Dodaj do ulubionych

boje sie o synka

06.09.05, 21:28
witam..prosze pomózcie mi..moj tomaszek ma 3,5 roczku prawie nic nie
mówi...mama,kaka(tata)..dziadzius...babus,nimam,nio,nie kak(tak)..odgłosy
zwierzat tez nasladuje podtawowe....logopeda skierowała go do
przedszkola...ale ja sie tak bardzo martwie...słuch ma dobry
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: boje sie o synka 06.09.05, 21:33
      może zacznij czytać bajki i dużo mów do dziecka,nie wymuszaj powtarzania i nie
      staraj się aby chwalił się znajomym czy rodzinie co umie powiedzieć...
      • 76kitka Re: boje sie o synka 07.09.05, 12:52
        znam troje dzieci, które zaczęły bardzo późno mówić, ale bardzo szybko wyrównały do rówieśników. Wizyty u logopedy napewno się przydają, a i kontakt z rówieśnikami w przedszkolu napewno też smile
    • mamand Re: boje sie o synka 07.09.05, 15:34
      myślę, że pobyt w przedszkolu dobrze synkowi zrobi - nowa sytuacja i inne
      dzieci "wymusz" na nim mówienie
    • paacynka Re: boje sie o synka 07.09.05, 16:54
      W przedszkolu może się "rozgadać" daj mu szansę
      • mimi44 Re: boje sie o synka 07.09.05, 17:30
        Dokładniesmile
        Mam kolezanke,synek jej tez nie mówił(tylko podstawowe słowa jak twój,by
        rodzina mogła zrozumiec).Poszedł do przedszkola,po tygodniu juz mówił
        płynnie.Poprostu nie musiał rozmawiac,w domu wszyscy rozumieli jego gesty,co
        diametralnie zmieniło sie w przedszkolu.Moze u was tez tak będzie?smile))))
        • aura78 To tak jak Einstein! 08.09.05, 09:27
          Witaj,
          a moze rośnie Ci mały geniusz?!
          Bo nie wiem czy wiesz, ale Albert Einstein tez bardzo długo nie mowil smile
          pozdrowka.
          • emaewa A może terapia SI? 09.09.05, 22:54
            A ja powiem coś innego nie po to żeby straszyc, a zeby moze pomóc. Mój syn w
            wieku trzech lat mówił bardzo mało i do tego bardzo niewyraźnie. Logopeda
            zwrócił uwagę tylko na złą wymowę, nie na to,ze Mały nie umiał budowac zdań.Gdy
            miał prawie 4 lata poszedl do przedszkola. Mowa może i sie poprawiła, ale nie
            na tyle,żeby bez problemu porozumiewal się z dziecmi. Doszły problemy z
            rysowaniem i ćwiczeniami sportowymi. W tym roku w czerwcu przeczytałam o
            integracji sensorycznej. Syn chodzi od czerwca. Jest to dla mnie duże
            obciążenie finansowe (ok. 300zł) miesiecznie, ale efekty są zadziwiające.Syn za
            dwa miesiące skończy pięć lat. Ma prawie taki sam zasób słownictwa jak jego
            rówieśnicy, natomiast logopedycznie wymowa pozostawia jeszcze wiele do
            życzenia.Nie spodziewałam się cudów,a tu taka niespodzianka.Powiem jedno, mi
            też mówili,że chłopiec może nie mówić do trzech lat, ale bez SI mój syn chyba
            by się nie rozgadał.
            • 1urszula1 Re: A może terapia SI? 10.09.05, 11:15
              Hej!
              A ja slyszalam, ze dzieciaczkom w tym wieku bardzo pomaga nauka prostych
              wierszykow. Takie powtarzanie dziecku po 100 razy dziennie.
              Pozdrawiam,
              Ula
              • paacynka Re: A może terapia SI? 10.09.05, 12:16
                a ja mam kłopot bo moje dzieci nie chcą sie uczyć wierszykow.
        • lajlah Re: boje sie o synka 10.09.05, 18:28
          Zgadzam sie, synek znajomych miał cztery lata, nie mówił nic, oprocz mama.
          Robili mu wszystkie badania, latali po lekarzach, nic. Od września zeszłego
          roku poszedł do przedszkola razem z młodszym bratem, który mówił normalnie. Po
          poł roku dziecko nie do poznania. Mówi pięknie, całymi zdaniamismile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka