kate219 05.09.13, 09:20 Syn rano jak się ledwo obudzi pierwsze co mówi dzisiaj już masz wolne? serce pęka mi z bólu. Brakuje mi już argumentów aby go rano zmotywować, żeby wstał? Co Wy mówicie swoim przedszkolakom? Powodzenia w dalszym prowadzaniu dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mood_indigo Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 09:32 U nas sprawa jest od początku jasna - dzieci muszą chodzić do przedszkola, bo rodzice muszą chodzić do pracy, żeby zarabiać pieniążki, za które kupuje się wszystko wszystko. To tak ogólnie, a bardziej szczegółowo w przypadku kiepskiego humoru rano - ciepłe kakao na obudzenie, samodzielny wybór ciuchów i stały punkt programu - wybór przez córę smakołyku, który jej przyniosę kiedy po nią przyjdę - soczek, banan, czasem czekoladka albo wafelek. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 09:39 wynagradzanie dziecku obowiązek? hę? i to jeszcze słodyczami? Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo wro-tka 05.09.13, 09:51 Hm, raczej nasz miły zwyczaj. Wiesz, warzywa, owoce i miód też dostaje Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: wro-tka 05.09.13, 10:07 no myślę ale to bez znaczenia. generalnie dzieci nie wynagradza się żywnością, a tym bardziej słodyczami. ogromny procent otyłych twierdzi, że w dzieciństwie byli nagradzani słodyczami i mają nawyk w stresie oraz w radości do sięgania po jedzenie. Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo Re: wro-tka 05.09.13, 10:12 Ale ja jej nie wynagradzam czekoladą za to, że bez szemrania spełni swój obowiązek wobec rodziny i społeczeństwa i pójdzie do przedszkola W domu godzina 15-16 jest porą przekąski, jest nią także po odebraniu z przedszkola. To NIE jest nagroda. Natomiast fakt, że rano może sama zadecydować co zje po obiedzie w przedszkolu działa na nią motywująco. Zwykle wybiera owoc albo sok, ale tak, zdarza się słodycz. Nie demonizujesz Ty czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: wro-tka 05.09.13, 10:17 być może żarcie i słodycze to mój czuły punkt. patrząc jak rówieśnicy są zalewani słodyczami a potem cierpią na próchnicę albo otyłość to mnie krew zalewa. Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo Re: wro-tka 05.09.13, 10:23 A tu się zgodzę. Tyle tylko, że to nie odnosi się do mnie i mojej córki Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: wro-tka 05.09.13, 10:29 to tylko się cieszyć choć... pozostawienie wyboru smakołyku dziecku może się kiedyś obrócić przeciwko rodzicu, bo może nadejść dzień, w którym wafelek lub czekolada będą stałym wyborem. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: wro-tka 05.09.13, 10:44 wierzę... ale będziesz znów musiała się gimnastykować przy tłumaczeniu Odpowiedz Link Zgłoś
feronique Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 10:57 No myślę, że gdyby nam nikt nie wynagradzał obowiązku chodzenia do pracy, to pewnie mało kto by się fatygował. Choć ja akurat nie mam tego problemu, bo moje dziecię się nie buntuje. Albo za małe jest jeszcze albo po prostu uwielbia przedszkole. Nigdy nie było dyskusji na temat zasadności porannego wychodzenia z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 11:05 ee tam jest wiele rzeczy bez wynagrodzenia a i tak je wykonujemy i bez podskoków z radości Odpowiedz Link Zgłoś
sinceramente Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 10:00 Też "uwielbiam" tych rodziców (i dziadków), którzy popołudniu będzą do przedszkola z batonikiem, lizakiem czy innymi duperelami. Pomijam już fakt, że dziecko się do takich sytuacji przyzwyczaja. Po miesiącu takie dziecko pędzi do mamy z okrzykiem "co mi dziś kupiłaś?" A jeśli akurat mama nie kupiła (bo sądzi, że to tylko taki "miły zwyczaj"), to jest foch (widziałam takie sceny). Większy minus tej sytuacji jest taki, że inne maluchy w szatni patrzą, że "Jaś dostał od mamy batonika, ja też bym chciała..." i już jest płacz. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 10:09 innymi dziećmi to my się nie przejmujemy. zawsze będą różnice społeczne, zwyczajowe, kulturowe, fizyczne. nasze zasady są nasze i ich się trzymamy. myślę raczej, że to mimo że miły gest to jednak dość ryzykowny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo sinceramente 05.09.13, 10:20 Przeczytaj moją odpowiedź do wro-tki, nie będę się powtarzać. Sytuacja którą opisujesz nie odnosi się do mnie, moja córka nie dostaje przekąski w szatni tylko za furtką i nie uzależnia od niej swojego pójścia do przedszkola. Przeczytałaś to co chciałaś przeczytać, nie to co napisałam, ale ponieważ wyraźnie odnosisz się do mnie - grzecznie odpowiadam, choć zdaję sobie sprawę, że zostałam już wrzucona do określonego wora zuych_rodziców. Enjoy. Odpowiedz Link Zgłoś
kj-78 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 22:14 Moje dzieci jak je odbieram sa glodne (tak, to norweskie przedszkole bez obiadkow i podwieczorkow) i zawsze cos mam dla nich w samochodzie, zeby te 15 min do domu jakos przezyly. Moje dzieci uwielbiaja gryzc selera naciowego, marchewke, ogorka, ostatnio dostaja po 3 sliwki, a czasem malutka paczke rodzynek. Nie rozmawiamy o tym rano, ale jak po nich przychodze, to zawsze pytaja, co mam do jedzenia. Uwazam, ze to mily zwyczaj, ktory beda z usmiechem wspominac w przyszlosci. A przegryzke dostaja w samochodzie, inne dzieci nie patrza i nie zazdroszcza. Nie widze w takim drobnym codziennym rytuale niczego zlego Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 09:38 że życie jest brutalne i taki jego los do emerytury poważnie... mnie też wstawanie i chodzenie do pracy nie sprawia radości... co piątek wykonujemy dziki taniec wykrzykując, że weekend, że spanie, że wolność. i kuma bazę. ale nie zmienia to faktu, że codziennie słyszę: nie chce iść do przedszkola a chodzi już drugi rok. w sumie to często słyszę samą siebie - Boże jak mi się nie chce! normalne. Odpowiedz Link Zgłoś
beliska Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 09:53 wro-tka napisała: > że życie jest brutalne i taki jego los do emerytury Moja też łapie takie postawienie sprawy, ale to konkretna dziewczynka, a ja od zawsze konkretna matka i od małego stosuję, że jest mus w pewnych kwestiach i tak trzeba. Finito. Natomiast mnie w dziecinstwie zadne argumenty nie były w stanie przekonac, że przedszkole jest fajne. Było koszmarne, zbędne, znienawidzone przez całe długie 4lata. Do tej pory nie znoszę tej instytucji. Cieszę się, że moje dziecko lubi i jest inne pod tym względem od mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d bo ja ide do pracy, a ty do przedszkola.. 05.09.13, 09:45 i to byl moj argument... Odpowiedz Link Zgłoś
kate219 Re: bo ja ide do pracy, a ty do przedszkola.. 05.09.13, 10:00 Wszystkie te argumenty są wykorzystywana , wczoraj chciał żebym przyszła po niego z rowerkiem dzisiaj z ulubionym misiem. Mówię mu że tam się nauczy fajnych piosenek wierszyków, że dzieci na niego czekają i do że ja idę do pracy a Ty do przedszkola też ale na to ma odp. to ja pójdę do babci jak zawsze (babcia nie pracuje). Twierdzi, że za długo mu czekać na mnie do obiadku i mam przychodzić wcześniej, i tak chodzi tylko od 8 do 12:30 . Odpowiedz Link Zgłoś
mood_indigo kate219 05.09.13, 10:07 Nasza też ma takie dni: "nie chcę iść do przedszkola, nie lubię przedszkola, przedszkole jest głupie" - wtedy powtarzam, że rozumiem, że tak teraz czuje, mnie też się czasem nie chce, każdemu się czasem nie chce, ale muszę chodzić do pracy, a ona do przedszkola. Spokojnie ale konsekwentnie. Najważniejsze to nie odpuszczać i powtarzać się jak zdarta płyta, w końcu zaskoczy, że po prostu nie ma wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: bo ja ide do pracy, a ty do przedszkola.. 05.09.13, 10:12 zaciśnij zęby i tyle... dzieciak się nie przekona, a nawet jak się przekona to co jakiś czas będzie wyskakiwał z podobnymi tekstami i nie ma co się cackać. przed nim szkoła, stresy, matura, egzamin na prawo jazdy i takie tam miłe i niemiłe okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
dianaro Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 10:00 Takie jest życie - dorośli do pracy - często takiej, której nie lubią, ale muszą a dzieci do przedszkola, Tak właśnie mówię mojemu synowi, który do przedszkola chodzi już 4 rok i szczerze go nienawidzi - jego słowa. My chodzimy do pracy, a często nam się nie chce, bo musimy zarabiać pieniądze, a jego "pracą" jest pobyt w przedszkolu - zabawa, uczenie się, bieganie po podwórku. Jak czasem mówię to niego, że chętnie się z nim zamienię, to stwierdza, że jednak przedszkole nie jest takie złe. Serce mi nie pęka, bo tak już jest. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 10:09 Mój syn ma 6 lat i od zawsze jakos z oporami do przedszkola chodził. Teraz już ma brata z którym się bawi w domu (młodszy ma 2,5 roku) ale wczesniej argumenten nr 1 było to,że w przedszkolu nareszcie bedzie miał się z kim bawić. Jak miał te 3-4 lata to wciaż w domu narzekał,ze mu się nudzi,że nie ma się z kim bawić itd,wiec jak jak miał iść do przedszkola,a nie chciał to zawsze mu mówiłam,że tam są jego koledzy i bedzie się z nimi bawił i co najwazniejsze NIE BEDZIE SIĘ NUDZIŁ tak jak w domu. Jak już miał 5lat i musiał chodzić do przedszkola z obowiązku (a w domu już się nie nudził bo miał brata z którym się bawił) to wytłumaczyłam mu,że w Polsce WSZYSTKIE 5-latki muszą chodzić do przedszkola i żaden jego 5-letni kolega nie siedzi w domu tylko musi chodzić do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 21:11 w zasadzie nic wielkiego. powiedzialam jej ze mama i tata chodzą do pracy, a ona bedzie chodzic do przedszkola i to jest jej praca. teraz cała dumna mowi ze "idzie do pracy". Odpowiedz Link Zgłoś
klubgogo Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 05.09.13, 21:13 nic nie musiałam nigdy mówić, córka zawsze była pozytywnie nastawiona (w głównej mierze przeze mnie) i zawsze w podskokach biegała do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
kate219 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 09:07 Dziecko było przyugotowywane juz od zimy, było na dniach otwartych mówiło sie w domu o przedszkolu o tym co sie tam dzieje , że mama tez chodziła do przedszkola, i widzę że nic to nie dało. Dzisiaj poszedł, widziałam , że rozpłakał się po wyjściu z toalety bo idąc na sale mówił ze chce siusiu a teraz siedzi i cały czas płacze nawet przy śniadaniu cały czas wszystkim mówi , że jak zje mamusia zaraz po niego przyjdzie a nigdy nic takiego nie mówiłam, zawsze mówie , że po obiadku. To co mnie tez nie pokoi wczoraj powiedział , że on nie chce tam chodzic bo nie umie narysować serduszka że nie umie tak ładnie tańczyć , ale wydaje mi się że to już sobie wymyśla, bo ma nadzieje że mama odpuści, a jestem juz coraz bliżej tej decyzji, tak tak wiem , że źle zrobię ale jak patrze jaki on jest tam nieszczęśliwy to lepiej niech siedzi z babcia bo wolę widziec uśmiech na jego twarzy a nie ponurą minę i zalane łzami oczęta. Odpowiedz Link Zgłoś
betty842 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 09:51 A ile twój synek ma lat? Może pisałaś ale nie pamietam a nie chce mi się szukać...Jeśli ma 3 latka to ja moooooze bym odpuściła i posłała go od "drugiego półrocza" lub za rok ale to już konsekwentnie bez odpuszczania. U nas przedszkolu wisi kartka z informacją tego typu:jeśli dziecko któregoś dnia tupnie nóżką,że nie chce iść do przedszkola to nie ulegać bo później bedzie to wykorzystywane. Odpowiedz Link Zgłoś
patir23 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 09:35 To ja mam to samo. Mojego 5 latka odprowadza maz, ja w domu z racji trudnej ciazy, musze sie oszczedzac, za kazdym razem wyje ze nie chce juz nawet w domu. I tez twierdzi ze inni sie bawia a on siedzi i placze. Wraca zmeczony i caly zaplakany, odpuscic nie mozemy bo to juz przymusowa zerowka. Czasem cos tam sie chyba bawi bo mowi ze uczestniczy w koleczku i jakies rysunki robi ale wiekszosc placze... Sama juz nie wiem jak to dalej bedzie... on twierdzi ze placze za mna bo ciagle w jego glowie jest mysl o mamie... juz nie wiem jak tlumaczyc zeby zapomnial i sie czyms zajol wtedy mu czas zleci. codziennie mowi ze bedzie plakal. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 10:31 czasami się nie da... czasami trza zabrać dziecko (jak jest taka możliwość). ja jak miałam 4,5 roku to z zazdrości, że moja mama siedzi z noworotkowym bratem rankiem wyłam a już przy pierwszej okazji na podwórku przedszkolnym uciekałam przez płot. po kilku takich akcjach z policją kazali mnie zabrać rok później nie miałam już tego problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 10:36 Ale jej dziecko ma 5 lat i obowiązkową zerówkę, więc nie da się zabrać dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kate219 syn w maju skończył 3 latka .... 06.09.13, 11:42 a może skrócić mu ten czas pobytu , i zabierać przed obiadem? tylko czy nie wykorzysta tego, bo dzieciaki to małe mądrale . Odpowiedz Link Zgłoś
patir23 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 11:43 No wlasnie nie da sie... Odpowiedz Link Zgłoś
q_fla Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 11:55 Napiszę szczerze, że dobrze że się nie da, bo za rok chyba twoje dziecko idzie do szkoły (popraw mnie jeżeli się mylę) i teraz jest ostatni dzwonek na to, żeby go trochę usamodzielnić. U dzieci okres adaptacyjny jest różny, mija dopiero pierwszy tydzień. Odpowiedz Link Zgłoś
wro-tka Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 07.09.13, 11:54 ale to było ogólnie... ale chyba Cię to przerasta. Odpowiedz Link Zgłoś
jul-kaa Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 06.09.13, 20:16 Mówimy, że my do pracy, ty do przedszkola. I że rozumiemy, że czasem się czegoś nie chce. Ja jeszcze wykorzystuję różne domowe aktywności, o których synek ma opowiedzieć pani: pokażesz, jak mama przyszyła ucho pieskowi (ucho urwało się w przedszkolu), opowiesz pani, jakie ciasteczka piekliśmy, pokażesz, jak pięknie wyciąłeś helikopter (rysunek przyniesiony z przedszkola). Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 07.09.13, 09:11 kazdy ma swoje obowiazki: dorosli chodza codziennie do pracy, starsze dzieci do szkoly, mlodsze do przedszkola. To ich praca. Dla kazdego na jego poziomie. Dzialalo i dowartosciowywalo dziecko, ktore czuo sie nobilitowane (bo jak dorosle . Zreszta problemow w zasadzie nie bylo, dziecko chetnie maszerowalo do przedszkola i rownie chetnie wracalo do domu. Zawsze dobrze, ale tu duza zasluga byla personelu przedszkola, ktory nalezycie troszczyl sie o dobrostan dzieci. Pierworodny nie mial takiego szczescia ze swoim przedszkolem, wiec jesli dziecko sie skarzy, to przyczyn raczej nalezy szukac w przedszkolu, a nie w dziecku. Tylko, ze mozliwosci wplywu na atmosfere w przedszkolu i podejscie personelu sa zwykle mocno ograniczone Odpowiedz Link Zgłoś
mojemieszkanie24 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 07.09.13, 10:43 powiedzieć prawdę zamiast mówić, że mama mu coś załatwić. Rodzice MUSZĄ chodzić do pracy, by zarabiać pieniądze itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mamciunia_kamciunia2 Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 07.09.13, 10:49 to ojcowie muszom chodzic do pracy a dzieci powinny z matkami zostac w domu i pujsc dopjero do szkoły przeczkola to zwykle przechowalnie i bjedne są te dzieci kture muszom tam chodzic Odpowiedz Link Zgłoś
milamala Re: Argumenty aby dziecko poszło do przedszkola 07.09.13, 14:36 mamciunia_kamciunia2 napisała: > to ojcowie muszom chodzic do pracy a dzieci powinny z matkami zostac w domu i p > ujsc dopjero do szkoły > przeczkola to zwykle przechowalnie i bjedne są te dzieci kture muszom tam chodz > ic Taka sama mysl mi sie nasunela. Po przeczytaniu postow to az mi sie serce kraje na mysl o tych wszystkich dzieciaczkach , ktore "szczerze nienawidza"przedszkola. Oczywiscie wiem, ze to kwestia finansowa. Ja ciesze sie, ze choc nam sie nie przelewa moge byc z dzieckiem w domu. Za pol roku zamierzam poslac moja mala do przedszkola, ale takiego w stylu: 2 razy w tygodniu po 3 godziny, nie na przechowanie tylko w ramach zabawy i socjalizacji. A co mowic dziecku kiedy nie chce isc do przedszkola a musi. Po pierwsze zastanowilabym sie czy dziecku chodzi o niechec do porannego wstawania czy problem tkwi glebiej w atmosferze gupy przedszkolnej, moze jakas pani przedszkolanka jest przez dziecko nie akceptowana. Jesli rzeczywiscie tylko o porane wstawanie chodzi to moze udaloby sie to jakos logistycznie rozwiazac i dziecko mogloby pojsc pozniej do przedszkola: zalatwic kogos, kto przychodzilby rano do domu, spokojnie wybudzal dziecko, w spokoju sniadanko a nastepnie o ludzkiej porze zaprowadzal do przedszkola. Moze moglaby to robic mama/tesciowa/ciocia/kuzynka/siostra albo jakasemerytowana pani z sasiedztwa , ktora nei ma nic do roboty i za pare zlotych tygodniowo chetnie podjelaby sie takiego obowiazku. Warto zainwestowac tych pare zlotych dla spokoju i szczescia wlasnego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś