mamiga
25.09.04, 23:41
No, już po impezie, moje maleństwo śpi a ja wspominam jak rok temu lezałam w
szpitalu zmęczona, obalała ale szczęśliwa jak nigdy, Iguś urodził się 25.09.
o 4.45 rano po 8 godz więc nie było tak najgorzej, o 10 dopiero mogłam go
przytulić i tak już mi zostało, teraz już zaczyna chodzić, wszystko musi
dotknąć, wszystkiego spróbować, a jeszcze tak niedawno ......., jak to szybko
zleciało
pozdrawiamy
magda i Igorek już nie niemowlaczek