Dodaj do ulubionych

Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszystkiego

20.12.15, 20:19
Z góry przepraszam za bycie wyrodną matką wink

Słuchajcie, kiedy dzieci ogarniają sikanie? Ja się pytam poważnie. Mam dziecko-labradora. Młoda ma 3,5 roku. Rozprasza się, robi milion rzeczy od postanowienia "chcę siki" do faktycznego pójścia do łazienki. Albo zapomina się w zabawie i generalnie olewa temat, w sensie dosłownym, po prostu siusia w spodnie. Jeżeli już pójdzie sama do kibelka, to po pierwsze mówi nam, że chce siku i czeka aż jej pozwolę? Powiem, że ma iść? Czy oczekuje mojej asysty? Aprobaty? Ja nie wiem, nie ogarniam tego. W jakim wieku dzieci PO PROSTU idą do toalety? Kiedy już królewna pójdzie, to sieeedzi i sieeeedzi, śpiewa itp, albo - jeżeli to jest nasza łazienka w sypialni - bierze nasze rzeczy i się nimi bawi (ostatnio skaleczyła się golarką). I potrafi tak siedzieć pół godziny, nie ma opcji, że po prostu pójdzie siusiu, wytrze się, umyje rączki i cześć.

W nocy sama się budzi i przychodzi na siusiu, w sumie rzadko przesiaduje w łazience Bóg wie ile, najczęściej historia szybka i mało burzliwa.

O co mi chodzi, oprócz tego, że nie ogarniam robienia z sikania przedstawienia, atrakcji itp. Nie będę ukrywać, że zarówno przesiadywanie w łazience, moczenie w dzień przez nieuwagę, ale też dłuuuugie jedzenie, dłuuuugie ubieranie po prostu dezorganizuje mi dzień. Nie zawsze, jasne. Ale czasami obiad stoi na stole, albo trzeba w miarę szybko gdzieś wyjść (przedszkole, lekarz, wyjazd do dziadków, whatever) albo zrobić coś we w miarę sensownym czasie. I muszę jeszcze upilnować młodszego, który rozpiernicza cały wszechświat, od kwietnia będzie trzecie dziecko.

Ja już nie daję rady, serio. WIEM, że mam małe dzieci, że one są naprawdę małe. Ale czy mam jakiekolwiek szanse na współpracę w kwestiach organizacyjnych? Czy muszę czekać cierpliwie do osiągnięcia 30-tki przez moje dzieci? tongue_out Może to tylko ogólne zmęczenie matczynego materiału, a może wkurza mnie w moich dzieciach to samo, co wkurzało moich rodziców we mnie te prawie 30 lat temu, głowy nie dam...

Aha, mamy minutnik, trenujemy szybsze ubieranie się do przedszkola. Opcja "pójdziesz do przedszkola w piżamie" przy tych temperaturach to raczej nie argument. Poza tym, że to już zahacza o znęcanie się jak dla mnie. Moje dziecko NIE KUMA po co robić cokolwiek "po prostu". Ja niestety nie pamiętam prozaicznych czynności z wczesnego dzieciństwa i nie mam nawet jak sie odnieść, czy byłam taka sama, czy nie...
Obserwuj wątek
    • rulsanka Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 22:26
      "Ja już nie daję rady, serio. WIEM, że mam małe dzieci, że one są naprawdę małe."

      Tak, właśnie tak jest. Są małe.

      "zapomina się w zabawie i generalnie olewa temat, w sensie dosłownym, po prostu siusia w spodnie. Jeżeli już pójdzie sama do kibelka, to po pierwsze mówi nam, że chce siku i czeka aż jej pozwolę?"

      Już kiedyś pisałam, że to może być kwestia sposobu odpieluchowania, tzn. tego, że wysadzałaś co chwila, zamiast pozwolić córce samej dojść do tego, czy jej się chce czy nie. Dlatego nauczyła się, że sika się na żądanie.

      "Kiedy już królewna pójdzie, to sieeedzi i sieeeedzi, śpiewa itp, albo - jeżeli to jest nasza łazienka w sypialni - bierze nasze rzeczy i się nimi bawi (ostatnio skaleczyła się golarką). "

      Mój trzylatek też się tak bawi, jak robi kupę. Siku to szybka piłka. Pilnuję, żeby szedł na kupę z jakąś własną zabawką.

      "Ale czy mam jakiekolwiek szanse na współpracę w kwestiach organizacyjnych? "

      Taką serio współpracę osiągnęliśmy z synem w wieku 7 z hakiem. Wcześniej były okresy, że się ubierał, jadł samodzielnie i szybko - ale były też okresy regresu i buntów. Z doświadczenia ze starszakiem wyciągnęłam wnioski, że nie warto jakoś mocno naciskać na samodzielność. Owszem, warto czasem pochwalić, ucieszyć, że dziecko się ubrało, umyło ręce, ale nie wymagać tego na zasadzie obowiązku. Najlepiej żeby ta samodzielność przychodziła stopniowo. Jeśli dziecko potrzebuje pomocy w ubieraniu, to pomóc. To też forma bliskości, podobnie jak pomoc w umyciu rąk.
      • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 22:52
        Ok. Tylko ja jej od dłuższego czasu NIE przypominam o sikaniu, serio. I mniej więcej raz na tydzień / dwa ma taką "czarną serię" że przesikuje ubrania (dzisiaj seryjnie). Kiedy mogę to jej pomagam, albo proszę małżona. Ale często jednak nie możemy, bo młodszy coś rozwala ilekroć się mrugnie oczami. Mam go zamykać w pokoju za każdym razem?
        A tak poza wszystkim, możesz przypomnieć, jaka jest u Ciebie różnica wieku?
        • rulsanka Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 23:04
          I mniej więcej raz na tydzień / dwa ma taką "czarną serię" że przesikuje ubrania (dzisiaj seryjnie).

          A może zbadaj mocz? I odrobacz na owsiki? U mnie starszak kiedyś zaczął się posikiwać i okazało się, że ma zapalenie cewki moczowej. U chłopaka to widać. Moczyliśmy w rivanolu, przeszło. A innym razem ni z tego ni z owego jako prawie sześciolatek zaczął walić kupę w majtki. Kupę normalną, nie rozwolnieniową. Odrobaczyłam i temat się skończył z dnia na dzień.

          A tak poza wszystkim, możesz przypomnieć, jaka jest u Ciebie różnica wieku?

          U mnie różnica 4,4. Tak więc pełny luz, zaszłam w ciążę jak starszak był w wieku Twojej córki. Akurat był po buncie trzylatka, w super spokojnym okresie, pełna współpraca. A i tak zaliczył regres ciążowy, wprowadził nam się do łóżka na 9 miesięcy. Z kolei z urodzinami młodszego wstrzeliliśmy się w bunt pięciolatka, więc nigdy nie jest idealnie wink
          • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 23:12
            Co racja to racja, ale z każdym dniem bliżej do wyprowadzki wink
            Przydałyby mi się chyba jakieś ćwiczenia na cierpliwość do ludzi, bo do rzeczy mam tongue_out
            • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 23:17
              A to tak se można w Polsce odrobaczyć samotrzeć, bez wizyty u lekarza i pobrania próbek itp?
              • rulsanka Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 10:43
                Bez lekarza się nie da. Ale są lekarze, którzy są zwolennikami odrobaczania (ja takiego nie znam) i można go poszukać. Ale jeśli podejrzewa się robaki, to najprościej po prostu opisać, że się widziało robaczka w kupie, że dziecko słabo śpi, drapie się. I wtedy na 99% lekarz da receptę bez badań. U nas kiedyś były objawy ewidentne, świąd okropny - i dostaliśmy ogromną ilość tabletek (lekarka się pomyliła), dzięki czemu przypadkowo mam na zapas.
                • helenaizuza Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 12:59
                  dr Ozimek odrobacza chętnie. Przyjmuje (przyjmował) prywatnie na Wilanowskiej. Nie, że polecam (nie znam gościa, nie korzystałam z usług), ale stwierdzam, że odrobacza bez problemu i bez badań.
    • carmelita81 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 23:00
      Nie żebym Cie chciała dobić ale to co piszesz to jakbym czytała o swojej chrześnicy - dokładnie taki sam typ wszystko mega wolno ( w jej przypadku najwolniejsza czynność to jedzenie) mało co robi sama z siebie wszystko trzeba powtarzać min 3 razy z tym że ona ma lat prawie 8.
      Poprostu taki typ zawsze taka była, od małego (to z sikaniem to już wogóle identyko) no i co zrobić. Moja kuzynka a jej matka już sie do tego przyzwyczaiła natomiast ojciec małej niekoniecznie i wymaga od niej "ogarnięcia"się i jest w tym naprawdę konsekwentny - przyznamy szczerze że to jedyne co na nią działa (czyli przykładowe jak sie nie ubierzesz w przeciągu 10 min to idziesz do szkoły w piżamie)
      • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 20.12.15, 23:16
        Ahaaaa. Nie pocieszyłaś wink Ja nie chcę gestapowskich metod, serio, to jest męczące dla wszystkich, nieprzyjemne i w ogóle. Jeszcze muszę stosować sztywne zasady przy jedzeniu, czysty ból i smutek. Ja byłam wszystkożerna (może to niedobrze z drugiej strony, jestem okrągła, mąż patyczak) i mi nie przeszkadzały słodycze przed posiłkiem, zagryzałam miską surówki i byłam szczęśliwa. A z młodą wszystko muszę wyliczać, tj czas od przekąsek, ich zdolności zapychające (bo potem młoda nic nie je, albo chciałaby żyć o słodyczach) no bul po prostu tongue_out
        • carmelita81 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 14:38
          Gestapowskie tam odrazu - poprostu nic innego nie skutkuje krzywda też sie jej żadna nie dzieje a zdecydowanie ułatwia to współistnienie z młodą szczególnie ze to 8 latka która chcąc nie chcąc musi sie ogarnąć (szkoła lekcje itp)
          Na pocieszenie dodam że jej młodszy brat jest o niebo szybszy w tych codziennych czynnościach więc może trafi Ci sie promocja i tylko jedno dziecie będzie takie poowooollne smile
    • nightdream Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 00:59
      Ha ha!wink pocieszę jeszcze mniej - niektórym to zostaje do końca życia wink
      Nie że sikanie ale robienie wszystkiego wolnoo i z rozmyyyysłem wink
      Mój mąż nigdy nigdzie się nie spieszy, zawsze ma czas, zawsze po drodze zrobi milion niepotrzebnych (tylko według mnie) rzeczy wink
      Jedyna opcja - pogodzić się z tym tongue_out
      Przepraszam, mam mini kryzys mężowy, nie mogłam się powstrzymać big_grin
      • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 07:19
        Dosssskonale big_grin Kryzysu mężowego współczuję.
        Wiesz, u dorosłego trochę mniej mnie to drażni. Chociaż jak tak patrzę na swojego, to widzę bardzo rodzinne wpływy tongue_out Przez małżona wszędzie się spóźniamy, bo on ogaaaaarrrniaaaaa sieeeeeeeebieeeeee i nie szykuje się wcześniej, a ja w tym czasie ogarniam siebie i dwójkę dzieci (włącznie z prasowaniem koszul i sukienek np). Więc teges. Męża nie mam skrupułów zostawić w domu i pojechać samej, żeby się nie spóźnić (np do dziadków / rodziców) córkę na razie muszę ogarniać i jej pomagać
    • mynia_pynia Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 09:03
      Mam na stanie 4 latka, sam sika, ubiera się i je w przedszkolu w domu nawet nie chce nosa wysmarkać.
      W domu wymaga 100% obsługi, obsługuję go ja i mąż. Syn nawet nie kala się wzięciem łyżki.
      Mi zależy na czasie, ja nie pamiętam żeby rodzice wyznaczali mi terminy, żebym siedziała zasmarkana przy obiedzie, czy też latała z gołą dupą, bo się nie ubrałam.
      Za to pamiętam ze piłam mleko z butelki przez smoczek jak miałam 5 lat - moja siostra jest 4 lata młodsza i mamie nie chciało się rano przemęczać ;P, więc obie dostawałyśmy po flaszeczce ;P.
      Do 18 - naski się ogarnie tak jak i ja się ogarnęłam.

    • tommama Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 09:27
      Mój syn bardzo długo tak miał, że mówił, że chce siku i czekał, aż ktos mu powie, żeby w takim razie poszedł do ubikacji. Przeszło tak mniej więcej w wieku 5 lat. Od tego czasu sam chodzi, nikogo się nie pyta o zdanie w tej kwestii wink i sam się obsługuje. Oczywiście zdarza mu się siedzieć kilkanaście minut i wyśpiewywać na całe gardło do tej pory. Nie przeszkadzam mu w tym, bo mam chwilę spokoju wtedy wink

      Co do jedzenia, to się nie wypowiem, bo syn pochłania z szybkością odkurzacza. Natomiast z ubieraniem od zawsze tak samo jak u ciebie. Czasem pomaga minutnik i obietnica nagrody, jak zmieści się w czasie. Czasem nie smile Przyzwyczaiłam się już, że tak jest i po prostu zaczynam gonić do ubierania odpowiednio wcześnie.
    • betka1984 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 13:46
      Też mam 3,5 latke i to samo jest. Z sikaniem lepiej, ale zostawia na ostatnią chwilę i zdarza jej się popuscic przez to. A zajęta w ogole zapomina o siku. Rano aby ja przyspieszyc, mowie, ze zamykaja przedszkole o 8 i jak sie bedzie tak wolno szykowac, to nie zdazymy smile dziala poki co wink
      • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 21.12.15, 18:12
        Zawsze coś, u mojej to nie działa tongue_out Chyba po prostu muszę ją ubierać. No ale jak wtedy się nauczy ubierać sama? Wiem, że do 18-stki się ogarnie wink ale przeeeeebóóóóóg. Jak tak dalej pójdzie z całą trójką to w psychiatryku skończę.
        • una_mujer Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 22.12.15, 23:30
          Nauczy się. W przedszkolu.sama nie będziesz wiedziała, kiedy. Ja niestety doszłam do wniosku, że ubranie czterolatki rano jest o co najmniej 10 minut szybsze (i mniej denerwujące) niż pilnowanie, żeby ubrała się sama. A potrafi to świetnie, wystarczy tylko powiedzieć np. "Idziemy na basen" i cuda się dzieją...
          • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 28.12.15, 18:55
            big_grin mnahaha dobre! Kurcze u mnie magiczne rozmnożenie dzieci zaraz, ale spoko, będę średniego wiązać do kaloryfera a młodsze wręczać małżowi i ogarniać najstarszą big_grin
    • kopiko-lol Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 28.12.15, 20:15
      U mnie to samo. Ubieram ja, karmie ja, myje ręce ja, wszystko ja! Sika w pieluchę. Jak jedzenia nie podsune pod nos ( dosłownie) to caly dzień może nie jeść. Mam dość! Do tego jeszcze 3 msc na stanie.
      • kopiko-lol Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 28.12.15, 20:16
        I wszystko trwa baaaaardzo dluuuuugo!
    • awesome810 ogarnie się, ogarnie 28.12.15, 22:16
      przecież nie będziesz dziesięciolatki ubierać wink. żartuję, ogarnie się zanim się obejrzysz.
      Troje małych dzieci, no naprawdę: wielki szacunek smile.
      Masz święte prawo być i zmęczona, i zdenerwowana.
      • panizalewska Re: ogarnie się, ogarnie 28.12.15, 23:01
        Dzięęęęki smile
        Tak z delikatną łezką w oku przypominam sobie swoje dzieciństwo, tj raczej młodość moich rodziców, którzy swoich rodziców mieli już dawno na emeryturze. A dziadkowie młodzi i gibcy to i chętniej mnie i siostrę brali na dłużej, czasami na NAPRAWDĘ bardzo długo do siebie (szło w miesiące), i pobiegali i pieluchę zmienili itp itd. Rodzice wtedy nie mieli czterech kredytów na raz, stres jakby mniejszy, koszt niani odpadał, mogli się swobodnie dzięki dziadkom rozwijać zawodowo. Socjalizm pełną gębą był wtedy. Teraz następne pokolenia płacą, łącząc pracę z dziećmi i kredytami, a z minimalną pomocą dziadków, którzy też przecież pracują (na emerytury swoich rodziców tongue_out) Bardzo dziwnie to się wszystko toczy.

        Moja mama to taka och i ach wyluzowana teraz i przepełniona miłością do wnucząt, jak okazuję zniecierpliwienie i zmęczenie i nie daj Boże syknę / krzyknę na młodzież to od razu obraza majestatu i mnie ucisza, a jak byłyśmy z siostrą małe to DOKŁADNIE tak samo było wink Legendarne awantury o sprzątanie na pół osiedla pamiętam do dziś (oczywiście ojciec nas wtedy "pilnował"). Dziwny jest ten świat... wink
        • kremka2014 Re: ogarnie się, ogarnie 29.12.15, 12:57
          Taki typ, PZ. Po tatusiu, sama widzisz. Myślę, ze po prostu musisz nieco wyposrodkowac. Dać czasowi czas😊. Przerzucić odpowiedzialnośc na dziecię " Ty Slonce spóźnisz się do przedszkola, nie ja, ciekawe co na to Panie". Jeśli chcesz siisiu to idź, mi się na razie nie chce"😊 itp. Roznica wieku jak dla mnie masakryczna
          .... U nas roznica jak i Rulsanki. Do ogarnięcia. A i tak duzy ma kryzys bycia malym- nie chce by wypadaly mu zabki, chce miec tluste rączki i w ogole byc kochanym dzidziusiem.....
          I tez mam kryzys mężowy trochę!
          Aaa PZ. Ty jesteś kobieta - kwoka- wszechogarniajaca, wiec po co ona/ mąż maja się spieszyć? Przecież Ty to wezmiesz na siebie!! Wiesz o co mo lotto?
          • panizalewska Re: ogarnie się, ogarnie 29.12.15, 13:31
            big_grin wiem wiem. Małżonowi to bez ogródek (without small gardens wink ) mówię "masz kochanie rączki, to sobie zrób jedzenie / podgrzej i mi nie jęcz". Młodej mówię podobnie, chociaż forma bardziej dostosowana do wieku wink No i se nie podgrzeje jeszcze. Ale za kilka lat odetchnę i będzie sama sobie organizowała jedzenie, jak nie pasi, co i kiedy kuchnia wydaje.
            Na razie odpoczywam, piękna w przedszkolu, młody śpi, zaległości w praniu z 2ch tygodni odrabiam wink
            • kremka2014 Re: ogarnie się, ogarnie 30.12.15, 12:52
              U mnie mikro lazienka, male mieszkanie. Nie ma gdzie skladowac prania, ale ogolnie pranie codziennie. Prasowalam 3 dni.... Kurka.... Bo na L4- mlode chore. Mam wrażenie, ze to pranie to jakaś masakra... Dzień świstaka i dzień świra....
              • panizalewska Re: ogarnie się, ogarnie 01.01.16, 12:17
                Najlepszego noworocznego! smile
                Ano prawda z tym praniem. Wykotłowałam 8 prań w 3 dni pod rząd. Oczywiście pralka pierze, a nie ja na tarze w rzece, więc jest luksusowo wink Z wrażenia dokupiłam kosze na pranie w szwedzkim sklepie z klopsikami wink Dzięki Bogu nie prasuję tego wszystkiego, bo bym uświerkła.
                Widziałam gdzieś taką szafkę nad pralkę z trzema uchylnymi koszami jeden nad drugim. Mają okrągłe dziury, przez które wrzucasz, z podziałem od razu na ciemne / jasne / pościel, czy jak tam wolisz, jak się kosz zapełni to tylko uchylasz kosz i wrzucasz do pralki <3 bossski wynalazek smile
                • kremka2014 Re: ogarnie się, ogarnie 01.01.16, 23:01
                  Jooo kupię jak zmienie mieszkanie na wieksze. 😀
    • ziazia17 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 01.01.16, 18:49
      Wątek dla mnie, dziękuję!!!
      Moja najmłodsza ma 2 lata i 11 miesięcy. Sika w pieluchę jak noworodek. Gdy tylko pieluchę jej zdejmuję i pochodzi kilka minut bez, pomimo obstawienia nocnikami, nakładkami i innymi pierdami- leje po nogach bez żadnych skrupułów i skrępowania. Na gwiazdkę dostała nocnik grający (mąż myślał, że to ją jakoś zmobilizujesmile) i nic- wysikała się jeden raz, nocnik stoi. Niby inteligentna- liczy, mówi całymi zdaniami, opowiada sensowne bajki, a w tej kwestii tłumok do kwadratu.
      Ale cieszę się, że z takim problemem nie jestem sama! I za to Wam dziękuję raz jeszcze!
      • kremka2014 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 01.01.16, 23:04
        Mój pierwszy synu w ogole w tym wieku n8e ogarn8al sikania. Dopiero ok. 3 lat. A 3,5 w nocy przestal siusiac. Mkodszy nawet nie spojrzy na kibelek😛
        • panizalewska Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 02.01.16, 09:51
          Kurczę, skoro to takie naturalne, że dopiero ok 3-3,5 roku dzieci ogarniają same, pamiętają itp itd, to jakim cudem w przedszkolach taki opór przed pieluchami? Bo ja tu niekonsekwencję widzę ogromniastą. Że dzieci muszą ach i och bo już są dojrzałe / jest potrzeba, żeby szybciej podatki płaciły, czy cokolwiek, a z sikaniem i samoobsługą 3-latków taka lipa.
          A tak w ogóle córa raczej nie popuszcza w przedszkolu, tylko w domu najczęściej. Dla mnie to niepokojące, bo może jednak to przez ciśnienie i inne stresy, jakie robię własnemu dziecku tongue_out
          • ona1983.10 Re: Załamki okołosikaniowe, woooolne tempo wszyst 03.01.16, 14:38
            Zalewska - jak chcesz ruszyc robale to wal do
            Dr Ozimka . Co do sikania to nie pomoge bo syn mial 2 lata ja zdjelismy pieluszke calkiem i wpadke mial raz - mimo ze dlugo jeszcze nie mowil. 3ci syn? wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka