enja11
23.10.05, 22:31
Dziewczyny, podzielcie się swoim zdaniem na temat żywności ekologicznej. To
znaczy chodzi mi głównie o rzeczy typu marchewka itp. dla dzieci na zupki
tudzież deserki. Kupujecie na zwykłych straganach czy też w warzywniakach,
czy macie jakieś specjalne punkty z warzywami z ekologicznych upraw? I co o
tym myślicie?
Ja mam duuuuuuuuuuże wątpliwości. To znaczy mam wrażenie, że ta nagonka
na "zwykłe" warzywa jest po to, żeby nagonić klientów producentom żywności
dla niemowląt. Bo co może być szkodliwego w tej, dajmy na to, marchewce?
Jeżeli ja ją jeszcze obiorę i ugotuję? Mówi się, że warzywa ekologiczne
uprawiane są bez "chemii". A skąd wiadomo, że ta chemia jest szkodliwa?
Przecież my to jemy cały czas!!!!! Wszystkie stosowane w rolnictwie środki
ochrony roślin sa bezpieczne dla ludzi. Myślę, że niemowlęta mogą być po
prostu nieco bardziej na to wrażliwe, ale przecież jak umyjemy owoce,
obierzemy je ze skóry to co im może jeszcze zaszkodzić???
I jeszcze coś. Sprawdziłam, że zwykły sok jabłkowy z Tymbarku jest bez cukru.
Na mój gust moge tak samo go dawać Jachowi jak soczek Gerbera - czy nie?
Może któraś z was ma jakieś dane (albo wie gdzie taką wiedzę znaleźć) jakież
to wyśrubowane normy musi spełniać żywność dla dzieci.
Może się mylę. Może mnie uświadomicie, że jakiegoś aspektu nie wzięłam pod
uwagę. Ale nie wydaje się wam, że trochę nam robią wodę z mózgu z tą
ekologią?????