Dodaj do ulubionych

Syn = maly mezczyzna?

02.03.05, 23:46
Ja ma corke i prawde mowiac jeszcze nigdy nie przaszlo mi do glowy nazwac ja
"mala kobieta".

Na roznych forach(tu tez) spotykam sie jednak z tym sformuowaniem: "maly
mezczyzna".Nie przeszkadza mi to absolutnie ,tylko zwrocilam na to uwage ,ze
jest to uzywane tylko w przypadku chlopcow.Dziewczyny ,matki chlopcow
wytlumaczcie mi to " zjawisko",plissss!!
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • kokolores Re: Syn = maly mezczyzna? 03.03.05, 00:58
      Podciagam,
      moze rano beda tu mamuski!
      :o)
      Dobranoc wszystkim!
    • dororka Re: Syn = maly mezczyzna? 03.03.05, 08:23
      Zdarzało mi się powiedzieć o córce mała kobietka. Było to w sytuacjach, kiedy
      jako kilkulatka udawała kobietę. Przed wyjsciem z domu przeglądała się w
      lustrze, udawała, że się maluje, uzywa perfum. Albo kiedy przymierzała
      godzinami sukienki, sprawdzajac , w której najlepiej wyglada. I nie było to
      tylko kalką mojego zachowania, bo gdy tylko mogę preferuję styl sportowy i
      bardzo lubie wytarte dznsy etc. Mąż stwierdził, że kobiety maja to w genach
      (nie było to 'męsko-szowinistyczne" okreslenie). Uznał, że zachowujemy się tak
      bo to poprostu lubimysmile
      Co do synka (7m )to jeszcze nie załapał sie na małego mężczyznę, bo nie
      wykazuje typowo męskich zachowań. Za to nie raz usłyszal "mały lewku" - gdy
      pokazywał swój charakterek. Sila rzeczy przyrównujemy siebie i bliskich do
      pewnych stereotypów i schematów zachowan. Osobiście niesmaczy mnie tylko użycie
      okreslenia mala kobieta w stosunku do nastolatki wypowiedziane przez mężczyznę.
      Zawsze trąci ono nieczystymi intencjami. Tak poza tym co kto lubi....
      pzdr
    • twinmama76 Re: Syn = maly mezczyzna? 03.03.05, 08:45
      Hmm jak mnie moje dzieci zirytuja to mówię do nich odpowiednio: kobieto i
      chłopie wink
      Kiedyś przy teściowej powiedziałam do Zuzi (17-miesięcy) "rusz że się kobieto!"
      i spotkałam się z dezaprobatą wink

      Są to jednak sformułowania żartobliwe.
      Za to zdziwiłam sie niezmiernie opinii jednej z forumowiczek, która kiedyś
      napisała, że nie mogłaby karmić piersią sybka powyżej roku, bo to już przeciez
      jest taki mały mężczyzna (???!!!)

      Może moje dzieci jakoś wolniej sie rozwijają, ale są raczej dzidziusiami niż
      mężczyzną i kobietą wink
      • katrinko Re: Syn = maly mezczyzna? 03.03.05, 09:30
        Myslę że mój synek dlugo nie będzie dla mnie jeszcze mężczyzną, tylko
        dzidziusiem smileW żartach też, rzeczywiście, mówię do niego "chlopie", zwaszcza
        jeśli mnie zdenerwuje troszkę. Ale mężczyzna? niee
    • triss_merigold6 ?! 03.03.05, 09:05
      Mojej teściowej czasem się tak wyrwie. Nie, nie. Trzyipółmiesięczna istotka,
      która uśmiecha się do kolorowej doniczki w żadnym wypadku nie jest małym
      mężczyzną tylko chłopczykiem.
    • zona_mi Re: Syn = maly mezczyzna? 03.03.05, 11:08
      Szczerze powiedziawszy nie rozumiem problemu. Chodzi o nazewnictwo? O inne
      traktowanie dziewczynek i chłopców, czy co?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka