Dodaj do ulubionych

Krew z noska

28.09.05, 10:48
Witam emamy!
Mój synuś (2,6m) ma niestety taką skłonność - że z częstotliwościa raz na 3-4
miesiące leci mu krew z noska. I to nie z powodu, że się uderzył tylko nagle
mu idzie krewka. Raczej zawsze kojarzyłam to z katarkiem, ale teraz nie ma
katarku - a krew znowu mu leciała. Czy powinnam mu cos podawać na
wzmocnienie? Nie wiem co robić. Nie są to mocne krwotoki - zawsze daję sobie
z nimi szybko radę - ale boję, że o niego.
Pomóżcie!!!
Ewa
Obserwuj wątek
    • czarnauk Re: Krew z noska 28.09.05, 12:30
      no hej
      pewnie cię nie pocieszę ale opowiem ci tylko historię mojego brata
      otóż mój młodszy brat, odkąd pamiętam zawsze miał krwotoki z nosa, już od małego
      mama mnie uczyła jak mam postepować "w razie czego", mama biegała z nim po
      lekarzach (a było to dosyć dawno) i w zasadzie nigdy nie uzyskaliśmy konkretnych
      odpowiedzi na pyt. co mu jest?
      dziś juz z tego się śmiejemy bo okazało się że brat ... poprostu dojrzewał, jego
      organizm tak reagował na szybki wzrost - dziś ma 2metry więc nic dziwnego że tak
      reagował, zresztą miał problemy z nogami itp.
      proponuję tylko abyś zapytała o te krwotoki lekarza, tak na przyszłość smile
      pozdrawiam
    • antonina_74 Re: Krew z noska 28.09.05, 12:56
      Mojemu synowi krew leciała z nosa często w wieku 3-4 lat. Na początek infekcji,
      na koniec infekcji, od dłubania w nosie, i sama z siebie. nie były to właśnie
      duże krwawienia tylko niewielkie. Pomaga witamina C, Rutinoscorbin w dużych
      dawkach (3x2 tabletki ale spytaj lekarza najpierw), nawilżanie pokoju w którym
      dziecko śpi. Teraz Kuba z tego wyrósł, ale podejrzewam że nie na zawsze - i ja
      i brat mieliśmy krwawienia z nosa przez całe dzieciństwo. Brat potrafił w nocy
      pokrwawić poduszkę na wylot, w wieku 6,7 lat.
    • moniamusiol Re: Krew z noska 29.09.05, 21:40
      Jestem mama Jakuba , ktory ma teraz juz 7 lat ale tez mialam taki problem z
      krwotokami z noska. Czesto je mial kiey wracalismy ze spaceru do domu i sama
      zmiana powietrza byla powodem krwotoku. Wiec czesto nawilzalam pomieszczenia.
      Teraz juz z tego wyrosl i pewnie naczynka w nosie tez juz staly sie mocniejsze
      ale ten problem trwal kilka lat i za kazdym razem sie tym martwilam.
      Pozdrawiam. Monika
    • lolinka2 Re: Krew z noska 01.10.05, 23:46
      Miałyśmy to samo, tyle że u nas w pewnym momencie częstotliwość krwawień wzrosła
      do dwóch trzech co dwa trzy dni i trwające min 20 minut.
      Chodziłyśmy 'od Annasza do Kajfasza' od przychodni do szpitala, od pediatry do
      specjalisty, właczając hematologa, a dziecko poza tym zdrowe jak koń.
      I trafiłyśmy na koniec do poradni laryngologicznej w IMiD (bardzo krótko się
      czeka, dlatego tam poszłam smile, tam pani dr obejrzała nos (a nie dało się go
      obejrzeć przez nieżyt), zapisała maść i odesłała nas do domu żeby wyleczyć nos.
      Po kilku dniach powrót, oględziny nosa, namierzyła jedno (!!!) naczynko
      niecharakterystycznie ułożone (więc dlatego standardowo wykonane lapisowanie nie
      dawało rezultatów), zalapisowała je (smaruje wacikiem z kwasem tzw wypalanie) i
      od tamtej pory (ponad m-c) ani widu ani słychu krwawień z nosa. A tak dobrze
      jeszcze nie miałyśmy od ponad półtora roku.
    • moofka Re: Krew z noska 02.10.05, 08:55
      a to jak tak miałam smile
      odkąd pamiętam
      mama obeszła ze mną wszystkich lekarzy,
      badali, kłuli, oglądali, prześwietlali, niby żadnych nieprawidłowości, wyniki
      morfologii zawsze rewelacyjne
      a przy byle osłabieniu, lekkim urazie, czy katarze od razu krwotoki z nosa
      uznali, ze delikatne i nisko (blisko?) osadzone naczynka i ewentualnie pomóc by
      mogło hm tak nazwali - przypalanie (brr smile
      do przypalania nie doszło, a ja ze swoją "dolegliwością" dożyłam lat dorosłych
      i przeszło, no moze nie przeszło całkiem, ale jest już naprawde bardzo rzadkie
      taki "krwotok" mozna zatamowac w ciagu pięciu minut (jak chcesz napisze Ci na
      priv moje sekretne sposoby tongue_out)
      a nawiasem mówiąc było bardzo wygodne takie upuszczanie krwi na zawołanie,
      kiedy trzeba było uniknąc klasówki na przykład - wygląda dramatycznie i zawsze
      dawali jeszcze kolezankę, zeby do domu odprowadziła smile)
      no i lekarze twierdzą, ze ma to swoje plusy, wylew na przykład przy takiej
      przypadłości nie grozi smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka