Dodaj do ulubionych

kaski rowerowe w PL..?

01.08.13, 23:39
no wlasnie..jak to jest w Waszych miastach? Wlasnie koncze 2,5 tygodniowy urlop wakacyjny w Pl i np w moim 80.000 miescie...widzialem tylko JEdnO dziecko w kasku.. reszta jezdzi bez kaskow..od rowerkow biegowych az po normalne.
Obserwuj wątek
    • batutka Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 00:49
      Ja mieszkam w Warszawie i widzę mnóstwo dzieci w kaskach.
    • minerwamcg Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 00:59
      No to nie wiem, gdzie się tak masowo nie nosi kasków - bo i w Warszawie i w Krakowie wyjątkiem jest raczej dziecko bez kasku.
      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 04:23
        tpmaszow maz.

        moze to kwestia Ceny. Tu ludzie zarsbiaja okolo 1200 netto...
        • bluemka78 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 07:39
          U nas na zadupiu większość dzieci w kaskach, ale ja przyznam ze nie zakładam sobie, ale jezdze polami, lasami i innymi bocznymi drozkami, jakos wdychanie spalin mnie nie kreci. Jak pewnie wiesz w pl trudno o drogi rowerowe, może w większych miastach są jakieś kawałki, ale to ciagle nikłe potrzeby. Moje dzieci jeszcze nie jeżdżą, jak zaczną bedą nosic.
          • ciotka.aka Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 08:37
            bluemko - nie rozumiem twojego toku rozumowania - to gdzie jeździsz nie ma znaczenia (na leśnym dukcie są niebezpieczne prze średniej prędkości korzenie, a na polnych/bocznych drogach bywają niespodziewane nasypy z piasku przez które łatwo o utratę równowagi. Podobnie nie rozumiem jakie znaczenie mają spaliny dla ochrony głowy.

            Miasto niespełna 400 tys. widzę dużo dzieci w kaskach (na rowerach, rolkach, hulajnogach) zarówno przed blokami jak i na ścieżkach rowerowych w miejskim lasku. Miasteczko ok 50 tys. (jesteśmy na wakacjach u moich rodziców) znacznie mniej dzieci w kaskach ale także da się zauważyć. Moi chłopcy jeżdżą za każdym razem, bez względu na pogodę - choć w upal bywa, że mają spocone głowy. Wczoraj dzięki byle jakiemu kaskowi (przyznam, że ten pierwszy to frajer - raczej dla obycia z kaskiem niż realnej ochrony) młody ochronił czoło przed zdarciem. Starszy ma już porządniejszy kask. Koszty jakie ponieśliśmy w pierwszym przypadku to ok. 30 zł, drugi lepszy - około 100.
            • bluemka78 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:50
              ciotka.aka napisała:

              > bluemko - nie rozumiem twojego toku rozumowania - to gdzie jeździsz nie
              > ma znaczenia (na leśnym dukcie są niebezpieczne prze średniej prędkości korzeni
              > e, a na polnych/bocznych drogach bywają niespodziewane nasypy z piasku przez kt
              > óre łatwo o utratę równowagi.

              Owszem ma znaczenie, co innego wywalić sie w polu na miękkim podłożu, czy w lesie, a co innego na asfalcie, do tego jeżdżąc naszymi wspaniałymi szosami bez pobocza narażasz sie na potracenie przez samochody, ktore przewaznie nie jeżdżą przepisowo, a rowerzystów często mijają na centymetry, tutaj widzę wielką różnice w bezieczenstwie.
              Jak żyje i odkąd pamietam jakos wie zdarzyło mi sie przewrócić na rowerze, a jeżdżę niemało i to głownie po górskim terenie w swojej okolicy.

              Podobnie nie rozumiem jakie znaczenie mają spalin
              > y dla ochrony głowy.

              Czy ja gdzieś napisałam, ze spaliny maja jakikolwiek związek z ochrona głowy? Nie, no niektórym upały szkodzą....
              • agar2208 do bluemka78 02.08.13, 15:01
                Kask powinno nosic się zawsze bez względugdzie się jeździ.
                Na bocznych nierównych drogach łatwiej o wypadek.
                A jak wytłumaczysz w przyszłości swoim dzieciom, że maja zakładać kask, skoro sama w nim nie jeździsz, jakich użyjesz argumentów
                • silje78 Re: do bluemka78 02.08.13, 15:30
                  a jak wytłumaczysz dziecku, że "jakaś tam" bajka jest nieodpowiednia dla niego? jak wytłumaczysz dziecku dlaczego nie może spróbować jasnego płynu w twojej szklance, nawet jeśli to tylko bezalokoholowe piwo?
                  myślę, że zwyczajnie. moja ola ostatni chciała oglada monster high (ma niespełna 6 lat). powiedziałam, że to bajka od 9 lat (nie wiem od ilu). powiedziała aha, lekko spuściła głowę i koniec tematu.
                  na rowerze jeździ w kasku.
                  • agar2208 Re: do bluemka78 02.08.13, 15:49
                    Wiesz trochę głupie porównania.
                    W kasku jeździ się dla bezpieczeństwa i jak wytłumaczyć dziecku żeby jeździło w kasku, skoro samemu się nie jeździ. Dziecko musi przestrzegać zasad bezpieczeństwa a rodzice nie?
                    • bluemka78 Re: do bluemka78 02.08.13, 17:16
                      Ja uważam inaczej i tak tez robię, a i nie zmienię tego dlatego ze jakas aga z forum tak napisała. Na motocykl zakładam kask i ubranie ochronne, rowerem po drogach nie mam ochoty jezdzic toteż kasku sie zakładam. Dzieciom zwyczajnie wytlumacze, ze trzeba nosic jak chcą jezdzic i koniec tematu. Ja jestem autorytetem dla moich dzieci i nie muszę sie przed nimi tłumaczyć. Jak mówię, ze piwa nie wolno, bo tak to tez nei ruszają.
                      • ciotka.aka Re: do bluemka78 03.08.13, 13:04
                        wątek dotyczył kasków, a nie tego gdzie jeździmy stąd lekko złośliwy przyznaję dodatek.

                        To, że nie wygrzałaś do tej pory nie znaczy, że rozbrykany kilkulatek z pieczołowitością będzie omijał korzenie na leśnej ścieżce zamiast cieszyć się wiatrem we włosach. Na razie jesteś autorytetem ale tak naprawdę wypracowujemy to poprzez nasze postawy a nie nakazy i zakazy. Życzę bezpiecznych wycieczek.
                        • bluemka78 Re: do bluemka78 03.08.13, 16:21
                          ciotka.aka napisała:

                          > To, że nie wygrzałaś do tej pory nie znaczy, że rozbrykany kilkulatek z pieczoł
                          > owitością będzie omijał korzenie na leśnej ścieżce zamiast cieszyć się wiatrem
                          > we włosach.

                          Jak w pierwszym poście na razie dzieci nie jeżdżą, jeżdżą na trojkolowcach z patykiem po trawie przed domem i kaskow do tych wyczynów nie zakładają, jak zaczną jezdzic same to bedą nosic i pewnie zaloza z uśmiechem na ustach jak sobie same wybiorą takie jakie im sie podobaja wink
                      • blue_romka chyba ci się autorytet z autorytaryzmem pomylił 03.08.13, 14:19
                        bluemka78 napisała:
                        >Ja jestem autorytetem
                        > dla moich dzieci i nie muszę sie przed nimi tłumaczyć. Jak mówię, ze piwa nie
                        > wolno, bo tak to tez nei ruszają.
                      • budzik11 Re: do bluemka78 03.08.13, 17:19
                        bluemka78 napisała:

                        > Dzieciom zwyczajnie wytlumacze, ze trzeba nosic jak chcą jezdzic i koniec tematu. Ja jestem autorytetem
                        > dla moich dzieci i nie muszę sie przed nimi tłumaczyć.

                        No toteż nie pisz, że im "wytłumaczysz" bo to żadne tłumaczenie tylko polecenie. Nic im nie tłumaczysz, "tak bo ja tak mówię" to żaden argument.
                        • camel_3d Re: do bluemka78 04.08.13, 13:37
                          czasem niestety inne argumenty nie przemawiaja... "ma tak byc i juz"..dziala najlepiej..
                          my mamy taki, a poniewaz takiego nidzie nie mozna kupic.. mlody robi furore i w przedszkolu i wogulesmile

                          wiec nosi go z dumasmile

                          https://www.rei.com/zoom/jj/64f99fd2-bd0c-4f0d-a518-b561b931563d.jpg/440

                          • bluemka78 Re: do bluemka78 04.08.13, 14:00
                            Fajny hehe
                            Dokładnie, jak jest 100 pytań do w wersji podwójnej to w końcu kończą sie racjonalne odpowiedzi i zaczyna sie bo tak i amen.
                          • dzoaann Re: do bluemka78 04.08.13, 14:27
                            A co to sa wogule???
                            • camel_3d Re: do bluemka78 04.08.13, 15:15
                              hehe...o kurde.... "wogole" smile))
                              • dzoaann Re: do bluemka78 04.08.13, 15:31
                                Hehe? W ogóle, wiesz od ogółu...
                                • camel_3d Re: do bluemka78 04.08.13, 16:05
                                  no tez pieknie...
                          • gazeta_mi_placi Re: do bluemka78 05.08.13, 12:56
                            Wieś tańczy i śpiewa.
                      • agar-ar Re: do bluemka78 04.08.13, 23:01
                        Ja nie namawiam cię do noszenia kasku, nie chcesz to twoja sprawa.
                        Ja swojemu dziecku jak czegoś nie pozwalam, albo coś nakazuję, to nigdy nie tłumaczę :" bo tak i koniec". Zawsze podaję argumenty.
                        A swoją drogą to nie chciała bym mieć takiego autorytetu.
                        • bluemka78 Re: do bluemka78 04.08.13, 23:34
                          agar-ar
                          > A swoją drogą to nie chciała bym mieć takiego autorytetu.

                          Też nie chciałabym mieć takiego, co to po polsku nie potrafi napisać poprawnie.
        • mikams75 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 08:42
          ja mysle, ze kask nie jest takim wielkim wydatkiem, poza tym nie musi byc nowka.

          Dodam, ze wg mnie kaski powinny byc obowiazkowych "gratisem" do kazdego rowerka i wowczas problem z zakupem by nie sitanial. ale czy wtedy tez kazdy by zakladal?
          • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:39
            raczej nie, moje dziecko ma kask, ale mu nie zakładam na biegówkę, bo nie widze póki co takiej potrzeby
            • mikams75 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 16:55
              a kiedy bedziesz widziec potrzebe?
              Nawyk trzeba wyrabiac od poczatku. Poza tym nie wiesz kiedy walnie glowa o jakis murek czy kraweznik nawet jadac powoli.
              • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 17:46
                biegając tez mozna upasc i walnąc w kraweznik, widzę potrzebe np. wówczas gdy jeździ z tatą na rowerze w foteliku
                • e-kasia27 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 21:58
                  drzewachmuryziemia napisała:

                  > biegając tez mozna upasc i walnąc w kraweznik,

                  No właśnie, i pewnie dlatego widziałam dzisiaj na placu zabaw bawiące się dziecko ubrane w kask.

                  Paranoja z tymi kaskami teraz, niedługo trzeba będzie je na stałe dzieciakowi do głowy przylepić, bo wszędzie przecież czyha niebezpieczeństwo rozbicia sobie głowy - na ulicy, w szkole, w tramwaju, domu, nawet na kanapie.
                  • mikams75 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 23:57
                    dziecko inaczej upada majac przy sobie tylko rece i nogi a inaczej majac jakis dodatkowy sprzet miedzy nogami. Nie ma porownania.
                  • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 10:27
                    e-kasia27 napisała:

                    > drzewachmuryziemia napisała:
                    >
                    > > biegając tez mozna upasc i walnąc w kraweznik,
                    >
                    > No właśnie, i pewnie dlatego widziałam dzisiaj na placu zabaw bawiące się dzie
                    > cko ubrane w kask.


                    to 100% glupota.. bo dziecko moze na kasku zawisnac, zahaczyc sie o cos..itd.. kask jest tylko do jazdy na rowerze i biegaczu .
            • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 20:24
              drzewachmuryziemia napisała:

              > raczej nie, moje dziecko ma kask, ale mu nie zakładam na biegówkę, bo nie widze
              > póki co takiej potrzeby


              jak wyrznie, jak moje glowa w ziemie to zobaczysz potrzebe. Mlody zjezdzal na biegowce z gorki, stracil panowanie i upadl. uderzyl glowa o ziemie. gdyby nie mial kasku pewnie by to sie skonczylo szpitalem.
              • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 01:17
                jak zacznie zjeżdzac z górek, to mu założęwink
                • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 10:26
                  drzewachmuryziemia napisała:

                  > jak zacznie zjeżdzac z górek, to mu założęwink

                  moze sie tez na chodniku przewrocic... chcesz to ryzykuj..w suie to twoje dziecko...
                  • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 15:24
                    chyba trzeba by miec wybitnego pecha, zeby jadac po prostej drodze ze srednia predkoscia upasc akurat tak, zeby walnąc mocno głowa w kraweznik. całe dziecinstwo przejezdzilismy na rowerach, hulajnogach, łyzwach bez kasku i w zyciu nie słyszałam o takim przypadku. Ale jak zacznie zjezdzac z górek bez hamowania to mu założę.
                    • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 04.08.13, 00:50
                      Zakladam, ze twoje dziecko jezdzi tez bez fotelika i bez pasow..bo my tak jezdzlsmy i trzeba miec pecha, zeby doszlo di w ypadku...
                      • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 04.08.13, 01:01
                        tu akurat nie trzeba miec wybitnego pecha niestety, a za naszych czasów pewnie faktycznie prawdopodobieństwo wypadku samochodowego było mniejsze
                        • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 04.08.13, 06:24
                          drzewachmuryziemia napisała:

                          > tu akurat nie trzeba miec wybitnego pecha niestety

                          I tu sie mylisz.... Wiecej dzieci lamie sie na rowerach niz ma wypadki.
                          • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 04.08.13, 11:28
                            nie mówimy o połamanych konczynach, bo przed tym kask nie chroni, mówimy o urazach głowy
                            • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 04.08.13, 13:23
                              wiesz..rob jak chcesz..twoje dziecko. jak sie cos stanie bedziesz sobie zarzucala, ze nie przypilnowalas..jak si enic nei stanie..bedziesz pisala. "a mojemu dziecku nic nie bylo"...

                              rob jak wolisz.
                              • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 00:53
                                dziękuję za pozwolenie
                                • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 10:21
                                  to nie pozwoleni..to po prostu twoj wybor czy zalezy ci na dziecku i jego bezpieczenstwie czy nie...
                                  • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 12:59
                                    tak camel zapewne tylko tobie zalezy na dziecku a jak ktos w kwestii bezpieczenstwa postepuje inaczej niz ty, to mu na dziecku nie zalezy
                                    • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 14:06
                                      najwyrazniej ci nie zalezy. nie ma czegos takiego jak kwestia bezpieczentwa. dziecko powinno miec kask jezdzac na laufradzie tak, samo jak powinno miec fotelik w aucie.

                                      ale jak napisalem..to jest tylko twoja sprawa i ty odpowiadaszza dzeicko, jezeli uwazasz, ze twoje jest na 100% bezpieczne bez kasku..to si emylisz..i trzymam kciuki zebys nie musiala tego sprawdzic na skorze dziecka.

                                      rob co chcesz.
                                      • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 14:28
                                        oczywiscie ze nie jest na 100 % bezpieczne, jak w większości sytuacji w zyciu. Jak na razie, po przygodach naszych dzieci sądząc, wychodzi na to, ze lepiej szacuję prawdopodobienstwo niebezpieczenstwa niz ty, więc daj juz spokój.
                                        • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 15:40
                                          <wychodzi na to, ze lepiej sz
                                          > acuję prawdopodobienstwo niebezpieczenstwa niz ty, więc daj juz spokój.

                                          ubawilas mnie..nie jestes w stanie wogole oszacowac. wypadek to cos czego sie nie da kompletnie przewidziec. i w tym problem. to tak jak tutaj pewna mama pisala, ze jej corka jest w 100% bezpieczna bo maja duze auto, i na pweno pies jej nie pogryzie, bo jakby zobaczyla psa na ulicy to by po policja zadzwnila...

                                          never mind.

                                          rb co chcesz
                                          • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 22:13
                                            rzeczywiscie nie rozumiemy się, ale to nic
                                            • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 22:52
                                              Tu nie ma nic do rozumienia.....
                                              Auto > fotelik
                                              Rower > kask

                                              Mozna w obu przypadkach zrezygnowac...ale czy warto ryzykowac... Nie wiem. Ja uwazam, ze nie.
          • a_weasley Re: kaski rowerowe w PL..? 23.08.13, 00:35
            Mkams75 napisała:

            > Dodam, ze wg mnie kaski powinny byc obowiazkowych "gratisem" do kazdego rowerka

            ...skutkiem czego:
            - rowerki by zdrożały o cenę kasku, na ogół byle jakiego, bo po co się wykosztowywać
            - człowiek, który już ma kask (żywotność kasku jest większa niż rowerka), płaciłby w efekcie za kolejny, bo nie ma gratisów, jest tylko sprzedaż wiązana
            - a i tak każdy młody wykształcony z wielkiego miasta by wiedział, że kaski fabryczne są do rzyci i trzeba kupić kask z wodotryskiem, bo tylko wąsaci janusze z Podkarpacia są tak głupi, żeby dzieciom dawać jeździć w fabrycznym.
            • powerextension Re: kaski rowerowe w PL..? 26.08.13, 01:11
              Nawet wąsaci Janusze uczą się na swoich durnych błędach. Podczas wypadku lepszy fabryczny kask niż goły łeb i bejbi warzywo.
              To tak jak niektóre bezrobotne mędrki dopiero po mega dzwonie i skasowaniu auta zauważają, że lepiej wozić dziecko w foteliku niż w kartonowym pudle.
    • ania2003i2011 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 07:41
      jakie 80 tys. mieszkancow !? ledwo tam chyba jakos 65 tys. - jest roznica smile
      ja mysle, ze po prostu masz zboczenie zawodowe i po prostu widziales tylko dzieci bez kasku smile
    • aniaurszula Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 08:57
      u nas na wiosce sa dzieci w kaskach ale niestety wiekszosc jezdzi bez i na zdezelowanych rowerach. pokutuje opinia ze jak dziecko nie pozdziera kolan itp to zero przyjemnosci z zabawy
    • budzik11 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 09:51
      camel_3d napisał:

      > widzialem tylko JEdnO dziecko w ka
      > sku.. reszta jezdzi bez kaskow..od rowerkow biegowych az po normalne.

      No i co z tego? Kaski nie są obowiązkowe. Moje dzieci jeżdżą bez i póki mnie nikt nie zmusi, nie będę kupować.
    • dwellajna Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 09:57
      camel_3d napisał:

      > no wlasnie..jak to jest w Waszych miastach? Wlasnie koncze 2,5 tygodniowy urlop
      > wakacyjny w Pl i np w moim 80.000 miescie...widzialem tylko JEdnO dziecko w ka
      > sku.. reszta jezdzi bez kaskow..od rowerkow biegowych az po normalne

      A ja wlasnie spedzilam kilka dni w Berlinie i mam stamtad identyczna obserwacje - dzieci na laufradach i zwyklych rowerkach, 95% bez kasków. No i co?
    • slonko1335 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 10:48
      U mnie(Szczecin) jednak zdecydowana większość dzieci w kaskach. Za to jak chodziliśmy zimą na łyżwy to dzieci w kaskach były wyjątkiem.
    • aniasa1 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 12:08
      warszawa, moje dziecko bez kasku. Nie osiaga zawrotnych predkosci, raczej z tych mega ostroznych, nie korzysta ze sciezek rowerowych. Owszem moze sie grzmotnac i na osiedlowej alejce, ale rownie dobrze moze spasc ze zjezdzalni...... Ja optuje aby na siezkach obowiazywaly jakies przepisy a wewnatzr osiedla wola i odpowiedzialnosc rodzicow.
    • gazeta_mi_placi Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 13:02
      O matko, kolejna niemiecka powsinoga co to po znalezieniu się po zachodniej stronie granicy wszystko co polskie zaczyna śmierdzieć.
    • gazeta_mi_placi Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 13:07
      W Krakowie dużo dzieci jeździ w kaskach, często spaceruję w okolicy która jest popularna wśród rowerzystów, rodziców z dziećmi i spacerowiczów.
      Wczoraj widziałam dwóch chłopców z kundelkiem na rowerach, bez kasków, bez rodziców pilnujących na każdym kroku i przypomniało mi się własne dzieciństwo, bez kasków (nikt nie umarł), bez rodziców za każdym krzaczkiem, kundelek biegł za rowerem i widać, że i małemu rowerzyście i psu sprawiało to wielką radość, aż przyjemnie było popatrzeć.
      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 20:26
        ja wiem...twoje dzieci beda jezdzily niepozapinane pasami..bo my nei musielismy...

        ja jezdzilem z ojcem po 800 km do niemiec i nie mialem pasow..siedzialem lub bawilem sie na tylnym siedzeniu..

        rozumiem, ze twoje dzeici beda bez fotelikow i pasow..bo kiedys tak bylo..
      • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 10:59
        gazeta_mi_placi napisała:

        i przypomniało mi się własne dzieciństwo, bez
        > kasków (nikt nie umarł),

        Skad wiesz, ze nikt nie umarl spadajac z roweru na glowe? Bo ty zyjesz? Hmmmmm ciekawy tok rozumowania.....
        • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 23:42
          To jak z fotelikami w samochdach... My jezdzilismy bez i " nikt nie umal" bo nikogo takigo nie znamy...
    • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:33
      moje dziecko jeździ na biegowym bez kasku i widze sporo też bez
      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 20:27
        drzewachmuryziemia napisała:

        > moje dziecko jeździ na biegowym bez kasku i widze sporo też bez

        wspolczuje... jak sie walnie glowa w beton (jak moje) to zmienisz zdanie...
    • magdagg2 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:33
      60 tys miasto na polnocnym wschodzie Polski, dzieci w kaskach to wyjatek niestety, najczesciej to turysci. moj jak jedzie rowerem na plac zabaw to i tam kasku nie zdejmuje, bawi sie w nim.
      wogole malo rowerkow biegowych jest. jedyna hulajnoge mini micro (oprocz naszej) miał chłopczyk nie stąd, przyjechał na wakacje.
      tak samo jak crocsy na nogach. jak widze u kogos crocsy to na 99% jest to turysta a nie miejscowy.
      z czego to wynika? moj jezdzi na puky, ma mini micro, w obu kask na glowie, nosi crocsy, ecco itp.
      a reszta nie zna, nie mam pojecia. zacofanie, brak pieniedzy?
      • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:38
        wiesz moje dziecko tez nosi ecco i ma rower puky (choc nie jeździ w kasku!), ale az tak niepojętna nie jestem,by nie wiedzieć, dlaczego wiele innych dzieci nie ma firmowych rzeczy
        • agar2208 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 14:57
          W mojej miejscowości tez mało dzieci w kaskach, nie wspomnę o dorosłych ( powinni dawać dzieciom przykład).
          Mój zawsze jeździ w kasku bez względu czy na rowerze, czy hulajnodze, czy mąż jedzie a on siedzi w foteliku rowerowym. Sami też jeździmy w kaskach.
          Widziałam pewna sytuację, jak mama z tata kazali zakładać swojej córce ( gdzieś 11 letniej kask), sami oczywiście nie mieli, a ona się buntowała, że dlaczego ma zakładać kask jak oni nie mają.
          Moim zdaniem powinien być obowiązek jazdy w kaskach.
          Podobnie jest z jazdą dzieci samochodem, często widzę dzieci jadące bez fotelika, a nawet stojące z tyłu. Moja znajoma wożąca niemowle bez fotelika na moja uwagę odpowiedziała mi , że przecież ona jest przypięta i mocno trzyma dziecko.
          Masakra jakaś moim zdanie rodzice sa nieodpowiedzialni i już.
      • silje78 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 15:34
        wymień jeszcze kilka markowych produktów, które masz w domu/swojej szafie, a których nie widziałaś w 60tys mieście na północnym wschodzie polski.
        pustogłowie czy otępienie posłoneczne?
        • agar2208 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 15:45
          Mam nadzieje, ze to nie było do mnie
          • silje78 Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 10:35
            do panny, która nadziwić się nie mogła, że ludzie w jej biednej (jej słowa) miejscowości nie latają w crocsach...
            mieszkam w gdańsku, biedny czy nie, zbyt wielu dzieciaków w crocsach nie widuję. w ecco częściej, ale dla mnie ecco to żaden wyznacznik luksusu. tak naprawdę ecco, geox'a itp. można kupić za połowę ceny polskich marek.
      • mikams75 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 17:26
        > z czego to wynika? moj jezdzi na puky, ma mini micro, w obu kask na glowie, nos
        > i crocsy, ecco itp.
        > a reszta nie zna, nie mam pojecia. zacofanie, brak pieniedzy?

        Jak ktos nie ma tych marek to oznacza zacofanie lub brak pieniedzy? Wooow big_grin
        • magdagg2 Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 18:48
          nie jestem idiotka za ktora mnie uważacie smile

          nie chodzi mi o to ze nie maja, bo jestem swiadoma biedy w moim miescie. Chodzi mi o znajomosc pewnych marek i na jakosc
          -zaczepia mnie pani na placu zabaw, pyta o buty (syn w crocsach) czy faktycznie takie dobre jak mowia. wiec jej mowie ze owszem, a bo ona widziala w markecie promocja jest, po 20 zł sa to moze by kupila. wiec jej mowie ze niech kupuje ale to nie bedzie to samo bo to zywica tamto plastik lub pianka. nie wiem czy mnie pojela
          -sprzedawalam wozek, do wozka dawalam fotelik maxicosi cabrio fix, pani kupujaca mowi fotelik jak fotelik, dla niej bez roznicy czy fotelik z zestawu do wozka czy z testami, bezpieczny. wiec jej powiedzialam ze ma gwiazdki w testach to sie zdziwila
          -kolezanka wymieniala fotelik, chciala maxi cosi priori xp, ale drogi, pojechala do sklepu, pan wcisnal im jakis o dziwnej nazwie twierdzac ze to to samo co maxi cosi wiec po co przeplacac. i kupili bo skoro pan powiedzial, choc ja im mowilam o testach, gwiazdkach, bezpieczenstwie itd.
          - kolezanka kupuje dziecku buty zimowe no name za 80zł, po miesiacu musi kupic nowe, bo tamte popekaly, rozkleily sie. kupuje drugie wydajac znowu 80zł. ja kupuje markowe odpowiednio wczesniej, za 120 zł, moje dziecko ma nogi suche, cieple i jeszcze je potem sprzedam. kto oszczedzil? choc ciagle mowie jej ze moze kupic buty teraz i bedzie dziecko mialo dobre buty. ale nie, bo jak to zimowe buty w lato
          -kolezanka kupuje swojemu dziecku ubrania zimowe na rynku, ja kupuje z membrana, wodoodporne. jej dziecku ciagle zimno, mokro, siedzi wiec cala zime w domu, bo choruje. moj chodzi codziennie na spacery, sanki, jest mu cieplo i dobrze. ona wydaje na leki, ja wydalam na kombinezon. no i potem ten kombinezon sprzedam i wyjdzie mnie taniej niz jej rynkowy

          nie ma swiadomosci marki rozumiesz? ze jak kupisz dobre, co nie znaczy drozsze, to zyskasz. ze jak kupisz lepszy rower, np. puky to go pozniej sprzedasz, a zwyly marketowy najprawdopodobniej nie bedzie sie nadawal do sprzedania.

          • minerwamcg Re: kaski rowerowe w PL..? 02.08.13, 22:11
            Krótko mówiąc, koleżanka jest biedna, a ty bogata. Ok, to już wiemy. I co z tego wynika?
          • betty842 Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 10:56
            > nie chodzi mi o to ze nie maja, bo jestem swiadoma biedy w moim miescie. Chodzi
            > mi o znajomosc pewnych marek i na jakosc

            A ja się nie do końca z tobą zgodzę.Mam i markowe rzeczy i no name. I nie zawsze markowe oznacza lepsze niż no name i odwrotnie. Po prostu trzeba wiedzieć co się opłaca kupić markowego a co nie. Ja kupiłam synowi rowerek biegowy no name za 120zł na allegro i powiem ci,że teraz jeździ na nim 3 dziecko i nadal jest w porządku i nic się z nim nie dzieje.Jeśli chodzi o ubranka mam dużo markowych ciuchów i zdarzają się buble kiedy to po kilku praniach koszulka jest cała "w karku" ponaciągana.Dlatego czasem wolę kupić w ciucholandzie bo widzę,że nawet po iluś tam praniach ciuch wygląda jak nowy. Spodnie dresowe do przedszkola kupuje na allegro za 25zł (no name) i są rewelacyjne-nie kulkują się i ogólnie dobre jakościowo. Buty....kupowałam tańsze ale często było faktycznie tak jak piszesz-rozwalały się lub zimowe nie były ciepłe.W tym roku pierwszy raz w życiu kupiłam droższe buty na zapas (sandały na przyszły rok) bo była wyprzedaż i zobaczę czy mi się udało trafić z rozmiarem.Kiedyś kupiłam buty na zapas i niestety okazały sie za małe wiec się zraziłam ale może teraz się uda. Tak wiec ja nie do końca się zgadzam,że tylko firmowe rzeczy są dobre,można kupić tańsze rzeczy dobrej jakości tylko trzeba wiedzieć co lub gdzie. A jeszcze wróce do butów. Kiedyś mój kuzyn dał buty zimowe po swoim synu dla mojego.Buty za 220zł z firmy olang. Nie dość ,że sztywne jak buty narciarskie to jeszcze młody miał w nich lodowate stopy....Aha a crocsy moi synowie mają,zawsze podróbki i jestem z nich zadowolona. Zdarzyło się raz czy dwa,ze pasek się urwał ale wtedy po prostu chodzą w nich jak w klapkach.
        • camel_3d co to sa te crocsy??? 02.08.13, 20:30


          te kapcie z gumy??
          https://photos6.spartoo.de/photos/402/40267/40267_350_A.jpg

          no my nie mamy..a co w nich jest takiego fajnego? serio pytam..
          • minerwamcg Re: co to sa te crocsy??? 02.08.13, 22:08
            A bo ja wiem? Dzieci to lubią. Też mam - wygodne, dobre nad wodę, na piasek, na wsi chodzę w nich cały dzień.
            • sonrisa06 Re: co to sa te crocsy??? 03.08.13, 06:19
              Ja wiem o czym pisze magdaag2, bo sama cos takiego obserwuję. Jak widzę dziecko w crocsach to też się zastanawiam skąd przyjechało. Dziecka na mini-micro nie widziałam nigdy, tutaj nie ma takich hulajnóg. Rowerki biegowe dopiero od niedawna zaczęły się pojawiać. To wszystko wynika z biedy, ludzie się nie interesują markowymi rzeczami, bo myślą, że ich nie stać, nie przetłumaczy się, ze można kupić na wyprzedażach itp. Znam ludzi, którzy wcale do CH nie chodzą - chodzą tylko na bazary, bo mają w głowie zakodowane, że na "butiki" ich nie stać. Jeśli się nie stykacie z biedą, pochodzicie z bogatszych rejonów Polski, dużych miast, to tego nie widzicie.
              Moja córka jeździ w kasku i już parę razy kask uratował jej głowę. Na osiedlu jest wyjątkiem.
              A i żeby nie było, moje dziecko nigdy nie miało crocsów (ani oryginalnych, ani podróbek) ani mini-micro.
              Mieszkam w świętokrzyskim.
              • little_fish Re: co to sa te crocsy??? 03.08.13, 10:43
                też staram się kupować porządne rzeczy dla dzieciaków, ale przy crocsach wymiękam - mój starszy syn ma czwartą parę tego lata wink Całe szczęście, że marketowe, bo bym zbankrutowała
              • magdagg2 Re: co to sa te crocsy??? 03.08.13, 16:16
                dziekuję że chociaż Ty rozumiesz o czym ja mowię smile
                • mikams75 Re: co to sa te crocsy??? 04.08.13, 09:23
                  ja tez rozumien tylko do glowy by mi nie przyszlo wytykanie.
    • betty842 Re: kaski rowerowe w PL..? 03.08.13, 10:33
      Ja mieszkam na wsi (2000 mieszkańców) i w kasku jeździ tylko czwórka dzieci-moi dwaj synowi i dwaj synowie mojej kuzynki-to wsio.
    • patrzalka Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 00:52
      W ostatnie dni lipca Młoda jeździła w Parku Rodego w kasku rowerowym. Hmm, w sumie jeśli nie widziałeś jej, to byłoby to już DRUGIE dziecko w Tomaszowie Maz. w kasku.
      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 05.08.13, 06:48
        No to nie widzialem...pewnie o innej porze bylismy smile))
    • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 10:56
      tez od lat to obserwuje w Gdansku na promenadzie wzdluz plazy. Nie rozumiem tej niecheci do kaskow. I te tlumaczenia ze jezdze wolno, jezdze po lesnych duktach.....ech....TO ZUPELNY BRAK WYOBRAZNI, ktory moze kosztowac zycie.


      My jezdzimy duzo na rowerach, glownie wyscigowych. Oczywiscie w kaskach. Nie wydalam polecenia moje corce by jezdzila w kasku. Ona dokladnie wie dlaczego ma jezdzic w kasku. W tym roku w Gdansku jest wystawa o ludzkim ciele - Human Body - sa plakaty na miescie reklamujace. Na jednym z nich jest popiersie bez skory - widac co mamy pod skora. I moja corka pokazujac ten plakat mowi do cioci jezdzacej bez kasku, ze jezdzac bez kasku ryzykuje, ze inni zobacza co ma w glowie - tak jak na tym plakacie. Ciocia zupelnie nie zalapala i tylko sie smiala. Ona jezdzi wolno.....
      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 06.08.13, 23:45
        Bo jak mowi drzewochmurzziemia wyzej...ona umie szacowac bezpieczenstwo... A wypadki to zdarzaja sie innym i mzna na ewno ich uniknac.
        • ponponka1 Wypadki zdarzaja sie tylko innym 07.08.13, 09:38
          Drzewochmuraziemia i inne tu niejezdzace w kaskach sa dla mnie wlasnie tymi innymi....
        • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 07.08.13, 23:34
          napisałam ze najwidoczniej umiem szacowac niebezpieczenstwo lepiej niz ty skoro twoje dziecko miało jakies tam urazy a moje nie...skoro czytanie ze zrozumieniem przekracza twoje mozliwosci, to chociaz nie przekłamuj do innych moich słów
          • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 07.08.13, 23:47
            No..czyli w dalszym ciagu nie rozumisz co to jest wypadek...
            • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 10:08
              a Ty nadal nie rozumiesz, ze dzieci sa bardzo rózne, ich umiejetnosci i uważnosc tez, nie załozysz jednemu kasku i od razu rozwali sobie głowe, a inny nigdy nie rozwali sobie nawet kolana, bo zanim cokolwiek zrobi, pomysli 20 razy - oczywiscie i jemu moze sie cos przytrafic, ale ryzyko jest nieporównanie mniejsze, byc moze z gatunku tych: szedł ulica i cegła mu spadła na głowę. Za to jest 35 stopni i nie wyobrazam sobie tej fontanny potu pod kaskiem i wątpliwej przyjemnosci jazdy w takich warunkach.Ale zapewne napiszesz mi, ze mózg w całosći jest wazniejszy i trudno będzie dyskutować z tak demagogicznym argumentem.
              • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 10:46
                drzewachmuryziemia napisała:

                > a Ty nadal nie rozumiesz, ze dzieci sa bardzo rózne, ich umiejetnosci i uważnos
                > c tez, nie załozysz jednemu kasku i od razu rozwali sobie głowe, a inny nigdy n
                > ie rozwali sobie nawet kolana, bo zanim cokolwiek zrobi, pomysli 20 razy - oczy
                > wiscie i jemu moze sie cos przytrafic, ale ryzyko jest nieporównanie mniejsze,
                > byc moze z gatunku tych: szedł ulica i cegła mu spadła na głowę.

                Ale ryzyko jest - i temu ryzyku ma zapobiec kask

                Ale zapewne napiszesz mi, ze mózg w całosći jest
                > wazniejszy i trudno będzie dyskutować z tak demagogicznym argumentem.

                Bo mozg jest wazniejszy niz pot. Spytaj sie lekarza a nie wymachujesz demagogia, albo raczej popisujesz sie nieznajomoscia nie tylko fizyki ale tez i biologii o matematyce i rachunku prawdopodobienstwa nie wspominajac.

                Za to wyraznie pokazujesz, ze lubisz grac w rosyjska ruletke.
                • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 11:29
                  tak sobie pomyslalam, ze powinnas sie przejsc do najblizszego szpitala/pogotowie i pogadac o potrzaskanych glowach rowerzystow,
              • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 10:50
                drzewachmuryziemia napisała:

                > a Ty nadal nie rozumiesz, ze dzieci sa bardzo rózne, ich umiejetnosci i uważnos
                > c tez,

                o tak, szczegolnie logiczne myslenie i przewidywanie w wieku 3 lat smile)) hehehe


                >nie załozysz jednemu kasku i od razu rozwali sobie głowe, a inny nigdy n
                > ie rozwali sobie nawet kolana, bo zanim cokolwiek zrobi, pomysli 20 razy

                a skad wiesz, ze twoj pomysli? podpisaliscie umowe ze bedzie myslal?

                >Za to jest 35
                > stopni i nie wyobrazam sobie tej fontanny potu pod kaskiem i wątpliwej przyjemn
                > osci jazdy w takich warunkach.

                dla mnei bezpieczenstwo jest wazniejsze. Tobie wisi i powiewa..ale jak pisalem twoje dziecko.
                • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 12:20
                  taki juz ma temperament, ze mysli az za duzo, pyta czy moze cos zrobic itd raczej się boi róznych rzeczy, wiec nie zjedzie ni stąd ni zowad szelenczo z górki. poza tym ma rewelacyjna koordynację. co do tekstu o rosyjskiej ruletce: nie uwazam, ze ryzyko roztrzaskania sobie głowy przez moje dziecko na rowerku biegowym jest porównywalne z rosyjska ruletka. Drugi syn ma zupełnie inny temperament i z nim to moze byc róznie...ma niecałe 7 mies i raczkuje po całym domu i zaczyna wspinac sie po meblach, u niego między pomysłem a realizacją mija sekunda...Koncze juz ten tamat, bo jak widac kazdy wie swoje, ale ja przynajmniej nie narzucam innym swoich pomysłów na dbanie o dzieci. Póki co foteliki są obowiazkowe a kaski nie i to rodzic decyduje.
                  • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 14:14
                    moje tez pytalo..a reke sobie w przedszkolu zlamal bo spadl z lawki...

                    jezeli uwazasz, ze twojemu sie nic nie moze stac bo ono sie pyta..to jestes w bledzie.. wypadki to cos czego sie nie da przewidzeic.. ktos moze w niego wjechac, moze mu sie kierownica przekrecic, moze jechac i wpadnie w pekniecie asfaltu.. tysiace rzeczy moze sie zdarzyc... A ty sie mozesz ludzic, ze jemu si enic nie stanie... Tak samo mozesz nie uzywac fotelika, bo przeciez ostroznei jezdzisz i na pewno nie spowodujesz wapdaku...


                    dobra konczmy te dyskusje i mam wrazenie, ze zdajesz sobie sprawe z tego jakie bzdety wypisujesz. I zebys si enei musiala o tym przekonywac..
                    • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 15:09
                      wiem dobrze, ze moze mu sie cos stac, ale uwazam, ze ryzyko powaznego urazu głowy nie jest duze i w sumie niewarte tej dyskusji
                      • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 15:33
                        zalamalas mnie w tej chwili...



                        > wiem dobrze, ze moze mu sie cos stac, ale uwazam, ze ryzyko powaznego urazu gło
                        > wy nie jest duze i w sumie niewarte tej dyskusji
              • mikams75 Re: kaski rowerowe w PL..? 09.08.13, 13:00
                moje dziecko jest z tych bardzo ostroznych, nie szaleje, tez rozwaza zanim cokolwiek zrobi. Ale od zawsze jezdzi w kasku. W moim foteliku w kasku a jak dostala biegowke to tez od razu w kasku, nawet jej do glowy nie przyszlo, ze moze byc inaczej. W naszej okolicy dzieci jezdza w kaskach bez wyjatkow. Kask to czesc wyposazenia roweru i tyle.
                Nie bede tlumaczyc - ojjjj... teraz nie probuj zjechac z gorki, chocmy do domu po kask. Nie bede szacowac od jakiej predkosci robi sie niebezpiecznie. Po prostu kask jest na glowie i nie musze tego dziecku wcale tlumaczyc.
                Poza tym kask ma dziurki dla cyrkulacji powietrza. Czapka z daszkiem tez chroni glowe przed sloncem a nie ja przegrzewa.
                • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 09.08.13, 14:52
                  cicho.. jakbys umiala dobrze oceniac niebezpieczenstwo i twoje dzeicko myslaloby 20 razy zanim cos zrobi to nie musialoby wogole kasku nosic.. a tak to masz nieroztropne dziecko i sama nie potrafisz ocenic niebezpieczenstwa... a i fundujesz dziecku pocenie glowy.. w te upaly.. no... big_grin

          • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 10:13
            drzewachmuryziemia napisała:

            > napisałam ze najwidoczniej umiem szacowac niebezpieczenstwo lepiej niz ty

            jezdzac bez kasku udowadniasz, ze nie umiesz zupelnie szacowac niebezpieczenstwa - tzn. wagarowalas na lekcjach fizyki
            • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 10:50
              no co ty..ona ma dzeicko, ktore 20 razy mysli zanim cos robi wink

              • drzewachmuryziemia Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 12:21
                tak, tak własnie jest i niestety jest to przyczyną wielu jego problemów, ale trzeba troszkę wiecej wyobraźni i moze wiedzy by to pojąć
                • agar2208 Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 13:44
                  pomimo tego, że Twoje dziecko jeździ ostrożnie , to nie da się przewidzieć co może się stać.
                  Po co kusić los. Ktoś np może zahaczyć o dziecka rower i dziecko zgubi równowagę, może nagle wylecieć kot, pies, ptak, dziecko może wówczas gwałtownie zahamować. Może najechac na kamień, korzeń itp. Różne rzeczy sie zdarzają.
                  Tak jak jazda samochodem, ty możesz jeździć ostrożnie i dobrze, ale np ktoś może najechać na ciebie itp.
                  Dziwią mnie wypowiedzi niektórych rodziców, że kaski nie są obowiązkowe to ich nie zakładają.
                  Ktoś musi wam z góry narzucić, sami nie potraficie dbać o bezpieczeństwo swoich dzieci?
                  • camel_3d Re: kaski rowerowe w PL..? 08.08.13, 14:11
                    wiesz, zeby do takich wnioskow dojsc trzeba myslec logicznie... kiedys jakas mama mowila, ze jej dzieciom sie nic nie stanie, bo ona jezdzi ostroznie..a co z innymi? a.. to nie ma znaczeia. Tu tez.. genialny 3 latek mysli 20 razy zanim cos zrobi, ale ktos nie pomysli i bedzie wypadek.. ale co tam.. wazne, ze jej dziecko mysli.. przynajmniej ma taka nadzieje wink
    • camel_3d drzewochmuryziemia..masz tu... 08.08.13, 15:57
      i nawet nei byla na rowerze...

      CZYTAJ
      • drzewachmuryziemia Re: drzewochmuryziemia..masz tu... 08.08.13, 17:58
        no własnie, nie była na rowerze, zamontuj dziecku kask na stałe, to będzie najrozsądniejsze, i jeszcze jakiś pancerz, zeby jakies skomplikowane złamanie się nie przytrafiło (na rowerze lub spadając z ławki w przedszkolu) i nie uczyniło z twojego dziecka kaleki. camel,naprawdę skończmy już, każdy ma swoją drogęwink
        • camel_3d Re: drzewochmuryziemia..masz tu... 09.08.13, 09:27
          logiczne myslenie nie jest twoja mocna strona...
          • drzewachmuryziemia Re: drzewochmuryziemia..masz tu... 09.08.13, 12:26
            za to twoją słabą stroną jest ocenianie, udzielanie nieproszonych porad i wtrącanie się w życie innych
            • camel_3d Re: drzewochmuryziemia..masz tu... 09.08.13, 14:50
              no raczej dzieciom w matematyce nie pomozesz....
    • aurinko Re: kaski rowerowe w PL..? 23.08.13, 00:58
      Trójmiasto - mało które dziecko jeździ bez kasku.
      • ponponka1 Re: kaski rowerowe w PL..? 27.08.13, 11:21
        Na promenadzie wzdluz morza 80% bez kasku. Dorosli 99% bez kaskow. To moja obserwacja z ostatnich trzech lat. Nie wiem jak to jest poza Brzeznem, Przymorzem i Zaspa.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka