Dodaj do ulubionych

Chyba mam problem...

25.01.05, 13:14
Czy macie jakieś metody na oduczenie dziecka od spania w wózeczku? Z
pierwszym dzieckiem nie miałam kłopotu - od początku spało w swoim łóżeczku,
a młodszy synek od urodzenia śpi w wózku (przyznam, że było to wygodne - jak
się wybudzał to go pobujałam i spał dalej). Obecnie synek jest co raz
większy,jest mu co raz bardziej niewygodnie, chciałam przenieść go do
łóżeczka, a tu.... krzyk, płacz i protest! Nie może zasnąć w łóżeczku mimo że
jestem przy nim, głaszczę po główce, biorę na ręce i tak w kółko. W końcu
zrezygnowana biorę go z powrotem do wózka. Synek skończył już 10 miesięcy.
Przecież nie będzie spał w wózeczku cały czas! Co ja mam zrobić? Macie może
jakieś sprawdzone sposoby?
Obserwuj wątek
    • klubiale1 Re: Chyba mam problem... 26.01.05, 09:27
      Spróbowałabym przekonać malucha do jakiejś maskotki, która stałaby się
      pluszanym przyjacielem (jeśli jeszcze jej nie ma) lub do zasypiania przytulony
      do pieluszki itp. Może wtedy będzie mu łatweij w nowym miejscu czyli w
      łóżeczku, bo będzie miał coś znajomego w zasięgu ręki.
      Niestety konieczna będzie też stanowczość i samozaparcie ze strony mamy. Synek
      uważa, że najlepiej śpi się w wózku i trzeba go przekonać, że tak nie jest. W
      łózeczku będzie mu dużo wygodniej. Malec będzie się buntował i krzyczał, to
      normalne, bo chce aby było jak dawniej. Jeśli spostrzeże, że po długim krzyku
      mama ulega jego presji, to nauczy się,że krzykiem może zmusić rodziców do
      wszystkiego. Lepiej żeby dziecko nie nabrało takiego nawyku. Maluch płaczem
      testuje, gdzie są granice i jakie są reguły życia. Stanowcze wymaganie
      przestrzegania nowego zwyczaju - spania w łóżeczku - odniesie szybki skutek
      (choć oczywiście mamie ciężko wytrzymać nawet kilka sekund płaczu dziecka).
      Wahanie się i uleganie powoduje dezorientację dziecka, dziecko odbiera
      sprzeczne sygnały i nie rozumie o co nam chodzi.
      pozdr
    • cesarus Re: Chyba mam problem... 26.01.05, 09:31
      nie wiem czy będę dobrym doradcą, ale może trzeba go przeczekać? w niektórych
      książkach mówią, że dziecku nic nie będzie jak sobie "trochę" popłacze. Mój
      synek gdy miał czyba cztery miesiące wymyślił, że na rękach najfajniej się
      zasypia. ja akurat pewnego dnia musiałam wyjść w porze usypiania, więc zajął
      się wszystkim tata. włożył go do łóżeczka a tu ryk, bierze na ręce błogi
      spokój. i tak w kółko. Mąż nie miał tyle cierpliwości co ja, zostawił małego w
      łóżeczku mimo jego protestów. płacz trwał koło 10 minut, młody zasnął i od tego
      momentu (właśnie były drugie urodziny) nasz syn przesypia całą noc sam i zawsze
      sam zasypia w swoim łóżeczku, w swoim pokoju.
      życzę powodzenia
      ania
    • napi24 Re: Chyba mam problem... 26.01.05, 11:46
      Kiedys ogladalam taki program w telewizji.Dziecko zasypialo tylko na kanapie.To
      malzenstwo zatrudnilo taka pania, ktora sluzyla pomoca (jak to w Ameryce). W
      lozeczku ulozyli z recznikow takie waleczki jak miala kanapa.Dziecko nawet sie
      nie zorientowalo.Troszke plakalo na poczatku, ale po 2 dobach spalo juz
      spokojnie.Moze Twoj maluszek boi sie tej przestrzeni.W wozku jest jej mniej.
      Ja zasypiam z moja Mala w pokoju.Klade ja do lozeczka a sama klade sie na
      tapczan.Czasami musze troche ja poglaskac.Czekam, az zasnie i wychodze.Mala ma
      14 mies. a zasypia tak od ok. 6.
      Pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka