koluchs
20.10.06, 10:40
Wczoraj o 20:45 Tomus zasna na zawsze i byl ze swoim braciszkiem pewnie teraz
sa razem bylam przy nim jak odchodzil trzymal mojego palca i czulam jak w
ostatnich minutach sciska go tego nie zapomne do konca mojego zycia umylysmy
go i pierwszy raz i ostatni przewinelam i ubralam Tomusia bardzo plakalismy a
z nami pielegniarki jest okropny bol niewiem jak mam zyc i niewiem Dlaczego
moje dzieci chcialabym krzyczec lecz nie moge tesknie za nimi brakuje mi ich
BOZE Dlaczego Dlaczego mi zabral Dlaczego nie sa z nami