Dodaj do ulubionych

upadki, upadki, upadki

30.12.05, 17:12
dziewczyny drogie, ja wiem,ze dziecko bez guza sie nie wychowa i musi zaliczyc
swoja porcje upadkow ale czy aby na pewno nie ma to jakichs przykrych
konsekwencji?? Mateusz zalicza srednio 2-3 upadki w ciagu dnia.Nie chodzi mi o
to, ze uderzy sie np o kant stolu (tego jeszcze nie bylo) ale o to, ze upada
uderzajac glowa o podloge.W wiekszosc przypadkow nie reaguje ale czasem
jednak placze.Najgorzej jak zapomni, ze nie potrafi jeszcze stac przez
trzymanki i sie puszcza obiema raczkami, pada na podloge z prostych nog sad Po
kilku takich upadkach juz wie, ze musi albo powoli opuszczac sie na pupe albo
na kolanka.Jednak czasem zapomina i probuje czy da rade ustac bez
podporki.Ogonie rzecz biorac nie robie z tego tragedii, czasem nawet uda mi
sie go zlapac w lociewink dzis jednak upadl w lazience uderzajac glowa o kafle
na podlodze.Musialo go mocno zabolec bo plakal mocniej i dluzej niz
zwykle.Zasnal, potem sie obudzil i znowu plakal, marudzil, pojekiwal.Teraz
znowu spi ale obudzil sie z placzem pare razy....Nie wiem co sie dzieje, czy
to zeby czy ten upadek czy....cisnienie?Chyba mu sie nic nie stalo w te glowe,
jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • r.kruger Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 17:23
      obserwuj dziecko, sprawdź temperature jesli będzie podwyższona, dziecko nadal
      marudne lub zaczną się sensacje żołądkowe jedź do lekarza
      postaraj się aby maluch dziś nie wykonywał gwałtownych ruchów
      • mooh Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 17:58
        www.okbaby.it/e_frames.htm
        Kliknij na "At home and away" a potem na "No Shock". Już kiedyś to pokazywałam.
        Uważam, że całkiem fajne
    • kubona Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 19:54
      widzę moja droga, że w końcu poczułaś co to znaczy mieć ruchliwe,
      przedsiębiorcze niemowlę......... oczy dookoła głowy, osiem par rąk, i refleks
      godny tresera tygrysów. witaj w klubie.
      a pewnie mu się nic nie stało, ale patrz uważnie, może guz go boli po prostu,
      albo ząb wychodzi?
      • mmala6 Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 20:08
        zebow mamy siedem.Ostatnio wlasnie wyszedl nowy, podejrzewam ze reszta sie
        przepycha.
        Poza tym mialam nadzieje, ze ominie nas nasilony lek separacyjny ale widze, ze
        nic z tego.Dziecko sie do mnie przykleja i nawet do taty nie chce isc!Stopniowo
        i powoli je odklejam, przeciez nie bede z nim do wc chodzic ale jest to trudne,
        bo nawet jak uda sie dziecko ode mnie odkleic i przykleic do "ukochanego"
        tatusia, to musi miec mnie w zasiegu wzrokuwinkLobuziak.
        Kuobonka, refleks mam, rak mi jeszcze starcza.Na szczescie w nowym mieszkaniu
        mebli i sprzetow niewiele, wiec wiem gdzie moze sobie cos zrobic ale gdzie
        wymyslic jakas nowa odkrywcza zabawe.Najgorsze sa te upadki na glowe, bo nawet
        siedzac albo kleczac czasem sie za bardzo gibnie i upadasad
        • mamapauli1 Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 20:13
          Znam ten ból. Paula od miesiąca raczkuje a od dwóch tygodni wstaje przy czym
          tylko sie da. Ostatnio nawet wstał przy drzwiach.
          Ps: A jak u Matka z zasypianiem bo u Pauli koszmar ciagle wstaje, ja ja kładę a
          ona wstaje i ryczy i tak w kółko męczymy sie aż zaśnie wkońcu.
          • mmala6 Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 20:20
            przy zasypianiu nie wstajewink a to dlatego, ze zasypia albo na kolanach (tzn na
            rekach i kolanach, nie, ze lezy jak dlugo na kolanachwink) albo w lozeczku wtulony
            w pieluszke, na boku albo na brzuchu.Generalnie jak wstaje to wiem, ze nie jest
            spiacywinkCzasem jest tak, ze zanim zasnie sam w lozeczku to sobie postoi,
            pogryzie lozeczko, pobawi sie pluszakami i w koncu zasypia.
            Mnie najbardziej smieszy jak Matek wstaje przy mnie;PP wspina lapiac sie spodni
            badz spodnicy i w koncu stoimy tak jak rowny z rownymsmile)on sie rechocze i ja
            tez, hehewink
            • kubona Re: upadki, upadki, upadki 30.12.05, 20:56
              tez przechodzę prze zakichany lęk separacyjny. skąd on wie, że w nocy odwracam
              się od niego??? bo jak spi to labo na mnie, albo trzyma za rękę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka