Dodaj do ulubionych

Styczeń 2004

19.01.04, 19:11
Witam,
rozpoczynam nowy wątek i zapraszam wszystkie mamy dzieci urodzonych w
styczniu 2004 do podzielenia się swoją radością.
Oto moja radość:

Dominika, urodzona siłami natury 10 stycznia 2004, o godz. 4:55 w iście
ekspresowym tempie, bo w 2,5 godz. od pierwszego uświadomionego skurczu.
Ważyła 3230 g i mierzyła 54 cm, otrzymała 10 pkt w skali Apgar.

Na razie tyle, dziewczyny piszcie!!!
Pozdrawiam
Asia, mama Kamili (01.09.02) i Dominiki (10.01.04)
Obserwuj wątek
    • gosiek19 Re: Styczeń 2004 20.01.04, 10:51
      Czesć Yoska!!!!
      mój synek Kacper urodził się 6 stycznia o 16.25 w Szpitalu Klinicznym w
      Krakowie
      Jego rozmiary smile))))))to waga:2650 długość :50 cm
      10 punktów w skali Apgarsmile)))))) PSN smile))
      pozdrawiam Gosiek
    • ewis Re: Styczeń 2004 20.01.04, 13:39
      witajcie w styczniowym wątku smile

      Alicja urodziła się 16.01 o godzinie 9.55 przez cc w warszawskim szpitalu
      MSWiA. Ważyła 2980g, mierzyła 51 cm i oczywiście dostała 10 pkt w skali Apgar,
      choć poród odbył się trochę przed terminem.
      Póki co wyłącznie śpi i je, z przewagą tego pierwszego smile))
      Ala jest wierną kopią swojej starszej siostry, postaram się wrzucić dziś
      zdjęcia moich "bliźniaczek" na Zobaczcie.

      pozdrowienia smile))
    • selin77 Re: Styczeń 2004 20.01.04, 15:01
      Witam smile)
      Przenosimy sie na nowy wątek smile)
      Krzyś urodził sie 3 dni po terminie, czyli 6 stycznia o 13.15, w Warszawie, w
      szpitalu MSWiA. Urodziłam siłami natury, Krzys ważył 4840 i miał 57 długości.
      Dostał 10 punktów. Mały kolosek smile)) Ale jaki kochany kolosek smile) Krzyś ma
      brata Danielka 5,5 roku, cały czas by go całował, głaskał i przytulał, Jakie to
      słodkie smile) Asiu czy Dominice odpadł już pępek?? Bo nam jeszcze nie sad(
      Pozdrawiam Grazyna
      • dagi.j Re: Styczeń 2004 20.01.04, 20:12
        czesc ja swoje szczescie urodzilam osiem dni po terminie 13 stycznia o godz
        0:20 wazyl 3400 i mial 54cm dlugosci porod mialam wywolywany urodzilam silami
        natury Hubercik jak na razie je i spi od czasu do czasu troszke pomarudzi ale
        to jego zbojeckie prawo nam tez jak dotad nie odpadl
        pepuszek pozdrawiam wszystkie mamy Daga i Hubercik
    • yoska Re: Styczeń 2004 20.01.04, 22:21
      Hej!
      Ale tu ruch, bardzo się cieszę!
      Witam wszystkie mamy i maluszki.
      Dominice kikut pępowiny odpadł dwa dni temu, czyli osiem dni po urodzeniu. Pępuszek jest już ładny,
      pielegnujemy już tylko "środek".
      Mała nie jest podobna do starszej siostry (16 m-cy), jedna wdała sie w rodzinę męża, druga w moją.
      Chociaż może to się jeszcze zmienić.
      Domisia też spedza czas wink na spaniu i jedzeniu, chociaż coraz częściej ma ochotę pooglądać świat,
      szczególnie na rękach u mamy. Robi przy tym niesamowite miny.
      O, muszę kończyć bo mały żarłok sie obudził.

      Pa,
      Asia
    • agika Re: Styczeń 2004 23.01.04, 20:14
      hej, hej,
      mialam byc lutowka (termin 4/02), a tymczasem juz od 15 stycznia jestem mama
      malego krasnala - Tomasza Gabriela. Wlasnie sie cudownie usmiecha - pewnie sni
      mu sie jak to milo bylo w brzuszku u mamy. Maly (takie imie dostal jak byl
      jeszcze w brzuszku, i na razie trudno mi sie przestawic smile wazyl 3430 g i
      mierzyl 50.5 cm. Porod mialam dosc dlugi i z kleszczami, w zasadzie z czesciowo
      wywolanymi skurczami, wody odeszly mi o 4 rano, urodzilam o 18.28.
      Ale widok Malego z super czupryna jeza wynagrodzil wszystko.
      pozdrowionka,
      Agika
      • selin77 Re: Styczeń 2004 24.01.04, 09:53
        Hej, czy wasze maleństwa śpia w swoich łóżeczkach??
        Mój już sie chyba rozpieścił i płacze w swoim sad( i chce z nami spać a ma
        dopiero 18 dni smile)
        Gdyby nie to że obok spi mój drugi synek i nie chcę żeby go obudzić, to chyba
        bym troszkę na siłę w nocy potrzymała w łóżeczku smile) Pozatym i ja nie mam siły :
        ((
        Ale tak pozatym to jest super, dziś się uśmiechął jak usłyszał mój głos smile)
        Pozdrawiam Grażyna
        • ewis Re: Styczeń 2004 24.01.04, 11:03
          Moja córeczka póki co spi w swoim łóżeczku, ale czasem kładę ją w wózku w
          sąsiednim pokoju i też dobrze śpi. I w ogóle śpi w różnych miejscach, czasem na
          kanapie, czasem ze mną.
          Ewa, po pierwszej zazdrosnej nocy (śpimy wszyscy w jednym pokoju) kiedy to
          wchodziła na mnie i na karmionego maluszka, chciała żebym z nią spała i miała
          problemy z zaśnięciem, teraz - gdy Ala zapłacze - po prostu przewraca się na
          drugi bok i śpi dalej.
    • dagi.j Re: Styczeń 2004 24.01.04, 20:06
      czesc wam wlasnie dzisiaj mojemu bobaskowi odpadl kikut pepuszka a co do spania
      we wlasnym lozeczku to spi ladnie ale w nocy potrafi wisiec na cycu 2godz a ja
      z nim siedze wole sie przemeczyc niz byc niewolnikiem wlasnego dziecka ale od
      czasu do czasu tez go biore do swojego lozka i wtedy on zasypia wmig i budzi
      sie co pol godz bo jest glodny dlatego wole posiedziec nad nim niz meczyc sie
      cala
      noc
      pozdrawiam Daga i Hubercik
      • agika Re: Styczeń 2004 24.01.04, 21:54
        Maly spi z nami w jednym pokoju, na razie w gondolce. To znaczy do gondolki -
        lozeczka kladziemy go na noc, a w dzien lezy zwykle na rozlozonym naszym lozku.
        Ja i tak poleguje jeszcze, bo za bardzo nie moge ani siedziec ani dluzej stac/
        chodzic, wiec w ten sposob lezymy sobie razem.
        Ile czasu Wasze dzieci spia? Maly dzisiaj w zasadzie tylko jadl i spal.
        Otworzyl oczka jakos tylko w sumie na 2-3 godziny oprocz jedzenia. ha, chyba ze
        zachowuje sily na dzisiejsza noc.
        podrowionka, Agika
    • yoska Re: Styczeń 2004 24.01.04, 21:59
      Hej,
      dziewczyny czy stosujecie jakąś specjalną dietę, np. bezmleczną? Wiem, że
      zaleca się unikanie przez pierwsze 6 tygodni życia dziecka wielu produktów,
      które mogłyby uczulić malucha. Gdy karmiłam pierwszą córkę, moja dieta była tak
      uboga, że teraz chciałam uniknąć ograniczeń jedzeniowych. Ale chyba jednak będę
      musiała przejść na dietę, bo Dominika jest niespokojna i źle śpi.
      No i mam jeszcze jedno pytanie. Kiedy zamierzacie wyjść z dzieckiem na spacer?
      A może już werandujecie? Ja już chętnie zabrałabym małą na dwór, ale te mrozy...

      Pozdrawiam,
      Asia, mama Kamili (01.09.02) i Dominiki (10.01.04)
      • selin77 Re: Styczeń 2004 25.01.04, 13:23
        hej...
        Ja nie stosuje żadnje specjalnej diety, staram się tylko nie jeść cytrusów ,
        choć bardzo lubię sad( Mleka ogólenie duzo nigdy nie piłam więc problemów nie
        mam, ale sery, czy jakies serki to jadam.
        Jak Krzyś miał 10 dni to pierwszy raz się wietrzylismy, tzn. ubieram go, do
        wózka i przy balkonie około 30 minut stoimy, jak nie będzie takich mrozów to
        wystawię go na balkon, a potem dopiero pewnie na spacer smile))
        Muszę dziś mojego bąbelka pochwalić, całą noc w swoim łóżeczku przespał, budził
        się co 2 godzinki na jedzonko, a potem do swojego łóżeczka smile) Dopiero o 6,00
        rano go wzięłam, bo już zaczął marudzić wink)
        Pozdrawiam Grazyna, mama Danielka i Krzysia smile)
        • dagi.j Re: Styczeń 2004 26.01.04, 12:36
          czesc ja swojego maluszka jeszcze nie weranduje i nie wiem czy sie zdecyduje bo
          slyszalam ze tym sposobem dziecko szybko sie przegrzewa i przeziebienie gotowe
          jestem pod wrazeniem poniewaz moj maly przespal 6 godz tzn prawie cala noc
          zostal polozony o 23:30 a obudzil sie o 5:30 a juz sie balam ze czeka mnie
          nocka nie przespana bo strasznie marudzil przed zasnieciem ja tez staram sie
          wszystko jesc ale jak mam cos wziasc do ust to odrazu widze oczami wyobrazni
          kolke u malego mimo ze jeszcze jej nie mial ale jak nie bede jadla to boje sie
          ze strace pokarm i tym sposobem kolo sie zamyka czy wy tez macie takie
          problemy? pozdrawiam Daga i Hubercik
    • slonko12345 Re: Styczeń 2004 26.01.04, 15:20
      Hej, dolaczam do grona szczesliwych styczniowych mamus.
      Nasza malutka Patrycja urodzila sie siłami natury 13.01. i ważyła 3650g przy
      wzroscie 55 cm.
      Większość dnia spędza na jedzeniu i spaniu, chodiaż ostatnio coraz bardziej
      interesuje się otaczającym światem.
      Pępuszek jej jeszcze nie odpadł, choć to chyba lada dzień. A co do werandowania,
      to połozna kazała się jeszcze wstrzymać do trzeciego tygodnia.
      Dziewczyny, czy Wy tez z niecierpliwością czekacie na wiosnę??? Juz nie mogę się
      doczekać długich spacerów w parku... to siedzenie w domu trochę mnie już męczy.
      Pozdrawiam!
      • agika Re: Styczeń 2004 26.01.04, 18:34
        Hej, hej,
        pepuszek Malego tez wciaz sie trzyma, choc z kazdym dniem coraz slabiej i przy
        kazdym myciu i zmienianiu opatrunku boje sie ze go przez przypadek oderwe.
        Zwlaszcza ze Maly rusza zamaszyscie wszystkimi czterema konczynami i brakuje
        nam rak zeby go przytrzymac na kilka minut - moje zmieniaja opatrunek, meza
        trzymaja raczki, no i nie ma kto nozek trzymac..smile
        Diety specjalnej nie stosuje - tzn zrezygnowalam z cytrusow (a podobnie jak
        selin bardzo, bardzo je lubie), czosnku i cebuli, i jem raczej przegotowane, a
        nie swieze owoco-warzywa.
        Tej nocy Maly pobil rekord - 7 godzin snu !!!, za to jak sie obudzil, jak sie
        przyssal do piersi, to myslalam ze mi ja oderwie.
        Obcinacie juz paznokcie dzieciom ?
        Ja na razie nic nie robie, polozna twierdzila, ze powinny sie same lamac, tyle
        ze zcasami lamia sie krzywo i Maly ma na twarzy czerwone kropeczki, zastanawiam
        sie , czy to nie od zadrapan.
        Pozdrowionka dla wszystkim mam i oby do wiosny
        Agika
        • selin77 Re: Styczeń 2004 26.01.04, 21:55
          Ja swojemu zaczęłam obcinać jak miał tydzień smile) i teraz to robię dwa razy w
          tygodniu, tak mniej więcej smile miał takie długie paznokcie że przez pierwszy
          tydzień nosił skarpetki na rączkach żeby się nie drapał, a twarzyczkę i tak
          miał całą porysowaną smile)
          Dziś Krzyś ma już 20 dni, a pępuszek jeszcze się trzyma sad( Już ledwo ledwo,
          ale się trzyma sad(
          Pozdrawiam Grażyna
    • ania175 Re: Styczeń 2004 26.01.04, 23:24
      Witam styczniówki na nawym wątku!
      Mój Leonek urodził się 6 stycznia o godz. 1:10. Poród miałam lekki i szybki (a
      tak się bałam). Synuś ważył 3360g, a mierzył 56cm. Dostał 10 punktów.Tydzień po
      wyjściu z porodówki wylądowaliśmy znów w szpitalu z powodu zółtaczki. Wyszliśmy
      4 dnia i na razie jeździmy tylko na kontrole.
      Mały spał ze mną i z moją mamą w łóżku - przez prawie tydzień (mąż się
      rozchorował i został odizolowany, a mama przyjechała mi pomóc). Teraz staramy
      się aby spał w swoim łóżeczku, no chyba ze bardzo marudzi to bierzemy go do nas.
      Wczoraj odpadł mu pępuszek.
      W nocy przesypia nawet 4-5 godzin (ale to dopiero od kilku dni). W dzień też
      ładnie śpi, ale tak pod wieczór już nie chce spać tylko troszkę marudzi.
      Jeżeli chodzi o dietę to w ogóle boje się jeść wink Lekarze przestrzegali mnie
      przed nabiałem i cytrusami. Piję herbatkę HIPP i jak na razie udało się nam
      uniknąć kolek (ale do końca nie wiem czy to dzięki tej herbatce).
      A jak u Was jest z bekaniem po jedzeniu, tzn. u Waszych maluszków? Mój nie
      zawsze beka i nie zawsze mu sie ulewa. Trochę się boję wtedy zostawiać go
      samego w łóżeczku.
      Ale się napisałam. To na razie tyle. Nie mam teraz dużo czasu aby przeglądać
      forum, więc niestety pewnie nie będę tu często gościć, ale postaram się być w
      miarę na bieżąco.
      Pozdrawiam
      Ania.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 27.01.04, 13:49
        Dziś w nocy albo raniutko odpadł Krzysiowi pępuszek, tak sie ciesze.
        Zastanawiam sie czy juz mozna normalnie dziecko kapac, tzn. zamoczyc pepuszek??
        Powoli brakuje mi sił.... cały czas marudzi, szuka cycusia, a nie daje cały
        czas bo juz mu sie ulewa. Niewiem moze to jakas kolka?? Teraz tez go lulam w
        wózeczku i usypiam, a on sie wierzga.
        pozdrawiam grazyna
        • dagi.j Re: Styczeń 2004 27.01.04, 15:27
          czesc mysle ze mozesz malego normalnie kąpac ja tak robie z tym marudzeniem nie
          jestes sama mojHubercik dzisiaj strasznie marudzil spal 5mini sie budzil i tak
          jak piszesz tez ciagle chcial cyca mimo ze byl najedzony moze jest cos w
          powietrzu taki maluch nie powie tylko sie krzywi na szczescie moj maluch
          wreszcie zasna i spi juz godz zobaczymy jak
          dlugo pozdrawiam Daga i Hubercik
      • agika Re: Styczeń 2004 28.01.04, 17:49
        Tomcio od kiedy jest w domu wyjatkowo ladnie spi w nocy, kladziemy go o
        polnocy, po kapieli i zwykle przesypia od pierwszej do 7, 8 rano. Raz tylko
        pokazal ze potrafi byc troche mniej grzecznym dzieckiem i marudzil cala noc -
        a to jesc, a to brzuszek, a to samotnosc doskwiera. Skonczylo sie na naszej
        kapitulacji i probie uratowania resztek nocy przez wziecie go do naszego lozka -
        efekt natychmiastowy i rewelacyjny. Coz, chyba zaczyna juz nami manipulowac.
        Choc z drugiej strony dzien wczesniej bylismy troche zestresowani , wiec pewnie
        Malemu sie udzielilo.
        Wczoraj przy zmianie opatrunku zauwazylismy ze z pepuszka (jeszcze nie odpadl -
        trzyma sie ledwo, ledwo) leci troche krwi. Zestresowalam sie strasznie, a Maly
        wyczul i w ryk, no i oboje cierpielismy. Maz dzwonil do pediatry, podobno to
        nic groznego i zdarza sie, ale bardzo sie boje dzisiejszej kapieli i zmiany
        opatrunku. Mam nadzieje ze go to nie boli i nic sie nie zainfekuje..
        A jak pepuszki waszych malenstw - leciala kiedys krew ?
        Agika
    • ania175 Re: Styczeń 2004 28.01.04, 00:20
      Cześć, mój mały dzisiaj też cały dzień marudził, prwie w ogóle nie spał. PO 17-
      tej połozyłam się z nim do łóżka, dałam cyca i dopiero po półgodzinnym
      naciaganiu cycusia usnął. Spaliśmy tak razem do 20-tej. Potem go nakarmiłam
      ponownie i znowu nie chciał sam spać. W końcu postanowiliśmy go wykąpać(dużo
      później niż zwykle), znowu zjadł i teraz słodko śpi. Mam nadzieje, ze w nocy
      będzie też dobrze spał.
      Mi czasami też brakuje sił. Najgorsze jest to , że nie powie czego chce. Ale i
      tak jest kochany.
      Pozdrawiam
      Ania.
    • ewis Re: Styczeń 2004 28.01.04, 14:13
      U nas prawie bez zmian: Ala ładnie je i ładnie śpi niemalże cały dzień, a jak
      już się obudzi, z ciekawością poznaje otoczenie smile
      Od ok. 18.00 do ok.22.00 maluszek niestety jest bardziej marudny, budzi się co
      jakieś pół godziny, widać, że boli ją brzuszek sad Pomaga noszenie i mówienie
      do niej, w zasadzie nie płacze tylko jęczy i stęka biedactwo. Ja juz odstawiłam
      prawie wszystko z grupy ryzyka pokarmowego - w zasadzie od wczoraj jestem na
      diecie pupletowo-bułkowo-herbacianej. Zobaczymy, jaki będzie dzisiejszy
      wieczór...
      Pępuszek jeszcze nie odpadł; nie uważam, że nie można go moczyć więc podczas
      każdej kąpieli Ala pluska się w pełnej wanience wody i bardzo jej się to
      podoba - mruży z lubością oczki i usmiecha się smile Po kapieli za to starannie
      go (tzn. pępek) osuszam.
      Było juz jedno 5-minutowe werandowanie i dwie kilkugodzinne podróże samochodem,
      które maluszek praktycznie przespał smile
      Czy była u Was położna? U nas załatwiła wywiad przez telefon i spytała czy MUSI
      przyjeżdżać? Po co właściwie ta położna?? bo powiedziałam jej, że oczywiście
      nie musi...
      Wrzuciłam już fotki Ali na "zobaczcie" i naszła mnie taka refleksja, że moja
      pierworodna miała robionych duuuzo więcej zdjęć niż Ala. Tak więc lecę po
      aparat i do dzieła smile))

      POZDR smile
      • agika Re: Styczeń 2004 28.01.04, 17:55
        Ewis, sliczna coreczka !!

        Zauwazylam , ze moj przed chwila napisany post gdzies sie za wysoko wkleil,
        wiec go kopiuje tutaj :

        Tomcio od kiedy jest w domu wyjatkowo ladnie spi w nocy, kladziemy go o
        polnocy, po kapieli i zwykle przesypia od pierwszej do 7, 8 rano. Raz tylko
        pokazal ze potrafi byc troche mniej grzecznym dzieckiem i marudzil cala noc -
        a to jesc, a to brzuszek, a to samotnosc doskwiera. Skonczylo sie na naszej
        kapitulacji i probie uratowania resztek nocy przez wziecie go do naszego lozka -
        efekt natychmiastowy i rewelacyjny. Coz, chyba zaczyna juz nami manipulowac.
        Choc z drugiej strony dzien wczesniej bylismy troche zestresowani , wiec pewnie
        Malemu sie udzielilo.
        Wczoraj przy zmianie opatrunku zauwazylismy ze z pepuszka (jeszcze nie odpadl -
        trzyma sie ledwo, ledwo) leci troche krwi. Zestresowalam sie strasznie, a Maly
        wyczul i w ryk, no i oboje cierpielismy. Maz dzwonil do pediatry, podobno to
        nic groznego i zdarza sie, ale bardzo sie boje dzisiejszej kapieli i zmiany
        opatrunku. Mam nadzieje ze go to nie boli i nic sie nie zainfekuje..
        A jak pepuszki waszych malenstw - leciala kiedys krew ?
        Agika
        • renka14 urodziła się Reginka 28.01.04, 19:24
          też jestem już mamusią styczniową, Reginka urodziła się 17 stycznia w Krakowie
          w Szpitalu Rydygiera, ważyła 4220 g, dziś odpadł pępuch i kąpiel od razu
          zrobiła się przyjemniejsza, nie chce smoczka, do wszystkiego co w życiu
          najważniejsze służą jej moje piersi
          witajcie, dziewczyny
    • selin77 Re: Styczeń 2004 29.01.04, 21:44
      Jestem w wielkim dołku sad((((
      Mam tak sutki pogryzione, że aż mi sie karmić nie chce sad(
      Nakładki silikonowe nie pomogły, teraz mam laktator, zciągam pokarm i daje
      butlą, może teraz zagoją mi sie ranki... już sama nie wiem co mam robićsad((
      Pozdrawiam
      • ewis Re: Styczeń 2004 30.01.04, 09:29
        - może źle przystawiasz (poradnia lakt.?)
        - może maluszek jest przy piersi dużo dłużej niż je i gryzie Cię tak dla sportu

        Każde dziecko jest inne więc nie wiem czy to pomoże, ale powiem Ci jaka metodę
        zastosowałam u mojej pierwszej córci (która wisiała na cycu non-stop a
        odczepiona dawała głośno wyraz swojej dezaprobacie wink Od razu gdy tylko mnie
        ugryzła powiedziałam zmienionym, ostrym głosem, że nie wolno gryźć i pomagając
        sobie małym palcem wyjęłam pierś z jej buźki. Trochę pomarudziła, popłakała,
        zapomniała... Następnym razem to samo. Zmieniony głos, nie wolno i cyc z buzi.
        W sumie ugryzła mnie 3 razy a karmiłam okrągły rok.

        pozdrawiam i nie załamuj się smile
        • betina25 Re: Styczeń 2004 31.01.04, 13:33
          witam w gronie szczesliwych mamus styczniowych!
          moja malenka urodzila sie 23.01.04 o godz.16:50 w szpitalu sw.Zofii przy
          pomocy najwspanialszej poloznej na swiecie Malgosi Gierady-Radon i wazyla 3kg
          przy wzroscie 51cm
          jestem najszczesliwsza mama na swiecie!!!
          z jedzeniem u mnie ostroznie;raczej tylko lekkostrawnie,zero
          cytrusow,czekolady;raczej jogurty ,bo boje sie troche o zeby,ale malutkiej nic
          nie jest wiec chyba mozna;
          pepuszek jeszcze nie odpadl ,ale tydz. to chyba jeszcze malo;
          ogolnie dziecie jest super grzeczne i slodko sobie spi;oby tak dalej...
          pozdrawiam bea &julcia
    • agika Re: Styczeń 2004 31.01.04, 17:44
      Tomciowi wreszcie odpadl pepuszek w srode wieczorem. Cieszylismy sie bardzo
      (latwiejsze kapanie i przebieranie, no i zestresowalismy sie troche lecaca
      poprzedniego dnia krwia), a Maly patrzyl na nas ze zdziwieniem w oczkach 'co Ci
      rodzice tak sie nagle podekscytowali, ciekawe , moze cos wspanialego zrobilem'.
      Tez zauwazylam , ze Tomcio wieczorem staje sie marudny, doprasza sie noszenia,
      a najlepiej lezenia na tatusiu, albo w ostatecznosci jedzenia, tyle, ze po 5
      minutach ssania zasypia na pol godziny i znow zaczyna marudzic
      Selin, tez na poczatku przez kilka dni mialam poranione sutki, uzywalam wtedy
      bepanthenu i pomoglo. Nakladki silikonowe niestety nie zdaly u mnie egzaminu -
      Maly nie chcial ssac.
      A teraz mam inny problem - maly na pupie ma czerwone wypryski - pieluszka
      (pampers), czy uczulenie na cos w pokarmie ??
      Agika
      • betina25 Re: Styczeń 2004 03.02.04, 09:16
        hurrra!
        Julci tez odpadl pepek;tata sie ucieszyl ,bo strasznie na niego krzyczalam
        zeby uwazal przy kapielismile
        Moje dziecko ma litosc nad mamusia ,bo sutki cale tylko pokarmu wciaz mam
        strasznie duzo;juz nie moge patrzec na laktator;obiecywalam sobie ,ze
        przestane juz sciagac ,ale jak mala zje z jednego to drugi jest juz tak
        twardy ,ze nie wytrzymam do nastepnego karmienia;czy to mozliwe w 11 dni po
        porodzie?kiedy to sie unormuje?
        oprocz tego na szyjce wyskoczyly jej potowki;byla juz kapiel w nadmangannianie
        potasu i teraz czekamy...w domu strasznie goraco ,a okna boje sie otwierac
        zeby jej nie zawialo!
        jezeli chodzi o wypryski na pupie to raczej pieluszka,bo pokarmowe
        wyskoczyloby na calym ciele;
        pozdrowienia bea&julcia
    • dagi.j Re: Styczeń 2004 01.02.04, 17:01
      czesc jak tam wasze maluszki ja wlasnie jestem na etapie kolek wprawdzie
      spodziewalam sie czegos niemozliwego ale nie jest wcale tak zle tylko nie moge
      jak sie meczy moj raczej marudzi w dzien spi po15min ale za to w nocy mam dobre
      4godz spania miedzy karmieniem jednym a drugim
      pozdrawiam Daga i Hubercik
    • ania175 Re: Styczeń 2004 01.02.04, 18:25
      Dziewczyny, a dajecie swoim malenstwom smoczek? Moj Leon caly czas wisialby
      tylko przy cycu, wiec nie mialam innego wyjscia. Mam troche wyrzuty sumienia,
      ale co zrobic.
      Pozdrawiam
      Ania z Leonkiem.
      • selin77 Re: Styczeń 2004 01.02.04, 18:56
        Ja smoczek daje, na początku Krzyś nie chciał, ale w końcu sie
        przyzwyczaił smile). Daję także pić, herbatkę Plantex i glukozę,
        Ledwo karmię, przyzwyczaiłam już Krzysia do nakładek silikonowych, co prawda
        częściej je, ale niestety sutki mi teraz krwawią sad(. Smaruje się teraz maścią
        Purelan, może ona pomoże smile)
        Pozdrawiam Grazyna
        • ania175 Re: Styczeń 2004 02.02.04, 13:16
          Czesc Grazyna, a jakiego smoczka uzywasz?
          Ja mam Avent silikonowy, ale słyszałam ze Nuk jest b. dobry.
          Ja oprócz cycusia nie daje nic wiecej, tylko wit D3. Lekarz zalecił Ci dopajać
          Krzysia czy sama zadecydowałaś? Ze specjalnych herbatek pije Hipp dla matek
          karmiacych.
          Pozdrawiam
          Ania.
          • foczka4 Re: Styczeń 2004 02.02.04, 13:46
            czesc dziewczyny
            nie bardzo wiem gdzie powinnam sie zapisac. moj synus jest grudniowy ale
            urodzony w 34 tyg. zagladalam na watek grudniowy i troszke sie zdolowalam
            poniewaz my nie mamy jeszcze takich zdolnosci co donoszone bobaski- wiec gdzie
            powinnismy nalezec??????????
            • ania175 Re: Styczeń 2004 03.02.04, 13:04
              Czesc Reniu, jak miło że znowu jesteś na forum!!!
              To jasne że możesz zostać z nami. Czekamy na ciekawe posty.
              Pozdrawiam Ciebie i Olesia
              Ania.
            • roxie5 Re: Styczeń 2004 17.02.04, 17:42
              witajcie 03.01.2004 w szpitalu IMiDZ przyszedl na swiat moj kochany synek Jakub
              wazyl 3100,miezyl 52 cm, porod byl dosc dlugi bo trwal 17 godzin i ciezki, ale
              urodzilam natralnie, dzo pomogla mi polozna, opieka w tym szpitalu jest
              wspaniala,moze jest wsrod was dziewczyna ktora urodzila 03.01-i opowie o swoim
              malenstwie aga
    • yoska Re: Styczeń 2004 03.02.04, 21:09
      Dzisiaj byłam z Dominiką u pediatry z powodu ropiejącego oczka, musimy jednak
      odwiedzić okulistę, bo być może mała ma zatkany kanalik łzowy; póki co
      przecieramy oczko solą fizjologiczną. Przy okazji mała została zważona, waży
      4100g, czyli od wagi urodzeniowej w ciągu trzech tygodni przybrała prawie 900g,
      a od najniższej kilogram! Mam jej podawać dwie kropelki wit. D3.
      Lekarka przepisała również lek na kolki i wzdęcia (robiony w aptece), bo mała
      czasem jest bardzo niespokojna, pręży się, stęka, wierci. Ale ogólnie jest
      grzeczna, raczej dobrze śpi. W nocy karmię ją co dwie godziny, czasem nawet
      domaga się co godzinę (szczególnie nad ranem).
      Wychodzimy już na spacery, w niedziele miałyśmy pierwsze wyjście.

      Pozdrawiam,
      Asia, mama Kamili i Dominiki
    • jotka34 Re: Styczeń 2004 03.02.04, 22:38
      Witajcie
      Mój Marek urodził się w Ostrołęce 7.01.2004r.o godz.12.10. Ważył 3450 i mierzył
      56 cm. Rodziliśmy razem z mężem. Jest to nasze czwarte dziecko i bardzo się nim
      cieszymy.
      Jola mama Pawła (14.12.1994), Tymoteusza (30.12.1995), Michała (05.05.20000) i
      Marka (07.01.04)
      • selin77 Re: Styczeń 2004 03.02.04, 23:01
        A my dziś bylismy na pierwszym spacerku smile) Co prawda tylko 30 minut, ale to
        zawsze coś smile) szkoda było wracać, bo cieplutko, ale stwierdziłam że pierwszy
        raz nie będziemy przesadzac.
        Mojemu synkowi tez oczko ropieje, ale u lekarza z tym jeszcze nie byłam i też
        przemywam solą fizjologiczną.
        Powiedzcie jak wasze maluszki często robią kupke?? mój nie robi codziennie
        sad( zazwyczaj co 2-3 dni, ale teraz jest 4 dzień i jeszcze kupki nie ma crying(
        Grażyna
        • ania175 Re: Styczeń 2004 04.02.04, 14:16
          Cześć, mojemu Leonkowi też ropieje oczko, też przemywam solą fizjologiczną i
          też nie byłam z tym u lekarza. Nie wiem właśnie czy czekać z wizytą u lekarza
          jeszcze dwa tyg (wtedy mały ma być szczepiony) czy pójść już teraz, tym
          bnrdziej że wydaje się że jest lepiej (tzn. raz lepiej raz gorzej).
          Kupki mamy dwie na dobę, ale czytałam ze może być nawet jedna na tydzień.
          Pozdrawiam
          Ania.
    • rjagiu Re: Styczeń 2004 04.02.04, 14:46
      Witam wszystkich. 15 I 2004 o 18.15 przez CC w Warszawkim spitalu im
      Orłowskiwgo na Czerniakowskiej urodziła nam sie córeczka (tym razem bo dwa
      lata wcześniej był chłopak tez z CC w tym samym szpitalu) Małgosia jej wymiary
      to 50 cm i 3200g 10 Apgar. Na razie jeszcze sporo śpi i przez to jest słodka.
      Ale jak jest głodna nie ma żadnego okresu przygotowawczego tylko od razu pełna
      syrena. pozdrawiam wszytkich facetów, którzy mieli szczeście być przy
      porodach !!! i panie, które dzielnie zniosły wszelkie bóle!!!
    • balbina91 Re: Styczeń 2004 04.02.04, 18:13
      Ja też zostałam mamą w styczniu. Karolina urodziła się 16.01.2004, waga 3060g,
      wzrost 55 cm. W tej chwili przeżywam dylemat, czy dalej karmić piersią, czy
      przejść na butelkę. Pogryzione i pokrwawione sutki już przeżyłam, natomiast
      teraz mam nawracające zapalenia piersi,gorączka wtedy ponad 39 stopni, prawie
      non-stop biorę antybiotyk, poza tym koszmarnie bolą piersi. Ból mogę znieść dla
      tego maleństwa, ale nie chcę doprowadzić do zrobienia się ropnia, a poza tym
      faszerowanie dziecka mlekiem z antybiotykiem (niby nieszkodliwym) przez
      gorączkującą i zestresowaną matkę też chyba nie jest najlepsze? Co o tym sądzicie?
      Pozdrawiam wszystkie mamy styczniowe
    • golobki Re: Styczeń 2004 05.02.04, 12:16
      Witam styczniowe mamusie!
      Ja też chciałabym przyłączyć się do styczniowej "Rodzinki". Mój Łukaszek
      urodził się 8.01.04, o godz. 2:10 w szpitalu na Solcu (gorąco polecam!). Oj,
      spieszył się na Boży Świat, śpieszył - ok. północy zajechaliśmy do szpitala, a
      po 2 godz. już leżał na moim brzuszku smile)) Łukaszek ważył 3640 g, a mierzył 56
      cm, no i oczywiście wink dostał 10 punktów! Przystojny chłopaczek!
      Teraz sobie smacznie śpi... Nie wiem, czy wyjdziemy dziś na spacerek. W nocy
      zauważyłam u niego maleńki katarek - nie chciałabym aby się przeziębił.. i z
      pluskania się w wodzie chyba nici - z czego będzie zapewnie zadowolony wink nie
      będzie wieczornego krzyku wink A czy Wasze Maleństwa lubią wieczorne mycie?

      Pozdrawiam gorąco
      Asia z 4 tyg. Łukaszkiem
    • slonko12345 Re: Styczeń 2004 05.02.04, 12:52
      Balbino, nie poddawaj się!!! Na pewno przetrwasz te pierwsze kłopoty i za jakis
      czas karmienie stanie się przyjemnością. Ja też w to wierzę, chociaż na razie
      piersi bolą, oj bolą - mimo ze nie mam zastojów ani nawału. Brodawki też miałam
      pogryzione na początku, ale w ciągu 10 dni doszły do siebie i juz prawie jest ok.
      gorączkę 39 też już mam za sobą, na szczęście obyło się bez antybiotyku,
      wystarczył paracetamol i częste przystawianie dzidzi do piersi.
      Ale Ty przecież dostałaś antybiotyk dla kobiet karmiących, więc na pewno jest
      bezpieczny dla maleństwa. A korzyści wynikające z karmienia piersią są warte
      tych poświęceń, tak myślę. Wiem, że to stresująca sytuacja, ale chyba po prostu
      trzeba ją przeczekać, a później będzie już z górki.
      Życzę powodzenia!!!

      Marta
      • selin77 Re: Styczeń 2004 05.02.04, 14:59
        Mój Krzyś od kiedy odpadł mu pępuszek i ma duzo wody w wanience to uwielbia
        kąpiel, wink)) Za to nie lubi ubierania po kapieli, wrzeszczy jak najęty smile)
        pewnie do cycusia już by chciał smile) hihi
        Karmię cały czas w nakładkach silikonowych, co prawda już mi sutki nie
        krwawią, ale boję się karmić normalnie crying((
        Grazyna
      • balbina91 Re: Styczeń 2004 05.02.04, 17:36
        Marto, dziękuję Ci za słowa otuchy. Może faktycznie spróbuję przeczekać ten
        kryzys. Zresztą dziś spadła gorączka i trochę bardziej optymistycznie patrzę na
        świat. Postaram się wierzyć, że będzie lepiej... Poza tym mojej Karolinie
        zdecydowanie bardziej smakuje mleczko z piersi niż z butelki, którą od czasu do
        czasu muszę i tak ją dokarmiać - jest ciągle głodna, a produkcja aż tak nie
        nadąża... Pozdrawiam serdecznie
    • golobki Re: Styczeń 2004 05.02.04, 15:52
      Oj tak Grażynko, do cycusia.... Tylko jak pluskać się z cycem ? wink)) Przed
      myciem - cycusia troszkę na uspokojenie... i już w trakcie ubierania...
      wrrrr.... Próbowaliśmy wlać więcej wody, co równało się większemu krzykowi wink
      Chyba raz jeszcze spróbujemy, bo też słyszałam, że jak maluszek ma dużo wody
      wokół siebie - to się uspokaja. Zobaczymy. Brzdąc brzdącowi nierówny..
      Ja z karmieniem nie mam takich problemów...współczuję.
      Pozdrawiam
      Asia
    • dagi.j Re: Styczeń 2004 06.02.04, 14:06
      witam ja nareszcie sie odwazylam i bylismy na pierwszym spacerze chyba mu sie
      podobalo bo tylko lezal i patrzyl u mnie tez jest podobnie przy kompaniu ze nie
      nadazam go ubrac bo jest taki glodny ze krzyczy w nieboglosy w dzien strasznie
      marudzi i spi po 15min ale za to w nocy ladnie spi a jak jest u was z
      dniem? pozdrawiam Daga i Hubercik
      • betina25 Re: Styczeń 2004 06.02.04, 19:06
        my dzisiaj po strasznych przezyciach!malenka miala pobieranie krwi do takich 5
        koleczek na papierku,bo przyszlo zawiadomienie z Instytutu Matki i Dziecka ,ze
        jest podejrzenie o niedoczynnosc tarczycysadjak ja sie zestresowalam;kruszynka
        chyba tez ,bo darla sie w nieboglosysadteraz czekamy na wynik-do21dniuncertain
        po za tym to bylysmy wczoraj u pediatry ,bo dostala strasznej wysypki-potowki
        i odparzenie pupy-pampersy;kapiemy ja dwa razy dziennie w korze
        debu,nadmangannianie oraz krochmalu-Julcia tego nie znosi!
        ps.lekarka polecila pieluszki "Libero",ale nigdzie ich nie ma ?!moze ktos wie
        gdzie je mozna dostac???

        pozdrawiamy bea&julcia
    • ania175 Re: Styczeń 2004 07.02.04, 19:26
      U nas przy kapieli tez straszne krzyki i piski. Od jakiegos czasu Leoś jest
      karmiony na jakies poł godz. przed myciem, ale i tak nie zawsze to pomaga. Mały
      nie lubi przebierania i koniec. W wodzie czesto sie uspakaja. W dzien jest
      roznie, ale przewaznie ma jedno spanie dluzsze a reszta po 15min do godz. Na
      podwórku z wózkiem jeszcze nie bylismy, bo takie straszne wiatry. Na razie
      spacerki tylko po balkonie, ewentualnie przejazdzki samochodem na badania.
      Pozdrawiamy Ania z Leonkiem na kolanach.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka