Dodaj do ulubionych

Daleka podróż a dziecko

19.01.05, 08:08
Chcielibyśmy wybrać się w lecie nad morze. I właściwie poza wysokimi cenami
noclegów smile nie byłoby żadnych przeciwwskazań... do momentu gdy zaczynamy
planować podróż.
Nie potrafię sobie wyobrazić 600 km w samochodzie z czterolatkiem.
Nie lubimy jeździć w nocy bo chce nam się spać mimo różnych wspomagaczy. Ale
powiedzmy że się przmożemy. Co wtedy - wieźć śpiące dziecko bez fotelika?
Brrrr... Ma spać na siedząco? Też brrr.
Już nie wspominając o tym że zaraz przypomina mi się historia znajomej -
jechali całą noc, poszli na plażę...i obudzili się wieczorem, gdzy już prawie
ciemno było. Dobrze że dziecko grzecznie się bawiło obok...

Jak sobie radzcie w takich sytuacjach?
Obserwuj wątek
    • klubiale1 Re: Daleka podróż a dziecko 19.01.05, 09:50
      Jeżeli chcecie jechać samochodem, to dziecko koniecznie musi być w foteliku,
      nawet jeśli miałoby spać na siedząco. Drogi są zbyt niebezpieczne, aby
      ryzykować życie dziecka i odpinać mu pasy.
      Jeśli wyruszycie bladym świtem np 4-5 rano , to szybciej dojedziecie na
      miejsce -jest wtedy mniejszy ruch na drogach. Dziecko na początku trochę
      podrzemie, a potem trzeba bedzie je zabawiać.
      Jest jeszcze możliwość jazdy pociągiem. Tylko bardzo drogo wychodzi.Ale wtedy
      dziecko może się połozyć, pospacerować itd.
      pozdr
    • maadzik3 Re: Daleka podróż a dziecko 19.01.05, 19:29
      Czterolatek to duze dziecko! Pierwszy raz pojechalismy nad morze (z Katowic)
      gdy mlody mial 3 miesiace. Bylo super, jak mial 7 miesiecy bylismy w Alpach
      zima, jak mial roczek bylismy w Chorawacji, jak mial 14 miesiecy sama z nim
      polecialam do USA (maz tam juz byl) i na razie tu mieszkamy z uwagi na prace
      meza, i jak tylko sie da (czytaj: jak mamy za cosmile)) tez jezdzimy i zwiedzamy.
      Z czterolatkiem mozna planowac podroz, czytac mape, bawic sie w rozpoznawanie
      znakow, i w to kto pierwszy cos tam ma zobaczyc, oczywiscie mozna sie
      zatrzymywac i zwiedzac rozne rzeczy po drodze opowiadajac mu legendy i
      zbeletryzowane (dla niego) kawalki historii. Sama przyjemnosc. Wiec odwagi i
      milego urlopu.
      Madzik
    • marghe_72 Re: Daleka podróż a dziecko 19.01.05, 20:32
      Jesi dziecko nie jest przyzwyczajone do podrózy to faktycznie mozecie miec
      problem.
      po pierwsze :
      nie wolno wozic dziecka bez fotelika, nie będę tu czarnych scenariuszy
      opisywac, po pristu wyobraź sobie swoje dziecko wyfruwajaće przednią szybą..
      po drugie :
      zapewnic sporo atrakcji - u nas swetnie sie spisują bajki i piosenki na
      kasetach, znikopisy, grajki i inne zabawki, oraz przekąski wszelakie
      po trzecie:
      czesto stawać
      po czwarte : uprzedzić dziecko ,ze nagrodą za dzielne podrózowanie będa
      wakacje, morze i plaża (gorzej z powrotem...)
      po piąte:
      wziac coś na chorobę lokomocyjną - niektóre środki mają działnie lekko
      usypaijace - porozmawiaj z lekarzem

      m. mama bardzo dzielnie podrózującej (tysiace kilometrów) Gaby.
      jakby co słuzę pomocą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka