Dziewczyny, poradzcie mi co mam robić.
Mój synek skończył już 2 lata,jest niejadkiem.
Daję mu kolację, tak około godziny 18-19, ale on nic prawie nie zjada, więc
aby dziecko nie było głodne daję mu butelkę z kaszką dopiero jak zaśnie. I
chyba dzięki temu przesypia spokojnie całą noc.
Ale ile mam mu podawac tą kaszkę przez butelkę, czy on nie jest już na to za
duży.Jeśli widzi butelkę z kaszką,to po prostu ucieka i nie chce nawet
otworzyc buźki, więc karmienie przez sen to jedyne , jak uwazam rozsądne
rozwiązanie, aby dziecko nie było głodne przez noc.
Ale jest jeszcze jedna sprawa, co z ząbkami? Staram się dbac o te malutkie
perełki,ale nie mam możliwości umycia ich synkowi po zjedzeniu kaszki, a
wiadomo, że kaszka jest słodzona,gęsta i źle wpływa na zęby
Poradzcie coś