n76
27.08.07, 10:04
Wróciłem niedawno z wakacji i bardzo zastanawia mnie jedna rzecz.
Widziałem mnóstwo grubych dzieci. Co ciekawe często te dzieci
widziałem z rodzicami, którzy wyglądali całkiem „normalnie”. Z czego
to wynika? Z rodzicielskiej nadgorliwości w karmieniu? Z tego, że
dla każdego rodzica jego dziecko jest najważniejsze? Chociaż w
niektórych przypadkach ciężko byłoby mi w to uwierzyć, biorąc pod
uwagę jak odstrojona była mama. Czy to nadgorliwe babcie
doprowadziły do takiego stanu rzeczy? To, że ktoś jest dorosły i
gruby, mnie tak nie dziwi – miał wiele lat na doprowadzenie się do
takiego stanu. Ale dziecko? Czy dla Was pulchne dziecko jest oznaką
tego, że dobrze się rozwija i jest zdrowe? Czy może poświęcacie mu
za mało czasu, przez co dziecko woli siedzieć przy kompie zamiast
ruszać się,biegać/skakać/jeździć na rowerze, wrotkach? Czy nie macie
poczucia, że robicie dziecku krzywdę fundując mu, a potem nie
reagując na tuszę, której prawdopodobnie nigdy się nie pozbędzie?
Nie poruszam tego tematu złośliwie, po prostu chciałbym zrozumieć
przyczyny takiej sytuacji i poznać Wasze zdanie na ten temat.
Oczywiście nie chodzi mi o przypadki związane z chorobą.
Dodam, że sam nie mam dzieci.
Pozdrawiam