poszka
19.10.17, 08:47
Witam
Synek 2 lata i 2 miesiące od 3 tyg chodzi do żłobka i mamy dramat tzn zamiast coraz lepiej jest gorzej zostawiam go na 4 godz a docelowo już miało być na 8 dziecko przez cały czas płacze, a raczej wyje i krzyczy mama mama. Ponoć wcześniej bardzo dużo płakał ale były chwile że zajął się czym teraz już nie i przestał albo bardzo mało je w żłobku. Oczywiście dziecko ciężko ubrać i wsadzić a później wyciągnąć z auta.
W czasie popołudniowej drzemki już w swoim domu budzi się i krzyczy mama mama, później już jest normalnie uśmiecha się bawi, ale nie chce ubierać rzeczy które przypominają żłobek nawet za bardzo nie chce chodzić na plac zabaw bo są dzieci bo dzieci są be, to akurat miał wcześniej jak się pytałam ale tak tyko sobie mówił a na plac zabaw zawsze chciał iść z dziećmi się nie bawił ale obserwował.
Nie wiem co mam robić tłumaczę mu że mama musi iść do pracy, że bardzo go kocham, że przyjdę po niego (albo dziadek jak on go obiera), że tam ma zabawki fajne panie, fajne dzieci.
Nie wiem co mam robić, nie mam pieniędzy na nianie a dziadkowie są już też w takim wieku, że jest im ciężko, a nie chce by dziecko przeżyło jakąś traumę nabyło nerwicy czy nie wiem czego jeszcze