Dodaj do ulubionych

boje się o synka

15.04.16, 15:21
Witam serdecznie, mój syna ma 22 miesiące. Ostatnio zauważyłam że lubi chodzić po wzorze na dywanie tak na obrzeżach, nie wokoło ale na dwóch bokach gdzie właśnie są te wzory. Wystraszylam się bardzo bo wyczytałam ze może to być objaw autyzmu, strasznie się tego boje o niczym innym nie jestem w stanie myśleć. Oprócz tego jest kontaktowy ale nie mowi, bardzo dużo po swojemu, tak jakby opowiadał patrzy przy tym na nas czy aby na pewno to widzimy. Zaczepia nas sam i oczekuje ze powtórzymy po nim na co bardzo się cieszy. Podchodzi do mnie i ducha otwiera buzię i chce żeby za nim powtarzać. Daje mi buziaczki.Robi papa daje cześć wynosi pieluszki pokazuje oczko nosek, nie bardzo lubi książeczki niestety. Jak Powiem idziemy na spacerek to idzie pod drzwi, próbuje sobie albo mi zakładać buciki bluzkę. Bawi się czasem z 5 letnią siostra w chowanego bardzo to lubi, albo w kolko graniaste, lubi jak jeździ na mnie ja na koniku itp. Jest bardzo zazdrosny o siostrę, bardzo lubi się do mnie przytyłam. Przepraszam ze tak chaotycznie ale nie mam możliwości w tej chwili. Bardzo boje się tego autyzmu mój lek sięga zenitu. Proszę o wasza pomoc drogie mamusie.
Obserwuj wątek
    • magdax9 Re: boje się o synka 15.04.16, 15:32
      Dodatkowo czasem jak wołam po imieniu to nie zwraca uwagi, ale jak powiem masz paluszkami to w sekundzie się odwróci, jak go wołam z drugiego pokoju to przychodzi. Sama juz nie wiem. ... udaje ja rozmawia przez telefon nawet wtedy coś mówi na kształt HALO. Czesze mnie i siebie. Oczko i nosek pokazuje na innych na sobie nie. Lubi rysować ostatnio ja mówię narysuj kółeczko to całkiem ładnie mu wychodzi. Wrzuca kształty do sortera patrzy ise na nas i czeka aż mu każdy nazwiemy. Lubi przeglądać se w lusterku i jak pytam gdzie on jest to pokazuje na lustrze siebie. Jejku tyle wypisalam...
    • julita165 Re: boje się o synka 15.04.16, 15:47
      Bardzo wątpię żebyś miała czym się martwić. Jedno jedyne chodzenie po dywanie nie dowodzi autyzmu, to jest całe spektrum objawów.
    • angazetka Re: boje się o synka 15.04.16, 16:13
      Bój się raczej o stan swoich nerwów.
      • magdax9 Re: boje się o synka 15.04.16, 16:39
        to prawda, że moje nerwy są w opłakanym stanie przez to wszystko...niestety. Ciagle o tym mysle, obserwuje kazdy jego gest, analizuje...Przepraszam pisałam wczesniej z telefonu i słownik zmieniał mi słowa, wieczorem postaram się więcej i spokojniej napisać, z góry dziękuje za cierpliwość i wyrozumiałość.
        • angazetka Re: boje się o synka 15.04.16, 16:56
          Ale nie masz się czym martwić. Pax.
        • juuuu7 Re: boje się o synka 15.04.16, 17:48
          Co znaczy, ze nie mowi. Nic absolutnie, zadnego mama, tata,nie, tak, daj itp?
          Bo z opisu wyglada na normalnie rozwijajacego sie chlopcasmile.
          • magdax9 Re: boje się o synka 15.04.16, 18:01
            No właśnie to też mnie martwi... nic konkretnego nie moi, bardzo dużo po swojemu, jakby opowiadał i komentował, patrzy się przy tym an nas czy słyszymy. Mówi jakieś sylaby mammamamama, babababab, dadada (to było na daj), jak weźmie telefon zabawkowy i pzryłozy do ucha to cos w rodzaju HALO (alo). Jemu bardzo boleśnie wychodzą zeby i troche ponoc za szybko, bo juz piatki sie przebijaja, nie ma przerwy miedzy jednymi a drugimi, wychodza jedne po drugich, w trym czasie wszystko gryzie, widac ze chyba go swedza bo potrafi maja reke wziac i ugryzc ale nie w zlosci tylko tak wlasnie jakby go tam swedzialy. Wtedy wlasnie mneij "mówi", moze dlatego ze mu przeszkadzaja te zabki. Bylismy u pediatry to mowila ze ma rozognione dziasla nie tylko na piatkach ale i trojkach i czworkach i ze moze byc niespokojny, dala nawet jakis lek przeciwzapalnie do smarowania ale chyba nei za wiele pomaga bo on tez nie da sobie tak dobrze posmarowac. Córka teraz 5 i pol roku bardzo szybko zaczela mowic miala bardzo lekką mowe. A tu zupelnie inaczej. Czytalam ze to tez jeden z glownych objawow i ciagle sie zamartwiam....Mam swiadomosc ze zrobilam sie nerwowa przez to wszystko, sama to widze, ale lek robi swoje...
            • juuuu7 Re: boje się o synka 15.04.16, 18:25
              Bede szczera-brak mowy w tym wieku z pewnoscia by mnie zaniepokoil. I na pewno nie czekalabym az dziecko wyrosnie czy sie rozgada tylko skonsultowalabym sie ze specjalista.
              • mynia_pynia Re: boje się o synka 18.04.16, 14:38
                Nie przesadzaj, my chodziliśmy z synem do poradni logopedycznej bo na bilansie 2 latka od pediatry dostaliśmy zalecenie, z info., że profilaktycznie kieruja niemowiących 2 latków. Syn się rozgadał w okolicach 2,5-3 lat.
            • kiddy Re: boje się o synka 15.04.16, 18:50
              Przede wszystkim to się uspokój. Juuuu7 ma rację, dobrze by było sprawdzić ten brak mowy. Poszukaj dobrego logopedy, który ma doświadczenie z małymi dziećmi z opóźnieniem mowy. Najlepiej poradzić się dwóch osób. Możesz też poprosić o opinię psychologa dziecięcego, tylko znów: doświadczonego w zakresie zaburzeń rozwoju, nie przypadkowego. Zrób to dla swojego spokoju i dla synka. Może on potrzebuje dodatkowej pracy i stymulacji, żeby mówić, a może po prostu czasu. I na koniec: nawet JEŚLI twój syn ma jakieś zaburzenia rozwojowe, ze spektrum autyzmu, to nie jest to koniec świata. Bardzo wiele można zrobić odpowiednią pracą i wsparciem dziecka.
            • justaaaaa Re: boje się o synka 15.04.16, 22:54
              Mój syn zaczął mówić pod koniec drugich urodzin. Wcześniej tylko podstawowe słowa.
              Chodził po wybranych przez sobie płytach chodnikowych albo płytkach podłogowych. Jest zdrowym sześciolatkiem uzdolnionym matematycznie.
              Być może i tobie rośnie mały inżynier
              Jeśli cokolwiek cię niepokoi to nie internet a lekarz odpowie
              Pozdrawiam
    • angeika89 Re: boje się o synka 15.04.16, 21:07
      Ty lepiej już nic nie czytaj o autyzmie. Masz normalne dziecko, chodzenie w ten sposób po dywanie niczego nie dowodzi. Moj niespełna półtora roczny syn też czasem tak robi i w żadnym razie nie doszukuję się w nim autyzmu. Wyluzuj i przede wszystkim nie nakręcaj się. Poczytaj lepiej coś bardziej miłego smile
    • alpepe Re: boje się o synka 15.04.16, 21:24
      co do mowy, mnie by nie niepokoiło, ale moje obie córki mówiły dość późno, dlatego chcę cię uspokoić, ale oczywiście, możesz iść do logopedy.
    • kakaki17 Re: boje się o synka 16.04.16, 08:42
      Witam. Myślę ze nie powinnaś się tak za martwić. Moj synek miał 3 i pół roku jak zaczął mówić. Wiele osób mówiło mi ze to nie jest normalne ale ja się tym nie przejmowałam poniewaz sama zaczelam późno mówić. Jak szliśmy po chodniku to tez wybierał sobie płyty na ktorych stawał. Teraz ma 5 lat gada jak najęty non stop zadaje pytania. Zaczął juz czytać i dodawać. Myślę że naprawdę nie powinnaś sie tak za martwiać ponieważ Twoje nerwy nie służą ani Tobie ani Twoim dzieciom. Pamiętaj ze każde dziecko jest inne i rozwija się w swoim tempie. Nie zamartwiaj się tak na pewno wszystko jest w porządku. Pozdrawiam.
      • kiddy Re: boje się o synka 16.04.16, 13:47
        Zagwarantujesz autorce, że dziecko nie ma żadnych specjalnych potrzeb?
        • kakaki17 Re: boje się o synka 16.04.16, 14:44
          Do kiddy. Myślę że poprostu autorka nie powinna się aż tak bardzo za martwiać ponieważ z tego co napisała to dziecko oprócz tego że chodzi po dywanie "swoimi drogami" to nie wykazuje nic po zatym żeby było coś nie tak. A wiesz z lekarzami też różnie bywa i prawda jest taka że co kraj to lekarze mają inne podejście. Ja nie napisałam żeby nie szła do lekarza jezeli ma ją to uspokoic to niech idzie ale myślę ze z jej dzieckiem naprawdę jest wszystko ok a dodatkowy stres nie służy ani jej ani jej rodzinie. Pozdrawiam
          • kakaki17 Re: boje się o synka 16.04.16, 15:06
            I żeby nie nie było że krytykuje lekarzy ale prawda jest taka ze w każdym kraju inaczej leczą. A co Ty uważasz że lepsze jest straszenie autorki? Tylko po to żeby jeszcze bardziej sie zamartwiała. Ja poprostu myślę ze jej dziecku nic nie jest tylko poprostu potrzebuje więcej czasu żeby zacząć mówić. Myślę że straszenie autorki naprawde nie ma sensu ponieważ ona i tak jest juz za bardzo zestresowan. Myślę ze jej maluszek jest jeszcze na tyle mały ze naprawde ma prawo jeszcze nie mówić. A jezeli wizyta u lekarza ma ja uspokoic to niech idzie bo stres naprawdę nie jest potrzebny.
            • kiddy Re: boje się o synka 16.04.16, 18:23
              Nie straszenie, ale też na pewno nie wmawianie, że na pewno wszystko jest ok. Takie rzeczy jak brak mowy się sprawdza i to dość łatwo. 22 miesięczne dziecko coś mówić powinno, choćby świadome "mama". Nie rozumiem, po co się stresować niewiedzą, skoro można się upewnić u specjalisty, czy wszystko jest ok.
        • magdax9 Re: boje się o synka 16.04.16, 15:10
          Witajcie, bardzo wam dziękuje za zainteresowanie moim tematem. Wiem, że kazdy przypadek inny, u jednego dziecka brak mowy może być zwykłym opóźnieniem, u innego zwiastuje problemy. Moja córka teraz 5,5 lat bardzo szybko zaczeła mówic, majac 8 miesiecy swiadomie powiedziala mama, a jak miala dwa latka znala wszystkie litery im znala na pamiec kila wierszykow tuwima jak pan hilary, murzynek bambo , idzie grześ (choc pewnie nei rozumiala jeszcze wszystkich slow). Córka była moim pierwszym dzieckiem i wydawalo mi sie ze wszystkie dzieci sie tak rozwijaja. O synka sie bardzo martwie, urodzil sie przez cc w 39 tyg wazyl 2980g (ja mialam cukrzyce ciazowa kontrolowana dieta) dostal 9 pkt w 1 min w 3 min juz 10pkt. U neurologa dziecieciego bylismy juz kilka razy z mojej inicjatywy, ostatnio 2,5 miesiaca temu, pani neurolog byla u nas nawet w domu bo miala remont swojego gabinetu i zgodzila sie ze maz ja do nas przywiezie bo juz nas kojarzyla. Ocenila pozytywnie, pamietam jak na pierwszej wizycie mowila ze on moze sie wolniej rozwijac z racji mojej cukrzycy w ciązy. Teraz powiedziala tez ze faktycznie juz powinien cos mowic ale zeby jeszcze mu dac czas. Ale czas leci a tu niewielki postep..a w mowie wrecz znikomy, tyle ze po swojemu wiecej.. a ja ciagle w nerwach, przygladam mu sie strasznie uwaznie, kazdy gest kazde jegoi zachowanie analizuje, czytam w necie, jestem bardzo znerwicowana, przyznaje, ale sama nie wiem co myslec... Podam wam przyklad: synuś lubi wchodzić do jakis pudelek po zabawkach, wysypuje zabawki i siada zadowolony, czasem sie denerwuje jak chce go wyjac, ale tez nie trwa to jakos bardzo dlugo, udaje sie zainteresowac go czyms innym, ale ja wyczytalam ze obsesyjne wchodzenie do pudelek, ciasnych miejsc moze byc jednym z objawow ze spektrum autyzmu. I znowu strach, bo on jednak tak robi. Wiem, wiem, moim zyciem rządzi ogromny lęk, ale.... boję się że uzasadniony....
          • kiddy Re: boje się o synka 16.04.16, 18:36
            Tak jak napisałam, idź spokojnie do logopedy i psychologa dziecięcego. Neurolog nie odpowie ci na pytanie, czy pod względem rozwoju wszystko jest w porządku, bo nie o tego jest specjalistą. Nie denerwuj się, nawet jeśli dziecko potrzebuje wsparcia, to nie jest to koniec świata. Sama mam synka z zaburzeniami tego typu, funkcjonuje bardzo dobrze, mądre wsparcie i terapia dają rezultaty. Możemy porozmawiać na privie, jeśli chcesz.
          • kakaki17 Re: boje się o synka 16.04.16, 18:41
            Magdax9. Przepraszam że to zaproponuje ale nie myślałaś żeby isc do psychologa nie dziecko tylko Ty. Rozumiem że bardzo sie martwisz bo jest to bardzo zrozumiałe że martwisz się o własne dziecko ale ja naprawdę uważam ze z Twoim synkiem jest wszystko wporzadku tym bardziej że sama widzisz że pani doktor powiedziała żeby dać mu więcej czasu. Powiem Ci że jak urodziłam to zachowywałam się podobnie jak Ty ale ja urodziłam w Anglii i tam lekarze naprawdę mają troche inne podejscie niż w Polsce nie chcę mówić gdzie mają lepsze ponieważ są różne przypadki ale jedno wiem że Ci w Anglii zazwyczaj dają dzieciom troche więcej czasu i z tego co widze po przykładach u znajomych chyba mają rację że nie które dzieci poprostu potrzebuja więcej czasu a przy okazji nie stresują rodziców. Myślę że naprawdę nie powinnaś sie tak zamartwiać a jeżeli ma Ci to pomóc to może poprostu idź jeszcze do jakiegos innego lekarza. Powiem Ci że miałam okazje rozmawiać z mamą dziecka z autyzmem bo przychodzi na ten sam plac zabaw co ja z synkiem i z tego co ona mówiła to z jej synkiem nie było zadnego kontaktu i nie ma do tej pory tzn nie reaguje na nią jak go woła nie uśmiecha się poprostu ten jej mały stoi na tym placu zabaw jak by spał a z tego co Ty piszesz to z Twoim synkiem jest kontak a tym nie mówieniem naprawdę bym sie nie przyjmowała. Mój mały wchodził np. do dużej torby podróżnej i chciał żeby go nosić. Myślę ze naprawdę nerwy nie są Ci potrzebne i myślę że naprawde nie powinnaś się aż tak bardzo za martwiać pamietaj o tym że dziewczynki szybciej sie rozwijają niż chłopcy. Pozdrawiam. I nie martw sie tak z Twoim skarbem jest wszystko ok.
            • kiddy Re: boje się o synka 17.04.16, 17:31
              Powtarzasz obiegowe opinie o autyzmie. Autyzm nie musi oznaczać braku kontaktu z dzieckiem. Są dzieci z autyzmem, o których nigdy byś nie powiedziała, że mają jakiś problem. Ty nie, inny laik nie, ale są drobiazgi, które niepokoją rodziców i są oznaką problemów. Takie rzeczy się sprawdza, a nie lekceważy. Sprawdza i uspokaja bez względu na wynik diagnozy, bo, powtarzam, nawet autyzm to nie wyrok.
              • moni_kaw Re: boje się o synka 17.04.16, 20:02
                ale jakie rzeczy?????????? o czy ty w ogóle piszesz - trzeba sprawdzać u specjalisty dziecko, które RAZ przeszło się po wzorku na dywanie?
                z tego wynika, że wszystkie dzieci powinny być w pewnym okresie życia profilaktycznie badane pod tym katem, bo każde znane mi dziecko miało takie fazy, że skakało po płytach chodnikowych/nadeptywało na złączenia lub ich unikało itp
                • koralik37 Re: boje się o synka 17.04.16, 21:34
                  Z tym wzorkiem to faktyczniewink ale dziecko 22 miesięczne nie mowice ŻADNEGO normalnego słowa to już powinno być po wizycie u neurologopedy. Kontrolnie. Mamy dzieci w tym samym wieku, moja córka mówi niechętnie, z trudem jakieś 40 słów i miałyśmy dwie konsultacje i faktem jest, że u niej mowa jest sporo opóźniona, więc jeśli by nie było żadnego słowa to tym bardziej. Aaaaa i tekst: chłopcy później, wolniej etc jest zdecydowanie nadużywany.
                  • juuuu7 Re: boje się o synka 17.04.16, 22:29
                    Dokladnie-to chodzenie po dywanie nie jest problemem, tylko brak mowy. I wcale to nie musi byc autyzm, ale warto sprawdzic, czemu dziecko nie mowi.
                • kiddy Re: boje się o synka 18.04.16, 08:52
                  Ty w ogóle przeczytałaś posty autorki czy lubisz sobie pokrzyczeć, więc postanowiłaś pokrzyczeć na mnie? Dziecko nie mówi, TAKIE rzeczy trzeba sprawdzić.
    • koza_w_rajtuzach Re: boje się o synka 16.04.16, 19:38
      wink)) A nie przyszło Ci do głowy, że Twój syn po prostu bawi się w taki sposób, bo jest dzieckiem??
      Nawet mi czasami zdarza się tak iść w taki sposób po chodniku, że nadeptuję na płyty w jakiś określony sposób. Nie jest to żaden przymus, po prostu czasami tak dla urozmaicenia sobie tak idę, a jestem starsza od Twojego syna i nie, nie mam autyzmu wink.
      Osądzanie dziecka na takiej podstawie nie jest zbyt mądre. Mój syn ma autyzm i już jak był niemowlakiem to podskórnie czułam, że coś jest nie tak, ale ponieważ jest bardzo niestandardowy, to do niedawna słyszałam, że jego problemy na pewno z tego nie wynikają. Na pewno nie myślałabym, że ma autyzm, bo się bawi chodząc w określony sposób po dywanie wink.
      Ogólnie dzieci mają różne swoje dziwactwa i podejrzewam, że Twój syn jest zdrowym chłopcem.
    • moni_kaw Re: boje się o synka 16.04.16, 19:57
      a tak szczerze i zupełnie bez złośliwości - diagnozowałaś kiedyś siebie? Twoje wypowiedzi różną się od innym wpisów tu na forum, a wszystkie przychodzimy tu z wątpliwościami - Twoje wpisy są podszyte paniką i irracjonalnymi zupełnie wymysłami; czy zdajesz sobie sprawę jak to może wpłynąć na Twoje dzieci?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka