Dodaj do ulubionych

dziecko w samochodzie

12.07.05, 16:16
potrzebuję informacji i nie wiem gdzie jej szukać.
Czy mozna przewozić dziecko w foteliku na pierwszym siedzeniu. Syn ma w tej
chwili 22 m-ce i jest dość zywym dzieckiem, a ja często przemierzam trasy
ponad 150 km w jedną stronę i nie mam możliwości żeby ktoś siedział z
Maciusiem z tyłu, a jak jest obok jest spokojniejszy i łatwiej znosi trud
podróży. Do tej pory jeździłam busami i jakoś synek sobie radził a ja nie
miałam tego problemu.
Prosze o informację, albo gdzie szukać takich informacji.
Obserwuj wątek
    • donciaw Re: dziecko w samochodzie 12.07.05, 16:24
      Niedawno mielismy identyczny problem i mąż zadzwonił na policję, więc to co
      napiszę jest pewne. Można przewozić dziecko na przednim siedzeniu, ale tylko w
      foteliku(przypięte, oczywiście) i z WYŁĄCZONĄ poduszką powietrzną. Nasz synek ma
      20 m-cy i czasami tak właśnie sobie podróżujemy.
      • kasia0303 Re: dziecko w samochodzie 12.07.05, 16:41
        wielkie dzieki, sama mysłałam, żeby nawet zagadnąć policyjny patrol. Czeka mnie
        podróż w piątek i juz nie jestem przerazona, że mały bedzie się wściekał z
        tyłu a ja bezradna za kierownicą, pozdrawiam i dzięki
      • kasia0303 Re: dziecko w samochodzie 12.07.05, 16:43
        jeszcze jedno, ale przodem do kierunku jazdy? może głupie pytanie ale już chcę
        mieć pewność we wszystkim
        pozdrawiam Kasia
        • r.kruger Re: dziecko w samochodzie 12.07.05, 16:45
          foteliki "nosidełka" montujemy tyłem do kierunku jazdy,ale wszystkie następne
          przodem
          • ewa1715 Re: dziecko w samochodzie 12.07.05, 21:09
            Z tego, co mi wiadomo dzieci można wozić tylko tyłem do kierunku jazdy na
            przednim siedzeniu z wyłączoną poduszką powietrzną.
            pozdr Ewa
            • r.kruger Re: dziecko w samochodzie 13.07.05, 10:17
              fotelik zawiera instrukcje obsługi,nie da się bezpieczbnie zamontować
              fotelika "następnego" a o takim tu mowa tyłem do kierunku jazdy,chyba że jego
              konstrukcja przewiduje taki manewr
          • umasumak Re: dziecko w samochodzie 13.07.05, 10:57
            r.kruger napisała:

            > foteliki "nosidełka" montujemy tyłem do kierunku jazdy,ale wszystkie następne
            > przodem

            Niekoniecznie. Generalnie najstotniejsze jest to, że dziecko do około 10 kg
            (nie pamiętam dokładnie tej granicy wagowej), muszą jeździć tyłem do kieunku
            jazdy, w celu uniknięcia urazu kręgów szyjnych w razie kolizji. Na przykład my
            wymieniliśmy fotelik - nosidełko, na następny model gdzieś koło 8 kg, a mimo
            to, do 10 kg jeżdziła nadal tyłem. Pzdr
      • mieszkowamama Re: dziecko w samochodzie 13.07.05, 15:21
        To mnie zażyłaś, donciaw, ja gdzieś kiedyś czytałam, że nie można na przednim
        siedzeniu w foteliku! A tu proszę, dzięki, to się synek zdziwi, jak go tam
        umieszczę! smile
    • hratli Re: dziecko w samochodzie 13.07.05, 10:21
      wszelkie watpliwosci mozna rozwiac dzwonac do drogowki. mialam problem z
      fotelikiem - zadzwonilam i udzielono mi wyczerpujacej odpowiedzi. wbrew pozorom
      ludzie z drogowki sa bardzo mili smile)))
      najlepiej samemu sie upewnic.
      • r.kruger Re: dziecko w samochodzie 13.07.05, 11:28
        policjant poinformuje w zakresie przepisów a konstrukcja fotelika też jest
        istotna.Nasz fotelik od 9kg da się zamontować tylko przodem do kierunku
        jazdy,ale wiem że inny model z tej firmy można zamontować na dwa sposoby,na
        foteliku jest naklejka-instrukcja obsługi
        Przyznam że o bezpieczeństwie kręgów szyjnych nikt mnie nie poinformował,a to
        wydaje się istotne
        • gosiaam Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 13.07.05, 13:34
          jesli dobrze zrozumiałam to znasz jakis fotelik, od 9 kg.,ktory mozna montować
          także tyłem do kierunku jazdy?? czy mogłabys podac firmę i model?pozdrawiam
          • donciaw Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 13.07.05, 14:30
            Fotelik 9-18 kg., który można montowac tylko przodem do kierunku jazdy można
            przewozić (z dzieckiemwink) na przednim siedzeniu przodem do kierunku jazdy, przy
            wyłączonej poduszce. To pewne.
          • r.kruger Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 13.07.05, 15:11
            chicco vector
            jeden z nowych modeli concord
            • gosiaam Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 14.07.05, 08:50
              Dziekuję za odpowiedz. No tak, ale tyłem można montowac je tylko do osiągnięcia
              przez dziecko wagi 13kg. A juz miałam nadzieje, że jednak jest na naszym rynku
              fotelik, który można montować w ten sposób do 3,4 lat...Pozdrawiam
              • umasumak Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 14.07.05, 09:22
                gosiaam napisała:

                > Dziekuję za odpowiedz. No tak, ale tyłem można montowac je tylko do
                osiągnięcia
                >
                > przez dziecko wagi 13kg. A juz miałam nadzieje, że jednak jest na naszym
                rynku
                > fotelik, który można montować w ten sposób do 3,4 lat...Pozdrawiam

                Tylko jaki trzy - cztero latek chciaby tak jeździć?
                • gosiaam Re: dziecko w samochodzie-do r.kruger 14.07.05, 09:42
                  A od czego są pasy?wink
                  a powazniej, no co ja na to poradzę, zrobił na mnie wrazenie ten tekst
                  fotelik.info/212.htmlpozdrawiam
                  • gosiaam Re: dziecko w samochodzie-poprawka 14.07.05, 09:43
                    fotelik.info/212.html
                    • kilovolt Re: dziecko w samochodzie-poprawka 14.07.05, 18:59
                      Też przeczytałem ten artykuł, ale po zastanowieniu się jednak nie zdecydowałbym
                      się nigdy wozić dziecka tyłem do 3 lat, nie należy przesadzać, dziecko powyżej
                      roku już jest przystosowane do jazdy przodem, tyłem oczywiście zawsze
                      bezpieczniej, ale dla takiego roczniaka już nie ma to tak dużego znaczenia jak
                      np. dla półrocznego. We wszystkim należy zachować umiar, bezpieczeństwo
                      bezpieczeństwem ale komfort podrózy dla dziecka jednak też ma duże znaczenie.
                      Takiego dwulatka np. wożąc tyłem bezpieczeństwa dużo nie podnosimy, ale za to
                      zdecydowanie obniżamy mu komfort podróży, myślę że taki dwulatek nie wytrzymałby
                      dłuższej podróży jeżdżąc w ten sposób. Należy wyważyć tu relację między
                      komfortem a bezpieczeństwem.
    • e_madziq Re: dziecko w samochodzie 14.07.05, 10:33
      "Od 1 stycznia 1999 roku przepisu ustawy " Prawo o ruchu drogowym"
      wprowadzają zasadę, że dzieci w pojeździe samochodowym muszą być
      odpowiednio zabezpieczone, poprzez użycie fotelika ochronnego lub
      innych urządzeń do przewożenia dzieci.

      Od 1 stycznia 2002 roku podniesiona została granica wieku, od której można
      przewozić dziecko na przednim siedzeniu. Dzieci poniżej 12 lat można
      przewozić z przodu tylko w fotelikach ochronnych.

      Należy pamiętać, że na przednim siedzeniu nie można:
      - stosować innych niż fotelik urządzeń ochronnych
      - przewozić dzieci tyłem do kierunku jazdy, jeżeli pojazd jest wyposażony
      w poduszkę powietrzną dla pasażera.

      Od 13 maja 2002 roku każde dziecko w wieku do 12 lat, które nie przekroczyło
      150 cm wzrostu, musi być przewożone w foteliku ochronnym lub w innym
      urządzeniu do przewożenia dzieci, odpowiadającym wadze i wzrostowi dziecka.

      Dzieci starsze niż 12 lat i wyższe niż 150 cm, używają pasów bezpieczeństwa."

      Tak więc zgodnie z przepisami można przewozić dzieci w foteliku na przednim
      siedzeniu przodem do kierunku jazdy (nie można tyłem gdy jest poduszka
      powietrzna).

      Pozdrawiam, Magda
      • donciaw Re: dziecko w samochodzie 14.07.05, 14:42
        e_madziq napisała:Tak więc zgodnie z przepisami można przewozić dzieci w
        foteliku na przednim
        siedzeniu przodem do kierunku jazdy (nie można tyłem gdy jest poduszka
        powietrzna).
        Tak mówia przepisy. Policjant natomiast powiedział,że jeżeli (nawet zdarza się
        to przy lekkim stuknięciu) otworzy się przed dzieckiem poduszka to może być
        bardzo nebezpieczne dla jego zdrowia, a nawet życia. Czy Wiecie, z czego takie
        poduszki są zrobione? Z grubego, żeglarskiego płótnia. Więc wyobraźcie sobie
        dziecko, które zostaje uderzone z dużą siłą w buzię czymś takim...
        Dlatego przewożąc dziecko na przednim siedzeniu, nieważne już tyłem czy przodem,
        wyłączajcie poduszki!!!
        • r.kruger Re: dziecko w samochodzie 14.07.05, 19:40
          po pierwsze mój mąż zawodowo "wyłącza" poduszki pasażera dla ludzi któży chcą
          przewozić dzieci,taki wybuch to byłoby koszmarne przeżycie dla dziecka!
          po drugie zaczęłam się zastanawiać i doszłam do wniosku że większy maluszek
          umieszczony tyłem do kierunku jazdy musiałby całą podróż mieć podkurczone nóżki!
          i kiepski widok
          po trzecie-staramy się jeździć ostrożnie,zwracając uwagę na innych użytkowników
          drogi gdyż podobnie jak fotelik może to oszczędzić dziecku i obrażeń i stresu
          związanego ze stłuczką
          • edytkus Re: dziecko w samochodzie 15.07.05, 06:05
            r.kruger napisała:
            > po pierwsze mój mąż zawodowo "wyłącza" poduszki pasażera dla ludzi któży chcą
            > przewozić dzieci,taki wybuch to byłoby koszmarne przeżycie dla dziecka!

            przezycie? nawet 10 letnie dziecko moze zostac zabite przez poduszke powietrzna a co tu mowic o
            mniejszych dzieciach czy niemowletach ;O

            > większy maluszek
            > umieszczony tyłem do kierunku jazdy musiałby całą podróż mieć podkurczone nóżki
            > i kiepski widok

            moja corka jezdzila z nogami ulozonymi "po turecku" i jakos nie cierpiala ani sie nei buntowala, moze
            dlatego ze nikt inteligentny inaczej nigdy nie posadzil jej inaczej niz tylem do kerunku jazdy. A widok
            wbrew pozorom miala ciekawy, bo fotelik byl na wysokiej podstawie a zaglowek fotela wyjety (ze
            wzgledow bezpieczenstwa).



            > po trzecie-staramy się jeździć ostrożnie,zwracając uwagę na innych użytkowników
            >
            > drogi gdyż podobnie jak fotelik może to oszczędzić dziecku i obrażeń i stresu
            > związanego ze stłuczką

            to sa banialuki, ja jezdze ostroznie a mimo to wczoraj malo nie zostalam staranowana przez ogromny
            TIR ktorego kierowca zwyczajnie mnie nie widzial a uciekac po prostu nie mialam gdzie, innym znowu
            razem z TIR'a jadacego przede mna (z predkoscia ponad 80km/h) urwalo sie kolo i tylko lut szczescia
            sprawil ze odbilo sie na dziurze w asfalcie i wpadlo na murek a nie na mnie (wtedy tez nie mialam gdzie
            odbic).

            A co przepisy mowia o wozeniu dzieci na dachu, albo siedzeniu kierowcy? Moze posadzicie dzieci
            wlasnie tam: i wygodnie im bedzie, i widok wspanialy, i zadnego problemu z poduszka. Bosz, gdyby
            glupota miala skrzydla niektore z was latalyby lekko jak te golebice surprised
            • e_madziq Re: dziecko w samochodzie 15.07.05, 08:51
              Edytkus- nie przesadzaj, bo chyba Cię trochę poniosło.

              Dla wyjaśnienie-załączyłam w moim poście przepis dot. przewozenia dzieci, ale
              sama wozę synka na tylnim siedzeniu, przodem do kierunku jazdy. Początkowo
              chcieliśmy przewozic małego tyłem, ale po kilku razach ta pozycja kompletnie sie
              nie sprawdziła. Synek jest dosć wysoki, ma długe nogi , a poza tym siedzenie po
              turecku przez dłuzszy czas nie wchodziło w gre.
              Pomyśl, gdyby jazda tyłem była o niebo bezpieczniejsza od jazdy przodem to
              wszystkie fotele poza fotelem kierowcy fabrycznie montowano by właśnie tyłem.
            • baszkas Re: dziecko w samochodzie 15.07.05, 09:08
              No jak dla mnie, to Ty raczej lekko przesadzasz przewozac dziecko tylem do
              kierunku jazdy i kazac mu trzymac nogi 'po turecku'. Moze sie to i sprawdza na
              krotkich, 10-15 minutowych trasach, ale nie wyobrazam sobie katowania w ten
              sposob dziecka na kliku godzinnej trasie. I jak dla mnie, to wlasnie Ty nie
              masz wyobrazni i powinnas latac, bo jakbys sama w takiej pozycji przejechal sie
              pare godzin, to by Ci sie oczy otworzylysmile)) A co do protestow dziecka, no
              coz - moze i sie nie buntowalo, ale raczej nie przez 'inteligencje' swoich
              rodzicow, ale z zupelnie innego powodu.
              Pozdrawiam,
              Basia
              • mamakochana a jak się wyłącza poduszkę? 15.07.05, 09:42
                Jak w tytule wink
                • e_madziq Re: a jak się wyłącza poduszkę? 15.07.05, 09:52
                  Z tego co wiem to czasem jest jakiś pstryczek, kluczyk itp, ale np z moim autem
                  musiałabym jechać do serwisu i dopiero tam są w stanie mi ją wyłączyć,
                  oczywiscie za opłatą.
                • r.kruger Re: a jak się wyłącza poduszkę? 15.07.05, 11:02
                  Właściwie każde auto ma swoją specyfike,do większości podłącza się komputer
                  serwisowy.Trwa to kilka minut>niektóre serwisy pobierają opłatę
            • r.kruger edytkus trochę wyobraźni 15.07.05, 10:54
              moja corka jezdzila z nogami ulozonymi "po turecku" i jakos nie cierpiala ani
              sie nei buntowala, moze
              dlatego ze nikt inteligentny inaczej nigdy nie posadzil jej inaczej niz tylem
              do kerunku jazdy. A widok
              wbrew pozorom miala ciekawy, bo fotelik byl na wysokiej podstawie a zaglowek
              fotela wyjety (ze
              wzgledow bezpieczenstwa).
              TROCHĘ WYOBRAŹNI jeśli fotelik nie jest konstrukcyjnie przygotowany do wożenia
              małego pasażera tyłem to jak go bezpiecznie przymocować? gumą do żucia?
              Ciekawe też jak wyglądałyby nóżki twojej córeczki gdyby aiła uderzenia i masa
              fotelika docisnęły ja do oparcia siedzenia.
              Jeśli chodzi o poduszke powietrzną to wybacz ale nie chciałam używać
              drastycznych słów i wizji. Zresztą skonsultowałam sprawę z mężem dowiedziałam
              się że w każdym aucie z poduszkami poowietrznymi są naklejki ZABRANIAJĄCE
              montowania fotelika w przypadku włączonej poduszki
              • edytkus Re: edytkus trochę wyobraźni 15.07.05, 16:57
                r.kruger napisała:

                >> TROCHĘ WYOBRAŹNI jeśli fotelik nie jest konstrukcyjnie przygotowany do wożenia
                > małego pasażera tyłem to jak go bezpiecznie przymocować?

                wlasnie troche wyobrazni wystarczy zeby kupic bezpieczny fotelik, rpzystosowany do jazdy tylem, a nie
                tylko ladnie wygladajacy


                > Ciekawe też jak wyglądałyby nóżki twojej córeczki gdyby aiła uderzenia i masa
                > fotelika docisnęły ja do oparcia siedzenia.

                ?! To juz lepiej zeby skrecila sobie kark?!


                e_madziq napisała:
                > Pomyśl, gdyby jazda tyłem była o niebo bezpieczniejsza od jazdy przodem to
                > wszystkie fotele poza fotelem kierowcy fabrycznie montowano by właśnie tyłem.

                dorosli to nie dzieci, nie maja tak delikatnych kregow szyjnych
                • r.kruger Re: edytkus 15.07.05, 19:44
                  a jakiej marki ten fotelik? jakoś trudno mi wyobraźić sobie taką konstrukcje
                  dla 2-latka.
                  Fotelik mojego synka jest jednym z najlepiej wypadających w testach.
                  Przy uderzeniu w samochód od tyłu mały pasażer ucierpi bardziej w foteliku
                  zamontowanym tyłem do kierunku jazdy.
                  • edytkus Re: edytkus 15.07.05, 20:11
                    r.kruger napisała:

                    > a jakiej marki ten fotelik? jakoś trudno mi wyobraźić sobie taką konstrukcje
                    > dla 2-latka.
                    > Fotelik mojego synka jest jednym z najlepiej wypadających w testach.
                    > Przy uderzeniu w samochód od tyłu mały pasażer ucierpi bardziej w foteliku
                    > zamontowanym tyłem do kierunku jazdy.

                    idac Twoim tokiem rozumowania nie powinno sie dziecka w ogole wpinac w fotelik bo jeszcze auto
                    wpadnie do rzeki albo stanie w plomieniach i co wtedy? jakie wypadki sa najczestsze i najgrozniejsze:
                    wjechanie komus w ogon? w takim razie dlaczego fotelikow W OGOLE NIE testuje sie pod tym katem? za
                    to zawsze w zderzeniach czolowych?!

                    acha, moje dziecko ma juz prawie trzy lata i z poprzedniego fotelika wyrosla, a byl to zwykly fotelik 0
                    -13kg, mala mikrusem nie jest a jednak swobode miala, no ale ja przed zakupem fotelika wertuje
                    kazda oferte na rynku probujac znalezc jak najwiecej plusow i minusow przed zakupem danego modelu
                    przekladajac bezpieczenstwo dziecka ponad jego komfort.
                    • kilovolt Re: edytkus 17.07.05, 13:17
                      Ja myślę, że nie wolno przesadzać, komfort jazdy dziecka jest RÓWNIE ważny jak
                      bezpieczeństwo, zamontuj ten fotelik również prawidłowo czyli przodem i zobacz
                      jak dziecku będzie wygodniej. Gratuluję podejścia niech dziecko się męczy byleby
                      było odrobinkę bezpieczniej, bo dla takiego dwulatka jazda przodem nie jest aż
                      tak dużo niebezpieczniejsza jak tyłem.
                      • edytkus Re: edytkus 17.07.05, 21:59
                        kilovolt napisał:

                        > komfort jazdy dziecka jest RÓWNIE ważny jak
                        > bezpieczeństwo,

                        szczeka mi opadla

                        zamontuj ten fotelik również prawidłowo czyli przodem i zobacz
                        > jak dziecku będzie wygodniej.

                        i koniecznie na przednim fotelu, co prawda uchodzi za najniebezpieczniejsze miejscw w aucie, ale co
                        tam, to tylko twoje dziecko - ja plakac nie bede

                        Gratuluję podejścia niech dziecko się męczy byleb
                        > y
                        > było odrobinkę bezpieczniej, bo dla takiego dwulatka jazda przodem nie jest aż
                        > tak dużo niebezpieczniejsza jak tyłem.

                        pewnie, 15% to nie to samo co 10%, to tylko odrobine wieksza szansa ze maluchowi cos sie stanie,
                        odrobine...
                        • kilovolt Re: edytkus 17.07.05, 23:00
                          Jeżeli dla ciebie komfort jazdy dziecka nie ma żadnego znaczenia, to wogóle nie
                          ma o czym dyskutować. Dla mnie bezpieczeństwo i komfort są to dwie najważniejsze
                          rzeczy, ale cóż trafiają się też inne do tego podejścia, ja też płakać za twoje
                          dziecko nie będę, a niech się męczy.
                          • edytkus Re: edytkus 17.07.05, 23:37
                            kilovolt napisał:

                            > Jeżeli dla ciebie komfort jazdy dziecka nie ma żadnego znaczenia, to wogóle nie
                            > ma o czym dyskutować. Dla mnie bezpieczeństwo i komfort są to dwie najważniejsz
                            > e
                            > rzeczy, ale cóż trafiają się też inne do tego podejścia, ja też płakać za twoje
                            > dziecko nie będę, a niech się męczy.

                            Moje dziecko ma fotelik wygodny ale przede wszystkim bezpieczny! Zapewniam cie ze do placzu
                            powodu nie ma smile
                            • a_noa fotelik - testy 18.07.05, 00:56
                              Czy znacie jakies strony z aktualnymi testami fotelikow, prosze podajcie linki.
                              Z gory dziekuje smile
                              • r.kruger Re: fotelik,edytkus itd. 18.07.05, 09:11
                                Witam,nie potrzebnie się na mnie stawiasz w gruncie rzeczy mamy dość podobne
                                podejście do bezpieczeństwa dziecka.Nasz synek szybko przestał się mieścić
                                w "początkowym foteliku"dlatego od 9kg jeździ w większym,jego konstrukcja
                                zapewnia bezpieczeństwo tylko jeśli jest prawidłowo zamontowany czyli przodem
                                do kierunku jazdy.Zamiast nastawać na mnie obejrzyj większe foteliki i zobacz
                                jak zamontowane dają bezpieczeństwo.
                                Mój syn bez fotelika nie jechał nawet do osiedlowej przychodni.
                                Nie widziałam testów bezpieczeństwa przy wpadaniu do rzeki...
                                Poglądy poglądami ale jeśli producent zrobił fotelik,wykonał testy i dostał
                                atest to produkt ten jest bezpieczny gdy używamy go ZGODNIE Z INSTRUKCJĄ OBSŁUGI
                              • r.kruger i jeszcze jedno 18.07.05, 09:14
                                w trybie jazdy miejskiej przy założeniu że nie jesteś piratem drogowym masz
                                większe szanse na stłuczkę-od tyłu.Sprawdź jeśli masz wątpliwości.Nie testuje
                                się takich zderzeń gdyż jeśli wszyscy passażerowie siedzą zachowując zasady
                                bezpieczeństwa rzadko bywa to tragiczne w skutkach.
                                Dla mnie jest to koniec dyskusjii
                                Życzę wszystkim rodzicom i ich dzieciom miłej i bezpiecznej jazdy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka