Dodaj do ulubionych

Dokarmianie

10.08.05, 22:42
Kiedy zaczełyście dokarmiać swoje maluszki?
U nas to już trzecia butla ze sztucznym mleczkiem. Jedna dziennie. Moje
piersi strajkują. Wcześniej wypełniały się, a teraz nic- są miekkie. Mała
trochę possie i się buntuje i placze, pręży sie i denerwuje. W nocy myślałam,
ze wezmę ją na przetrzymanie i oszukam smoczkiem, ale w rezultacie budziła
się co chwilę i nic to nie dało.
Probowalam odciągać, ale najwięcej ściągnełam 30 ml przez 1,5 godz. wiec
dałam sobie spokuj.
Obserwuj wątek
    • schaapje Re: Dokarmianie 10.08.05, 22:47
      ja troche dokarmiam
      w zasadzie to tez sie gubie z ta laktacja, bo powinna sie juz unormowac, ale z
      powodu buntu mojej malej znowu ilosc mleka sie zmniejszyla...

      zeby miec wiecej, to robie tak - staram sie oczywiscie przystwiac czesciej (np
      co 2 godz), a do tego po karmieniu odciagam jeszcze z piersi - zeby wyssac jak
      najwiecej i zeby piersi wiedzialy, ze daja za malo. robie to glownie z prawa,
      bo ona jest mniejsza, mniej z niej leci i szybciej sie zmniejsza w niej laktacja
      ale chcialabym, zeby juz sie to jakos ustabilizowalo...
    • weeneeth Re: Dokarmianie 10.08.05, 22:56
      Ja wytwale karmiłam przez 6 miesięcy...na miękkie piersi- cóż, ja starałam się
      przeczekać, bardziej niż herbatka hippa pomagały mi zioła mlekopędne z herbapolu
      ( i tańszesmile.Starałam się przystawiać malucha nawet co godzinę. Przez 2-3 dni
      były nerwy, potem znów mleko wracało...nie dokarmiałam w tym czasie, ale mialam
      pokarm, mniej, ale był.Mały też upodobał sobie jedną(prawą pierś) i nie bardzo
      dawał się przekonać do drugiej...tak jest do dziś...choć od dziś całkiem
      zrezygnował z usług maminego baru mlecznego o czym piszę w innym wątkusad I
      przede wszystkim- naprawdę wierzyłam, że go wykarmię! może to głupie, ale u
      mnie działało! Więc..będzie dobrze- optymizm i ziółka, oto czego Wam trzeba.

      pozdrawiam
      Sabina

      ps.
      nie wiem, czy to prawda, ale gdzieś czytała, że laktator podrzymuje laktację,
      ale jej nie wzmaga, bo maluch drażni jakieś receptory, które dają sygnał do
      mózgu, że trzeba więcej mleczka, urządzenie tego nie robi, ale może się mylę
    • mamaaga5 Re: Dokarmianie 10.08.05, 23:01
      mala ma 6 tygodni, dostala mleko kilka razy od ok 3 tyg, a od kilku dni zupelnie
      ja przestawiam na butle. Zaraz zaczna sie posty o wyrodnych matkach (choc moze
      nie na tym forumsmile bo mialo byc wyrozumiale). Nie cierpir karmienia a mala ma
      takie kolki, zwe butelka stala sie jedyna nadzieja, ktora w dodatku bardzo mi
      odpowiada. mam nadzieje, ze niedlugo juz bedzie widac efekty.
      • ka-ja Re: Dokarmianie 10.08.05, 23:10
        My naszczeście!nie musimy sie dokarmiać.Dzisiaj kupiłam 1 deserek,jutro
        wypróbujemy.Kamil i tak waży 9kg...
        • magnolia76 Re: Dokarmianie 11.08.05, 06:53
          Moja Oliwia dokarmiana była na noc od 3 miesiąca, pokarm ciągle mi zanikał i
          wracał na zmianę, a ona jest strasznie żarta, myślę ze najwazniejszy jest
          spokój, ja go nie mam, od ponad 2 lat próbuje się rozwieść, jak zbliza się
          termin rozprawy nie potrafię się niedenerwować.
      • viviene12 ja Cie nie skrytkuje 11.08.05, 08:31
        ja jeszcze nie dokarmialma, maly ma 14 tygodni, przybiera dobrze wlasnie podwoil
        wage, zglasza sie co jakies 3,5 godziny w dzien, po jedzeniu zadowolony, w noc
        robi przerwe ok. 7 godzin. Ale wiesz, mam przyjaciolke, ktora urodzila pare
        miesiecy przede mna i po kilku tygodniach szarpania sie z placzacym dzieckiem
        (nie wiem jakim sposobem nie bylo wazone - olozne w Niemczech robia to na
        wizytach domowych) okazalo sie ze nie przybiera i ze dziecko jest glodne.
        Chcialam i chce karmic bez dokarmiania 6 miesiecy, ale wtedy obiecalam sobie, ze
        jesli moje dziecko bedzie niespokojne, to sprawdze czy przybiera i bede
        dokarmiac - dziecko nei moze byc glodne dla samej idei karmienia naturalnego.
        Czasami natura nie jest jednka w stanie wyprodukowac tyle, ile trzeba. Zalecaja
        spokoj i odpoczynek na poprawienie laktacji - tylko ja sie pytam, kto sobie moze
        na to pozwolic z malym niemowlakiem w domu? ja zostalam na drugi dzien po
        przyjsciu ze szpitala sama z dzieckiem na caly dzien w domu, maz musial wrocic
        do pracy a rodziny pod reka nie mialam.
    • zbrojwskas laktacja u mnie uwaga na szalwie 11.08.05, 08:37
      jesli chcialam miec wiecej mleka to pilam duzo wody , herbatek dla mam i pokarmu mialam wiecej ale po trzech dniach i dotego jeszcze pompowalam.


      po niektorych ziolach szczegolnie po szalwi traci sie szybko pokarm
      • viviene12 i miety tez nie wolno 11.08.05, 08:40
        szkoda, bo lubie
    • anola Re: Dokarmianie 11.08.05, 12:38
      A ja Ci powiem tak: za bardzo nie patrz na innych, jeśli widzisz że powinnaś to
      dokarmiaj.
      Ja akurat uparłam się że będę karmić wyłącznie piersią do końca 6 miesiąca. I
      tak było. Co jakiś czas mała potrzebowała więcej pokarmu niż do tej pory (bo nie
      uważam że miałam go mniej) i wtedy karmiłam częściej. Po 1-2 dniach znów było
      dobrze. A piersi bardzo szybko po porodzie były już miękkie choć wytwarzały
      przecież sporo pokarmu. Odciągać laktatorem nie potrafiłam. Przestałam karmić po
      1,5 roku.
      pozdrawiam
      anóla mama
      Marty i
      Dzidzi
    • patimal Re: Dokarmianie 11.08.05, 22:12
      Ja tez dokarmiałam Dorotke od 6 tygodnia- na początku przypłaciłam to sporym
      rozstrojem nerwowym ale po pewnym czasie zczęłam zauważac dobre strony takiego
      układu- np mała mogła zostac z tatą i tata mogł dac jej jeść a nie od razu
      dzwonic po mamę i wogóle Paweł bardzo lubił karmic mała a ja uwielbiałam wtedy
      na nich patrzeć. Z laktatorem szło mi kiepsko choc testowałam 3 - najlepiej
      pobudzanie laktacji szło mi ręcznie. Do tego herbatka herbapolu i własna
      mieszanka zioł (anyż, koper, czarnuszka melisa i chyba rutwica). Dokarmianie
      sie skonczyło jak mała zaczęła dostawać stałe pokarmy. Teraz Dorotka ma 9,5M ja
      wyluzowałam i mleczka wydaje mi sie jest dzięki temu dużo więcej i oby tak
      zostało jak najdłużej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka