indjanek
07.12.19, 10:32
Syn miał lekki katar, który przerodził się w napady kaszlu w nocy. Po kilku dniach wystąpiła gorączka, i kaszel aż do wymiotów. Temperatura nocą do 39, w dzień 38 (mierzona pirometrem więc niezbyt precyzynie). Nurofen działał ale tylko 4-5 godzin, paraceamol działać przestał. Po po 5 dniach zbadałam krew, crp 60. 6 dnia gorączka minimalnie spadła w dzień ale na wieczór znów. Pediara nic nie usłyszała w oskrzelach ani płucach ale dala antybiotyk. Po 1-2 dobach temperatura zaczęła spadać, zdarza się stan podgorączkowy.
Co myślicie? Antybiotyk byl zasadny?
Syn nadal kaszle, mówi przez nos, jedna dziurka się zatyka. No ale czuje się dużo lepiej.