hej! nie wim czy dobrze robie,moze za pozno na naprawienie moich bledow i
tylko czas zrobi swoje

moja malutka zaczela chodzic a ja musze jej
towarzyszyc krok w krok. jak byla miejsza to nie meczylam jej zbytnio
lezeniem na bruszku praktycznie jak jeczala to ja przewracalam na plecki w
rezultacie dosyc pozno zaczela sie sama przewracac na bok do tego doszlo
jeszcze moje jej noszenie no i pozniej chodzik. malutka zaczela dorosle
chodzic a nie opanowala upadkow ani wstawania jak sie przewraca to dosyc
bolesnie a musze dodac ze mam w mieszkaniu progi o( o nieszczescie!!) dzis
ubralam jej szelki i jakos je polubila reaguje tylko jak ma sie przewrocic. a
dzis zaczela powoli sama wstawac

moze ktos juz to przerobil i ma dobre
wiesci. czy dlugo bede jej musiala towarzyszyc? pozdrowionka pa