Dodaj do ulubionych

pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.corke !

12.08.04, 20:00

wkurzylam sie dzisiaj na maxa - boze , dlaczego wlasciciele wielikch psow sa
pieprz... ignorantami i nie zakladaja im kagancow !!!

sytuacja :

godzina 11 , warszawa , pusto , wszyscy na wakacjach lub w pracy , bardzo
cieplo , zaraz bedzie upal ,jestem na spacerze z dziecmi , ide do piekarni po
bulki - piekarnia jest bardzo mala , miesci sie w malym budynku w ksztalcie
grzybka ,zostawiam 9-mies. corke na zewnatrz w wozku wszedzie sa okna -
widze , co mala robi , nie ma nikogo ani w srodku ( oprocz kasjerki )ani na
zewnatrz ,starsza corka wchodzi ze mna , wybieram trzy bulki i chleb ,
widze , ze do piekarni wchodzi dziewczyna mniej wiecej w moim wieku ) patrze
za okno :

dziewczyna przywiazala do murku swojego pieska rotweillera , na przeciwko
wozka z moja corka , "piesek" oczywiscie bez kaganca , momentalnie
zaciekawila go mala w wozku , wychodze na zewnatrz , zeby odstawic wozek ,
slysze pisk , moje dziecko glosno sie cieszy , ze piesek zdejmuje jej
skarpetke z nozki ,rotweiller ma skarpetke mojej corki w zebach , poczym
upuszcza ja na ziemie , " pani "pieska wola ....!
( imie 'pieska") : "skarpetka nie jest do zabawy ", czy cos rownie
infantylnego , kasjerka zwraca jej uwage , ze taki duzy pies i bez
kaganca , "pani" pieska kupuje cwiartke chleba pelnoziarnistego i mowi , ze
piesek "nie zrobi krzywdy , on lubi dzieci ". nastepnie odwiazuje
swoja "psinke" i oddala sie .
to wszystko dzialo sie bardzo szybko , trwalo chyba trzy minuty ...

podnosze skarpetke z ziemi , dziecko mam juz dawno na rekach , kasjerka
mowi , ze lubi zwierzeta i nie ma nic przeciwko itd , tylko ze strach
pomyslec , co by bylo , gdyby ten pies rozjuszyl sie piskiem mojej corki i
zapragnal ja ugryzc lub zrobic jej krzywde ...

wiem , wiem , co zaraz napiszecie - powinnam wejsc z wozkiem do srodka i po
sprawie - no i tak pewnie zrobie nastepnym razem - jednak ta piekarnia jest
naprawde mikroskopijnych rozmiarow , tak , ze jesli postawie tam wozek i
wejde , to zmiescza sie jeszcze dwie osoby - moja corka i kasjerka smile))
poniewaz piekarnia jest w okraglym budynku , to ma naokolo okna i wszystko
widac , poza tymw srodku nie bylo klientow , na zewnatrz tez nikogo dopoki
nie pokazala sie ta pańcia z pieskiem .

generalnie , to gdyby piesek byl w zlym humorze , to moglby nawet odgryzc
stopke mojej corce .

dodam , ze starsza corka ( 2 latka )zawsze lubila psy dopoki jeden glupi
kundel ( bez kaganca , a jakze ), wiekszy od niej nie obszczekal jej ze
wszystkich stron . rownie glupia "pani "tego kundla powiedziala do mojej
corki mniej wiecej " nie boj sie lalaczko , on lubi dzieci ". please , nie
wciskajcie mi kitu w stylu : " on lubi dzieci , nie zrobi krzywdy " . w koncu
to tylko zwierze .

co o tym myslicie ? o wychodzeniu na spacer z psami bez kagancow ?
pzdr.

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 20:06
      Godna podziwu bezmyślność panny z psem. Swojego psa zostawiam pod sklepami dość
      często ale w życiu nie przywiązałabym tak żeby blokował przejście, w pobliżu
      innego psa czy wózka.
      W kwestii kagańca to mam ambiwalentne odczucia: mój chodzi na smyczy a ponieważ
      jest to pies obronny więc prowadzenie go w kagańcu mija się z celem. Zbyt wiele
      razy byłam w sytuacji kiedy atakował psa i mnie inny pies, puszczony,
      bezkagańca i bez właściciela.
      • sowa_hu_hu Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 20:49
        jeśli właściciel idzie z psem , trzyma go na smyczy i nie ma kagańca (pies
        oczywiście smile to jest to sytuacja w porządku - ale kiedy ktoś spuszcza psa ze
        smyczy i on jest bez kagańca wtedy jest to totalnie bez sensu! sama tak kiedyś
        z psem chodziłam ale teraz jestem temu przeciwna! wcale sie koleżance nie
        dziwie - ja bym tej pannie powiedziała co o tym mysle! bez żadnej wyobraźni - i
        to przy małym dziecku - ręce opadają! niestety prawda jest taka że zwierzętom
        nie można ufać... ja mojemu psu nie ufam za grosz! taki jakiś dziwny jest ,
        agresywny - choć po kastracji poziom agresji wyraźnie spadł... jednak jak
        przychodzą jacyś znajomi z dziećmi piesek jest zamykany...
        • triss_merigold6 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 21:25
          Ja swojego znam i wiem, że nie lubi pisku, krzyku, gwałtownych ruchów czyli
          dośc typowych dla małych dzieci zachowań więc nie pozwoliłabym na obwąchiwanie
          dziecka czy wsadzenie łba do wózeczka (!). Inna rzecz, że on-ek dzieci omija.
          Podstawa to tak zachowywać się z psem żeby był nieuciążliwy dla innych ludzi,
          nie przestraszył, nie podbiegał itd.
          • zuzia_i_werka Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 21:31
            Mam duzego psa bo brodacza i mam tez małe dziecko.Mój pies nigdy-chyba ze w
            srodku nocysmile-nie wychodzi na spacer bez kaganca! Nie rozumiem tych ,którzy
            tak nie robią.Jednoczesnie Młodą od początku ucze,że pieski podziwia sie na
            odległość i nie ma mowy o dotykaniu obcych zwierzat. Ja wiem,że mój pies
            potrafi sie rzucic bo zdarzało mu sie to w przeszłości,teraz jest staruszkiem
            ale nie mam zamiaru ryzykowac.Nie wierze ludziom twierdzacym-mój pies to na
            pewno nie ugryzie...bla bla.Zwykła głupota i tyle.
      • umasumak Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 22:07
        triss_merigold6 napisała:

        mój chodzi na smyczy a ponieważ
        >
        > jest to pies obronny więc prowadzenie go w kagańcu mija się z celem. Zbyt
        wiele
        >
        > razy byłam w sytuacji kiedy atakował psa i mnie inny pies, puszczony,
        > bezkagańca i bez właściciela.

        Mam owczarka niemieckiego, który przeszedł szkolenie wojskowe na psa obronnego.
        Jest obowiązek prowadzenia takiego psa w kagańcu. Nie mija się to z celem.
        Wierz mi, nie chciałabyś oberwać kagańcem w przypadku ataku takiego psa.
        • ineta Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 11:44
          A moja On-ka naprawdę lubi dzieci co nie znaczy, że kiedykolwiek pozostawiam ją
          bez kontroli. Ale swoją drogą to bez kagańca najwyżej dziecko poliże a gdyby
          chciała to zrobić w metalowym kagańcu to mogłaby maluchowi rozbić nos. I nie
          znaczy to, że pozwalam jej się spoufalać z obcymi dziećmi, uznaję, że mój pies
          ma nie sprawiać kłopotu innym, straszyć itp, i już. I robię wszystko aby tak
          było. natomiast co do zaufania do własnego psa - to ja mojamu wierzę, że nie
          rzuci się na dziecko czy przypadkowego przechodnia ale nie ufam cudzym psom
          dlatego Asi się nie dziwię.
          A, za to nieustannie mnie dziwi jak niektóre mamusie pozwalaja spoufalać się
          pociechom z moim psem - nie znając go przecież - to przegięcie w drugą stronę!
      • elasz4 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 11:16
        Ja też się dołączę i w pełni zgodzę z Triss. Pies na smyczy TAK, ale z kagańcem
        to już nie jestem pewna.

        Ja nie mam kagańca i uważam, że jeśli pies jest na smyczy to OK.

        Ale panienka rzeczywiście bezmyślna.
      • tymulek Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 20:29
        Boze, im glupsi ludzie tym grozniejsze psy se kupuja. Mam dwie sunie, ale nie
        zostawiam pod sklepem, bo jak ide do sklepu to po zakupy a jak z psem to na
        spacer. A jako matka i jako "psiara" uwazam nasze spoleczenstwo za
        nieodpowiedzialne, pozbawione wyobrazni.....i w ogole nie bede kontynuowac bo
        sie denerwuje....
        Ostatnio na spacerze z duzej odleglosci biegl w strone nas tj wozka z
        Dzieckiem, meza i mnie kundel szczekajac od poczatku jak nas zauwazyl.
        Wlasciciel dwa razy od niechcenia go zawolal - bezskutecznie rzecz jasna a
        piesek sobie .... kiedy juz byl blisko probowalam odstraszyc kundla tradycyjnym
        sposobem -udajac ze rzuce w niego czyms podniesionym z ziemi - i gdybym byla
        bez chlopa to pewnie wlasciciel by mi "wpieprzyl".
    • bea.bea Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 22:31
      pies jest psem i niezależnie od stopnia jego łagodności i wielkości ( w
      mniemaniu właściciela ) powinien być prowadzony w kagańcu, regulują to chyba
      jakieś przepisy prawne o ile dobrze pamiętam.
      Miałam kiedyś wilczura super przyjaźnie nastawionego do świata, szkolonego i
      co....nie ugryzł 1500 razy, a za 1501 ugryzł sąsiadke, którą znał i jak się
      wydawało lubił....sama zostałam kiedyś pogryziona
      przez......latrelka...wielkość niewielka, a blizne mam do dziś....
      pozdrawiam beata
      • monika291 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 22:58
        Wiecie co owszem pies jest psem i ma instynkty zwierzece całkowicie
        naturalne,ale nigdy absolutnie nigdy nie zostawiłam dziecka w wózku przed
        sklepem jak się nie mieszcze wyciągam dziecko i wchodze z małą na rękach,nawet
        jak jest dużo do kupienia robie to na dwa razy(kupuje pakuje do wózka na dworze
        i kupuje jeszcze raz.)
        Sory ale jak by się coś stało to nie wina psa(ze niby taka rasa-której
        osobiście nie znoszę i mi się nie podoba to głupie zmodyfikowane genetycznie
        kejtry)ale z drugiej strony fakt kazdy właściciel zna swego psa i nie należy
        przewidywać z góry że panienka nie myśli przywiązując psa bez kagańca
        (generalnie np łagodnego-lubiącego dzieci itp).
        Szczerze przyznam bardziej oburza mnie fakt zostawienia dzidziolki przed
        sklepem niż ten pies(przecież tak samo mógł w nią np szczelić skoblem jaiś
        łobuziak z dalszej odległości lub podbiec jakiś inny zwierz i użreć)na pewno
        nie zdążyłabyś wybiec i obronić( bo niestey szczęscie ludzkie jest takie ze
        akurat byś płaciła czy cokolwiek innego)

        Monika Z Nikolą(29.07.03)
        • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 12.08.04, 23:41
          dobra , tylko ze to nie byl sklep ,tylko mala oiedlowa piekarnia 2 metry na
          dwa , z oknami naokolo ,warszawa srodek lata ,zero ludzi na ulicach .obok
          piekarni tez nie ma ani jednego sklepu , jest jakies biuro turystyczne
          najblizej . serio , to wszystko wyglada jak niezle zadupie i az dziwne , ze to
          miasto . ta opalona pancia ze swoim bydlakiem wylonili sie z nienacka zza
          zakretu . kobieta chyba nie ma wyobrazni , zeby takiego psa przywiazywac
          naprzeciwko wozka z dzieckiem i w dodatku przy samym wyjsciu z piekarni
          poza tym mam jeszce druga corke 2 letnią i bylam z nimi obiema wtedy .
          poza tym dziecka nigdy nie zostawilam przed zadnym sklepem w wozku ,generalnie
          nie chodze z nimi na zakupy , ta piekarnia nie kwalifikuje sie nawet do miana
          budki co dopiero sklepu ,opisalam w porzednim poscie jak to wyglada , chyba nie
          przeczytalas dokladnie ale ok jest pozno i goraco .

        • tynia3 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 08:59
          monika291 napisała:

          > Wiecie co owszem pies jest psem i ma instynkty zwierzece całkowicie
          > naturalne,ale nigdy absolutnie nigdy nie zostawiłam dziecka w wózku przed
          > sklepem jak się nie mieszcze wyciągam dziecko i wchodze z małą na
          rękach,nawet
          > jak jest dużo do kupienia robie to na dwa razy(kupuje pakuje do wózka na
          dworze
          >
          > i kupuje jeszcze raz.)
          > Sory ale jak by się coś stało to nie wina psa(ze niby taka rasa-której
          > osobiście nie znoszę i mi się nie podoba to głupie zmodyfikowane genetycznie
          > kejtry)ale z drugiej strony fakt kazdy właściciel zna swego psa i nie należy
          > przewidywać z góry że panienka nie myśli przywiązując psa bez kagańca
          > (generalnie np łagodnego-lubiącego dzieci itp).
          > Szczerze przyznam bardziej oburza mnie fakt zostawienia dzidziolki przed
          > sklepem niż ten pies(przecież tak samo mógł w nią np szczelić skoblem jaiś
          > łobuziak z dalszej odległości lub podbiec jakiś inny zwierz i użreć)na pewno
          > nie zdążyłabyś wybiec i obronić( bo niestey szczęscie ludzkie jest takie ze
          > akurat byś płaciła czy cokolwiek innego)

          ZGADZAM SIĘ W 100%, nic dodać, nic ująć.

          pzdr
          • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc -tynia3i maj03 13.08.04, 09:31
            "ZGADZAM SIĘ W 100%, nic dodać, nic ująć."

            1.to nie był sklep tylko osiedlowa , malutka piekarnia w okrągłym budynku z
            oknami naokoło , na totalnym zadupiu w upalnym , pustym mieście .

            2.wokól zero ludzi , zero sklepów , jeden samochód na godzinę po szosie , tak
            cicho , że słychać bzykającą pszczołę .

            3. do sklepów zawsze wjeżdżam z dzieckiem w wózku i z drugim dzieckiem za rękę
            lub nie chodzę z dziećmi na zakupy ,jeśli wiem , że spkojnie ich nie zrobię i
            że mogę to załatwić inaczej i szybciej . między moimi córkami jest 15 miechów
            różnicy , co oznacza , że czasem mogą być bardzo uciążliwe razem , szczególnie
            na zakupach .9 miesięczniak w wózku , 2-latka prowadzona za rękę .

            4. nie mam nic przeciw psom i innym zwierzakom .
            nie lubie jednak , kiedy ich własciciele reagują w stylu : " on nie zrobi
            krzywdy , on lubi dzieci ..."
            moja starsza córka została niedwno obszczekana przez jakiegoś kundla bez
            kagańca i nie na smyczy .
            od tej pory bardzo boi sie psów .
            właścicielka kundla rzuciła właśnie tekstem w stylu : " nie bój się laleczko ,
            on lubi dzieci "

            pozdrawiam ... idę na spacero !
            • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc -tynia3i maj03 13.08.04, 09:40
              aha , a dla mieszkających w Warszawie - ta piekarnia mieści się w okolicy Blue
              Pointu i Polsatu , w tzw. "grzybkach ". Jak sama nazwa wskazuje te budynki
              wyglądają jak grzybki . Obok piekarni jest jakieś biuro podróży i inne biura .
              Nie ma w bezpośrednim pobliżu żadnego sklepu spożywczego czy czegoś podobnego ,
              gdzie mogłoby być wielu ludzi . O 11 w południe , w upalne lato w Warszawie nie
              ma tam nikogo , tym bardziej łobuziaków , którzy strzelaliby czymśtam .Do pubu
              niedaleko i do piekarnii najczęściej przychodzą ludzie z Blue Pointu i z
              Polsatu o tej porze . Serio , to bardzo spokojna okolica .
          • bea.bea Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 11:10
            i tu znowu nasuwa sie powiedzenie punkt widzenia zależy od punktu siedzenia,
            albo raczej od sposobu robienia zakupów.
            bo tak , będąc w mieście i wchodząc do większego sklepu zawsze pcham się z
            wuzkie , i niech mnie ktos wywali...smile)
            ale jeśli idę na rynek i są tam malutkie sklepiki w których może zmieścić sie
            tylko 1 osoba...no może dwie, i właściwie muszę wejść np do 4rech, bo chleb, bo
            mięso , bo warzywa...to nie wyciągam za każdym razem dziecka z wózka,
            a jak np śpi, to co...?? budzić?
            zastanawia mnie czasami kiedy czytam posty i wiem że jesteście matkami takii
            jak ja , czy tak postępujecie jak piszecie , czy tylko moralizyjecie...

            bo ja nie wstydze sie tego , ze choć może w teori wiem że tak trzeba , to
            praktyka czasem jest zupełnie inna i nie wynika z lenistwa , czy głupoty...
            zdazało mi sie wieżdzać w miejsca niedozwolone autem tylko dlatego, że dziecko
            spało i żal by mi go było wyciągac z fotelika, więc wolałam mieć go na oku, i w
            samochodzie np. przed bankomatem , albo prosić pana parkingowego , by
            przypilnował śpiącego malucha, bo mnie nie było trzy minuty...moze jestem
            głupia , albo nieodpowiedzialna, ale taka jestem i rozumiem że nie zawsze
            wszystko jest białe
          • weronikarb do tyni i Moniki 16.08.04, 08:58
            Ja tez generalnie przed sklepem dziecka nie zostawiam, jedynie jak maly spi a
            ja ide na wies do sklepu-zero ludzi, maly ruch, ulica pare metrow od wejscia.
            Piszecie ze chodzcie dwa razy z zakupami i dzieckiem na reku - podziwiam bo ja
            zeby utrzymac mojego ruchliwego szkraba na rekach to juz jest dla mnie sztuka a
            jeszcze zakupy? No coz piszecie, ze duzo moze sie stac w czasie waszej
            nieobecnosci owszem moze, ale podam przyklad przed sklepem stoi matka z
            dzieckiem we wozku ona stoi obok budki, maz poszedl po zakupy i kilka sekund a
            przed wozkiem z piskiem opon zatrzymuje sie auto wozek wrecz na zderzaku -
            okazalo sie ze niby kierowca nie widzial sad A matka? Zamurowalo ja to trwalo
            tak szybko, ze wszyscy uczestnicy tej scenki poprostu zamarli i co stala i jak
            wiele by pomogla dziecku?
    • maj03 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 00:31
      A wiesz co , moze ta pani wyjscia do piekarni podobnie jak ty robienia zakupow,
      nie traktowala jako spaceru, w koncu nikogo wokol nie bylo, moze ten pies z
      reguly chodzi w kagancu...
      To tak na marginesie.
      Ten temat byl juz tyle razy walkowany , ze ... ja naprawde nie widze problemu,
      nie podoba ci sie ,zwroc uwage, odstaw wozek, odejdz, wezwij straz miejska etc.
      Rozsadnie myslac, zapewne ta pani wiedziala co robi, ale jak sie boisz ( jesli
      chodzi o ta rase tez bym czula niepokoj)to masz co najmniej piec rzeczy do
      zrobienia zeby nie czuc tego niepokoju.
      Ktos wspomnial o przepisach prawnych , dziewczyny !!!, czy jezdzicie po miescie
      50 km/h nie sadze ,a szybsza jazda jest rownie niebezpieczna jak spotkanie oko
      w oko z groznym psem.
      A wyprowadzanie psa w kagancu i na smyczy uwazam za barbarzynstwo,co ten pies
      ma za radosc ze spaceru , sorry, albo jedno albo drugie,takie jest moje zdanie
      i mam szczesliwego psa ;-0

      Pozdrawiam
      • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 00:47
        "A wiesz co , moze ta pani wyjscia do piekarni podobnie jak ty robienia
        zakupow,
        nie traktowala jako spaceru, w koncu nikogo wokol nie bylo, moze ten pies z
        reguly chodzi w kagancu..."

        ale ja byłam na spacerze i poszłam po drodze do piekarni ...

        barbarzyństwem jest , według mnie , trzymanie / hodowanie tak dużych psów w
        miastach , na blokowiskach , w za małych mieszkaniach itp.
        inaczej sprawa wygląda , jeśli masz dom , posiadłość , łakę w pobliżu , po
        której "pieseczek" może biegać .
        po cholerę stwarzać zagrożenie w dużym mieście i męczyć przy tym zwierzę ?

        poza tym babsko przywiązało pieska przy samym wejściu do piekarni , na
        przeciwko mojego wózka . wózek ustawiłam przodem do szyby , żebym mogła widzeć
        córkę .

        nie boję się psów . miałam bardzo dawno temu jednego . generalnie - ok .
      • bea.bea Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 07:15

        no cóż, masz racje co do jednej rzeczy, egzekwowanie prawa w naszym kraju jest
        na poziomie 0.
        Bo gdyby jedna czy druga osoba wiedziała, że zaplaci mandat to byłoby normalne,
        ze trzeba zbierać kupy, nie wyprowadzać na place zabaw ,mieć kaganiec nawet u
        latrelka, jeździc 50 itp.
        I nie mazamiaru kruszyć kopi o to ,że tak powinno być, bo nie wygram ze
        zwolenikami czworonogów, ale powiem jedno, jak ze wszystkim jest tak , ze gdy
        jakaś sytuacja dotknie twojego dziecka, lub ciebie to zapewniam cię nagle
        zmieni ci się optyka,
        bo czy nie uważasz,że barbarzyństwem jest trzymanie małego dziecka na balkonie,
        albo w wózku w piękny dzień ponieważ plac zabaw usłany jest "niespodziankami" (
        moje osiedle) i choć stoi duży znak to właściciele zwierzaków go olewają, matki
        dawno zaponiałyo tym,że jest piaskownica, zresztą bardzo ładna ( a wniej widmo
        toksoplazmozy lub inego świństwa)
        pozdrawiam....barbarzyńca jak najbardziej beatasmile
      • umasumak Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 08:36
        maj03 napisała:

        > A wiesz co , moze ta pani wyjscia do piekarni podobnie jak ty robienia
        zakupow,
        >
        > nie traktowala jako spaceru, w koncu nikogo wokol nie bylo, moze ten pies z
        > reguly chodzi w kagancu...
        > To tak na marginesie.

        Nie bądź śmieszna. Dziecko w wózku nikomu nie zgrza, pies bez kagańca tak.


        > Ten temat byl juz tyle razy walkowany , ze ... ja naprawde nie widze
        problemu,
        > nie podoba ci sie ,zwroc uwage, odstaw wozek, odejdz, wezwij straz miejska
        etc.
        > Rozsadnie myslac, zapewne ta pani wiedziala co robi, ale jak sie boisz (
        jesli
        > chodzi o ta rase tez bym czula niepokoj)to masz co najmniej piec rzeczy do
        > zrobienia zeby nie czuc tego niepokoju.

        Pani nawet jeśli wiedziała co robi ( w co wątpię), to nie powinna była
        zostawiać psa bez kagańca przywiązanego blisko wózka i to jeszcze w wejsciu do
        sklepu.


        > Ktos wspomnial o przepisach prawnych , dziewczyny !!!, czy jezdzicie po
        miescie
        >
        > 50 km/h nie sadze ,a szybsza jazda jest rownie niebezpieczna jak spotkanie
        oko
        > w oko z groznym psem.
        > A wyprowadzanie psa w kagancu i na smyczy uwazam za barbarzynstwo,co ten pies
        > ma za radosc ze spaceru , sorry, albo jedno albo drugie,takie jest moje
        zdanie
        > i mam szczesliwego psa ;-0

        Ja też mam szczęśliwego psa, choć wprowadzam go w kagańcu. Co do smyczy, to są
        miejsca gdzie psa można z niej spuścić żeby się wybiegał, ale nie są to napewno
        alejki osiedlowe. uważam, że barbarzyństwem jest trzymanie psa, szczególnie
        dużego w bloku, a nie prowadzanie go po ulicach na smyczy i w kagańcu. To
        akurat nazywa się ODPOWIEDZIALNOŚĆ. Jeśli chodzi o przestrzeganie prędkości, to
        uważam że sprawa jest poza wszelką dyskusją. Do szybkiej jazdy są autostrady, a
        nie ulice miejskie,
        >
        > Pozdrawiam
      • tymulek Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 20:51
        wiesz, akurat sytuacja jest dosc klarowna, pewne rasy wg prawa maja byc
        prowadzone i na smyczy i w kagancu - 9 ras jesli dobrze pamietam m.in. ta o
        ktorej mowa, do tego panienka przyszla jak juz wozek z Dzieckiem stal i powinna
        miec na tyle rozsadku zeby uwiazac psa w bezpiecznej odleglosci ((nawet bez
        tego cholernego kaganca) zwlaszcza ze rasa ta nie cieszy sie dobra opinia) a
        najgorsze jest to w tym wszystkim ze pies "dobral" sie do Dziecka i nie wiesz
        jaki mial zamiar ....
        A spacery bez kaganca mozna uprawiac w miejscach odludnych, łąkach np.
    • kama30 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 13:51
      Ja uważam, że błąd popełniła dziewczyna z psem. Nie powinna przywiązywać
      swojego psa tak blisko, że był w stanie ściągnąc dziecku skarpetkę!
      • maj03 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 15:08
        Tak, tak klocic sie nie bede bo ja wiem swoje a wy swoje, kazdy ma prawo do
        wlasnego zdania w demokratycznym kraju i ja je MAM smile
        Co do kup i nie sprzatania ich, to wlasnie wychodzi nasza kultura, chamstwo i
        ciemnogrod, masz psa, wychowaj go odpowiednio, traktuj rozsadnie, ale sam tez
        pokaz ze jestes swiadom posiadania zwierzaka. Ja naleze do takich swiadomych
        osob , ktore na spacer zabieraja woreczki foliowe i bedac na placu zabaw,
        zostawiaja psa przed ogrodzeniem. Co i tak nie uchrania mnie przed gadaniem,
        wtarcaniem sie i glupim gadaniem ludzi ktorym zapewne nie podoba sie fakt , ze
        ja wogole tego psa posiadam. Z 2 msc temu wrocilam do kraju i zaskoczyla mnie
        nagonka jaka sie prowadzi od pewnego czasu na psy, ludzie wrzucicie na luz,
        niedlugo wlasciele czworonogow beda musieli jezdzic z nimi za miasto zeby w
        spokoju z nimi pospacerowac, a nie ogladac sie co chwila czy jakas idiotka
        jedna z druga nie podleci i cie nie zbluzga, fuj.
        Nigdy nie mialam duzego psa i nie chce go miec, ale nie przeszkadzam zyc innym
        z takimi olbrzymami, jesli zas taki czworonog pojawi sie w okolicy moich dzieci
        to podchodze i pytam " czy piesek lubi dzieci czy nie ugrayzie itp.", poza tym
        obserwuje psa i widze czy jest pooddenerwowany, czy zachowuje sie bardzo
        lagodnie. Zaden pies z lagodnego misia nie zmienia sie nagle w bestie.
        Obawiam sie ras tzw. niebezpiecznych ale tez nie robie problemu jesli pies
        jest spokojny, po prostu odchodze.
        Nie zgadzam sie z ktoras z was ze nawet ratlerek musi nosic kaganiec, usmialam
        sie do lez, wiesz ile pieski takiej rasy waza pewnie do 5 kg, a z obserwacji
        wiem ze miesko trzeba im kroic na drobniutkie kawaleczki bo nie sa w stanie
        wiekszych kawalkow pogryzc, chyba ze spotkalas w swoim zyciu wscieklego
        ratlerka albo taki piesek dotkliwie cie pogryzl ( a ty wazac 10 razy wiecej od
        niego nie moglas sie obronic)to zwracam honor, choc moje 1,5 roczne dziecko
        doskonale radzi sobie z tak malutkimi psami.
        A autorka watku z tym tematem takze wydaje mi sie troszke przewrazliwiona ,
        moglabym opisac podobnie dzisiejsza sytuacje , kiedy idac do sklepu duzy pies
        na smyczy ale bez kaganca powachal moja 2,5 latke, rany!!! przeciez tez mogl ja
        ugryzc. Moze powinnam ci podziekowac za otwarcie mi oczu hehe.
        A tak na marginesie mnie rzeczywiscie zaden pies nie ugryzl i nie mam jakis
        traumatycznych wspomnien z tymi zwierzakani zwiazanych, pogryzl za to moja
        mame, ktora ma psa , kocha te zwierzaczki i widzac jakiegos olbrzyma na ulicy
        nie ucieka na druga strona tylko zagaduje i usmiecha sie, mysle wiec ze to
        takze nie jest problem , aczkolwiek trzeba miec dobre checi, a nie kazdy z nas
        je ma.
        Teraz mozecie sobie pojezdzic po tym co napisalam smile, a ja znikam... zyczcie
        mi milego wyjazdu z moimi dwunozkami i czworonogami.
        Pa
        • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 15:26
          "A autorka watku z tym tematem takze wydaje mi sie troszke przewrazliwiona ,
          moglabym opisac podobnie dzisiejsza sytuacje , kiedy idac do sklepu duzy pies
          na smyczy ale bez kaganca powachal moja 2,5 latke, rany!!! "

          Ok , tylko , że tamten pies nie powąchał ale zdjął mojej córce skarpetkę z
          nóżki .Równie dobrze mógł po prostu zdjąć jej tą skarpetkę razem z nóżką .Psy
          " tylko " wąchające moje dzieci to niestety codzienność.

          Myślę , że następnym razem wejdę do piekarni z wózkiem . Młodszą córkę wezmę na
          jedną rekę , starszą dwulatkę będę trzymała drugą , żeby nie uciekła i nie
          dotykała pieczywa .Bułki będę wybierać stopą .Jednocześnie zajmę prawie całą
          powierzchnię piekarni . Inni klienci poczekają z psami na zewnątrz .

          Jeśli zaś zobaczę na spacerze nadbiegającego do nas pieska bez kagańca ,
          potraktuję go i właściciela profilaktycznie gazem pieprzowym .W końcu nigdy nie
          wiadomo smile

          pozdrowienia !
        • bea.bea Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 16:02
          może to i śmieszne być pogryzionym przez latrelka.....ale uwież mi wtedy nie
          było to dla mnie smieszne, i w największej złosliwości nie życzę ci zeby twoje
          dziecko spotkalo na swojej drodze takiego "malutkiego" i "milutkiego' pieska.
          Bo uwież mi nawet jako super sprawny 1,5 roczniak, czy 4 ro latek, będzie na
          tyle wystraszony, ze jeśli ciebie nie będzie w poblizu nie da sobie rady nawet
          z chomikiem
        • bea.bea Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 16:10
          i wiesz co, jest mi bardzo przykro , ze tak rozsmieszyła cię ta sytuacja.......
          wtedy małej wystraszonej dziewczynki....

          ------
          nie śmiej sie dziadku z czyjegoś wypadku.....
    • jogaj Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 13.08.04, 22:47
      Skoro autorka watku nie zauwazyla wczesniej dziewczyny z psem,rownie dobrze
      mogla nie zauwazyc malolata z proca czy innego zagrozenia.
      Ja tez mam psa,nie prowadzam go w kagancu i trzymam w domu,nie wiem co za
      roznica czy duzy pies czy maly w mieszkaniu,to zalezy od rasy i temperamentu,a
      nie wielkosci psa.
      Co do kup na placu zabaw,to chyba tylko zalezy od mieszkancow,plac ogrodzic,jak
      jakis pies bedzie sie zalatwial we wnatrz to wezwac starz miejska w koncu sie
      ludzie naucza.
      Mojego psa czesto atakuja dzieci,chcac go glaskac i przytulac,gdzie wtedy sa
      ich rodzice?
      A tak poza tym to dajmy zyc innym,nie szukajmy tylko powodu zeby sie kogos
      czepic,czasm mi sie zdaje,ze ludzie sobie musza wymyslic jakis problem.
      Jola
    • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 14.08.04, 00:01
      Jogaj , ale gdzie ja napisałam , że tej dziewczyny nie zauważyłam ?
      Oczywiście , że ją zauważyłam !
      To wszystko działo się bardzo szybko i na bardzo małej , ciasnej przestrzeni .
      Dziewusia wygladała na moją rówieśniczkę . Wiem , że nie wszystkie kobiety mają
      dwoje malutkich dzieci w wieku 24 lat , tak ja ja smileale ta panna mogła wykazać
      się inteligencją i swojego bydlaka przywiązać trochę dalej a nie 20 cm. od
      wózka z małym , 9-miesięcznym dzieckiem . Całe zdarzenie trwało nie więcej niż
      3 minuty , ponieważ zaraz zainterweniowałam . Dobrze , że się skończyło tak jak
      się skończyło .
      Wiesz , najbardziej wqurzył mnie komentarz tej laski wypowiedziany cienkim
      głosikiem do pieseczka : " skarpetka nie jest do zabawy ", darling ...
      Dodam , że w tamtym miejscu nie kręcą się małolaty z procami ani starsze panie
      i panowie , bo za ciepło o tej porze dnia w maxymalny upał ,czasami jest za
      ciepło nawet matkom z dziećmi i te wolą wyjść na dwór trochę wcześniej lub
      później , żeby uniknąć popołudniowego skwaru .
      To takie typowe warszawskie zadupie . Obok jest Polsat i Blue Point .
      Osiedla są bardziej oddalone ....
    • blanqua Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 14.08.04, 20:20
      Witam

      Ciekawe skąd ta opinia, że pies miałby odgryźć nogę dziecku? I dlaczego pies
      nazywany jest bestią i innymi mało ciekawymi określeniami?
      Niestety, nagonka na psy jest obecnie faktem.
      A poczęstowanie psa i właściciela gazem pieprzowym...
      Jeżeli pies jest właściwie zsocjalizowany to dziecku nie zrobi najmniejszej
      krzywdy. Ten widać był zsocjalizowany jeśli dziecko potraktował tak przyjaźnie.
      O czym jego właścicielka powiedziała zresztą.
      A to, że mówiła do niego delikatnym głosem - wiedziała co robi. Gdyby zaczęła
      karcić, krzyczeć to widok dziecka skojarzyłby z czymś złym, nieprzyjemnym...
      Blanka
      • malgosia87 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 00:06
        Wiesz blanqua, jeżeli jest jakaś nagonka na właścicieli psów, to w dużej
        mierze sami sa oni sobie winni, własciwie sami jesteśmy sobie winni.
        Niefrasobliwość, ba głupota prowadząca do sytuacji podobnych jak opisana przez
        asię tylko utwierdza mhm.... nieentuzjastow psów w swojej opinii,bo gdyby
        rzeczony rotwailler był w kagańcu asia pewnie by nie napisała pt. "pies w
        kagańcu obwąchał moje dziecko" może by nawet nie zauważyła, że jej dziecko
        miało z nim bliskie spotkanie. Idąc dalej gdyby psy nie biegały luzem nie byłoby
        postow typu: " moje dziecko zostało polizane przez obcego psa/na moje dziecko
        skoczył pies, moze nie miał złych zamiarów i był nieduży, ale krew mnie zalewa
        bo dzieciak się niezle wystraszył, mam dość biegający luzem psów.., no chyba
        kupię gaz pieprzowy i następnym razem go użyję" itp. Autorkę wątku guzik
        obchodzi czy pies był dobrze zsocjalizowany, widziała wielkiego psa
        obwąchującego nóżkę jej dziecka i miała prawo sie przestraszyć. Ja w takiej
        sytuacji, będąc na miejscu tej dziewczyny, podobnie tzn. łagodnie skarciłabym
        psa, a potem autorkę wątku bardzo przeprosiła za swoją niefrasobliwość.
        Kończąc, zawsze lubiłam i lubię psy, od niedawna posiadam znów jednego, ale
        głupota niektórych właścieli mnie poraża. No i te psie odchody, bleeee
        niedobrze mi się robi..., zwłaszcza że znów od niedawna dokładniej przyglądam
        się trawnikom sad, ale to już temat na inny wątek.

        Pozdrawiam,
        Małgosia
        • gusia29 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 00:29
          Dla mnie stytuacja jest jasna, wina lezy po obu stronach. Wlascicielka psa
          powinna sie wykazac odrobina wyobrazni i przypiac psa dalej od wozka. Nie
          wnikam juz w to, ze byl bez kaganca ale sam fakt, ze mogl sie zainteresowac co
          w tym wozku sie tak rusza i po prostu go przewrocic, juz nie mowiac od
          najgorszym.
          Autorka watku tez nie jest bez winy (choc mniejszej), bo sama nigdy w zyciu nie
          zostawilabym dziecka samego przed sklepem. Nawet gdybysmy mieszkali na pustyni.
      • tymulek Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 21:03
        mysle ze mowiac do psa cieplym tonem dodala mu otuchy i nastepnym razem piesek
        rowniez zdejmie .....to co akurat zechce...
        • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 21:36
          "mysle ze mowiac do psa cieplym tonem dodala mu otuchy i nastepnym razem piesek
          rowniez zdejmie .....to co akurat zechce..."

          dokładnie tak ...
          potem sobie odeszła z pieskiem jakby nic się nie stało .
          gdyby piesek uszkodził moją córkę , to może by zareagowała .
          a że tylko skarpetkę jej z nóżki zdjął ...
          ojej ... przecież nic się nie stało , on tak lubi dzieci ...

    • jgosia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 10:56
      Obok w bloku starsza babeczka ma dwa ratlerki, które spacerują bez kagańca i
      bez smyczy. Pańcia jest dość obszernych rozmiarów i nie chce jej się chodzić za
      pieskami. któregoś dnia mąż czekał na mnie przed blokiem z naszym 3-letnim
      synkiem no i szła pańcia z pieskami. Pieski ruszyły w stronę Wojtusia, mały
      stanął wryty, przerażony, zaczął wołać "tata" a pańcia nic. Mąż oganiał pieski
      a ona, że "nie gryzą". W końcu pieski ruszyły na męża a on niewiele myśląc
      kopnął jednego (inaczej capnął by go w łydkę). Pańcia zbulwersowana, że piesek
      piszczy i chce wzywać policję. Mąż wyciąga komórę, nie ma sprawy dzonię na
      policję. Pańci już nie ma. Wczoraj już jeden piesek był na smyczy, niestety
      dość długiej. gdy zwróciłam uwagę, że drugiego też powinna uwiązać, myślałam,
      że mnie zlinczuje.
      Inna sytuacja: wysiadam z chłopcami z windy. Jeszcze dobrze nie otworzyłam
      drzwi a tu wpada wilczu prawie tak duży jak mój Wojtuś. Oczywiście bez kagańca
      i smyczy. Mały w pisk. Piesek owszem wygląda na łagodnego, widać, że młody, ale
      mój synek tego nie wie. delikatnie zwracam uwagę właścicielowi i co słyszę? "On
      nie gryzie". Ludzie! Gdyby pies nie "gryzł" to by zdechł! Czy już wszyscy do
      reszty ogłupieli na punkcie czworonogów?!
      Lubię pieski i inne stworzenia, ale ludzka głupota sięga zenitu. jak słyszę, że
      pies nie gryzie mam ochotę "przywalić". Nie jestem pewna swoich reakcji a mam
      mieć 100% pewności jak zachowa się mój pies?
      • ankanka Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 11:29
        A może by tak zdrowy rozsądek zastosować?
        Postępując zgodnie z nim asia nie tarabaniła się do piekarni wielkości guzika
        skoro dzieciaka miała na wyciagnięcie ręki.
        Nie przesadzajmy.Dziecko niejednokrotnie w swojej karierze oddala się od matki
        na tyle,że może być ofiarą chłopca z procą.Rozumiem,że Wy już do końca życie
        będziecie chodzić za dzieckiem,aby nie oberwało....
        To jednak NIE OZNACZA
        że zdrowy rozsądek pozwala na pozostawienie psa (ostrego z natury,a jakie
        wychowanie zafundowali właściciele otoczenie nie musi wiedzieć)w pobliżu małego
        dziecka,tak że piesio miał dostęp do wózka i dziecka.
        Ktoś sobie może NIE ŻYCZYĆ aby jego małe dziecko było obwąchiwane przez psa,o
        zdjęciu skarpetki nie wspomnę i dlatego piesek powinien być przywiązany w
        takiej odległości,by nie miał dostępu do wózka.
        Kropka.

        To mówię jako właścicielka psa.I matka dziecka.(to dla mnie ważniejsza funkcja)
        • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 20:05
          "Nie przesadzajmy.Dziecko niejednokrotnie w swojej karierze oddala się od matki
          na tyle,że może być ofiarą chłopca z procą.Rozumiem,że Wy już do końca życie
          będziecie chodzić za dzieckiem,aby nie oberwało...."


          To ja jeszcze jedno dodam ...
          Często chodzę z dziecmi do jednego z najładniejszych i najwiekszych parków w
          Warszawie , do Parku Skaryszewskiego w okolicy którego mieszkam .
          Często , mam takie sytuacje , jesli jestem z nimi sama , że muszę wybierać albo
          pobiegnę szybko za dwulatką zanim zrobi cos nieodpowiedniego : pobiegnie
          zobaczyć pieska , wejdzie w kupę , kałużę na przykład czy wskoczy do sadzawki ,
          jeziorka , rzeczki itp .
          Muszę wtedy na moment zostawić młodszą córkę i oddalić się o kilka metrów .

          Myślę , że to bardziej ryzykowne niż stawianie dziecka w upalny dzień w środku
          lata , przed czymś czego nie mogłabym nazwać sklepem . Piekarnia była pusta ,
          ja miałam do zrobienia małe zakupy - 3 bułki i chleb .Max. czas 3 minuty -
          wybieram pieczywo , płacę za nie , Małą mam cały czas na oku . Piekarnia jest
          tak malutka , że jeśli wstaię do niej wózek to na maxa zmieści się jeszcze
          najwyżej jeden klient . Do sklepu na pewno weszłabym z obojgiem moich dzieci .
          Inna sprawa , że generalnie nie chodzę z nimi na zakupy . Nawet nie mogę sobie
          przypomnieć sytuacji , kiedy byłam z obojgiem na zakupach . Chyba nigdy się to
          nie zdarzyło . Wtedy byłam na spacerze .

          Myślę , że nagonki na psy tak naprawdę nie ma lub jest nieskuteczna .Któraś z
          mam napisała , że wróciła 2 mies. temu zza grancy i żebyśmy wyluzowały ...Tak
          się składa , że też przez pewien czas mieszkałam za granicą i muszę
          powiedzieć , że Polska to baaardzo liberalny kraj , jeśli chodzi o trzymanie
          zwierząt .
          pzdr.
    • blanqua Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 14:50
      Skąd te opinie, że rottweiller jest psem ostrym z natury, bestią?
      Wbrew pozorom wcale tak nie jest.
      Sieje się u nas wielką panike, określone rasy nazywa bestiami, mordercami.
      U mnie jest inna sytuacja. Mam psa dużej rasy który za dziećmi nie przepada.
      I dlatego kiedy rodzice dzieci pytają czy dzieci mogą pogłaskać pieska mówię,
      że nie, że lepiej tego nie robić. Bardzo wielką ilość razy usłyszałam, że
      jestem niegrzeczna i egoistka bo nawet dziecko nie może pieska pogłaskać.
      Ale już wole aby nie prowokować sytuacji mogących być niemiłe.
      Moja psica obecnie jest szkolona i na dzieci reaguje o wiele lepiej ale na
      swobodne zabawy wolę nie pozwalać czego część rodziców zachwyconych wyglądem
      zdaje się nie rozumieć.
      Natomiast jeśli właściciel psa mówi, że pies lubi dzieci, nic im nie zrobi -
      dlaczego nie wierzyć?
      Blanka
      • asiaasia1 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 15.08.04, 18:55
        Nawet najbardziej miłemu , opiekuńczemu , rodzinnemu , pro-dzieciowemu psu
        może coś odbić . Moja córka zaczęła piszczeć z uciechy , kiedy ten psiak
        zdejmował jej skarpetkę . Myślę , że to mogłoby rozwcieczyć psa .

        Niestety , nikt mi nie da 100 % gwarancji na to , że każdy pies w takiej
        sytuacji zachowa się pokojowo .

        Moja córka , 9-cio miesięczne niemowlę jest pewnie wielkości dobrego obiadu
        takiego pieska . Gdyby pies był mniej pro-rodzinny , gdyby go coś zdenerwowało
        w głosie mojego dziecka , to ....

        Skończyło się dobrze .

        Dziękuję za wyrażenie obiektywnych opinii .Najbardziej przychylam się tamu ,
        co napisała Ankaanka .
        pozdr
      • ankanka Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 16.08.04, 10:00
        Skąd opinia,że rottweiler jest ostrym psem z natury (bedstią to już Twoje słowa)
        Ano z zaintersowań,obserwacji,wysłuchania relacji,wysłuchania
        ekpsertów,wyczytania.
        Oczywiśie jest tylko jedna grupa osób,które będą twierdzić inaczej-są to
        właściciele rottweilerwów i ich przyjaciele.wink
        Ale nie o tej rasie jest wątek więc basta.
    • martamaria10 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 16.08.04, 01:02
      Czy nikomu nie przyszło do głowy, że pies na smyczy może się wyrwać
      prowadzącemu, zwłaszcza duży pies? Jak czytam wypowiedzi osób, które uważają,
      że psy nie muszą nosić kagańca to mi się robi słabo. Dla mnie to jest takie
      oczywiste. Nie raz i nie dwa widziałam, jak właściciele biegli za swoimi
      czworonogami, bo nie potrafili ich utrzymać na smyczy (jeden z nich,
      rozpędzony, wpadł na mojego 2-letniego bratanka, który sobie spokojnie kroczył
      kilka kroków przed matką, dziecko podniosło rączkę w obronie, bo nie
      zorientowało się co się dzieje i został ugryziony). I co wówczas? Mają
      wystarczyć przeprosiny? Odnośnie pań, które twierdzą, że w Polsce obecnie trwa
      nagonka na psy. Jeszcze nigdy nikogo na forum nie obraziłam, ale drogie panie:
      czy wy udajecie idiotki, czy nimi jesteście? Jedna z pań pisze, że jest osobą
      świadomą i pisze o kupach, ale z drugiej strony twierdzi, że obserwacja psa
      pozwala przewidzieć jego reakcję. Nic głupszego już dawno nie czytałam. Siedzę
      sobie na ławce, podchodzi pani z bardzo łagodnym pieskiem, nomen omen
      ratlerkiem, rozmawiamy sobie, piesek jest bardzo spokojny, właścicielka
      twierdzi, że jest bardzo łagodny, przyjazny itp. Rozmawiamy sobie, sięgam po
      gazetę i zostaję ugryziona. Po 5 minutach spokojnego siedzenia. Inny przykład.
      Sąsiad, starszy pan, od dobrych kilku lat ma ukochanego kundla, również bardzo
      przyjaznego. I go ugryzł (w nos) w sytuacji, wydawałoby się jak najbardziej
      naturalnej tzn. przy zakładaniu smyczy. I odnośnie pani, która dziwi się, że
      rotweiler uważany jest za bestię. Ciotka koleżanki posiada właśnie taką miłą
      psinę. I ta miła psinka rzuciła się kiedyś na nią, rozszarpała jej rękę, ma do
      dzisiaj niewładną. Przykłady można mnożyć. I nie piszę o przykładach, gdzie psy
      były wychowywane czy tresowane na agresywne. I dlatego wypowiedzi nt.
      wychodzenia bez kagańca, nagonki na psy itd. dziwią. Ale... może niektórzy
      najpierw poczytaliby fachowej literatury na temat zachowań zwierząt m.in. psów,
      a później wypowiadali sie na forum. I bardzo proszę tych którzy mają własne
      czworonogi, nakładajcie swoim psom kagańce, bo nie jesteście nigdy w stanie
      przewidzieć ich reakcji.
      Marta
      • aha44 Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 16.08.04, 08:04
        Dziewczyny ,gdzie można kupić gaz pieprzowy? Ja chce czuć się bezpiecznie.Jak
        jeszcze raz spotkam pitbulla bez kagańca w lesie albo na drodze do sklepu to go
        użyję(gazu) , terror budzi terror .Otóż mam dość.Pozdrawiam wszystkie psy i ich
        mądrych właścicieli.
    • weronikarb Re: pies bez kaganca mogl ugryzc moja 9-mies.cork 16.08.04, 09:42
      Czytajac wypowiedzi niektorych Pan to naprawde skoczylo mi cisnienie. Sama
      uwielbiam psy mialam je od urodzenia i od dziecinstwa nawet obce (ppodobna)
      glaskalam. Moj 9 m-niak mial 1 raz do czynienia bezposrednio z psem (zostal
      polizany przez psa malego kuzynki), bi nie zycze sobie aby moje dziecko lizal
      obcy pies (sama tego nie lubie), tak jak niekotre Panie nie zycza sobie
      dotykania psa. Pozatym jest odzwierzeca choroba, a dotyka na ogol tych ktorzy
      niemiali do czynienia ze zwierzetami.
      Po drugie, mowia tutaj Panie, ze ich pies jest lagodny i lubi dzieci.
      Niestety to moze zmienic sie w oka mgnieniu, podam przyklad:
      Znajomi kupili sobie owczarka podhalanskiego tuz przed urodzeniem synka, pies z
      dzieckiem wychowywali sie razem, przebywali ze soba na co dzien i gdy dziecko
      mialo 3 latka pies rzucil sie na niego, dobrze ze znajomy byl na podworku
      (rabal drzewo), podlecial i siekiera zabil psa na miejscu, bo nie bylo szans
      aby go odciagnac - dziecko wyladowalo w szpitalu - to jest przyklad psa ktory
      kocha dzieci.
      Mialam kiedys psa malutkiego kundelka siegal mi do kostki, musialam mu kupic
      kaganiec, bo strasznie atakowal ludzi - byl przybleda ktora przygarnelismy.
      Mogl sporo krzywde zrobic doroslemu, bo duzego psa kiedys poogonil.
      Maly pies jest bardziej zajadly.
      Moim zdaniem u nas prawo jest zbyt lagodne jesli chodzi o wlascicieli i
      obowiazki wobec psa.
      Acha mowi tu pani ze ratlerek zaatakowal i dana osoba mogla sie bronic, a wie
      ta Pani ze jezeli przez przypadek by zabila tego psa to dostalaby niezla kare
      za zabicie zwierzecia?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka