Dodaj do ulubionych

Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!!

25.03.05, 12:56
Błagam pomocy!
Jak radzicie sobie z atakami złości?
Mała ma prawie 2 lata i zdarza się jej urządzać straszne sceny kiedy coś nie
idzie po jej myśli. W domu zwykle udaje mi się jakoś opanować sytuację, ale w
miejscach publicznych, kiedy Mała widzi innych ludzi na nic nie reaguje,
rzuca się na ziemie, wali kończynami we wszystkie kierunki świata i wyje. Nic
wtedy nie działa, nie potrafię jej wtedy nawet utrzymać na rękach. Mam już
tego dość i chociaż nie zdarza się to codziennie to mam ochotę zamknąć sie z
Nią w pustelni do jej pełnoletniości... sad((
Obserwuj wątek
    • agamama123 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 25.03.05, 13:13
      Też tak mam. Bartek rzuca csię na ziemię i wrzeszczy bo np. mama chce iść w
      inną stronę niż on. Byliśmy u psychologa, który kazał nie reagować bo w takim
      stanie mały i tak nie da sobie nic wytłumaczyć. Tylko, że mnie w takich
      sytuacjach cholera bierze. A jak jeszcze ktoś życzliwy rzuci " jakie niedobre
      dziecko" to mam ochotę gryżć.
      • smagliszka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 25.03.05, 17:53
        mama chce iść w
        > inną stronę niż on.

        U nas to najczęstszy powód sad
        Ale jak mam nie reagować kiedy moje dziecko próbuje rzucić się w kałużę???!!!
        to raz, a dwa - nawet jeśli próbuję nie reagować i po prostu przeczekać (np.
        jesteśmy u nas na podwórku i nikt nas nie widzi...) to i tak niewiele daje sad(
        Rzucanie się i wycie trwa wtedy nawet do !UWAGA!!! 40 minut (rekord)
        Ale najgorsze są komentarze "Taka młoda to nic dziwnego że sobie nie radzi!"
        No coś mnie trafia... A zdarzyło się już tak 2 razy sad((
        • agamama123 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 25.03.05, 18:10
          Tak, komentarze są najdorsze. Mnie też ciężko zastosować to przeczekiwanie. I
          czasem nerwy mi puszczają. Pociesza mnie tylko myśl, że starszy synek
          zachowywał się identycznie i po jakimś czasie mu przeszło.
          • iwonasz73 Re:do SMAGLISZKI 16.05.05, 21:53
            Przeczytaj książkę ANDRZEJA SAMSONA KSIĄŻECZKA DLA PRZESTRASZONYCH RODZICÓW

            Ten sam problem mamy z mężem.Tam jest cała prawda o takich maluchach jak nasze.
            POLECAM

            WARTO NAPRAWDĘ WARTO PRZECZYTAĆ.

            isz

            pa
        • agamama123 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 25.03.05, 18:11
          A w błocie wymazany był wiele razy. Nie patrzy gdzie sie kładzie.
          • smagliszka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 26.03.05, 13:19
            No cóż w takim razie czekam z nadzieją że wyrośnie z tego. Oby to tylko nie
            stało się za 10 lat sad
            pozdrawiam smile
            • agamama123 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 26.03.05, 14:37
              Nie pamiętam ile to trwało u starszego synka ale dziś pamiętam tylko, że po
              prostu było. Więc da się przeżyć. Ja staram się zainteresować czymś synka (a to
              kotek, A to autobus) i czasem się udaje. Tylko, że wszystko trwa wtedy dużo
              dłużej. A ostatni atak szału był manifestacją na prośbę o podanie poduszki. Nie
              spodobało mu się... Wyszłam z pokoju a on po kilku minutach przyszedł do mnie
              jakby nic się nie stało.
              • anna39 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 26.03.05, 18:10
                a ja uwazam ze mały klaps nie zaszkodzi
                • zzz12 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 26.03.05, 23:30
                  a ja uwazam, ze maly klaps nie pomoze.. Chyba pozostaje sie uodpornic na
                  histerie dziecka i na komentarze obcych ludzi (co ich to obchodzi?), mozna stac
                  nad dzieckiem i tlumaczyc, ewentualnie po prostu czekac. na moje dziecko
                  (ktore "obraza sie" i rzuca na ziemie w sposob przez siebie planowany, w
                  okreslonych sytuacjach i miejscach) pomaga czasem komentarz, ze bedzie mialo
                  brudne i mokre ubranie..a czasem nic nie pomaga.W skrajnych sytuacjach biore
                  malucha pod pache i przesuwam w suche i bezpieczne miejsce. A zwykle czekam, az
                  sie samo podniesie. Na szczescie mieszkam w Szwecji, gdzie po pierwsze takie
                  zachowania dzieci nikogo nie dziwia, a po drugie nikomu obcemu nie przyszloby
                  do glowy komentowac sytuacji. I na szczescie nauczylam sie "przygotowywac" na
                  takie napady, czyli po prostu zachowywac spokoj i nie zloscic sie samej, gdy
                  dziecko postanawia sobie polezec na chodniku.
                • smagliszka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 28.03.05, 12:18
                  Mały klaps działa u nas jak wszystko inne-czyli nie działa wogóle sad
                  kotki, pieski i inne bajery które zwykle wzbudzają zachwyt też nie działają.
                  Nie działa KOMPLETNIE NIC.
                  Próbowałam prośby, groźby a nawet przekupstwa (wiem wiem nie powinno się).
                  a do przeczekiwania nie zawsze są warunki....
                  ech...
                  no trudno trzeba czekac az wyrośnie...
                  • kingaolsz Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 28.03.05, 15:27
                    Klapsy nie pomagaja, a nawet pogarszaja histerie u nas. W zasadzie juz problem
                    jest mniejszy, ale ja od samego poczatku nie reagowalam na to. Mlody "zaczynal"
                    w domu a wtedy ja go nie ruszalam, tylko udawalam, ze nie slysze i nie widze,
                    szlam do kuchni robilam herbate sobie i jemu przechodzilo. Maxymalnie trwalo to
                    90 minut (1,5 h). Niestety , jesli dziecko zobaczy, ze tym zachowaniem wywoluje
                    reakcje, to przegrywamy. Moj mlody ze mna juz nie probuje, niestety reszta
                    rodziny jest za "miekka" sad ale to oni sie "uzeraja" skoro wczesniej woleli mu
                    odpuszczac.
                    A na pocieszenie, to ponoc to przechodzi z wiekiem smile wiec dla kazdego jest
                    szansa na koniec.

                    Pozdr
                    Kinga
            • aga.mama.szymka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 25.04.05, 15:01
              witam.Mój Szymon ma 19 miesięcy. miewa ataki złości po kilka a nawet
              kilkanaście razy dziennie.potrafi tak wytrzymać po nawet dwie trzy
              godziny.Wygina się w łuk trzepie rękoma i nogami gdzie popadnie czasem dławi
              się. Byliśmy u neuroologa psychologa i pedagoga i każdy mówi że wszystko jest
              ok bo rozija się prawidłowo.pozostaje więc tylko czekać aż mu minie...
      • toja1111 PROSTA RADA 30.03.05, 15:38
        Mama trójkę dzieci, 23, 21, 13 lat. Z pierwszą córkó też to prtzechodziłam, a
        później po prostu postarałam się to przetrzymać., żadnych na rączki, żadnych
        żądań dziecka - córka przeszło tydzień płakała, z krótkimi przerwami, a ja
        płakałam obok i nic więcej nie robiłam,. Twarde zasady, żadnego kołysania,
        żadnych zabawek w sklepie , nic dziecko nie dostała oprócz jedzenia, zabawek
        prawie przez dwa tygodnie. A później, miałam kochane dziecko, miłe kochane, bez
        wrzasków, bez rzucania się, ale zostało bez noszenia wciąż na rękach i bez
        mojego ustępowania. Jeszcze kilkakrotnie córcia próbowała krzykiem coś wskórać
        ale były to krótkotrwałe chwile. Z dwójka kolejnych dzieci nie pozwoliłam sobie
        na takie zachowanie dziecka. I miałam kochane dzieci. Proste, ale te dwa
        tygodnie były straszne. Powodzenia.
    • mama-patrycji Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 28.03.05, 20:26
      my też witamy w klubie histeryczek (-ków).Klaps rzeczywiście nic nie pomaga
      tylko pogarsza sprawę.Staram się przeczekiwać atak histerii (włącznie z
      kładzeniem się na chodniku i uderzaniem w niego kończynami),choć nie jest
      łatwo.Właśnie te komentarze innych ludzi mnie wkurzają albo jak ktoś podchodzi
      i próbuje zabawić małą.Doprowadza mnie to do szału!Dlaczego ci ludzie się
      wtrącają???Mała staje się wtedy jeszcze gorsza,a ja już nie wiem co mam wtedy
      robić.Zazwyczaj to zabieram ją wtedy na ręce i wiem,ze to jest błąd,ale to
      ponad moje siły stac dalej i to lekcewazyć,kiedy inni patrzą na mnie jak na
      wyrodną matkę.Kiedy zdarzy się,ze już nikt się nie wtrąci to po jakims czasie z
      obrażoną miną mała podnosi się i idzie za mną-ale czasami trzeba czekac na to
      nawet 15-20 minutsad(.
    • gopio1 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 29.03.05, 11:25
      Ja przechodzilam dokladnie przez to samo. Czasem ryczala razem z synkiem. Z
      bezradnosci, bezsilnosci i leku, ze cos z nim nie tak. Zloscilam sie na niego
      ze sie tak zachowuje,k?adzie i placze bez powodu. Czesto bralam go ryczacego i
      wierzgajacego na rece i do domu. Gdy Kuba mial rok i 10 miesiecy powoli
      zaczynal mowic. Jak skonczyl 2 lata problem awantur, kladzenia sie i ciaglego
      nie-nie-nie zniknal. No i sprawdzilo sie to, co pisali w roznych madrych
      ksiazkach. Ze dziecko w drugim roku zycia odkrywa swoja autonomie, swoje
      niezalezna JA. Chce sprawdzic na ile moze sobie pozwolic, uczy sie
      samodzielnosci i te jego przekorne nie-nie-nie, to nic innego jak proba sil. A
      poza tym odbiera mnostwo bodzcow z zewnatrz (wszystkie zmysly pracuja na
      pelnych obrotach, a samo dziecko chlonie ten nasz swiat). I to je frustruje.
      Placze, bo nie moze sobie poradzic z tymi wszystkimi bodzcami. No i
      po trzecie (u nas bylo chyba najwazniejsze) - nauka mowienia. Jesli dziecko
      czegos chce, pragnie, a nie potrafi tego wyrazic, to sie denerwuje i stad te
      histerie.
      Przyklad z naszego zycia:
      Kuba mial 1,5 roku. Ryczy, krzyczy, placze, nie wiadomo o co mu chodzi.
      Probujemy odgadnac, zadajac coraz to nowe pytania. Moze chcesz isc na spacerek?
      a moze jetes glodny? a moze klocki? samochodzik? telefon? co? Kazda zla
      sugestia powoduje coraz wieksza rozpacz Kuby.
      Kuba ma 2 latka i 2 miesiace. Mowi: Mamo, chcialem kalapećke. Ja: co takiego?
      Kuba: kalapećke! Ja: powiedz jeszcze raz, bo nie rozumiem. Kuba: ka-la-peć-ke.
      Ja: kochanie, nie wiem, co to jest. Pokaz mi. Kuba idzie do kuchni, bierze
      stolek, przysowa do blatu, otwiera chlebownik i mowi: chlebek
      chcialem. Ja: aaaa... kanapeczke! Kuba: no pewnie. Z maselkiem.
      Pozdrawiam serdecznie. Bedzie dobrze. Gosia

      PS Jesli chces,z, wysle Ci zebrane do kupy (w punktach) najistotniejsze uwagi
      co robić z taką histerią i skąd się bierze. Nie jest tego dużo, bo tylko 1
      strona w wordzie. Mi baaardzo pomogło.
      • mama-patrycji Re:do gopio1 29.03.05, 14:51
        witaj,jeśli to dla Ciebie nie bedzie problem,to ja też bardzo prosiłabym o
        przesłanie na mój adres gazetowy tych uwag na temat histerii.Pozdrawiamy!
        • mkubcio1111 Re:do gopio1 30.03.05, 08:49
          Jeśli to możliwe to proszę o przesłanie również na mój adres gazetowy.
          Z góry dziękuję i pozdrawiam.
          Ania i Kuba
          • tunieczka Re:do gopio1 30.03.05, 09:15
            Mój mały też ma takie okresy, kiedy się awanturuje, wrzeszczy. Ostatni raz z
            powodu pieluchy. Staram się odwracać uwagę, ostatnio poszłam po sąsiadkę. Nic
            nie musiała robić. wystarczyło, że weszła. Zmiana w otoczeniu zakończyła
            awanturę. Najczesciej wychodzę i zostawiam wrzeszczącego w pokoju. Na ulicy na
            szczescie nie awanturuje się. W sklepie raz czy dwa spróbował, ale stanowczo
            powiedziałam nie i wyprowadziłam go ze sklepu. Teraz już tego nie robi. Ciekawe
            co na ten temat pisze słynna Zaklinaczka?
        • ewitek01 Re:do gopio1 27.04.05, 13:37
          ja również poproszę


          dzisiaj pierwszy raz miałam ochotę zatłuc własne dziecko sad((
      • izabela72 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 09:10
        I ja poproszę. Mam nadzieję, że się nie przyda wink)
        • tunieczka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 09:17
          A wiecie, że ja też poproszę te punkty. Przydadzą się.
        • ania19804 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 08.04.05, 20:47
          Ja też proszę .Przyda Mi się ania19804@gazeta.pl.
          • paulka25 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 09.04.05, 03:06
            Ja rowniez prosze na gazetowego maila.
      • smagliszka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 12:07
        smile))))
        Kalapećka była suuuper smile))
        Jeżeli możesz to bardzo prosiłabym o te punkty, najlepiej na natalisek@wp.pl
        Dziękuję!
      • asieek Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 22:56
        Moja córka (2,5 roku) też próbuje róznych sztuczek. Ataki histerii staram sie
        przeczekać. W szczytowej formie, w parku, siedziałam na ławce czytając gazetę
        przez ok 25 minut, a mała się darła w tym czasie. Najbardziej irytujące były
        komantarze obcych ludzi sad. Jeśli można, to też poproszę te porady na gzaetowy.
        Pozdrawiam asieeksmile
      • kjask Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 31.03.05, 10:07
        Witam smile
        Czy mogłabym prosić o te punkty ?
        Z góry dziękuję smile))
      • ola2811 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 31.03.05, 11:56
        Bardzo proszę o rady na ataki złości mojego 2 -letniego WOjtusia.
        Nie zdarza się to u nas często ale też chciałabym poczytać co masz ciekawego >
        Jeśli możesz to proszę na adres ola.jeznach@wp.pl
        Pozdrawiam wszystkie mamusie
      • monkastonka Re: do gopio1 31.03.05, 12:32
        Ja też poproszę na adres gazetowy porady
        U mnie już 4 dni trwają awantury co gorsza jeszcze z mężem który trzyma stronę
        synka a ja jestem wyrodną matką sad
      • jlon DO GOPIO1 01.04.05, 11:22
        HEJ!JESTEM MAMA 1,5 ROCZNEJ zUZANKI, KTORA OD JAKIEGOS CZASU NIE ZGADZA SIE
        DOSLOWNIE Z NICZYM, WSZYSTKO JEST NA <NIE>, JEDNYM SLOWEM NIEZLE DAJE NAM DO
        WIWATU, I DLATEGO BARDZO PROSILABYM O TEN PLIK Z RADAMI, BEDE WDZIECZNA BZRDZO,
        A MOJ ADRES TO justlon@tlen.pl, DZIEKI
        • pibrokmarys Do Gopio 1 - I ja tez poprosze !!! 01.04.05, 13:28
        • pibrokmarys Do Gopio 1 - I ja tez poprosze !!! 01.04.05, 13:28
          I ja tez bardzo prosze na adres gazety pibrokmarys@gazeta.pl
          Z gory bardzo dziekuje, Marys
      • agnes_now Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 01.04.05, 21:26
        Tak czytam wasze przeżycia i boję się bardzo. Moj maly ma dopiero 9,5 miesiąca
        a zdarza mu sie juz zloscic. Dlatego prosze Cie przyslij mi te uwagi na moj
        adres.
        Z gory dziekuje Aga
      • emeles Do gopio1 05.04.05, 12:11
        Rowniez i ja bardzo prosze o przeslanie tych uwag na emeles@gazeta.pl, bede
        bardzo wdzieczna.
        Pozdrawiam
        Marta i maly buntownik Igorek ( 27.07.2003 )
      • zonatoma Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 06.04.05, 14:54
        mam ten sam problem z 1,5 rocznym synkiem, proszę, błagam, wyślij mi te zebrane
        uwagi
      • zonatoma gopio - pomoz 07.04.05, 14:11
        mój synek ma rok i pięć miesięcy i od niedawna miewa ataki histerii. Byliśmy
        nawet u lekarza, ale dostaliśmy tylko skierowanie na podstawowe badania
        (okazało się że wszystko jest w porządku) i skierowanie do neurologa (czekamy
        na wizytę). Pani doktor stwierdziła, że na histerię to dziecko jest jeszcze za
        małe, bo jej córka miała w wieku 4 lat.
        Gosiu, proszę wyślij na adres zonatoma@nospam.gazeta.pl zebrane uwagi co z tym
        robić.
        Z góry dziękuję
        Ania
      • rriittaa Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 08.04.05, 01:13
        Ja też chciałabym takie wskazówki.... mnie sie może nie przydadzą ale mamy
        trochę złośników w rodzinie - może na nich to poskutkuje...
      • rriittaa Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 08.04.05, 01:18
        Witajcie.
        Mnie Pani pediatra powiedziała, że po
        1) nie reagować
        2) jak już sie rzuca na ziemie to dać klapsa - raz porządnego (moim zdaniem
        umiarkowanego - jestem przeczciwniczką klapśów, ale czasami chyba trzeba)

        A u nas było tak. Nie reagowaliśmy. Klapsa córka nie dostała, bo nie miałam
        sumienia. Nauczyłam się zawczasu poznawać kiedy idzie jej złość (pierwszy etap
        to było zakładanie rąk) i szybko zajmowałam ją czymś innym. Całkiem przestała
        jak przy mojej nieuwadze (zmywałam tyłem) rzuciła się w kuchni a tam mamy
        żywiczną posadzkę. Po prostu ją zabolało no i przestała...
        Czasami musi być bodziec bolesny, zeby dziecko zrozumiało zanim zrobi sobie
        naprawde krzywdę.
        Czytałam też kiedyś na tym forum że mama oduczyła zabawy przy kontaktach
        poprzez nagłe uszczypnięcie dzieciaka w momencie dotykania kontaktu.
        życzę powodzenia...
        • rriittaa Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 08.04.05, 01:21
          acha - nie pozwólcie rozpieszczać dziadkom za bardzo Waszych dzieci. u nas od
          tego zaczęły się ataki złości. No bo u babci wszystko można - co sie pokaże -
          to się dostanie w ręce. Musiałam babci zrobic pokazówę jak top kochana wnuszka
          wpada w szał - dopiero wtedy poszła troszkę po rozum do głowy i przystopowała z
          pozwalaniem na wszystko.
      • asiamaksik Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 10.04.05, 16:24
        Witam
        Z moim Maksem mam to samo i do tego wszystkiego od poniedziałku idę do pracy a
        mój 2 i 3 miesięczny złośnik zostanie w domku w nianią. Ona to dopiero dostanie
        popalić Aż się boję pomyśleć. Uprzedzałam kobietę o temperamencie małego i o
        jego atakach złości ale ona twierdzi że sobie poradzi. Zobaczymy Ale dla
        pewności chciałabym poprośić o tą listę. Usiądziemy razem z nianią i
        przestudiujemy sposoby na złość małego. Będe bardzo wdzięczna Mój adres oprócz
        tego gazetowego asiai24@o2.pl
        Z góry dziekuję i pozdrawiam mamy złośników

      • kangureq Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 10.04.05, 22:08
        i ja proszę, może trochę mnie oświeci...
        na mail: kangureq@tlen.pl
        pozdrawiam anita
      • alinaw3 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 14.05.05, 22:30
        Czy ja również mogę poprosić o tę listę?
        Pozdrawiam
      • sudestra Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 15.05.05, 19:56
        Kochana. Mam wielka prośbę , wyslij mi proszę tą jedna strone w wordzie, bo nie
        daję juz rady z moim Synkiem. z góry dziekuje i przyslam moc pozytynwych
        fluidow .Patrycja . moj e mial sudestra@tlen.pl
    • weronikarb Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 09:43
      Moj synek ma 17 m-cy i niestety juz mamy ataki zlosci od 2 m-cy z tym ze w
      ostatnim sie nasilily, on sie nie kladzie na podlodze tylko rzuca na nia walac
      wszystkimi konczynami plus glowa wrzeszczac w nieboglosy tylko dlatego np. ze
      mama wziela gazete do reki sad Powody sa blahe. Popelniam blad bo niestety
      ulegam mu teraz - bylismy w szpitalu tydzien i niemam serca teraz mu
      czegokolwiek odmowic sad Poprosze o te punkty, bo musze zaczac pracowac nad
      tym, a zwlaszcza nad soba smile
    • dorotaniewiadomska Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 12:24
      hej
      Miałam podobny problem . Moja Juilka nie tylko rzucała sie na podlogę, ale
      zaczynała drapać się po twarzy, ciągnąć za włosy i generalnie stawała się
      agresywna w stosunku do wszystkich i przede wszystkim n iebezpieczna dla siebie
      samej. Próbowaliśmy juz wszystkiego od próśb, poprzez grożby, krzyki a nawet
      porządne lanie. nic nie pomagało. Poszliśmy z nia do psychologa. Faktycznie
      miala wtedy bardzo trudny okres... poszła do przedszkola, a poza tym od 6
      miesięcy funkcjonowała jako "starsza" siostra. Była ze mna przez cały czas w
      domu sama, a tu w krótkim czasie tyle zmian.
      Rada pani psycholog, zreszta przemiłej kobiety, była jedna. Nie dopuścić do
      takich akcji. Pilnie obserwować i w porę zadziałać. Na początku było trudno,
      ale potem cała rodzina sie wciągnęła i zamiast pogarszać sytuację, jak tylko
      Julka robiła buzię w podkówkę, zaczynaliśmy ją łaskotać, albo odracaliśmy
      uwagę, używając zaqzwyczaj teatralnych środków wyrazu smile.... Najlepiej
      skutkowało potężne ooooo, a to co?
      Autentycznie działa. Teraz jest już ok. Poza tym staramy sie poświęcać jej dużo
      uwagi, wysłuchać zawsze tego co ma do powiedzenia, nawet, jeśliw trakcie
      jednego zdania, trzy razy zapomni o czym mówiła. Duuuużo cierpliwosci.
      A teraz z mlodsza Patrycją mamy powtórkę z rozrywki.. Chociaz ona zaczęła już
      jako dwulatek.
      Pozdrawiam
      • krawczykasia Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 12:59
        O kurczę, ale się naczytałam. Mój Maciek ( teraz 5,5 roku ) nigdy mi nie urządzał takich brewerii. Przepraszam, raz rzucił mi się w przedpokoju na podłogę, a ja po prostu przeszłam nad nim i poszłam dalej bez komentarza. Powtórki nie było. Ale ja miałam inny problem, szczególnie w sytuacji, gdy wracaliśmy do domu. szedł za mną i wył tak, że chyba pół osiedla słyszało, że Maciuś wraca do domu, a głosik miał i ma donośny. Niczym mu się nie dało wytłumaczyć, że po południu znów wyjdzie ( zawsze dwa razy dziennie wychodziliśmy ). Wszyscy na ulicy patrzyli a ja czerwona ze wstydu. Żadne prośby, groźby - nic nie pomagało. Przyznam, że zdarzyło mi się wejść do domu i mu wlać. Potem miałam wyrzuty sumienia, ale po prostu nie wytrzymywałam nerwowo. I muszę przyznać, że mimo upływu lat problem mniejszy już, ale pozostał. Już teraz w innych sytuacjach, ale lubi sobie popłakać, a nawet powyć. Czasem za to wycie bez powodu ma kary, np. brak czytania przed snem, czy brak dobranocki, ale niewiele to skutkuje. Jest spod znaku skorpiona, więc upór ma już wpisany ( skorpiony - bez urazy ), woli starcić niż ustapić. A ciekawostka jest taka, że to jest na uzytek najbliższej rodziny. Jak spytałam pani w przedszkolu, jak się zachowuje, to usłyszałam, że to dusza - dziecko. Jak by wszystkie dzieci takie były to panie by się cieszyły. Żadnych łez, konfliktów, przewinień. Czyli potrafi sobie dokładnie rozdzielić dwa światy. Ach, i teraz może czeka mnie powtórka z rozrywki - Kuba ma pół roku. Może wolałabym, żeby mi sie kilkanaście razy rzucił na glebę i potem z tego wyrósł, niż miał mi potem wyć o byle co.
        Też bym bardzo porosiła o tę ściagawkę jak sobie radzić, może mi pomoże na starszaka. Pozdrawiam
        • weronikarb Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 14:24
          tez mam skorpiona w domu (synek i ja) i niestety to prawda, ze dzieli swoj
          swiat na dom i reszta. Wszyscy ktorzy tylko poznaja naszego synka to zaraz ze
          taki grzeczny, slodziutki i same superlatywy - bo taki jest miedzy obcymi. A w
          domu spory szatan
          • dorotaniewiadomska Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 01.04.05, 08:57
            coś w tym jest. julia to tez skorpion... smile
          • nnika5 Skorpion i Dziadek 27.04.05, 09:50
            DOKLADNIE!!!
            moja mala ma 17 miesiecy, napady od jakichs 2-3. U znajomych, u dalszej rodziny, zachowuje sie jak ANIOLEK!!! Na dworze jak dostanie napadu to sasiadki patrza na mnie jak na matke znecajaca sie nad dzieckiem. No bo to przeciez takie grzeczne dziecko. A tu sie rzuca i histeryzuje. Pewnie ta zla matka jej cos zrobila.
            Jest jeszcze jeden dla mnie ogromny problem: moj ojciec. Jest to czlowiek starszy, blisko 70tki i ZUPELNIE niereformowalny. Za mala by sie dal pokroic. A poniewaz nie jest w stanie zniesc jej placzu to daje jej doslownie WSZYSTKO I NA WSZYSTKO pozwala.Dochodzi nawet do tego ze ja jej mowie ze tego nie wolno, wychodze z pokoju a on jej to daje "bo chciala". Dziewczyny, poniewaz naleze do osob impulsywnych dostaje najzwyczajniej cholery jasnej!!! Jego texty: "Nie przesadzaj, ona wie ze u dziadkow moze a w domu nie".(nie, nie wie),
            "Od razu jej nie rozpieszcze"(od razu nie, ale po 1,5roku juz tak),
            "Ty sumienia nie masz i wredna jestes i katujesz dziecko" - Gdy zaczynalam mala w wieku 16 miesiecy odstawiac od piersi i w ciagu dnia jej odmawialam.
            Setki razy z nim sie juz o to poklocilam ale nie daje to zadnego efektu oprocz coraz wiekszej ilosci moich siwych wlosow.
            Ostatnio moja mama na sile wciskala jej czekolade (swoja droga nie lubi) a ja powiedzialam zeby tego nie robila. Na co moj ojciec:
            "Ty sie nie wymadrzaj! Mamusia wychowala 3 dzieci a ty jedno i madrzejsza chcesz byc?"
            Najpierw mnie zatkalo a potem sie spakowalam i wyszlam. A za kilka dni mu wyjsnilam co o tym mysle. I tak nie zrozumial.
            Dziewczyny, przyklady moglabym mnozyc.
            Chodzi mi juz teraz glownie o to zeby on przy malej nie kwestionowal mojego slowa i moich zakazow.Bo mala ma wtedy w dupie mamusie.
            Co mam zrobic?
        • dorotaniewiadomska Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 01.04.05, 08:56
          no i tylko ci pozazdrościć... Julka na ulicy akcji zazwyczaj n ie uskutecznia.
          Raz zdarzyło jej się, że uparła się jechać w wózku z siostrą. Nie pomagały
          prośby, grożby, tłumaczenie, że jest za ciężka, że wózek przeważy. W końcu
          wzięłam Patrycję na ręce, a Julę zostawiłam w wózku. Oczywiście zgodnie z
          przwidywaniami wózek sie przewrócił, a ona upadła. ryk był potworny, Ale ja sie
          zawziełam i odeszłam już ładnych kilka kroków. A małą "ratowała" jakaś kobieta,
          która do niej podbiegła. Trudno, wyszłam na wyrodna matkę, ale poskutkowało.
          juz nigdy nie robiła mi takich numerów i wreszcie dała sie przekonać, że już
          nie uchodzi, żebu dziecki 120cm i prawie 20 kg jeździło w wózku.
          Pozdrowionka
    • kasia_79 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 13:10
      Witam!!A moja corka ma 13,5 mies i zachowuje sie jak histeryczka od 2
      mies.Chyba dosyc wczesnie zaczela!!!To jest rowniez dla mnie duzy
      problem.Jeszcze w domu dajemy rade,ale na spacerze,to wstyd mi i tyle.Jeszcze
      nie nauczylam sie prawidlowo reagowac i bardzo prosze o te materialy o histerii.
      Adres gazetowy.
      Dziekuje!Pozdrawiam!!
      • berecik7 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 30.03.05, 21:50
        ja też poproszę na adres gazetowy, jesli możnasmile
    • amb25 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 31.03.05, 09:29
      Mój też zaczyna - ma 27 miesięc. Robi to co prawda rzadko, ale jednak. Staram
      się nie reagować i dość szybko mu przechodzi. Czasem działa odwrócenie uwagi
      np. odezwał się do niego kiedys policjant w czasie takiego ataku - małego
      zatkało, zaraz wstał i oglądał sobie policjanta. Taki policjant to super
      rozrywka smile. A potem przyjechało auto policyjne - to już był w siódmym niebie.
      Postanowiłam też być bardziej stanowcza wobec niego, także w domu i (dla
      zasady) nie spełniać wsztstkich jego zachcianek, choć wlaściwie bym mogła. I
      dziecko powoli mi się uspokaja.
      Ja myślę, że ci wszyscy "histerycy" po prostu mają w domu komfortową sytuację i
      nie sa przyzwyczajoni do sprzeciwu z czyjejkolwiek strony, więc odmowa
      doprowadza je czasem do szału.
    • pieczareczka Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 31.03.05, 16:33
      dziewczyny spokojnie, przeciez to zachowanie opisywane w kazdej ksiazce;
      naczytalam sie kiedys jak to wyglada bunt 2-latka no i w sumie zapomnialam
      dopoki dziecie tego wieku nie osiagnelo; z kazdego spaceru wracalismy tak samo:
      moj synek darl sie, kopal i wierzgal; ja nioslam jego pod jedna pacha a pod
      druga rowerek; loj, ciezko bylo troche - dlatego silownie by sie przydala przed
      takimi atrakcjami; ludzie wygladali z balkonow bo jak to chlopak tez darl sie
      niezle; a ja nie moglam sie powstrzymac od smiechu - bo to bylo dokladnie to o
      czym czytalam - co najmniej jakby moj synek rowniez przeczytal i chcial
      dorastac zgodnie z regulaminem; trwalo ze 3 miesiace i przeszlo troche; teraz
      ma 4 latka i dopiero potrafi sie zloscic smile czasem rece opadaja ale nadal gdy
      wymyslam kary to staram sie opanowac agresje - bo to normalny etap; nie
      przejmujcie sie tak bardzo; ja po prostu robilam swoje niosac go pod pacha; a
      na niemile rekacje przechodniow mozna sie co najwyzej usmiechnac; to oni sa
      niekulturalni zwracajac uwage a nie Wasze dziecko, ktore w tym wieku guzik wie
      o zachowaniu sie wsrod ludzi;
      pozdrawiam
      pieczareczka
    • halinka.jola Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 31.03.05, 23:05
      Także mnie,niestety,zdarzają się ataki złości mojej najmłodszej córeczki.Jola
      ma 3,5 roku,ma też za sobą trudny poród z niedotlenieniem (ja też zresztą).Mała
      jak już wpadnie w histerię,NIC nie pomaga i widzę wtedy jej oczy, nieobecne w
      naszym świecie - może to głupie porównanie,ale wtedy wygląda jak pijany w
      czasie "urwania filmu".Nic nie da ani przytulenie,ani lanie,bo nic wtedy do
      niej nie dociera.Nawet już,już myślałam,że znalazłam sposób,aż tu
      wczoraj...powtórka koszmaru.Mój sposób polega na tym,żeby wcześniej wyłapać
      moment,kiedy mała zaczyna wpadać w szał.Najczęściej jest tak wtedy,kiedy jest-
      głodna,chce jej się pić(a o tym nie wie jakby) lub jest niewyspana.Generalnie
      chodzi o głód albo brak picia-przy czym to,że ma picie prawie zawsze
      przygotowane,nie znaczy,że ona pije,kiedy potrzebuje.
      Zresztą najgorsza jest reakcja starszej (12,5 roku)córki,kiedy już małą chcę z
      tej histerii wyprowadzić...No i w zasadzie mała ma sprzymierzeńca do swoich
      szaleństw,a jeszcze jakby było mało to starsza małą broni,jakbym jej krzywdę
      robiła.
      Jest taka stronka www.babyboom.pl i tam jest świetny tekst o buncie
      dwulatka,polecam
      halina
    • askjold Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 05.04.05, 13:11
      NAJWAZNIEJSZE TO ZACHOWAC SPOKOJ. JAK TY BEDZIESZ SPOKOJNA TO RESZTA POJDZIE
      GLADKO. MOJ 2-LATEK WYJE, KOPIE, PLACZE, RZUCA SIE NA ZIEMIE, CISKA WSZYSTKIM
      CO MA W ZASIEGU WZROKU- OGOLNIE OSKAR NALEZY MU SIE ZA POMYSLOWOSC. JA NIE
      WYMYSLILABYM TYLE MOZLIWOSCI EKSPRESJI SWOICH UCZUC. ALE MIMO TO - ZACHOWAJ
      SPOKOJ. JAK MOJ OSKAR WYJE TO TULE GO I NIC NIE MOWIE. JAK NIE CHCE BYC PRZY
      MNIE - ODSUWAM SIE. NIE POZWALAM MU SIE KOPAC I BIC - TO ZABRONIONE. A POZA TYM
      - JEGO WOLA JAK BEDZIE WYRAZAL SWOJE EMOCJE. OCZYWISCIE NISSZCZYC NICZEGO TEZ
      MU NIE DAJE. RZUCANIE SIE NA ZIEMIE W MIEJSCACH PUBLICZNYCH MAMY OPANOWANE DO
      PERFEKCJI. JA GO PO PROSTU PODNOSZE ( MIMO `E JESTEM W 9 M-CU CIAZY ) I
      ZABIERAM W MIEJSCE MNIEJ ZALUDNIONE - W ALEJKE Z DALA OD DZIECI JESLI JESTESMY
      W PARKU, DO KIBLA W SUPERMARKECIE, CZY SAMOCHODU ITP. TAM PRZECZEKUJE JAK MU
      SIE REPERTUAR WYCZERPIE I JEDZIEMY DO DOMU. POWIEM CI ZE POCZATKI BYLY TRUDNE.
      ALE JAK OPANUJESZ SWOJA WSCIEKLOSC I NIEMOC TO ZOBACZYSZ WSZYSTKO Z INNEJ
      PRSPEKTYWY. NASZE DZIECIACZKI INNACZEJ NIE MOGA WYRAZIC EMOCJI - NIE UMIEJA
      POWIEDZIEC ZE SA ZLE I CHCA CZEGOS INNEGO NIZ MY IM DAJEMY W DANEJ CHWILI. TA
      FAZA MINIE NIEDLUGO - GLOWA DO GORY!
      • krawczykasia Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 06.04.05, 10:23

        Podziwuaqm cię za ten spokój, ale wydaję mi się, że trochę inaczej będziesz do tego podchodzić, gdy urodzi się drugi dzidziuś. Nie mam na mysli tutaj Twojego zmęczenia, hormonów itp., ale mówię i rozbiezności interesów maluchów. Teraz możesz sobie przeczekiwać - masz czas, ale gdy osesek będzie akurat chciał pocycać, gdy Ty będziesz zajęta starszym i jego atakami złości, podejrzewam, że trochę zmienisz zdanie na temat tego SPOKOJU. Życzę Ci jak najwięcej spokoju i najmniej ataków złości małego, ale to jest nieuniknione. Mój starszy ma 5,5 roku a młodszy pół roku i teraz coraz bardziej ich interesy się rozbiegają. A ja jestem jedna i nie mam możliwości się rozdwoić. I czasem jak Młodszy się czegoś na gwałt domaga to akurat wtedy Starszy też coś chce i jest czasem obrazony, że obsługiwany jest jako drugi. Wcześniej jak Młodszy był młodszy [ smile ] to zawsze Starszego obsługiwałam pierwszego, bo tamten spał, więc był na to czas, teraz się zmieniło...
        Życzę wszystkiego najlepszego i szczęśliwego rozwiązania
        Pozdrawiam
    • gojel Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 06.04.05, 11:52
      Ja też poprosze o tę ściągawkę. Pozdrawiam
      • 1_misia_1 Do GOPIO1 06.04.05, 14:38
        Witam,
        Ja również prosiłabym o taką ściągawkę.
        Z góry dziękuję i pozdrawiam
        Ania
        • agahad Re: Do GOPIO1 07.04.05, 12:22
          Poprosze również.
          aahs@interia.pl
          Dzieki
    • magdak5 Re: A mój bije wszystkich POOOMOCY!!! 07.04.05, 12:35
      Witajcie !
      Jestem mamą 2-letniego synka i nie wiemy co poradzić na jego bicie ! Jeśli coś
      nie jest po jego mysli, np. babcia go zdenerwuje albo mu zwróci uwagę, to idzie
      do kuchni, otwiera szufladę i wyciąga np. dużą drewnianą łyżkę, wałek i uderza
      babcię. Albo leżę sobie na ziemi a on podchodzi i kopa mi sprzedaje ! jak jest
      ciągle, nie pomagają tłumaczenia, klapsy, rozmowy, próbujemy nie zwracać
      uwagii, jedynie jak udaję że płaczę to go porusza i daje buzi. Ciągle wylewa
      picie i robi to specjalnie, też nic nie pomaga. Cały tydzień z mężem pracujemy,
      on siedzi z dziadkami..może dlatego. Sama nie wiem
      Może macie jakieś rady ?
      Magda
    • gumitex Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 07.04.05, 18:53
      Czy tych tajemniczych rad nie można tu wkleić? Albo zrobić link do miejsca,
      gdzie one są? Liczyłam na jakieś nowe pomysły, a tu same prośby o pomoc.
      • aneta17 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 09.04.05, 10:14
        A co zrobic jesli taki wrzaskun ma 5 miesięcy. Był bardzo spokojnym dzieckiem a
        ostatnio wyje jak chce spac , układa sie do snu i wyje , na boku - wyje , na
        drugim żle, az w koncu zaśnie.Mam wrazenie że zaczyna wymuszać,żeby go nosić
        ciągle na rękach. I co z takim Szymusiem zrobić ,tez pozwolic mu płakać az sie
        zmęczy. Czy to minie?
        • sylwik7 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 09.04.05, 14:03
          U nas zaczęło się książkowo jeżeli chodzi o tarzanie się po podłodze i wrzaski.
          Dokładnie w dzień drugich urodzin (najczęściej histeria wiąże się ze
          zmęczeniem, pragnieniem i chęci nowej zabawki).

          Bardzo proszę o przesłanie porad na gazetowy adres.
    • b113 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!!- do gop 10.04.05, 18:03
      Tez bym prosila o te punkty nt. histerii..
      Basia
      b113@gazeta.pl
    • iwona281 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 10.04.05, 21:56
      Ja błagam o te punkty, bo ostatnio straciłam już nadzieję, że nadaję się na
      matkę. Mója adres: iwona281@NOSPAM.gazeta.pl
      Z góry DZIĘKUJĘ!!!
    • gopio1 Podaje linka 14.04.05, 09:09
      Kochane Mamy,
      Rzeczywiscie troche bez sensu, ze nie ma tego gdzies ogolniedpstepnego.
      Tlumacze sie tym, ze nie mialam pojecia, ze zainteresowanie bedzie tak duze. Ja
      po prostu spisalam sobie kilka rzeczy dla mnie istotnych z pewnej ksiazki,
      ktora wydala mi sie madra. Nie wiedzialam gdzie mam umiescic w necie ten
      dokument worda, wiec poniewaz nie ma tego znowu tak duzo, wklajam jego
      zawartosc na moim forum. Mam nadzieje, ze chociaz troszke wam i Maluchom
      pomoze, choc boje sie, ze istnienie "magicznych punktow" (jak ktos to ladnie
      nazwal) jest troche wyolbrzymione. Mimo wszystko wierze, ze troche sie Wam
      przysluze.
      Podaje linka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26619&w=22716536
      • gopio1 Re: Podaje linka 14.04.05, 09:12
        Acha, jeszcze zapomnialam dodac, ze staralam sie wysylac zainteresowanym maile
        na bierzaco, ale od kilku dni zaniechalam, bo nie bylo mnie w Warszawie i nie
        mialam dostepu do koma. Juz nie bede wysylac, mam nadzieje, ze to zaden problem
        skoro jest do samodzielnego sciagniecia.
    • docza543 Re: Ataki złości-już nie mogę! POOOMOCY!!! 27.04.05, 00:16
      z perspektywy kilkuletniego stażu bycia mamą 2 chłopców twierdzę, że tylko
      konsekwencja i dystans do tych przedstawień może Cię uratować. Nie daj się
      złamać jeśli wiesz że inaczej nie można . acha i jeszcze jedno pozwól dziecku
      poczuć konsekwencję własnych poczynań, trochę kontrolowanej nauki na własnych
      błedach na pewno mu nie zaszkodzi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka