Dodaj do ulubionych

O jak tu miło!

20.05.15, 12:31
Można sobie wejść i... już. Nic się nie dzieje...
Widzę, że koleżanki, które postanowiły zadbać o forum lepiej, niż było zadbane uprzednio - niemal definitywnie je zarżnęły big_grin
Zakładam, że bywalcy teraz są zadowoleni z braku jakiejkolwiek aktywności i w ogóle nowej formuły big_grin

Mojry... Jeszcze 2 - 3 lata temu to forum żyło. Nawet jak były co kilkanaście tygodni zadymy, nawet jak od czasu do czasu wyszła chryja, a moja niezmierzona podłość dawała się wszystkim we znaki - żyło. Były dyskusje, ludzi mogli liczyć na pomoc i poradę.
A teraz ruch jak w kostnicy.
I nawet nie można tego zwalić na mnie, bo się nie odzywam...

Dziękuję. Dziękuję szczególnie tym koleżankom, które 6 lat naszej wspólnej pracy zrujnowały tak ładnie i sprytnie smile

Uprzejmie informuję, że akcja Wyprawki odbędzie się normalnie, a gdyby ktoś miał pytania z pogranicza prawa i administracji - mój mil jest znany. Rzadko tu ostatnio zaglądam, bo cmentarze wolę jednak w realu - są przyjemniejsze.
Obserwuj wątek
    • jakikato Re: O jak tu miło! 20.05.15, 13:47
      Juz jakis czas temu mowiłam, że to forum umiera smile prorok jakiś ze mnie cy cuś?
      Faktem jest, że nic sie nie dzieje. A może poprostu nie ma potrzebujacych ?
      • bj32 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 14:14
        Wzbogacili się, czy wymarli? suspicious

        Ja wiedziałam, ze forum szlag trafi od chwili, kiedy dostałam pierwsze sygnały, że ktoś robi krecią robotę. Bohaterski, zeszłoroczny anons o kończeniu akcji i decyzja o radykalnych zmianach w zasadach i osobach za nie odpowiedzialnych - potwierdzała to jedynie.

        Nie, potrzebujący nadal są, nadal proszą o pomoc. Ale nie tu, bo tu zaczęła panować schiza i każdy był traktowany na zasadzie "marsz do roboty, leniu!", a zestaw wymagań w opowiadaniu publicznie o swoich sprawach zwyczajnie nie do przełknięcia dla normalnego człowieka.
        Skończyły się porady, skończyła realna pomoc. Wielu pomagających odeszło z dokładnie tych samych powodów. Nie da się normalnie działać w atmosferze podejrzeń, knowań i tworzących się grupek o jedynie słusznych poglądach, donosów, wzajemnych podkopów, oskarżeń, żalów i obrabiania tyłka.

        Szkoda mi, bo dużo zawdzięczam PE, poznałam tu kupę fajnych ludzi, z którymi pracuję do tej pory i teraz pewnie mogłabym podziałać jeszcze szerzej.
        Ale czy warto? Pewnie zaraz się obudzą uśpieni użytkownicy, dla których ludzkie traktowanie innych jest zbytnią pobłażliwością, ale dołożenie trollowi - zbrodnią...
        • nowot1989 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 16:13
          Bj,Ty teraz tak się nie wybielaj,bo większość przez Ciebie odchodziła,bo wiecznie się czepiałaś i poniżałaś.!
          • bj32 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 16:29
            No oczywiście! I dlatego ta odchodząca większość była dwa lata temu, a teraz jej nie ma suspicious
            A przy okazji: podaj mi jakiś przykład poniżania big_grin
    • ewencja Re: O jak tu miło! 20.05.15, 17:46
      ja tez tu poznałam kupe fajnych ludzi...
      • bj32 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 18:19
        Została kupa big_grin
        • ewencja Re: O jak tu miło! 20.05.15, 18:20
          big_grin
          • mawitka Re: O jak tu miło! 20.05.15, 19:05
            Blanka chciałaś przykładu kiedy kogoś obrażałaś i poniżałaś. Przeczytaj sobie swój post wyżej. Jeżeli nadal nie wiesz o czym mowa to dyskusja jest bez sensu.
            Zresztą Twój post jest nie na temat. Spróbuj na forum 'wahania nastrojów'.
            • bj32 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 19:33
              Nie rozumiem, Mawitko. Kogo obrażam stwierdzeniem, ze na forum jest kupa, bo nic się nie dzieje i cała nasza wieloletnia praca poszła się wietrzyć. "Nasza", czyli nie "moja", ale również Twoja, Niomy, Miriam, wielu, wielu innych dziewczyn.

              Zresztą mój wątek jest na temat tego forum jak najbardziej, a jeśli si z tym nie zgadzasz to chyba wiesz, jak napisać do administracji prośbę o usunięcie, prawda?
              • zona_mi Re: O jak tu miło! 30.05.15, 10:54
                > Zresztą mój wątek jest na temat tego forum jak najbardziej,

                Zasadniczo o forum rozmawiamy na forum O forum, które każdy po latach bycia moderatorem, oczywiście, świetnie zna.
                • bj32 Re: O jak tu miło! 30.05.15, 17:43
                  Zgadzam się. Acz sądzę, że kwestie specyficzne tego konkretnego forum lepiej omawiać tu. Tak samo, jak niejednokroć dotyczące go wątki z emamy były przenoszone tu, nie na FoF
    • alin9 Re: O jak tu miło! 20.05.15, 21:34
      Ja też tu poznałam wiele osób.Z niektórymi utrzymuje kontakt.Byłam po obu stronach(potrzebująca i pomagająca)To tu pewne osoby pomogły mi uwierzyć w siebie.Niestety odeszły.Było to ładnych kilka lat temu.
    • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 10:13
      Blanka, to forum miało już wiele wzlotów i upadków, ale zawsze się po nich podnosiłosmile

      Pierwszy raz kiedy odgórnie postanowiono najpierw zamknąć dawne Oddam/przyjmę, po walkach powstały Pomocne.
      I wtedy było pierwsze załamanie. Konflikt między moderatorami. Jedna osoba próbowała zarżnąć forum robiąc krecią robotę i donosząc "górze". A wydawałoby się na początku, że bardzo jej zależy na forum, znałyśmy się osobiście, dostała też pomoc.
      Udało się jej "pozbyć" zrobiłyśmy nowy mniej restrykcyjny regulamin i forum zaczęło żyć na nowo.
      Pojawiały sie nowe akcje, dochodzili nowi ludzie, starzy znikali i wracali. Były afery, ale sobie radziliśmy. Forum żyło.

      Na forum zawsze była niepisana zasada, że lepiej pomóc kilku oszustom, niż ominąć jednego naprawdę potrzebującego. Pewnie że były akcje typu "ma internet, komputer to nie jest biedna/biedny" ale to były wyjątki, które szybko albo odchodziły, albo zamykały buzie ustawione do pionu przez innych użytkowników.

      Jak będzie zbyt "policyjna" atmosfera to forum umrze. Nikt nie lubi się publicznie spowiadać z niepowodzeń. Zawsze wydawało mi sie ( to że się teraz nie udzielam to nie znaczy że nie czytam), że system przesyłania dokumentów do Blanki był ok i się sprawdzał. TO że można było na forum zadać każde pytanie, nie ważne, że gdzieś już powtórzone i dostało się odpowiedź bez pouczania, było najlepszym rozwiązaniem. Bo nie każdy musi sie znać na wyszukiwarkach.

      Mam nadzieję, że forum jednak odżyje, bo ono jest potrzebne. Wiele osób uzyskało tu pomoc, nawet jeśli pomogło się oszustowi, to jednak więcej było takich, którzy naprawdę potrzebowali tej pomocnej forumowej dłoni. I dla nich to forum powstało i istniało.
      • 35marika Re: O jak tu miło! 23.05.15, 12:21
        Arwena masz 100%rację,bardzo mało ludzi chce korzystać z pomocnych emamy.Kilka osób celowo je niszczy.Za czasów Bj32 było ciekawie.Nawet jak czasem komuś ciśnienie podniosło,to warto było coś robić i pomagać.To forum umiera.
        • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 12:33
          Marika ale nie musi tak być. Tylko trzeba zawalczyć o to forum. Można przywrócić dawne zasady, zmienić moderatorów, jak ci co są nie spełniają swojej funkcji?
          Tu moderator nigdy nie miał być "kagańcem" dla wypowiadających się, jak na innych forach. Miał tylko czuwać żeby się krew nie lała i nadzorować zbierane informacje, dane wrażliwe. Powinien mieć szeroką wiedzę prawną, zasiłkową itd. I nie chodzi o wykształcenie, ale i doświadczenie, bo to często jest dużo ważniejsze.
          • gosi78136 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 13:07
            Nie wiem czy po odejściu mogę się wypowiedzieć ,każdy kto śledził mój wątek wie ile zrobili dla mnie ludzie z forum ,nie przesadzę ani odrobinę jeśli powiem że po woli przywracali mnie do życia ,takich jak ja jest wielu potrzebują was ,a bj32 przecież wciąż pomaga ,wiem że gdybym poprosiła o radę pomoże ,fajnie wiedzieć że ktoś taki jest .Poznałam tu ludzi jakich wcześniej nie znałam .Kochane jesteście potrzebne .gosia
            • kochmama Re: O jak tu miło! 26.05.15, 14:35
              Chcialam tylko napisac ze dzieki bj32 i osoba na tym forum wyszlam na prosta i bardzo byloby mi przykro jesliby to forum upadlo bo dziewczyny robily tu kawal dobrej roboty .
              Mam nadzieje ze tak sie nie stanie ,
              • kochmama Re: O jak tu miło! 26.05.15, 14:37
                To forum i bj32 pomoglo mi wyjsc na prosta ,wierze ze powroci do swojej dawnej swietnosci i pomoze jeszcze wielu emama
                • bj32 Re: O jak tu miło! 26.05.15, 14:55
                  Dzięki smile
                  Acz nie sądzę, zebym ja akurat jakoś szczególnie Ci pomogła.
                  • kochmama Re: O jak tu miło! 26.05.15, 19:02
                    Pomoc nie pomoglas smile ale stawialas do pionu i to sie liczy smile
          • pani.mysz Re: O jak tu miło! 23.05.15, 14:48
            Możesz napisać czym obecne zasady różnią się od poprzednich?
            Myślisz, że jak ktoś nowy tu trafia to te zasady go zniechęcają do proszenia o pomoc?
            • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 14:57
              Mogę ci tylko napisać, że kiedyś nie trzeba się było publicznie spowiadać. Nie było punktów na które trzeba było odpowiedzieć. Papiery potwierdzające sytuację wysyłało się do moderatora. To on pisał, że jest ok i co ma.

              NIe potrafię ci w punktach napisać co się zmieniło. To subiektywne uczucia. Było przyjaźniej, sympatyczniej, co nie znaczy że głaskano po główkach, kopa w d... też potrafiono dać.
              Różnica jest przede wszystkim w moderowaniu. Wszystko pod kontrolą, nic się nie wymknie. Kiedyś moderator to nie była policja śledcza.

              Zresztą chyba inni też zauważyli róznicę, skoro forum umiera
              • pani.mysz Re: O jak tu miło! 23.05.15, 15:18
                Rozumiem, myślałam, że te pytania były od dawna, bo trochę czytałam forum wstecz.
                • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 16:47
                  Marta, miało. Ale najpierw dbałaś o nie Ty, później byłam ja... Ktoś pilnował, żeby żyło.
                  Nie było mnie w początkach. Przyszłam 7 lat temu, akurat jak pan Edzio wpadł w wentylator.I razem, wszystki, budowałyśmy forum. I z czasem zaczęło się robić coraz bardziej wymagająco.
                  Ja się zaczęłam usuwać 2 lata temu, rok temu się niemal całkiem wycofałam. Wygląda, że wszyscy ci ludzie, nad którymi się pastwiłam złośliwie - mieli masochistyczne skłonności, bo jak ja byłam - byli. A teraz ich nie ma.
                  I absolutnie nie mówię, że byli z miłości do mnie! Za to z wieloma mam kontakt do dzisiaj.
                  A zasady zrobiły się bardziej niż policyjne. Inkwizytorskie niemal.
                  Żeby forum odżyło - ktoś by musiał się o to starać. Widzisz kogoś takiego? Bo ja nie bardzo. Stałe forumiki, które są od zawsze - robią to, co robiły, ale nie pchają sie do ożywiania PE i trudno od nich tego wymagać smile Ja nie mam dosć czasu bo poszłam dalej. Poza tym wracać tu i odbudowywać to, co budowałam 6 lat i ktoś kilkoma ruchami spaprał? Nie mam siły.
                  Gosi - do mnie można pisać i dzwonić. Znalezienie mnie nie jest żadnym problemem i rzadko odsyłam kogokolwiek z kwitkiem. Tyle, że nie pomagam materialnie, czego zresztą w zasadzie nigdy nie robiłam smile
                  Pani.Mysz - tu masz wątek z zasadami, które były jeszcze do ubiegłego roku:
                  Stare zasady
                  Powiedzmy, że nieco mniej restrykcyjne...
                  Teraz sama bym się bała poprosić o pomoc. A i, z tego, co widzę, kupa ludzi kiedyś aktywnych odeszła.

                  Żal mi po prostu. Bo było różnie, ale komuś się zamarzyło dowodzenie. No i podowodził... Jak w "Roku 1984" Orwella. Bezosobowo, zimno i jak w jakimś upiornym urzędzie, a nie w miejscu dla ludzi.
              • slonko1335 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 16:46
                Jest dużo racji w tym co piszesz Arweno ale jednak kiedyś internet nie był tak dostępny, fora nie były tk popularne a potem...potem wiele osób wymyśłiło sobie takie a nie inny sposób na życie i niestety oszuści przestali być jendostkowymi przypadkami a tymi stali się naprawdę potrzebujący, w dodatku lawina próś zalała forum i trudno było oddzielić ziarno od plew. Mnie nie dziwi, że po tylu wtopach Darczyćy chcieli tej spowiedzi i śledztwa...Pamiętam pierwsze akcje i ilośc potrzebujących a potem zrobiły się z tego jakieś dzikie setki, jeszcze trochę i przeszlibyśmy na tysiące..
                • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 17:00
                  Słonko, kiedyś było trudniej. Teraz można wszystko właściwie sprawdzić. MAsz faxy, scany, internet. Kiedyś jak ja zaczynałam w 2003 czy 2004r to często ksera nie mieli ludzie gdzie zrobić. Kiedyś musiałyśmy mieć "siatkę wywiadowczą" i osobiście potwierdzać sytuację. Pewnie nie zawsze się udawało i nawet mimo osobistego nadzoru po jakimś czasie wychodziły przekręty.

                  Ale zawsze była zasada Forum jest dla ludzi a nie ludzie dla forum. To ci ludzie tworzyli tu atmosferę. Policyjną kontrolą nic nie zrobisz. Na pytania można odpowiedzieć na priv moderatorowi.
                  Kiedyś niektóre uważały dostęp do internetu, posiadanie komputera za luksus. I ile było na ten temat wątków. Teraz to się wydaje śmieszne, ale 10 lat temu wywoływało burzę.

                  Zamordyzm doprowadzi tylko do zamknięcia forum. Ludzie będą się bali prosić o pomoc, bo brak odpowiedzi na jakieś pytanie będzie roztrząsane na wszystkie sposoby. A naprawdę nie każdy chce sie spowiadać z niepowodzeń publicznie.
                  • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 17:08
                    Dokładnie. Oszustwa były, są i będą.
                    Ale tu masa ludzi współpracowała ze sobą i tych przekrętów było i tak stosunkowo niewiele.
                    No i mieliśmy do siebie - pomagający - zaufanie. Było wiadomo, ze jak stałe forumki za kogoś ręczą, to własnym łbem.
                    Teraz wygląda, jakby gruntowne wyrzyganie problemów i inwigilacja załatwiały cokolwiek. Oraz "Marsz do roboty, leniu!".
                    Chyba jednak nie tędy droga...
                  • alin9 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 18:43
                    Arweno zgadzam się.Ludzie tworzyli forum.Na początku nawet ja się stawiałam.Powód?Nie każdy chce o wszystkim mówić publicznie.Jednak ludzie nie naciskali tylko podpowiadali.Tak mnie postawili do pionu.To mi się chyba bardziej przydało niż pomoc materialna.Ta pierwsza pomogła zmienić mi podejście do życia.Ta druga była mega wsparciem dla dzieci.Dlaczego teraz proszącą osobę odrzuca się jak na rozmowie kwalifikacyjnej?Nie mówię o głaskaniu po główce ale ludzkim podejściu.Czasami trzeba opieprzyć ale nad pewnymi zachowaniami zastanowić.To forum jest potrzebne!Tyle lat pomagało.Ludzie się podnosili aż sami funkcjonowali.Powstały znajomości/przyjaźnie i miłe wspomnienia do dziś.Niech te wspomnienia ożyją!
                    • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 18:56
                      Alin, ale co innego naciskać, na odpowiedź, delikatnie, a co innego z góry odrzucać bo ktoś na trudne pytanie nie odpowie. Naprawdę dużo tu osób i można wiele rzeczy załatwić osobiście. Sama kiedyś jeździłam do Żyrardowa na jakieś wsie pod Górę Kalwarię, żeby sprawdzić ludzi.
                      Papużka_gda sprawdzała mi rodziny w Gdańsku, wiele było takich osób. Zostały przyjaźnie na długo. Dziewczyna której pierwszej tu pomogłam, jest teraz w Kanadzie, radzi sobie świetnie, mamy kontakt na FB.
                      Naprawdę to forum zrobiło dużo dobrego, nie wolno go zabić.
                      • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 19:24
                        Obie mówicie to samo smile
                        I ja się z tym zgadzam.

                        Szkoda, że nie ma chętnych do działania.
                        Ja mogę podpowiadać w konkretnych sprawach. Piotrowi, co prawda, nigdy pewnie nie dorównam, ale dzięki niemu wiem coraz więcej.
                        Ale nie mam już siły walczyć tutaj z ludźmi, którzy "nie bo nie" dla idei, robią podkopy i później się skarżą, że zostali pole potraktowani.
                        Teraz działam bardziej gdzie indziej, gdzie też bywa różnie, ale gdzie moja praca jest zwyczajnie doceniana i mało kto dramatyzuje, że został podle potraktowany, jak mu się powie "tu i tu robisz głupotę". Za to można przeczytać takie proste "dzięki, że podpowiedziałaś, chociaż mordę masz niewyparzoną".
                        Zdumiewające, jak czasem niewiele trzeba, żeby się człowiekowi chciało...
                      • alin9 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 19:25
                        Ale ja właśnie staram się powiedzieć,że jest sytuacja i sytuacja.Nie wrzucajmy wszystkich do jednego wora.Ktoś bez problemu odpowie na pytania a inny nie chce się publicznie chwalić swoim życiem.Jest wiele czynników.
                        • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 19:37
                          Ano ja mówię o tym samym. I Arwena. Teraz się tu zrobiła jakaś inwigilacja inkwizycyjna, a nie pytania. Kiedyś jak któraś ze starych forumek powiedziała "potwierdzam tę rodzinę, znam ich, nie jest dobrze" - nikt nie zaglądał nikomu w majtki, ani czy ma czyste okna u sąsiadek...
                          • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 19:49
                            Blanka, gdyby nie brak czasu to ja bym chętnie wróciła, wiem że wiele dziewczyn przeniosło się na FB, tam pomagają tak jak tu kiedyś. Tylko nie o to chodziłosad.

                            Zobacz kiedyś już by były działania do Dnia Dziecka. Wszyscy by się sprężali.
                            Może uda się coś z wyprawkami ( mam nadzieję ) bo to jednak ważna akcja. Tylko czy ktoś będzie w stanie poświęcić wakacje żeby dobrze to poprowadzić?
                            • 35marika Re: O jak tu miło! 23.05.15, 20:02
                              Wyprawka bardzo ważną akcją była w porównaniu z innymi akcjami,ale tak zniszczyć dorobek kilkuletni trudno do odbudowania i wiele osób zniechęciło się.
                            • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 20:03
                              Gwiazdka była. Znalazłam i ludzi, i czas. Wyprawki też będą.
                              Też działam na fb, ale trochę inaczej, niż tu. Tam nie ma pomocy rzeczowej. Tylko rzeczowa informacja smile
                              • sylwia11022000 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 21:48
                                Nawet raz akcja na Wielkanoc była. Sama robiłam paczkę smile
                                Byłam tez sprawdzać sytuacje potrzebującej przed przyjęciem do akcji - wiec nie musiała się tłumaczyć na forum. Za przyjmowane osoby ręczyły stałe forumki. Było miło mimo rozrub od czasu do czasu. I to poczucie ze robi się coś ważnego. Piotra brakuje ... Ale ty Blanka dajesz radę.
                                • arwena_11 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 21:54
                                  była, byłasmile
                                  Jednym słowem trzeba powrócić do starych czasów i może się odbuduje.
                                  Blanka nie mogę obiecać ze na pełen etat, ale postaram się pomóc przy wyprawkach jak będziesz chciała.
                                  • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 21:56
                                    Dzięki, Dziewczyny smile Staram się smile
                                    • sylwia11022000 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 22:04
                                      Ja tak jak przy ostatniej akcji gwiazdka z doskoku mogę pomagać. Jakiś darczyńców tez przywlekesmile
                                      • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 22:19
                                        Dzięki smile
                                        • pani.mysz Re: O jak tu miło! 23.05.15, 23:21
                                          Wiem, że mnie nie znacie, jak chciałybyście zadać więcej pyta to mogę którejś na maila odpowiedzieć, ale jestem chętna żeby pomóc, na przykład przy wyprawkach, bo ja na ogół mam wolne wakacje.
                                          Tylko nie wiem jak się do tego zabrać i w czym mogłabym się przydać.

                                          Czy to nie jest też kwestia tego, że jakoś nowi ludzie proszący o pomoc bardzo rzadko się tutaj pojawiają?
                                          I że sporo jest postów z prośbą o pomoc, których autorka nie pojawia się już nigdy, gdy ktoś jej zalinkuje zasady?
                                          • bj32 Re: O jak tu miło! 23.05.15, 23:43
                                            Jak rzucisz okiem tak z 2, 3 czy 5 lat wstecz - okaże się, że szybko rezygnowały z pomocy osoby, które chciały jej z lenistwa czy fanaberii. A ogólnie było znacznie więcej chętnych.
                                            Ale przeczytaj aktualne zasady i pomyśl, jak byś si czuła, gdybyś już od pierwszego kopa, zanim poprosiłaś o pomoc, bo masz, na przykład, 19 lat i niepełnosprawne dziecko, a tatuś zniknął - przeczytała:
                                            "e) Czy szukaliście pracy w innym rejonie kraju, innym mieście, za granicą? Czy jedno z was byłoby gotowe wyjechać do pracy za granicę?"
                                            Albo:
                                            "7. Budżet rodziny: Jakie są twoje dochody? Z jakich źródeł ? jaką kwotą łącznie dysponujesz miesięcznie? Jakie są stałe wydatki (czynsz, opłaty, dojazdy, przedszkole, itp.) ? " i kawałek niżej:
                                            "Nie wysyłaj kopii dowodu osobistego, aktów urodzenia oraz rachunków, faktur i paragonów."
                                            W dodatku od pierwszego kopa:
                                            "1. Zastanów się i napisz czego oczekujesz? Od kiedy trwa twoja trudna sytuacja, co ją spowodowało?"
                                            I co? Napisze jedna czy druga "mam 23 lata i troje dzieci z głupoty"?
                                            Dobre rady są tak dobre, że wali po oczach "Robimy ci łaskę, że ci pomagamy, więc mów tu grzecznie i zwięźle, i szczerze wszystko, a poza tym morda w kubeł".
                                            Nie mówiąc już o "zamykamy wątek". Zamknąć wątek może administracja zawodowa, a nie forumki. Nawet ja - pomimo, że mam uprawnienia moderatora - nie jestem w stanie dokonać tego cudu.
                                            Ludzie nie proszą, bo się boją.
                                            A już żądanie czytelności, transparentności i siupów językowych z serii "unikaj pisania tego czy tamtego"... Wiesz, po 6 latach na tym forum przekonałam się, że nawet pomagający mają problem z pisaniem sensownie.
                                            Jasne, część ludzi w ramach wyciągania od innych dóbr doznaje gwałtownego analfabetyzmu i w dwuliterowym wyrazie robią trzy błędy, ale nie dajmy się ponieść fantazji! Zaradni i elokwentni nie potrzebują na ogół pomocy...

                                            Zatem jest odwrotnie: ludzie przestali się pojawiać, bo zamiast prośby o pomoc mają pisać CV i list motywacyjny. Też bym zrezygnowała.


                                            Akcje zasadniczo polegają na przekazywaniu adresów osób Potrzebujących Darczyńcom. Kilka tygodni siedzenia, odbierania maili, odpisywania, klepania w tabelki.
                                            Zobaczymy, jak będzie z ekipą z poprzedniej akcji. Nie mogę nic obiecać, bo decyzje podejmujemy wspólnie, a nie wiem jeszcze, ile tych "wspólnie" nas będzie smile
                                            Ale dzięki za propozycję i w razie czego dam znać smile
                                            • pani.mysz Re: O jak tu miło! 24.05.15, 00:07
                                              Nie musisz nic obiecywać, to było tylko zgłoszenie do pomocy.
                                              Prześlę Ci mój mail na Twój, tez z Twojej strony, bo nie mam gazetowego, będziesz miała, jak się przydam to się ucieszę.

                                              Porównałam pytania obecne i z tego starego wątku i faktycznie jest dość spora różnica. Bo nawet jeśli potem się o pewne rzeczy jednak dopytało, bo były ważne, to nie było tego tak na dzień dobry, natychmiast.

                                              Natomiast, jeśli mogę jako osoba nowa, to przyznam, że mi przeszkadza jedna rzecz, choć pojęcia nie mam kto za to odpowiada i kto tak zdecydował, być może za tą decyzją stoją sensowne argumenty tylko ja nie wiem jakie, bo nie doczytałam, być może to efekt Waszego doświadczenia.
                                              Ale kiedyś było tak, w starych wątkach, że Ty ze swojego nicku pisałaś, że dostałaś dokumenty i wymieniałaś jakie.
                                              A teraz tego typu wpisy są z konta o nicku anonimowy, dokumenty chyba, czemu tak jest?
                                              Mi brakuje tego, że nie wiem kto za tym stoi.
                                              Wiem, że nick zośka14 jest teoretycznie tak samo anonimowy jak dokumenty, ale to nie jest chyba nick osoby, która pod nim pisze na forum, rozumiem, że pisze pod innym.
                                              Czemu tak jest?
                                              • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 00:42
                                                Dziewczyny tak zadecydowały, ponieważ aktualnie dokumenty sprawdza Pitahaya, a jak z jakichś powodów przestanie i zacznie ktoś inny - będzie mu można przekazać konto do dokumentów.
                                                Acz przyznam, że nie jesteś pierwszą osobą, która zwraca na to uwagę.
                                                Fakt, za nickiem bj32 tez może się kryć w rzeczywistości obleśny, zaśliniony staruch, napawający się cudzym nieszczęściem. Ale jednak zazwyczaj jest tak, że jak ma się swoje własne konto, to się je ma i klucza się nikomu nie daje. to buduje zaufanie. i to zaufanie procentuje do dzisiaj, bo zawsze było wiadomo, że ja sprawdzam papiery, ja weryfikuję i czy jestem 48-kilowym kurczakiem, czy zaślinionym staruchem - jestem jakąś tam konkretną osobą. I jak pojadę na wakacje, to nie zostawię hasła mamie, cioci czy sąsiadce. Najwyżej dokumenty będą sobie czekać na mój powrót i trudno - miewam czasem wakacje.
                                                Nawet przy kontach do akcji, z których korzystała cała koordynacja - było wiadomo, że tylko koordynacja.
                                                W ciągu tych 6 lat się nauczyłam, ze zaufanie musi działać w obie strony. Część potrzebujących miała trudne sytuacje życiowe: gwałty, pobicia i inne rozrywki. Ciężko je opisywać na forum. Ciężko też do kompletnie anonimowego konta.
                                                No i w efekcie mamy urząd zamiast forum: potrzebująca składa wniosek, zostaje on rozpatrywany i albo pozytywnie, albo nie.
                                                Gorzej niż w OPS, bo tam jednak siedzą ludzie.
                                                • pani.mysz Re: O jak tu miło! 24.05.15, 01:01
                                                  No właśnie o to mniej więcej mi chodziło.
                                                  Czytelniej jest, dla mnie, jak to jest konto konkretnej osoby.
                                                  Tym bardziej, że ja mam takie poczucie, że mogłabym Tobie dane przesłać jako potrzebująca, ale nie chciałabym żebyś Ty te dane (moje dokumenty) kiedyś oddała komuś, kto przejmie konto, bo Ty odchodzisz.
                                                  To się wysyła konkretnej osobie.
                                                  • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 01:07
                                                    Sporo byłych potrzebujących dokładnie to samo mówiło. Jedna nawet zadeklarowała wprost, że w ogóle nikomu innemu by nie wysłała dokumentów. Nie dlatego, że jakoś szczególnie mnie lubi, ale zwyczajnie dlatego, że mnie zna i mi ufa.
                                                    No, jakby na to nie spojrzeć - 6 lat i AVON ode mnie bazy danych nie kupił wink
                                                  • pani.mysz Re: O jak tu miło! 24.05.15, 01:53
                                                    Poszedł mail do Ciebie.
                                                  • arwena_11 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 08:56
                                                    Blanka masz rację. Zaufanie i "markę" buduje się latami. Widzę to bardzo dobrze obecnie na FB.
                                                    Jak pomagam czasami dziewczynom w ich grupie pomocowej, piszę do "starych" forumek, i to często takich, których większość z was nie pamięta, wystarczy, że przypomnę się z nicka forumowego, bo imię moje kojarzą, ale nazwiska niekoniecznie, od razu robi się inna rozmowasmile.
                                                    Blanka coś trzeba zrobić, bo parę miesięcy nie minie a forum zdechnie zupełnie.
                                                  • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 10:47
                                                    Marta, ja z pewnością tego nie pociągnę. Mam teraz NJF, mam studia, rozmowy ze stroną rządową, jestem zakopana w ustawach, dzięki "wywalczonej" podwyżce mam masówkę odwołań nie tylko do WZON, ale i do sądów, a i OPSy kombinują, jak po tych iluś miesiącach walk o świadczenie - nie wypłacać, bo jest ból, jak trzeba kilkanaście klocków jednorazowo wypłacić komuś, kto rok walczył z urzędnikami o stopień. Nie ogarnę wszystkiego.
                                                    Wiedziałam o tym już 2 lata temu. Ale wiesz... Chętnych do rozpierniczenia PE nie brakowało nigdy. Ale na pytanie "kto się zajmie?" - jakoś nikt się nie pchał i większość tych, które tak radośnie krytykowały i deklarowały, że "one to by zrobiły lepiej!"... No? Gdzie teraz są?
                                                    Dałam pole do działania, wycofałam się i jakoś nie widać tej wielkiej poprawy, którą tak miały wprowadzić...
                                                    Do gadania to każdy się pcha, ale już robić nie ma komu...
                              • claudel6 Re: O jak tu miło! 25.05.15, 16:50
                                jest na fb jakaś strona?
                                • bj32 Re: O jak tu miło! 25.05.15, 17:38
                                  Ileś rozmaitych.
                                  Ja jestem na zamkniętej grupie niepełnosprawnych i opiekunów. Z tym, że tam nie ma pomocy rzeczowej, bo 90% to takie same bogacze jak i ja big_grin
                                • arwena_11 Re: O jak tu miło! 26.05.15, 15:44
                                  napisz na priv na arwena_11@wp.pl
    • ann.38 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 11:36
      Ja tylko podczytuję z boku, ale mnie się wydaje, że trudnych pytań, ocen, komentarzy dawniej nie było wcale mniej. Tyle, że zadawały je dopiero osoby w wątku, ale nie było od razu ujęte w zasadach. Jaka to róznica? Może lepiej, że zgłaszający się od razu wie, że trzeba będzie trochę o sobie opowiedzieć. A że mniej osób się zgłasza? Z czasem zauważają, że to nie jest pomoc urzędowa tylko prywatna, więc i większa weryfikacja, dociekanie.
      • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 12:41
        Ale "trochę" i w sytuacji, kiedy rodzą się wątpliwości, to nie to samo, co "życiorys i plan marketingowy z założenia"...
        • sylwia11022000 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 16:23
          A mi starczało jak potrzebująca wyspowiadają się moderatorce, przesłała tam papiery. I albo dostała zielone światło i było z górki albo pojawiały się watpliwości i te dopiero były omawiane na forum. Dla mnie czytane elaboratow o sytuacji potrzebujacych zrobiło się strasznie uciążliwe. Nie mam na to czasu.
          • jehanne Re: O jak tu miło! 24.05.15, 18:18
            Ale właściwie o co chodzi?
            Czy BJ potrzebuje po coś utwierdzenia się w przekonaniu, że bez niej forum pada? Bo mam wrażenie nieodparte, że tak. Że chce usłyszeć, że tak, że była wredną, zimną jędza, ale dzięki niej stada ludzi otrzymywały pomoc i w ogóle chodziły najedzone, ubrane jak Polska długa i szeroka.
            Słowem BJ i Piotr (kimkolwiek jest lub był) zbawcami narodu.

            Z drugiej jednak strony sama Bj pisze, że gdzieś się tam udziela, więc po co tu przychodzi? Po to, by pokazać: a nie, nie nie robicie tak dobrze jak ja? A może po to, by zagrać na nosku i jednak bez niej żadna akcja nie będzie miała miejsca?

            Ludzie. Świat idzie do przodu. Nie ma ludzi niezastąpionych. Serio. I każdy ma swoje wady. A Bj jak wiecie zapewne ma ich od cholery.
            • ewencja Re: O jak tu miło! 24.05.15, 18:21
              nie rozumiesz...
              Nie ma ludzi niezastąpionych, tylko chodzi o forum, nie chodzi o bj, o Piotra itd.
              Forum zdechło i tyle, a bj wlozyla w nie sporo pracy, były wyśrubowane zasady, bj odeszla, i forum tak jakby nie było.
              A bj nie musi tutaj pisać, żeby poprawić swoja samoocenę smile
            • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 18:31
              Tylko nie pisz w tym wątku pod swoim stałym nickiem, OK?
              Bo uprawnienia moderatora dalej mam.
              I nie da się ukryć, że Ty czasem się zachowujesz, jakbyś miała tylko jedną wadę - brak zalet.
            • arwena_11 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 18:43
              Nie rozumiesz i pewnie nie zrozumiesz. Forum któremu poświęciło się ładnych kilka lat życia, które rozwijało się na twoich oczach, o które walczyło się, bo miało być zlikwidowane zawsze będzie bliskie. Może się już nie udzielam, ale obserwuję. Większość akcji tego forum ja zaczynałam, to były moje pomysły, mój czas odebrany rodzinie.
              Blanka również poświęciła forum szmat swojego czasu i po prostu boli ją to co się tu dzieje, że ktoś próbuje zniszczyć lata naszej pracy
            • renata.36 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 18:58
              Jehanne ,masz w profilu o sobie-rozwiazuje sprawy nierozwiązywalne.Może zamiast krytykowac weż i zrob coś żeby tu zycie wróciło. Faktem jest,że z chwilą odejścia Blanki to forum padło.Osobisciedomnie pisało kilka osób,że nie ufa nikomu tak jak jej i papierów nie przesle.ja tez nikomu innemu, poza Blanka bym swoich papierów nie pokazała.Sorry, nikogo urazic nie chciałam ale zaufanie buduje sie latami.Ja się z Bj w wielu aspektach nie zgadzam ale ją szanuję za to,że bezinteresownie ludziom pomaga.Nadal.
              • renata.36 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 19:00
                No i lubię Blanke rownież.Taki osobisty, "lizidupny' wpisik smile
                • bj32 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 19:25
                  DO tego to niebezpiecznie się przyznawać suspicious

                  Dzięki, Dziewczyny smile
                  • arwena_11 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 19:31
                    oj tam, oj tam. Co to za życie bez adrenaliny wink
            • alin9 Re: O jak tu miło! 24.05.15, 19:18
              Po prostu przykro się patrzy na upadek forum,budowanego długo i przynoszącego pomoc dla ludzi.Tak jak kościół stanowią ludzie tak i z innymi organizacjamismileKażdy w czymś jest dobry mimo swoich wad.Nie chciałabym być ani żyć z ideałem.Sedno jest w tym kawałku Twojego zdania.

              stada ludzi otrzymywały pomoc i w ogóle chodziły najedzone, ubrane jak Polska długa i szeroka.

              Dzięki organizacji i przyjaznej atmosferze tak to wyglądało.
              • payuta Re: O jak tu miło! 25.05.15, 18:10
                Dziewczyna prosi o porade.
                forum.gazeta.pl/forum/w,615,157725878,157725878,prosze_o_rade.html
                Ktos,cos? Grzecznie,dobrze i kulturalnie??
                Moze to bedzie jakas szansa na rozruszanie forum????
                • kochmama Re: O jak tu miło! 26.05.15, 19:11
                  To bierzmy sie do roboty moze jednak jeszcze ktos tu zagladnie ,szkoda by bylo naprawde szkoda tego forum ,osob pomagajacych i ogolnie atmosfery smile
    • pitahaya1 Sąd kapturowy... 26.05.15, 19:11
      Przeczytałam cały wątek, dla pewności ze dwa razy, żeby się upewnić.
      Doszłam do wniosku, że ponoszę winę za wszystko.
      Za to, że forum zeszło na psy przez ostatnie lata, że jest taki a nie inny regulamin, że szlag trafił cały dorobek bj32, że ludzie odeszli.
      Tak jest?
      Nie odpowiadam tylko za gradobicie i spadek kursu franka.

      Jestem na forum od wielu lat. Przez dłuższy czas wyłącznie jako ta, która raz na jakiś czas odezwała się w jakimś wątku po to, by wysłać komuś paczkę, czy wpłacić parę złotych na proszek czy inne jedzenie.
      Po jakimś czasie zaczęłam udzielać się przy akcjach.
      Koniec CV.
      Przejęłam od bj32 sprawdzanie adresów. Przejęłam, nie odebrałam siłą, bo tego zrobić się nie da.
      Prawdą jest, że założyłam uniwersalny adres, ale o tym już pisałam. Sugerowanie, że ktoś ma do tego dostęp jest pomówieniem. Nikt poza mną nie ma i nigdy nie miał dostępu do dokumentów. Może ten pomysł nie jest najlepszy, ale sugerowanie, że "nie ma się zaufania" jest nie w porządku, tym bardziej, że przed "wrogim przejęciem" papierów pytałam na forum, czy ktoś ma coś przeciw mnie. Głosów nie było.

      Forum upadło? Gdy forum zaczęło upadać, ja byłam na etapie wysyłania paczek jakiejś anonimowej mamie. Adresy zaczęłam przyjmować... 6 października 2014 roku!
      Padło od tego czasu? Czy poza wysyłaniem paczek nie da się inaczej pomagać? Odpisałam przecież jednej mamie, że jeśli nie potrzebuje rzeczy to wysyłać niczego nie musi. Można dopytać, można się czegoś dowiedzieć i tak może działać forum.

      Regulamin? Palca nie przyłożyłam do jego ułożenia. Przed mną też był regulamin, uboższy o kilka linijek od tego, który teraz wisi. Tworzył się on miesiącami czy latami na skutek różnych przekrętów i naciągaczy. Ja ten regulamin jedynie powiesiłam. I tyle. I za to mi się teraz dostaje?

      Nigdy nie chciałam prowadzić forum, bo nie mam na to czasu. Zwyczajnie. Nie mam doświadczenia w sprawach dot. pism, odwołań, dlatego wzięłam pod skrzydła TYLKO papiery.

      Bj32 wycofała się zupełnie i działa prywatnie. Może miała jakieś powody, nie mnie o tym sądzić. Jeśli ma coś do mnie, niech tu napisze.

      Ech... chyba komuś wadzę jak diabli.

      • mawitka Re: Sąd kapturowy... 26.05.15, 19:39
        Jak już wcześniej pisałam nie rozumiem celu tego wątku. Wiele pomocnych ciągle tu jeszcze jest (czytaj: kupa według bj) wiele odeszło zanim zmienił się 'zarząd' forum (wcześniej wspomniana miriam i nioma odeszły gdy moderatorem była bj).
        Rzeczywiście ostatnio dzieje się mniej, ale wcześniej uczciwe potrzebujące też nie pisały próśb codziennie.
        Podsumowując: ja ciągle czytam to forum (jak wiele innych uczciwych dziewczyn). Nie jestem w stanie służyć dobrą radą, bo nie mam odpowiedniej wiedzy, ale jak będzie potrzeba to paczkę wyślę czy dorzucę się do zakupów.
        I gwarantuje, że nie będę jedyna.
        • bj32 Re: Sąd kapturowy... 26.05.15, 20:16
          Pitahaya, nie wiem, z czego doszłaś do wniosku, że jakiś *mój* dorobek. Sama to ja bym sobie tutaj mogła jeszcze mniej, niz się dzieje teraz. Tu lata całe przacowało równiótko kilkadziesiąt osób, a nie *ja*.
          Ja się zaczęłam wycofywać z czynnego działania na "uprzejme prosby" rozmaitych osób, które się diabli wiedzą skąd pojawiały i chciały wprowadzać własne reformy - oraz z powodów osobistych - dwa lata temu.
          Z ubiegłorocznych wyprawek zostałam wykopana bez słowa - nadal nie wiem, dlaczego, bo nie przypominam sobie żadnych zadrażnień - po czym pojawiło się ogłoszenie, że "dotychczasowa koordynacja informuje, że akcji nie będzie, zapraszamy na fb". Następnie w październiku zawisły nowe "zasady", płodzone przez kogoś o znacznych aspiracjach milicyjnych.
          Co do sprawdzania dokumentów - również poinformowałam, ze skoro mam się nie udzielać - OK, niech ktoś to przejmie. Zgłosiłaś się na ochotnika i założyłaś osobne konto do dokumentów. Twoja wola, tak, jak moją - "na wniosek ogółu" - była rezygnacja. Więc nie bredź, ze ktoś sugeruje, że siłą.
          Forum zaczęło - ale tylko zaczęło - padać jednocześnie z wykwitem propozycji reform - pisanych publicznie i do mnie na priv, kiedy to całkiem obce i nigdy nie piszące na forum osoby chciały mi narzucać swoją wolę zarówno w kwestii funkcjonowania PE, jak i moderacji. Miałaś z tym coś wspólnego? Nie przypominam sobie.
          Nie rób z siebie atakowanej ofiary, bo nikt nigdzie nic nie zarzuca Tobie personalnie czy indywidualnie.
          Odeszłam tak, jak sobie chciałyście, a teraz jest ból zęba, bo ośmieliłam sie zauważyć, że w ciągu roku forum zdechło niemal definitywnie.

          Tamten regulamin nie był "uboższy o kilka linijek". Był znacznie mniej restrykcyjny i nie stawiał potrzebujących w funkcji kogoś, kto ma błagać na kolankach, złożyć podanie i trzy zdjęcia i czekać pokornie na wyrok. Nikt nie pytał kretyńsko na wejście "czy potrzebujesz pomocy psychologicznej albo prawnej" - jakby był w stanie tę pomoc zapewnić. Nikt nie żądał sprawozdań z opłat jednocześnie zabraniający wysyłania rachunków. Nikt od pierwszego kopa nie sugerował "spadaj zarobić za granicą".

          Owszem: bj miała powody. Tak Wam było ze mną źle, że sobie zrobiłyście dobrze.

          Żeby forum żyło - ktoś musi o nie dbać. Ale tu było zawsze wielu chętnych, żeby mówić jak "powinno" być. A do realnego działania jakoś chetnych nie ma.
          I co? Znowu przezemnie? Cholera: jestem - szkodzę; nie ma mnie - szkodzę. Jestem jakaś szalenie skuteczna i przedsiębiorcza w tym szkodzeniu.

          Mawitka, jesteś pewna, że miriam odeszła, jak byłam? A nie po wyprawkach ubiegłorocznych? Kiedy mnie już nie było, a ona je współprowadziła? Sprawdź sobie.
          Z Niomą się widziałam na pogrzebie Piotra. Rozmawiałyśmy o forum również. Chyba nie sugerujesz, że mnie okłamała, kiedy mówiła, że miała inne powody do odejścia nie mnie?

          Rozumiem, że nie czytają forum wyłącznie nieuczciwe dziewczyny, a pomoc się teraz ogranicza do ewentualnego wysłania paczek, kiedy ktoś już udowodni, że nie jest w stanie sam nic zrobić i zwymiotuje z siebie cały swój życiorys?

          Cel wątku? Banalnie prosty: zachwyt nad nową formułą i funkcjonowaniem forum: na nieboszczyka.
          • 35marika Re: Sąd kapturowy... 26.05.15, 21:12
            Jak wiadomo to Niomę wygryzać zaczęła Mismiriam z Czarną Mambą w sprawie Daniela.Bardzo sprytnie ktoś manipulował ludźmi z czystej zawiści.Później nagonka na Bj była delikatna i stopniowo narastająca.
            • brysia0 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 08:16
              No dobra. A są jakieś konstruktywne wnioski , które usprawnią i ożyją forum?
              • bj32 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 08:26
                Jeden: ktoś musi chcieć je prowadzić.
                • brysia0 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 08:59
                  To raczej chętnych nie będzie.... I żeby prowadzić to forum, to też trzeba to "umieć", nie chodzi tylko o wolny czas i dobre chęci. Obawiam się że kiepsko to widzę, niestety...
                  • bj32 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 11:00
                    No właśnie to jest zdumiewające... Wcześniej tylu było chętnych do naprawiania! Tylu wiedziało lepiej, jak powinno działać, co trzeba zmienić, jak poprowadzić i co robimy - a zwłaszcza ja - źle.
                    A teraz, jak spełniłam postulat - nagle reformatorów diabli wzięli, nikt nic nie wie, nikt nie umie, nie ma czasu, a zupa była za słona.
                    No, to czekajmy dalej: może się wszyscy ci mądrzy, doświadczeni i najlepsi jednak zmobilizują i pokażą, że są mądrzy, doświadczeni i najlepsi suspicious
                    • brysia0 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 11:17
                      Oj tam, oj tam. Nie bądź złośliwa, bo Ci zmarszczki wyjdą.. smile
                      • mawitka Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 12:06
                        z tego co zauważyłam to głównie Tobie się nie podoba więc zaproponuj plan naprawczy.

                        i Arwenie, ale ona korzysta żeby promować stronę na FB więc jest dla mnie mało wiarygodna.
                        • renata.36 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 13:01
                          No ale co tu sie ma podobać jak wszystko utknęło?
                        • arwena_11 Re: Sąd kapturowy... 27.05.15, 13:24
                          ja nie promuję żadnej grupy. Na pytanie odpowiedziałam, ale ja sie tam nie udzielam własciwie w ogóle.
                    • pitahaya1 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 14:45
                      I widzisz, tu jest pies pogrzebany.
                      Ktoś chciał zmian, komuś coś nie pasowało. Były pyskówki, szarpanie się w lewo i prawo.
                      Ja wzięłam papiery myśląc naiwnie, że resztę ktoś weźmie. Przejmie, zmieni, odwróci kota ogonem, zrealizuje swoje pomysły. Nie wiem. Może ma jakąś wizję, może ma pomysł i trzeba dograć szczegóły.
                      Papiery działają. Nic nie wypływa, odpisuję na bieżąco. Adres mogę zmienić w 5 sekund, jeśli taka jest potrzeba.
                      Tylko, że poza papierami trzeba całej reszty.

                      A teraz nikt się nie odzywa, więc siłą rzeczy wszystko co złe spada na mnie.

                      No nie jest tak?




                      • bj32 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 15:12
                        Pitahaya... Nie wiem, skąd Ci się bierze takie parcie na to, ze ktoś Cie o coś oskarża. Generalnie nie zauważyłam, żeby w ogóle ktoś kogoś oskarżał - prócz standardowego przekonania niektórych, że wszystkiemu jest winna bj, bo jak była, to była tak nieprzyjemna, że póki była - forum żyło, a jak odeszła - to forum zdechło.
                        Ileś osób, w tym kilka nieśmiertelnych trolli - wiedziało, jak będzie lepiej, o ile ich nakazy zostaną spełnione. Spełniłam jeden i sobie poszłam.
                        Ty przejęłaś papiery i OK. Nie deklarowałaś nigdy chęci prowadzenia PE.
                        Nie wiem, kto tworzył nowe zasady, ale zawisły pod Twoim nickiem, więc logiczne jest domniemanie - niezależne od *mojej* wiedzy - że go współtworzyłaś. Każdy nowy, kto wejdzie, założy, że jakoś decydujesz, że napisałaś i cześć. Nikt nie będzie grzebał i sprawdza, co si działo kilka miesięcy temu, temu, kiedy to również z Twojego nicka wyszło oświadczenie, że "kończymy akcje".
                        Ja wiem, że nie tworzyłaś regulaminu, że decyzja taka czy inna nie wyszła od Ciebie - samej Ciebie czy głównie Ciebie. Ale dla kogoś patrzącego z boku tak to właśnie wygląda.
                        Dałaś się wpuścić na minę i pod swoim nickiem wrzuciłaś urzędową listę roszczeń do potrzebujących. Konsekwencje masz w postaci poczucia, że "wszyscy Cię oskarżają", chociaż jak Zeusa kocham - nie widzę żadnych oskarżeń.

                        Ja wyraziłam po prostu "zachwyt" nad faktem, że tyle osób chciało mi udowodnić, ze zajmą się PE lepiej niż ja, a kiedy dostały ku temu okazję, to - jak sama piszesz - nikt się nie odzywa.

                        A gdzie autor nowych zasad? Skoro ustalił, to czemu nie pójdzie dalej, nie jawni się - czemu nie zawiesił pod swoim nickiem? - i czemu nie powie "Tak, uważam, że są dobre, że teraz forum działa prawidłowo (czyli wcale) i pomoc idzie tam, gdzie powinna (czyli nigdzie)"? Może mógłby się wykazać odwagą cywilną i ogłosić użytkownikom, jaki jest przedsiębiorczy i jak znakomicie potrafi działać, zamiast się chować za Twoimi plecami?
                        • pitahaya1 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 15:36
                          Nie oskarża. Łba mi nikt jeszcze nie urwał.
                          Sama przyznajesz, że taki jest wydźwięk i... zgadzam się.
                          To teraz idziemy dalej.

                          Ogólnie do wszystkich piszę terazsmile
                          Co dalej?
                          Bo, że jest nieciekawie to już napisałyście. Trzeba zmienić, to też wiemy. A przynajmniej tak odebrałam posty w wątku. Co dalej dziewczyny? Wszystkie, którym coś się nie podobasmile

                          Macie pomysły jakieś? Konkretne?
                          Regulamin Aquy był bardzo dobry. Trzeba było go po prostu dostosować do upływającego czasu i zmiany potrzebujących.
                          Młode pokolenie nie pamięta, jakie mieliśmy tu numery i jak się jednak z drugą obłowiły, że nawet na wyposażenie komisu ciuszków wystarczyło. Różne kwiatki się przewijały. Naiwność ludzka nie zna granic.

                          I tak się zaostrzało, zaostrzało. Raz ktoś to wypisał, ponumerował i... tyle tego wyszło, że aż strach. Ale te pytania zawsze się pojawiały. Chyba, że ktoś prosił jedynie o wsparcie psychiczne.

                          Zamknijmy temat "kto powiesił, kto napisał, kto to czy tamto". Nie ma sensu wracać do czegoś, co wyszło pod wpływem chwili czy czyichś nerwów.

                          Jeśli ma dalej działać i nie zdechnąć do reszty to trzeba coś zrobić.

                          Jakieś konkretne propozycje?


                          • bj32 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 15:55
                            Musi być ktoś, komu się będzie chciało o to dbać. Kto napisze zasady, ale dla ludzi, a nie dla ofiar SB, bo umówmy się, że na pytanie "dlaczego jesteś w trudnej sytuacji?" czasem można napisać całą książkę, a czasem coś, co nie przejdzie człowiekowi przez gardło: "zgwałcił mnie brat/ojciec", "miałam 18 lat, byłam głupia, urodziłam łobuzowi trójkę dzieci, pił, bił - uciekłam po 10 latach" i tak dalej. To nie są historie, które chce się opisywać na forum i wiem, bo przez ileś lat zebrałam trochę takich historii. Sądzę, ze nie ja jedna.
                            Tak samo pytanie o to "czy potrzebujesz pomocy prawnika, psychologa" jest zwyczajnie durne. Bo nawet jeśli jest tu prawnik Suwałk i psycholog z Przemyśla, to nie będą prowadzić spraw potrzebującej z Wałbrzycha.
                            Musi być ktoś, kto nie będzie stanowił wyłącznie szlabanu dla oszustów, ale kro w proszących o pomoc będzie widział ludzi.
                            Taaa... Wiem, ja jestem okropna i nie widziała, blebleble.
                            Ale w chwili obecnej jestem w stanie pomóc wyłącznie w kwestiach adinistracyjno - prawnych i na bank nie mam czasu na przeglądanie każdego wątku - można kierować do mnie na priv. Wsparcia psychicznego czy rzeczowego udzielać nie będę. Ani dobrych rad na temat "jak dorobić".
                            Jeśli ktoś będzie chciał - da sobie radę. Ja też zaczynałam kompletnie zielona. Tu się wszystkiego nauczyłam.
                            Pytanie: komu się będzie chciało?
                            • penelopa40 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 28.05.15, 16:20
                              ... Kto napisze zasady, ale dla ludzi, a nie dla ofiar SB,...
                              jeśli chcesz kogoś obrażać to znajdź sobie proszę inny obiekt, regulamin zredagowałam ja, na podstawie poprzedniego oraz pytań zadawanych w wątkach, usystematyzowałam to co przewijało się przez posty, według życzeń ogółu forumek, tych pomagających i którym pomoc była udzielana, obiekcji nie zgłoszono, jeśli zgłaszano naniosłam poprawki,
                              za nikim się nie chowam, nie zrobiłam nic złego i niestosownego, zredagowałam - podkreślam - istniejący tekst , dokładając do niego te pytania, które i tak były zadawane!, w żadnych nagonkach nie uczestniczyłam, nie wdaję się w pyskówki i dyskusje o niczym...
                              "Tak samo pytanie o to "czy potrzebujesz pomocy prawnika, psychologa" jest zwyczajnie durne. Bo nawet jeśli jest tu prawnik Suwałk i psycholog z Przemyśla, to nie będą prowadzić spraw potrzebującej z Wałbrzycha. - pozwolę sobie zaoponować, bo na pytanie czy potrzebujesz pomocy prawnika czy psychologa, jeśli odpowiedź jest TAK, można po prostu pomóc znaleźć takowego w pobliżu miejsca zamieszkania potrzebującej, pytanie wcale nie jest bezzasadne,
                              i nie zarzucaj proszę wszystkim, że nie widzą w potrzebujących ludzi, pomagam od 14 lat, na forum (jeszcze tym poprzednim, nie gazety) i poza nim, i uwierz mi, widzę ludzi w ludziach...
                              rozumiem, że ty też pomagałaś i pomagasz, ale naprawdę zastanawiaj się bardziej zanim coś napiszesz i nie obrażaj innych...
                              co do forum, może jego formuła się wypaliła, może nie trzeba na silę resuscytować ...
                              • bj32 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 28.05.15, 17:09
                                Penelopa - zawsze miałam dla Ciebie szacunek, ale, na litość bogów! Wyjaśniłam dokładnie, gdzie są absurdy w pytaniach. A jeszcze żądania "transparentności, przejrzystości, podania wysokości opłat i nieprzysyłania rachunków". Postaw się w sytuacji ofiary przemocy domowej albo własnej głupoty nawet, osoby często zagubionej, albo młodej i faktycznie po skończonym aż gimnazjum, która ledwie pisze po polsku.
                                Pytania były, owszem, zadawane w wątkach, ale jeśli były jakieś wątpliwości, a nie standardowo. Rozumiem, że ogół forumek wyraził wolę dowiedzenia się, czy samotna matka trójki dzieci gotowa jest wyjechać na zmywak? Przyznam, że jestem zaskoczona, bo ja raczej kojarzę rady w rodzaju "a nie możesz umyć okien sąsiadce?" niż "a nie chcesz przypadkiem zostawić dzieci babci i pojechać zbierać bawełnę?".
                                Gdzie nie zgłoszono obiekcji? Bo pod zasadami widziałam, ze były. Nie wspominając już o logice pytania o potrzebę fachowej pomocy prawnej w sytuacji, kiedy znakomitej większości przydałby się co najwyżej asystent socjalny, żeby nauczyć elementarnych kwestii...
                                Nie zrobiłaś nic złego czy niestosownego, ale jak się dobrze zastanowić, to mogłaś sama wywiesić te zasady i cześć.
                                Ilu tych prawników i psychologów było poszukiwanych i ile razy ktoś skorzystał z ich pomocy? Bo jakoś masówki nie pamiętam. Co do zasadności - *każde* pytanie można uznać za zasadne. Nawet "dlaczego, u diabła, nie przywalisz mężowi - sadyście szpadlem!?". Byłoby bardzo zasadne.
                                Nie zarzucam "wszystkim", że "nie widzą". Stwierdzam, że aktualne zasady wskazują na odczłowieczenie forum i zrobienie z niego instytucji.
                                Wiem, że widzisz i wiem, że masz w sobie dużo empatii, ale to chyba nie ja się zagalopowałam odnośnie formy i treści regulaminu.
                                Obraża Cie to, ze piszę, że wygląda tak, jak wygląda? "Znajomości, kontakty, pseudonimy! Mów tu!"? Bo wygląda.
                                A co do forum - może działało nieźle, tylko nagle się kilku osobo zamarzyło usprawniać je na sił w ramach "ograniczania wyłudzeń"? I nie - nie mówię o Tobie. Mówię o tych wszystkich zakichanych reformatorach, którzy uważali, że wystarczy wykopać część osób, z główną kanalią na czele, zaprowadzić idealny ład i ograniczyć się do udzielania porad typu "idź do pracy". I drugich, którzy dla odmiany woleli rozdawnictwo i brak porad w rodzaju "Idź na plac po południu - warzywa będą tańsze" - bo wtedy dla odmiany się okazywało, ze proponujemy grzebanie w śmietniku - czemu, naturalnie, też byłam winna ja.

                                Zasady w takiej formie jak teraz są zwyczajnie nie do przyjęcia. I nie dlatego, ze Ty je pisałaś, bo tego przecież nie wiedziałam, tylko dlatego, że każdy po takim zestawie zaczyna się czuć jak rzecz. Do pewnego stopnia tak treść jak i forma są upokarzające dla osoby proszącej o pomoc. Szczególnie, ze większość z nich jednak i tak jest poszkodowanych - mimo, że nierzadko na własne życzenie.
                                Nie da się stworzyć idealnego systemu. A już na pewno nie jest nim Inkwizycja.
                                • penelopa40 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 29.05.15, 11:32
                                  Nie zrobiłaś nic złego czy niestosownego, ale jak się dobrze zastanowić, to mogłaś sama wywiesić te zasady i cześć. - nikt mnie o to nie prosił, pomogłam w zredagowaniu, a ze jestem dokładna to zredagowałam dokładnie, nie wymyśliłam tego, wszystko to było w rożnych miejscach w postach, poprzednim regulaminie, mailach... jakieś tam zastrzeżenia były pod uwagę wzięte, coś tam poprawiano, ja się tylko poczuwam do redakcji językowej czy stylistycznej,
                                  co do mącenia, wykopywania i naskakiwania oraz wzajemnego obrzucania się błotkiem czy innymi słowotokami to to jest moim zdaniem powodem rozpadu forum a nie regulamin, było sporo przekrętów ze strony potrzebujących, no dużo tego się nazbierało, ale też były zarzuty i nieporozumienia między pomagającymi, wzajemne oskarżenia, ludzie zaczęli odchodzić, pojawiły się osoby nowe, które chciały "się rządzić" i tak powoli, powoli się to rozpadało...
                                  ja w tym nie uczestniczyłam i nie mam zamiaru, mnie takie przepychanki nie interesują, ja tam wolę działanie: mogę - działam, nie mogę - czekam, aż będę w stanie; ostatnio się od forum odsunęłam, i nie dlatego ze zasady takie czy inne bo ja tam pomagam po swojemu ale po prostu mam sytuację osobistą taką że nie mam możliwości się angażować ani finansowo ani czasowo/psychologicznie, jak mi się wyprostuje to może wrócę czynniej...
                                  nie kwestionując absolutnie tego co robisz to razi czy uraża mnie twój sposób pisania i język, sorry, nic na to nie poradzę, według mnie nie trzeba od razu wyskakiwać o SB, inkwizycji, itp można delikatniej, kulturalniej dyskutować...
                                  a propos pomocy na odległość to aktualnie pomagam marli w szukaniu pracy, wyszukiwaniu ofert w necie, informacji na stronach urzędu, pisaniu cv itd, ja w wawie, ona w rybniku - tak tylko przykładowo...
                                  miłego weekendu bj - penelopa
                                  • bj32 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 29.05.15, 13:03
                                    Analogicznie: mnie razi sposób ujęcia regulaminu w listę żądań. Ale klasycznie wychodzi moralność Kalego: jak bj się komuś nie podoba -można ja zrugać. Jak bj się coś nie podoba - ma trzymać mordę w kubeł.
                                    Oskarżenia? A tak. Większość się zaczynała od "a bo to wszystko wina bj". Bi odeszła i nie nastąpiła oczekiwana przez wszystkich cudowna poprawa...
                                    Ja, oczywiście, rozumiem ideę, jaka Ci przyświecała przy tworzeniu zasad. Ale to nie zmienia faktu, że post się czyta obrzydliwie, połowa pytań jest grubo na wyrost, niektóre zbyt ingerują w sprawy, których masa ludzi nie chce poruszać publicznie, a biorąc pod uwagę, że w trudnej sytuacji zdumiewająco rzadko znajdują się ludzie wykształceni i mogący liczyć na pomoc krewnych i przyjaciół - część pytań i żądań "transparentności, pisania tego, czy niepisania tamtego" jest już w ogóle głupia. Podkreślam: mówię o pytaniach i żądaniach, nie o Tobie. Bo zaraz jakiś matoł gotów stwierdzić, że znowu czepiam się ludzi, a nie tekstu.
                                    I tak: napisałam "matoł". Bo uważam, że trzeba być matołem, żeby nie rozumieć różnicy między "tekst jest do bani", a "autor jest do bani".
                                    • penelopa40 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 01.06.15, 09:34
                                      napisze tylko dwie rzeczy:
                                      takie same pytania zawarte w regulaminie były zadawane w wątku, tylko nie ujęte w całość...
                                      nie byłam autorem regulaminu tylko redaktorem
                                      • bj32 Re: chyba się zagalopowałaś bj... 01.06.15, 10:19
                                        Były zadawane w wątkach: w rozmowie, w uzasadnionych okolicznościach.
                                        Poważnie nie widzisz różnicy?
                                        Kurczę... Jak idziesz wypełniać PIT, to urzędnik na wejście nie pyta "Ale na pewno nikt pani nie zostawił w tym roku spadku!? Bo może powinna pani odprowadzić duży podatek!?". A przecież niektórym później zadają pytania wynikające właśnie ze spadku.
                                        Nie byłaś autorem stricte pytań. Ale sposobu ich ujęcia - owszem.
                                        Poza tym ja serio nie rzucam w Ciebie kamieniami. Ja po prostu stwierdzam, że forum zdechło i przypuszczam, ze częściowo z powodu brzmienia regulaminu - a nie z Twoje winy.
                            • pitahaya1 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 16:22
                              bj32 napisała:

                              > Pytanie: komu się będzie chciało?


                              Potrzebny jest ktoś, kto będzie miał:
                              - czas,
                              - chęci,
                              - ogólne pojęcie, jak co do kupy poskładać i jak czytać papiery, żeby wiedzieć, że ktoś nas w bambuko nie robi, jak pytać, żeby nie dorżnąć potrzebującej a z drugiej strony (mając w pamięci kwiatki z lat poprzednich) nie dać z siebie i pomagających robić osła.

                              Dwóch pierwszych rzeczy nie mam. Trzecią można wypracować, ale przy braku dwóch pierwszych... nie da rady.

                              Tak więc CV można wysyłać. Teraz żartuję (to do nowych użytkowniczek forum).
                              • pani.mysz Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 16:32
                                Ja nie rozumiem jednego w tej dyskusji: jak chcecie rozruszać forum skoro nie zgłaszają się ludzie potrzebujący pomocy?
                                Komu pomagać?
                                Jak z_lasu (mam nadzieję, że nie przekręcam nicku) chciała pomóc to konkretnej rodzinie to jej wątek ma kilkaset postów i rodzina pomoc dostała.
                                A jak nie ma chętnych ludzi proszących o pomoc to jak forum ma działać?
                                Moim zdaniem przeszkodą wstępną nie jest regulamin, bo z większości wątków wynika, że nikt go nie czyta przed poproszeniem o pomoc (albo nieliczni).
                                tak samo było i przy poprzednich zasadach.
                                Nie wiem gdzie leży problem, ale nie tutaj.
                                To jest kwestia braku ludzi zgłaszających się po pomoc.
                                • pitahaya1 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 16:48
                                  Masz rację.

                                  Właśnie wątek z_lasu jest świetnym przykładem, że forum działa.
                                  Przecież też wysyłała papiery, też potwierdzałam, regulamin widziała i nie uciekła. Mało tego. Świetnie mi się z nią rozmawiało na temat rodziny i nie zauważyłam, żebym ją zabiła pytaniami.
                                  Może jednak da się.
                                  Inaczej, ale da się.

                                  Przyzwyczaiłyśmy się do zalewu próśb, do wiecznego jęczenia. Takie forum było kiedyś. Może właśnie ten regulamin odstraszył połowę tych, którym wiecznie pod górkę.

                                  Penelopa zebrała do kupy to, o czym się mówiło. Zebrała i po ludzku połączyła w jedną całość. To prawda, że pytań jest dużo, ale nie ona je wymyślała. Wielu osobom się wydaje, że do tej pory paczki wysyłało się na ładne oczy.
                                  Na ładne to my wysyłałyśmy kiedyś. I skończyło się tym, że sobie jedna z drugą z paczek interes życia założyły.
                                  Na szczęście sąd zadziałał.

                                  • bj32 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 17:18
                                    "Zalew" był tylko przed akcjami. Poza tym nigdy nie było zalewu. Teraz po prostu prawie wcale nie ma proszących, bo może jedna na 10 odpowie na takie zasady...
                                    No, ale i to fakt: lepiej pomóc jednej osobie, która odważnie odpowie na wszystko, niż czterem, które wolą dalej wbijać zęby w ścianę, niż publicznie opowiadać o sobie.
                                  • alin9 Re: Sąd kapturowy... 28.05.15, 17:33
                                    Wiele osób nie prosi o pomoc,ponieważ nie korzysta z mopsu.Jednak po odliczeniu opłat często ma mniej niż stali mopsowicze.Usłyszą standardowe"widzę jedynie możliość zwiększenia dochodów".Dla osoby,która pracuje po 10 godzin i ma rodzinę to super rada.Więcej rad nie ma.Był taki wątek.I albo trzeba było mieć kwalifikacje;być nauczycielem albo szukać dziecka do opieki w środku nocy.Ludzie biedni to nie tylko ci o najniższym dochodzie.Wiem jestem nieudacznikiem.Fajnie się czyta rady od czapysmile
            • justyna198515 Re: Sąd kapturowy... 29.07.15, 16:57
              Poniosło Cię- pomagałaś Danielowi? Nie? to się nie odzywaj.
    • liqier Re: O jak tu miło! 28.05.15, 17:33
      Miałam nie pisać, bo w końcu nie moje forum, nie moje zabawki. Ale ponieważ istnieje coś takiego, jak wolność słowa, chciałabym wyrazić swoją opinie. Czytam to forum od kilku lat. Czasami dołączałam do różnego rodzaju akcji typu, nowy rok szkolny czy święta. Miałam zawsze ochotę dołączyć do pomocnych mam, bo lubię ludziom pomagać. Dlaczego nie dołączyłam? Od kiedy pamiętam powstrzymywało mnie przed tym to, co tutaj zawsze się działo. Złośliwości, obrażania, szydzenie i wszystkowiedzące mamy. Oczywiście nie wszystkie. Niektóre to naprawdę fajne babki, a że czasami nerwy puściły, trudno. Potrzebujące też nieraz zaszły za skórę. Jednak prym zawsze wiodła pani Blanka. Nie był to jednak prym chwalebny. Pani Blanka uwielbia wbijać ludziom szpilę i to w taki najbardziej perfidny sposób. Pokazując jaka to sama jest wspaniała, mądra, wielka, etc.etc. Wystarczy poczytać wątki sprzed lat, albo w internecie znaleźć dyskusje, w których się udziela. Chyba nie ma takiej, gdzie się nie awanturuje, albo nie poniża innych, oczywiście w aureoli swojej mądrości. Na PE miała swoją świtę, która w większości zniknęła razem z nią. Te kobiety, które zostały, lub dołączyły nowe, wcale nie są gorsze czy lepsze. Chodzi mi o to, że równie dobrze prowadzą to forum. A bj pokazała się chyba tylko po to, żeby mącić. Wcale nie uważam, że zależy jej na tym forum. Wróciła, żeby w swoim stylu dogryzać. Och, jak byłam to było wspaniale, co prawda my tez robiłyśmy to, czy tamto, ale my to robiłyśmy żeby pomagać, więc jesteśmy usprawiedliwione. Teraz to jest wszystko źle. Dlaczego forum upada? Myślę, że jest już znane z upokarzania ludzi. może czasem zajrzy ktoś, kto o nim jeszcze nie słyszał, ale pewnie większość jednak słyszała. Na koniec, ja również odniosłam wrażenie, ze to sąd kapturowy, głównie nad pitahaya1. Nie dziwię się, że jej przykro. Bj przecież nie powie wprost, ona obejdzie dookoła, a na koniec uda świętą (o bogowie, prawda?). Swoją drogą było tutaj tyle historii, tragicznych, smutnych, naciąganych. Nigdy nie rozumiałam, dlaczego jednych się goniło, a innych, ewidentnie naciągających, może nie od początku, ale wyczuwających dobrą passę i ciągnących swoją "niezaradność" w nieskończoność, hołubiło? I większość mam nawet nie mrugnęła okiem, że coś nie tak. Zapewne dlatego, że samozwańcza królowa nie wyraziła takiej woli. Kiedy któraś z pomagających, ale nie ze świty, zaczynała się buntować, to ten, kto czytał to forum, dobrze wie, co się działo.
      • alin9 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 17:55
        Liqier teraz wpadamy ze skrajności w skrajność.Przedtem szydzenie teraz nic nie mówienie.Nie wnikam w rządzące bo ich nie znam osobiście.Wydaje mi się jednak,że cała rozmowa toczy się o zasady nie o ludzi.Skoro forum słynie z poniżania to obecne rządzące dostały to w spadku.Dlaczego nie zmienią wizerunku forum?Nie zależy im?Ja nie mam pierwszego wymaganego punktu.Ja do świty nie należę a się buntowałam zanim zrozumiałam.Tak samo ja(przykład)mogę dorabiać świtę obecnym władzom.
        • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 19:01
          alin9 napisała:

          Skoro forum słynie z poniżania t
          > o obecne rządzące dostały to w spadku.
          Dlaczego nie zmienią wizerunku forum?


          A nie sądzisz, że zmiana nastąpiła?
          Chyba, że za poniżanie uważasz pytania w regulaminie.

          Była tu jakaś "za mojego panowania" jatka z publicznym polowaniem na czarownice?
          Kogoś poniżono? Czepiałam się kogoś? Ubliżyłam komuś? Poniżyłam?

          To JEST zmiana skoro wtedy było inaczej. Nie do końca jest to moja zasługa, ale jest to zmiana. Na jakąkolwiek odbudowę zaufania do forum trzeba poczekać. A może być i tak, że forum padnie choćby sobie sto osób żyły wypruło.

          Nie jestem moderatorem.
          Potwierdzam sytuację i pozwalam, żeby dziewczyny same zadawały dodatkowe pytania. Zostawiam, żeby ew. pomoc wyszła od dziewczyn. Nawet nie pozwalam, bo jak mogę komukolwiek na cokolwiek pozwolić. Mogę jedynie prosić o spokój, ale "za moich czasów" pyskówki jakiejś tu nie było i prosić nie było trzeba.
          Była jakaś?

          Nie
          > zależy im?

          Zależy. Stąd zmiana.

          Ja nie mam pierwszego wymaganego punktu.Ja do świty nie należę a się
          > buntowałam zanim zrozumiałam.Tak samo ja(przykład)mogę dorabiać świtę obecnym w
          > ładzom.

          Komu chcesz cokolwiek dorabiać? Grupie przypadkowych osób? Jaka świta? Jedna baba, która wzięła papiery i zbiór osób, które miały dość. I z tego świtę sklecić?

          • alin9 pitahaya1 28.05.15, 19:11
            Ja odpowiadałam jednej osobie.Może to ją zapytaj o odpowiedzi?Tam poczytasz o poniżaniu,jatkach i świtachsmileO porankach nic nie byłosad
            • pitahaya1 Re: pitahaya1 28.05.15, 19:27
              Te kobiety, które zostały, lub dołączyły nowe, wcale nie są gorsze czy lepsze. Chodzi mi o to, że równie dobrze prowadzą to forum. A bj pokazała się chyba tylko po to, żeby mącić. Wcale nie uważam, że zależy jej na tym forum. Wróciła, żeby w swoim stylu dogryzać.


              Czyli nie jest źle. Odebrałam to pozytywnie, bo jednak ogólny przekaz wątku jest taki, że forum zdycha i lepsze było wcześniej. Więc tu czytam, że to wcześniej było źle a nowe sobie radzą.

              Może trzeba czasu, żeby ludzie zaczęli zaglądać częściej sprawdzając, czy będzie wojna. A może nigdy nie wróci, bo nie i już.
              Mnie widać. Tych, które pomagają bezpośrednio też widać, tylko nie w szpilce.

              Ostatnią większą pyskówkę pamiętam przy okazji pożegnania koordynatorek akcji z działaniem, jakie wcześniej robiły. Zakończyłyśmy akcję i poszłyśmy w swoje strony.
              Pamiętasz ten wątek? Na pewno wisi w historii.

              Poza tym jakoś cisza. Może zbyt duża, ale chyba nie o to chodzi, żeby była wojenka.
              • bj32 Re: pitahaya1 28.05.15, 21:24
                Czytasz zdumiewająco wybiórczo.
                Widzisz pozytywy w jednym poście, a ataji na siebie w innych. I jeszcze w dodatku tak, jakby w ogóle ktokolwiek prowadził forum. Bronisz tej tezy, jednocześnie twierdząc, że Ty go nie prowadzisz, bo tylko sprawdzasz papiery.
                Ciekawe jest to, że tam, gdzie nie ma nic złego - widzisz atak na siebie. Za to pozytywne jest, że wróciłam, żeby dogryzać. Ano owszem, po to właśnie wróciłam. Żeby zauważyć, ze osoby, które rozwaliły forum - odeszły. Osoby, które zadeklarowały prowadzenie go - idą po linii najmniejszego oporu, czyli "albo się wyspowiadasz, albo won". Tu czytasz, ze jest dobrze, a wcześniej było źle, a oczek w głowie nie masz i nie widzisz, że wcześniej forum żyło, a teraz to trup dla wybrańców.
                Ja nie mówię, że nowe osoby są dobre czy złe. Ja mówię, ze forum zdechło. Też nie rozumiesz różnicy?
                "Radzą sobie". No. Radzą. Trudno sobie nie radzić z pilnowaniem trupa - raczej nie ucieknie.

                Czas... Regulamin wisi kilka miesięcy. Za mało na to, żeby się coś ruszało? To ile trzeba? Kolejnych 6 lat?
                Ostatnią większą pyskówkę z "odejściem koordynatorek" - jak nazywasz obwieszczenie "tu akcji więcej nie będzie, idźcie na fb" - też pewnie ja wywołałam. Jakoś żadna z wcześniej odchodzących koordynatorek nie robiła bajzlu ze swoim odejściem, tylko zwyczajnie puszczało się anons, że poszukiwane inne i tyle. Tym razem nie! Odejście z wielką pompą i info, że "akcji nie będzie". Samowolka.

                No właśnie może zbyt duża cisza, bo może po przeczytaniu koncertu życzeń strach poprosić o pomoc. Szczególnie, że na koniec "możesz zostać poproszona o wyjaśnienia".... Matko boska gipsowa... Mało, ze trzeba pół życiorysu z siebie wyrzygać, poprosić najpierw o pomoc sąsiadów, poszukać roboty w Irlandii, to jeszcze będą pytać... o co? Czy porody były SN, bo jak cesarka, to za dobrze mi się powodzi? No wybacz.
          • bj32 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 19:19
            Aaaa... To nie jest poniżające:
            "Od kiedy trwa twoja trudna sytuacja, co ją spowodowało?"
            Szczególnie właśnie dla 19-latki, albo kobiety maltretowanej, nad którą mąż się znęca na wszelkie możliwe sposoby...
            "g) Czy możesz liczyć i na jaką pomoc ze strony rodziny bliskiej i dalszej? Znajomych? Sąsiadów?"
            Jak często prosisz sąsiada o pomoc w czym innym niż otwarcie słoika z ogórkami? Na przykład o forsę?
            Albo to:
            "Opisuj swoją sytuację zwięźle, krótko i na temat, konkretnie co, jak i dlaczego, czego oczekujesz
            Unikaj sformułowań „dzieci są dla mnie najważniejsze”, „nie proszę o pieniądze tylko o…..” – dzieci są najważniejsze dla nas wszystkich, a każda pomoc jest formą pomocy pieniężnej, bo wysłanie paczki kosztuje a wysyłane przedmioty mają też wartość… "
            Pewnie. Sama prawda. Ale czyta się to jak "całuj stopy".
            "Zastanów się co piszesz, i czy nie zostaniesz opacznie zrozumiana"
            Tak w związku z powyższym...
            "Nie wysyłaj kopii dowodu osobistego, aktów urodzenia oraz rachunków, faktur i paragonów."
            W odniesieniu do wcześniejszego "Jakie są stałe wydatki (czynsz, opłaty, dojazdy, przedszkole, itp.) ?".
            Całość ma wydźwięk: "spowiadaj się, córko, a my pomyślimy..."
            Oczywiście, Pitahaya, że jest spokój. Bo nie może go być tam, gdzie nic si nie dzieje. Wizerunek się zmienił z paskudnego na martwe. Tylko nie wiem, czy to pozytywna zmiana...

            Acz rozumiem, że skoro "za Twoich czasów" panuje cisza absolutna, to to, co się działo "za moich" było złe i zawinione przeze mnie? Czemu nie jestem zaskoczona?
            A to jest dobre:
            "Komu chcesz cokolwiek dorabiać? Grupie przypadkowych osób? Jaka świta?"
            A jaką *ja* miałam świtę? Ciebie? Missmiriam może? Piotra? Czy kogo?
            Alin się odniosła do wpisu wyżej. Nie przeczytałaś go?

            Powiadasz, ze forum straciło zaufanie. Kiedy? I dlaczego? Wiesz może? I dlaczego teraz leży?
            Bo jakoś totalnie nie klapuje mi teoria, że skoro ja byłam przez 6 lat wredna - a byłam - i ludzie mnie nienawidzili, to forum padło po moim odejściu. Nie czujesz zgrzytu? Tego, że póki byłam - działało (i nie była to *moja wyłączna* zasługa, a *między innymi moja*, bo i Twoja, i wielu innych osób), a jak poszłam - to zamiast odetchnąć z ulgą i rozkwitnąć - padło. To się zwyczajnie nie trzyma kupy.
            • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 19:38
              Uważasz, że lepsze jest paskudne.

              Ja zaś daję wiarę, że przy ew. zmianie regulaminu forum może zmienić się z martwego w normalnie funkcjonujące. Ma szansę, bo taka zmiana jest możliwa i szybko można ją przeprowadzić.
              Nie wiemy ile osób uważa, że zmiana regulamin poprawi funkcjonalność. Te, które tu się wypowiadały to jednak mała grupa. Może ktoś się odezwie.

              Jak zmienić paskudne forum, żeby nie było paskudne, skoro podobno to charakter prowadzącej był problemem? Masz pomysł?
              • bj32 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 21:32
                Taaa.. Podobno charakter prowadzącej powodował, ze forum żyło, a jak odeszła - zdechło. Może zmiana regulaminu wystarczy. A może trzeba się przenieść z dobytkiem na fb, albo jeszcze gdzieś.
                Dlaczego mam mieć pomysły na cokolwiek? To Wasze forum. Miałyście pomysł, jak je zarżnąć, to może teraz trzeba się pogodzić z krytyką. No, ale krytykę widzisz tylko moją wynikającą z mojego charakteru, nie? A pozytywy od osób, które się nigdy nie udzielały i twierdzą, że wystarczy poczytać mnie w całym internecie, żeby zobaczyć, jaka jestem podła i jak jątrzę suspicious
                Cóż za obiektywizm! Formalnie mogłabym poprosić 40 osób, żeby założyły jednorazowe nicki i też stwierdziły, ze kiedyś im się podobało, gadały pod innymi, a teraz od roku boją się odezwać - żaden problem. W to też byś uwierzyła? Nie. Bo jak forum hulało - ja byłam winna. Jak zdechło - ja jestem winna. Zapewne również ja zrzuciłam bombę na Hiroszimę big_grin
                Jakie to wygodne mieć kozła ofiarnego, prawda?
                Zatem owszem, mam kilka pomysłów. Ale zachowam je dla siebie, bo mnie zawsze irytowało, jak ktoś mi podsuwał pomysły i zakładam, ze Wy macie lepsza - ja jestem ta zła big_grin
                • miedzymorze Re: O jak tu miło! 28.05.15, 22:31
                  Skoro nie chcesz nikomu dogryzać, ani zająć się forum, ani udzielić wskazówk, to w zasadzie po co piszesz ?
                  Bo o wyprawkach wystarczyło dać znać samym tytułem bez treści wink
                  pozdr,
                  mi
                  • bj32 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 22:35
                    Jak to zawsze szło? "To jest forum dyskusyjne, mamy wolność słowa i wolno mi wypowiadać opinie".
                    Wskazówki pisałam wcześniej. Zaoferowałam nawet pośrednio pomoc. Jak się tak wczytać - można to znaleźć. Acz nie pomoc w stricte prowadzeniu forum. Za to dziękuję. Wiem, jaki to miód.
                    • miedzymorze Re: O jak tu miło! 28.05.15, 22:42
                      Ale przeciez wiesz że nie o to pytam wink

                      pozdr,
                      mi
                      • bj32 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 22:45
                        Nie wiem. Czyż nie udowodniono mi, ze jestem durna, nadęta i wredna? big_grin
      • bj32 Re: O jak tu miło! 28.05.15, 19:00
        No popatrz! Od dwóch lat prawie mnie nie ma, a od jesieni wcale i nie dołączyłaś.
        A możesz wskazać tę moją "świtę"? I kogo konkretnie "się goniło", a kogo "hołubiło"?
        Bo formalnie mogę wskazać dwie osoby, za które ręczyłam - i za co później przepraszałam.
        Poza tym nigdy nie twierdziłam, że jestem mądra i wspaniała, bo nigdy ani taka nie byłam, ani nie przykładałam się specjalnie, żeby być.
        Szczerze mówiąc mam wrażenie, że sobie wysnuwasz jakieś legendy na temat tej mojej świty i tego zaszczuwania. Bo wszyscy świetnie wiedzą, ze szczególnie lubiana nie byłam nigdy, ale też i nigdy nie narzucałam swojej woli, jeśli idzie o merytoryczne działanie PE.
        Urojenia na temat moich przywódczych aspiracji pojawiały się zawsze, ale jakoś nikt nigdy nie przedstawił mi na nie dowodu.
        A te grupy, na których poniżam i się awanturuję to gdzie? Mają związek z PE jakiś? Bo nie przypominam sobie, żebym była czynnym uczestnikiem wielu grup gdziekolwiek. Nawet na fb jestem ledwie w kilku, a tylko w jednej działam faktycznie.
        Wskaż zatem konkrety, poproszę.
        • liqier Re: O jak tu miło! 29.05.15, 00:19
          Dyskutować z tobą nie zamierzam, ponieważ w każdej twojej wypowiedzi jest agresja. Słowa takie jak np. zadyma, to słyszałam tylko u patologii, widać ty takie okreslenia lubisz. Nie znam cię z Fb, ponieważ nie mam tam konta, więc nie wiem, co tam wyprawiasz. Wystarczy jednak poszukać w różnych dyskusjach spoza gazety, gdzie podajesz swoje pełne dane. Szukać nie mam zamiaru, bo ty sama dobrze wiesz, gdzie wyzywasz ludzi od tumanów. Nieprawdaż? Zresztą, jak pisałam, jeżeli ktoś ma ochotę, to odnajdzie sobie różne wpisy nawet na wcześniejszych wątkach w PE. Ja nie jestem od wyszukiwania i udowadniania czegokolwiek, również tobie. Wyrażam swoja opinię i spostrzeżenia. Przerzucanie się argumentami z osobą twojego pokroju nie ma sensu. Nadal podkreślasz, jak to wspaniale było, gdy ty tutaj szefowałaś. Ego do potęgi! Dyskredytujesz dziewczyny, które chcą tutaj działać, bo podobno przez ich działania jest mało proszących o pomoc. Z tego co zauważyłam stara gwardia się wykruszyła, w końcu kiedyś przychodzi stabilizacja. czyż nie o to walczyłyście? Co do nowych potrzebujących osób, wyraziłam swoją opinię wcześniej. Odezwałam się tylko dlatego, że szkoda mi dziewczyn. I nie lubię hipokryzji. Pamiętam, jak wyszukiwałyście (za twoich czasów) zdjęcia na NK, a później Fb wymieniając się złośliwymi uwagami, ze mama prosi o pomoc a ma na nogach białe kozaczki albo, że kominek w tle stoi, no i w ogóle mama na biedną nie wygląda, no i dzieci tez na chore nie wyglądają itd, itp. Dlatego uważam i będę to nadal podkreślała, że napisałaś tutaj tylko żeby dokopać i raz jeszcze podkreślić, jak to ty dobrze sobie radziłaś. Musisz aż tak się dowartościowywać? To współczuję. Może to forum umiera, czasami tak się dzieje, może się odrodzi, również bywa. Ale skoro ty nie zamierzasz się tutaj udzielać, to po co jątrzysz? Takie wątki, gdy komuś cos nie pasowało zamykałaś, ponieważ były bez sensu, prawda? Teraz sama takie zakładasz? Pytasz dlaczego ja nie zapisałam się do pomocnych po twoim odejściu? Nie podoba mi się forma w jakiej to forum działa. Natomiast doceniam chęć niesienia pomocy przez inne osoby. Mi wystarczy, jak uraduję czasami jakieś dziecko zupełnie anonimowo. Poklask i flesze mi niepotrzebne. Nie muszę udowadniać, jaka to ja fajna jestem. Co nie znaczy, że nie pomagałaś. W tej kwestii należy ci się szacunek. Ale chyba przeholowałaś i zjadła cię pycha. A wy dziewczyny nie dajcie sobie wmówić, że jesteście gorsze. Zupełnie inaczej wyglądałaby ta dyskusja, gdyby bj zamiast sączenia jadu napisała zwyczajnie " coś złego dzieje się z forum, może coś byśmy poradziły". Ech.

          • manhatanka1 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 00:57
            Ja od okolo pieciu lat czytam regularnie forum.Nie jestem ani pomagajaca(pomagam w realu ludziom z bliskiego otoczenia),ani potrzebujaca,wiec oceniam to wszystko obiektywnie.I po prostu,bj,az mi sie mdlo robi od tego Twojego smecenia,od odwracania kota ogonem.Ty sie wrecz chorobliwie upajasz ta swoja wizja,ze forum zdycha bez Ciebie,masz jakas dzika satysfakcje w rozwijaniu tego i wspominaniu,jak to za Twoich czasow bylo...Po co?!Ano,zeby swoja taktyka znow kogos dobijac.Potrzebujacym teraz raczej nie ublizysz,no bo niby Cie tu nie ma,a przeciez tez chcesz tworzyc teraz jakis swoj nowy image-"bj-obronca potrzebujacych".Dowalasz wiec moderatorkom.Znow sie pytam-po co?! Skoro to zal za utrata tego co stworzylas,to nie trzeba bylo odchodzic.Forum zdycha...taaaa,a nie pamietasz ile watkow z prosba o pomoc zdechlo z Twojego powodu?Bo albo tak jechalas po potrzebujacych,ze sie wymiksowywaly,albo swoim ukochanym zwyczajem zamykalas watek,gdy za duzo krytyki lecialo w Twoim kierunku.Ty moglas pisac co Ci slina na jezyk przyniosla,ale juz ktos inny zarzucajac cos Tobie byl zwyczajnie wycinany.Kazde forum ma swoje wzloty i upadki,wiec i tu po chwili ciszy moze sie pojawia potrzebujace,a dziewczyny-w miare mozliwosci pomoga.Aktualna moderacja-wg mnie jest bardziej "ludzka" i bardziej na poziomie kulturalnym niz Ty,bo wiesz -nie mylmy pojecia "inteligencja" z "niewyparzona geba" big_grin I choc tez uwazam,ze teraz nadal sa osoby,ktore w watkach potrafia szpile wbijac i upajac sie cudzym nieszczesciem,i ponizac,to wiekszosc dziewczyn jest rozsadna i potrafi je skutecznie uciszyc,i nie zwazajac na nie-udzielic pomocy.Odpowiedzi na pytania ze szpilki tez nie uwazam,ze sa jakos super upierdliwe-komu zalezy,udzieli ich rzetelnie,na forum odpowiadaja przeciez anonimowo,i chocby nie wiem jaka sytuacje mialy opisac ,nikt postronny nie dowie sie,kim jest zacz smile
            Ja uwazam,bj,ze jedynym powodem Twojego objawienia sie tu jako najswietszej z najswietszych bylo po prostu wlozenie przyslowiowego kija w mrowisko,poplawienia sie w glorii chwaly ,uslyszenia paru pochwal ze strony paru forumek,no slowem -podbudowanie sie.Ja Ci dam rade-wracaj sobie tam gdzie dzialasz,moze wreszcie jakiejs pracy zarobkowej poszukaj-moze Cie wreszcie gdzies,ktos doceni.Zycze!
            A wy,Kochane Moderatorki,nie dajcie sobie,na Boga,wmawiac,jakie to jestescie nieudolne,nieludzkie i ogolnie beee...Robcie swoje a bedzie git!Pozdrawiam Was serdecznie i sukcesow zycze smile
            • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 01:11
              Następna, która wie, o czym pisze big_grin
              "tez chcesz tworzyc teraz jakis swoj nowy image" - ewidentny omam. Nic nie chcę tworzyć. Stwierdzam oczywisty fakt
              "Dowalasz wiec moderatorkom."
              Tia. Zonie_mi i Payucie. Tyle lat na forum i dalej nie wiesz, co to "moderator".
              Wskaż te wątki, których autorki się wymiksowały, bo po nich jechałam. Masz na myśli może te z prośbą, żebym komuś oszczędziła dzieci, jak mu będę podpalać samochód? Wskaż i te "zamknięte". Bo, widzisz, ja nigdy nie miałam możliwości fizycznie zamknąć wątku big_grin
              Aktualnie moderacja, blebleble... O tym pogadamy, jak pojmiesz definicję moderatora forum. Inaczej rozmowa nie ma sensu. Co zresztą w Twoim przypadku zawsze było typowe, bo - jak słusznie zauważasz - ani nie potrzebowałaś pomocy, ani jej nie udzielałaś, a jedynie zawsze przyłaziłaś siać ferment i jeździć po wredne bj czyż nie? suspicious
              I tak dalej, i tak dalej... I następna znakomicie umie czytać i nie odróżnia krytyki bezruchu na forum od krytyki użytkowników, a użytkowników od moderatorów. Nihil novi big_grin
              • manhatanka1 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 01:32
                "Tyle lat na forum i dalej nie wiesz, co to "moderator"".-no nie bo przeciez ja jestem dla Ciebie kolejnym "tumanem",a tak serio to nie lap za slowka-jak to swietnie potrafisz,bo dobrze wiesz kogo mam na mysli;
                "Wskaż te wątki, których autorki się wymiksowały, bo po nich jechałam".-Oszalas?Na Twoje polecenie nie bede wertowac o 1.30 w nocy forum na przestrzeni ostatnich lat,bo musze jutro sie wyspana do pracy stawic,ale Ty sobie mozesz pozwolic na niespanie,to dalej!Wertuj!A zobaczysz ile tego bylo big_grin
                "ani nie potrzebowałaś pomocy, ani jej nie udzielałaś, a jedynie zawsze przyłaziłaś siać ferment"- Tak jak Ty teraz,zakladajac ten watek.A ferment sialam tylko pod dzialaniem Twoich wypowiedzi ,i nikogo innego,zauwaz big_grin
                Dobra,bj,fajnie sie pisze,ale niektorzy musza jutro zasuwac do roboty,co by inni zasilki dostalismile

                • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 07:25
                  Trzeba niezłej schizy, żeby przychodzić na forum, którego tematyka Cię nie obchodzi, wyłącznie po to, żeby sprawdzać, czy przypadkiem nie napisałam czegoś, co by Cię mogło sprowokować do wywoływania pyskówek big_grin
                  Nie "oszalam", bo nie ma czegoś takiego. Za to sądzę, że skoro masz dość energii, żeby o 1.30 wchodzić na PE o sprawdzać, czy po kilkumiesięcznej obecności nie napisałam czegoś, na co będziesz mogła nie być wcale złośliwa, o nienienie, to starczy Ci jej i na to, żeby udowodnić swoje złośliwości big_grin
                  Mogę sobie pozwolić, bo? Bo wydaje Ci się, że niepodejmowanie zatrudnienia tytułem opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem to taka frajda i powoduje, że nic innego, tylko będę siedzieć i sprawdzać, czy jakaś chora z nieuzasadnionej nienawiści do mnie baba przypadkiem ma na myśli post ten bądź ów? No umówmy się: ja nie mam tak źle w głowie, żeby toczyć poronione walki z urojonymi wrogami.
                  Owszem, wiem, że głównie do mnie zawsze skakałaś i zastanawiało mnie, co na to psychiatra big_grin
                  A wiesz co? Dobrze, że niektórzy muszą zasuwać do roboty, bo jakby siedzieli na tyłku, to już całkiem by im się w durnych łbach poprzewracało i nie poprzestaliby na śledzeniu, czy ich obsesja nie napisała czegoś nowego, ale pewnie zaczęliby do niej wydzwaniać, żeby jej wyrazić swoją radość, że ma niepełnosprawne dziecko.
                  Za to owi biorący zasiłki też, wyobraź sobie, wstają i mają tyle zajęć, że nie sprawdzają, czy pracujący mają kolejny atak nieuleczalnej głupoty gdzieś, gdzie świadczeniobiorcy nie mają powodu zaglądać big_grin
            • vi_san Re: O jak tu miło! 29.05.15, 07:41
              Manhatanko - w przeciwieństwie do ciebie - ja kilkakrotnie brałam udział w akcjach pomocowych właśnie tu, na PE. Więc myślę, że ciut lepiej wiem co piszę. I, niestety, Bj pisze PRAWDĘ - forum zdycha, pies z kulawą nogą tu nie zagląda... Bj, piszesz, buduje jakiś swój image - otóż może cię to zaskoczy, ale ona nie jest przykuta łańcuchem do PE. Co robi - wiedzą ci, którym pomaga. A nawet dla tych, którym pomaga nie stwarza wizerunku subtelnej Madonny - obrońcy potrzebujących.
              Jeśli dowala moderatorkom - to, niestety, jak najsłuszniej [niektórym]. Póki bowiem moderatorem była ona - na forum był ruch, coś się działo, owszem, czasem dochodziło do różnego rodzaju awanturek, ale ogólnie "się działo". A teraz na forum masz aktywność równą aktywności pacjentów prosektorium...
              A co do pytań... Pominę litościwie pkt 6, który sensu ma tyle co ja wiedzy o fizyce kwantowej. Serio wierzysz w "anonimowość, po wypisaniu na PUBLICZNYM forum połowy życiorysu? Zaiste, jeśli jakaś panna napisze, że ma 22 lata i dwoje dzieci, a mieszka i Iksinowie dolnym - to na pewno nikt z rzeczonego Iksinowa nie domyśli się, o kogo chodzi... Pewnie, proszące z większych miast mają większe szanse na anonimowość, ale z małych wsi? Serio wierzysz, że 20 latka z niemowlakiem na stanie wyjedzie na zmywak do Holandii? Czy "się przekwalifikuje" na inny zawód? Owszem, część tych pytań pojawiała się w wątkach, dziewczyny dopytywały. Np. jeśli OBOJE rodzice dzieci siedzą w domu i nie mają pracy - czy jedno z nich nie byłoby skłonne wyjechać. Ale po pierwsze: nie na wejście, po drugie: tylko w sytuacjach, w których takie pytanie było uzasadnione.
              Jak na razie - Moderatorki zrobiły tyle, że forum prezentuje aktywność równą padlinie osła. Ale jest git, nie ma awantur.
              • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 15:43
                vi_san napisała:



                > Jeśli dowala moderatorkom - to, niestety, jak najsłuszniej [niektórym].

                Ale której konkretnie? Wybór jest niewielki, bo Payuta lub Zona_mi. Jest jeszcze cicha moderatorka, czyli bj32, ale o niej chyba nie piszesz.


                Póki bo
                > wiem moderatorem była ona - na forum był ruch, coś się działo, owszem, czasem d
                > ochodziło do różnego rodzaju awanturek, ale ogólnie "się działo".

                Ona NADAL jest moderatorką.
                forum.gazeta.pl/forum/w,615,157676607,157720128,Re_O_jak_tu_milo_.html
                Bo uprawnienia moderatora dalej mam.

                I może bez problemu pomagać na forum. Może!! Nikt jej wątków nie wytnie, chyba, że Payuta czy Zona. Ja nie mam takich uprawnień, bo nie jestem moderatorkawink I też pewnie powodu bym nie miała, bo dlaczego ciąć, gdy ktoś chce pomóc?
                Możemy zmienić regulamin i konto do przesyłania dokumentów, jeśli w tym problem. Bo chyba z tego powodu "zdycha" forum.
                O to chodzi?
                • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 17:46
                  "Ale której konkretnie?"
                  Którejś z tych, o których wspomina manhatanka.
                  Owszem, mam uprawnienia. Ale to nie znaczy, ze jestem nadal opiekunem forum.
                  Mogę pomagać. Ale nie na obecnych warunkach, bo nie chcę być utożsamiana z inwigilacją i wchodzeniem w sprawy osobiste.
                  Zachwycasz mnie, Pitahaya. Serio.
                • vi_san Re: O jak tu miło! 29.05.15, 18:32
                  No więc dobrze, nie moderatorkom, a "opiekuńczym duchom tego forum". Które się tak ślicznie zaopiekowały forum, że, owszem, awantur nie ma, bo i nie ma nikogo, kto by śmiał paszczę otworzyć.
                  Nie wiem o co chodzi. Wiem, że jeszcze półtora roku temu forum funkcjonowało, a teraz leży i dogorywa. Czy jest to kwestia konta do dokumentów? Czy regulaminu? Tego nie wiem. Wiem, że kiedyś, gdy Blanka to ciągnęła - działało. Kilka osób spośród działających postanowiło się jej pozbyć - ok. Wycofała się całkowicie. I jakoś żadna z tych osób, które ją tak radośnie opieprzały, że pyskata, że wulgarna itd nie pali się, żeby samej zabrać się do roboty. Ot i tajemnica.
                  • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 18:39
                    Przy dobrej woli wszystko można zmienić.
                    I nie mnie sądzić, czemu ktoś nie chce się odzywać.
                    Ale w sumie czemu mnie to nie dziwi? Odezwą się to będą odpisywały jak ja. Może nie każdy chce. Może uważa, że to nic nie zmieni.
                    Ja odpisuje i widzisz sama, jaki jest efektwink
                    • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 18:48
                      Przy czyjej dobrej woli? I na co liczysz? że odezwą się osoby, które nie mogły mi dołożyć w inny sposób, więc zarżnęły forum, o którym wszyscy wiedzieli, ze mi na nim zależy? Nie odezwą. Nie zaczną się zajmować. Pracują, chorują, opiekują się kotkiem, spełniają gdzie indziej, podbijają nowe światy, szukają nowych wrogów. Tu już spaprały, co się dało. Tu już nie ma co psuć.

                      Dzięki bogom tam, gdzie teraz jestem - mogą mi zrobić to, co Niemcy Drzymale. Bo lepsi od nich próbują i też im nie wychodzi suspicious
                    • vi_san Re: O jak tu miło! 29.05.15, 19:58
                      Przy złej, niestety, też...
                      Ja się zasadniczo nie odzywam, acz kilka razy pomagałam czy to w akcji "Gwiazdka" czy "wyprawki". Na "stałą" opiekę nad forum nie mam ani czasu, ani ochoty i się do tego przyznaję.
                      Dlatego też i nie mówię, że zdychanie forum jest winą konkretnej osoby czy konkretnego działania - NIE WIEM co jest powodem. Nie znam też metod reanimacji. Wiem tylko to co widzę - forum przejawia aktywność zerową.
                      Widzisz, niech będzie, że ów nieszczęsny kodeks Hammurabiego pod hasłem Regulamin Forum nie ty układałaś, tylko go "oszlifowałaś", nadałaś mu formę językową. Udzielasz się na tym forum znacznie dłużej i znacznie częściej niż ja. Sama wiesz dobrze, że nie łatwo jest prosić o pomoc. A tu na "dzień dobry" masz się spowiadać ze wszystkich detali życiowych... To zniechęca. O punkcie 6 [czy potrzebujesz pomocy prawnej, psychologicznej] już pisałam, i nie przekonuje mnie stwierdzenie, że chodzi o pokierowanie do dostępnych za darmo w okolicy potrzebującej. To sformułowanie sugeruje, że PE mają w odwodzie psychologów i prawników - a tak nie jest. Zabawa polega na tym, że w wątkach dziewczyny dopytywały o to, o tamto, podsuwały rady... A tak sformułowany regulamin z góry stawia proszących w pozycji "na kolanach".
                      I, podkreślę, bo może mało czytelnie dotąd pisałam: nie mam najmniejszych zastrzeżeń ani do ciebie osobiście, ani do Penelopy, ani do żadnej innej forumki - mam tylko uwagi do funkcjonowania forum. Nie personalnie, żeby nie było!
          • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 01:03
            A jednak dyskutujesz. W dodatku powołując się na brednie.
            Agresja w każdej wypowiedzi? A może Twoje przewrażliwienie?
            "Zadyma" słyszałaś tylko u patologii? Bo może tylko z patologią rozmawiasz - nie wiem.
            Ja nie wyzywam ludzi od tumanów. Co najwyżej tumanów nazywam tumanami. Jeśli przytoczysz konkretną wypowiedź zamiast "wystarczy poszukać" - będę Ci mogła wyjaśnić przyczyny. Ale nie przytoczysz. Bo nie jesteś od wyszukiwania, za to wyrażasz swoją opinię na temat tego, czego nie wyszukałaś big_grin
            Powiedz: jak nazwać kogoś, kto nie rozumie różnicy między "forum żyło" a "było wspaniale"? Geniuszem? W którym miejscu dyskredytuję *kogokolwiek*? Tego też nie wskażesz, bo mogę sobie wyszukać, prawda?
            Jaka "stara gwardia się wykruszyła"? I kto o to walczył z kim? Coś Ci się chyba pomyliło. Od "walczenia" to są tacy, co lubią wyjść na ulicę i pokrzyczeć. Ja mam ciekawsze zajęcia.
            Aaaa... "Wyszukiwałyście". Wiesz... Z kozaczków jako takich nikt się nie śmiał, bo gust nie podlega dyskusjom. Za to kominek pamiętam doskonale. Tu Cię boli? Że jak ktoś na zdjęciach prezentuje luksusy i kominek z piaskowca, drogi jak diabli, co to "szwagier postawił" i koafiurę świeżo od fryzjera wcale nie z tych najtańszych, a jednocześnie jęczy, że na żarcie go nie stać, to nic nie dostaje? No to właśnie dzięki takim niuniom jak ta od kominka regulamin teraz wygląda tak, jak wygląda, chciałam zauważyć.
            Dorabiasz sobie urojone teorie i w dodatku nie czytasz tego, co piszę.
            A Ty zamierzasz się udzielać? Cud, po prostu cud! Tyle lat się bałaś, a teraz wyrosły Ci skrzydła i zawalczysz o wspólne dobro suspicious
            Zamykałam wątki? Ale to chyba jak już było 200 czy 300 postów. I to też zdarzyło się ledwie kilka razy. Nieładnie tak kłamać. Szczególnie, że nie wynikało to z "niepodobania mi się".
            Nie pytałam, czemu nie pisałaś, bo formalnie guzik mnie to obchodzi. Nie znam Cie i do poznania Cię jakoś nie tęsknię. Nie trawię malkontentów i łaskawców, którzy - ojej! - uważają, że należy mi się za cokolwiek szacunek. Nie, szacunek, to nie jest coś, co "się należy". I jeśli ktokolwiek mnie szanuje to nie skutkiem "należenia".
            Nie opowiadaj głupot, że komukolwiek wmawiam, że jest gorszy, bo nic takiego nie twierdzę. Mówię, że forum zdycha, kropka. Serio nie dociera? Chyba nie powinnam się dziwić...
            "Zupełnie inaczej wyglądałaby ta dyskusja, gdyby bj zamiast sączenia jadu napisała zwyczajnie " coś złego dzieje się z forum, może coś byśmy poradziły"."
            A tak. Gdyby bj nie napisała "Ooo... Zostawiłam forum na życzenie chętnych, i padło", tylko zadeklarowała, że zakasa rękawki i weźmie się za reanimację - byłoby git. Można by było znowu psioczyć, że jest niemiła, że się rządzi, ale jak przyjdzie co do czego - ma czas, żeby podpowiedzieć w miarę możliwości i tak dalej.
            Nie w tym życiu.
            Nie podoba Ci się, jak to forum działa? A jednocześnie nie podoba Ci się, jak ktoś o tym głośno mówi? Ciekawe, czy to można podciągnąć pod hipokryzję, czy pod nonsens big_grin
          • alin9 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 17:10
            Pytasz dlaczego ja nie zapisałam się do pomocnych po twoim odejściu? Nie podoba mi się forma w jakiej to forum działa.

            Sama podsumowałaś obecne forum.O więcej konkretów prosimy.
        • ryczy41 BJ, pytasz gdzie naduzylas zaufania 14.06.15, 15:04
          1. Ano jesli chodzi o fejs, to byla historia z listem, ktory dostalas od proszacej o pomoc i nie zachowalas tajemnicy korespondencji, ale za to skomentowalas temat na fejsie na swoim koncie Blanka Rudy/bo przeciez wszyscy wiemy jak masz na imie/nazwisko, bo to padlo tu milion razy

          Nie zrobilas tego na ograniczeniach "znajomi", ale "publiczne". I nie chodzi o to, czy mozna bylo/czy nie zidentyfikowac tej pani, tylko o to, ze opowiadasz bajki na kiju gwarantujac calkowita dyskrecje, bo udowodnilas ze dla wlasnej rozrywki, okraszonej masa wulgaryzmow zreszta jestes w stanie cos takiego zrobic i to jest naruszenie pewnych zasad etyki. A potem skasowalas watek za niezgodny z tematem forum - watek ktory podejmowal kwestie TWOJEGO NADUZYCIA zaufania.

          2 Historia sprzed kilku lat cafe pod szczurem - forum o depresji, gdzie jedna z potrzebujacych/sama niezla kretaczka, ta co to sie otwartych przestrzeni bala, pamietacie? wypowiadala sie, pojechalas po niej jak po burej suce korzystajac z kolejnego swojego nicka, sprawa sie rypla, bo ci sie zapomnialo przelogowac w jednym z komentarzy. I jak osoba ta wykorzystala nas, uprawianie prywaty i wojenek na innym forum wywlekajac brudy stad, by komus dokopac.. no tez stawia pytanie czy z toba wszystko w porzadku.

          3 Niezapominajka, legendarna sprawa, w ktora i ja wtopilam sporo kasy - czy kiedykolwiek przeprosilas te dziewczyny, ktore mowily tu glosno, ze niezapominaka klamie? reczylas za nia wiec wszystkie wierzylysmy ci i ok, to sie zdarza, ale nie pamietam, bys kiedykolwiek przeprosila je za to, ze w jednej z dyskusji zostaly po prostu zaszczute. I wiesz, napisze ci prosto w twarz, przymykalam dlugo oczy na twoje chamstwo wychodzac jak kilka tu osob z zalozenia, ze cel moze czasem uswiecac srodki - ze duzo dobrego robisz, ale tak naprawde obraz, ktory sie z tego wylania to obraz osoby, ktora kocha wladze i poczucie przewagi nad innymi. I pisz sobie "blyskotliwie" i uzywaj wyrafinowanych metafor dogryzajac w komentarzach, ale nie zmienia to faktu, ze ten chalas nie zagluszy tego, co tu kilka osob zwerbalizowalo.

          Byc moze brak ruchu to takze fakt, ze nie pyszczysz sie i wbijasz kija w mrowisko w kazdy komentarz - ze jak sama napisalas, nie ma tu awantur co kilka tygodni/alleluja ktore ciagnely sie po kilkaset wpisow. Dlatego tez ten watek jest taki, a nie inny.

          PS ogromnie mi szkoda, ze czesc forumek po tym twoim performensie odejdzie. Jestes sprawna manipulatorka, mysle, ze plan byl od poczatku dokladnie taki - wejsc, rozwalic a potem niech mnie prosza. Smieszne to.
    • liqier Re: O jak tu miło! 29.05.15, 14:34
      Blanka nie wyzywa nikogo od tumanów. I jej jedyny, niepowtarzalny sposób prowadzenia dyskusji.
      prawapolityka.pl/2014/12/dosc-obietnic-czas-na-godne-zycie-niepelnosprawnych/
      Przykład z PE, jak to nie zamyka wątków
      forum.gazeta.pl/forum/w,615,132608301,132780753,Zamykam_watek_.html

      Żałosna osoba.
      • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 15:12
        I skąd wiedziałam, że jesteś forumką od tak daaaawna, że właśnie wywleczesz mój stosunek do gwiazdy nieśmiertelnej na firmamencie Torunia? suspicious
        Zakładam, że masz na myśli zdanie:
        "Jeśli ktoś nie potrafi sklecić jednego zdania w poprawnej polszczyźnie i żąda czegoś, co jest oraz czegoś, co jest nierealne to chyba musi być tumanem.".
        To może mi wyjaśnij najpierw, kogo obraziłam personalnie, a tymczasem ja Ci jeszcze raz wyjaśniam to, co jest tam: trzeba być tumanem, żeby żądać darmowych przejazdów komunikacją miejską do i ze szkoły z niepełnosprawnym dzieckiem w momencie, kiedy z ustawy wołami wynika, że takie przejazdy są i to od dawna. Kolejną, nie budzącą wątpliwości kwestią jest, że trzeba być tumanem, żeby żądać uzawodowienia, kiedy kp definiuje jasno pracodawcę, pracownika i stosunek pracy.
        Ba! Dodam do uprzednich, że trzeba być tumanem do sześcianu, żeby wybierać się do Brukseli drzeć japę o regulacje prawne będące poza kompetencjami UE i niestosowanie Konwencji ONZ. Równie dobrze taki tuman może jechać do Watykanu w tym samym celu big_grin
        To kogo konkretnie nazwałam tumanem?

        Co do zamykania wątków - nie bardzo widzę masówkę i nie bardzo za atak na mnie. Zatem jak już koniecznie chcesz ściemniać, to musisz się bardziej postarać.
        • liqier Re: O jak tu miło! 29.05.15, 16:15
          Przecież sama napisałam, ze czytam od dawna, więc niestety, ale twoja przebiegłość nie miała tu znaczenia. Wątków z twoimi mało przyjemnymi tekstami jest pełno i sam fakt, że udzielasz się i pomagasz, nie zmienia tego, ze jesteś chamska, egoistyczna i przekonana o tym, ze wszystko robisz lepiej od innych. Tymczasem swoją prawdziwą naturę pokazałaś zakładając ten właśnie wątek. Nie dla pomocy, ale żeby dokopać innym. Widać to aż nazbyt. Tak, jak nazywanie ludzi tumanami i pisanie, ze wcale tego się nie robiło. Cóż, dychotomia zapewne. Dlaczego jednak ludzie czują się przez ciebie dotknięci, skoro jesteś taka wspaniała? Kadź sobie do woli, to twoje prawo. Nie zmienisz jednak jednej rzeczy, odbiór twojej osoby jest negatywny.
          • alin9 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 17:17
            Wiesz,że można kulturalnie dopie....ć?Np.takim sztywnym regulaminek krzyczycie "jesteś nikim leniu."Wolę jatki i tumaństwo bezosobowe.Taka ze mnie patologia.Nie jest to obraźliwe przypadkiem inteligentko.Nie tobie Osądzać.Zrobią to z każdym w swoim czasie.
            • pitahaya1 Dla tych, które nie pamiętają... 29.05.15, 17:41
              forum.gazeta.pl/forum/w,615,155021998,155032324,Re_Szpileczka_.html
              A tu Twój wpis pod regulaminem Penelopy:
              forum.gazeta.pl/forum/w,615,155021998,155032646,Re_Szpileczka_.html
              Re: Szpileczka... Dodaj do ulubionych
              alin9 07.10.14, 17:10 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz
              Moim zdaniem super!
              • pitahaya1 A tu c.d. 29.05.15, 17:44
                E? Dodaj do ulubionych
                bj32 ☺ 08.10.14, 00:02 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz
                Nie zauważyłam, żeby mnie ktokolwiek wygryzał. Sama poniechałam i bardzo się cieszę, że dokumentami zajmie się znająca się na rzeczy i godna zaufania osoba, jaką jest Pitahaya.

                Nie życzę sobie jątrzenia i wkręcania mnie w jakieś urojone konkurencje.



                Może warto ten wątek przeczytać. Może warto.
                • bj32 Re: A tu c.d. 29.05.15, 18:04
                  No. Może. Wtedy forum jeszcze trochę żyło, a zapowiadany regulamin miał je uczynić kwitnącym.
                  I w dalszym ciągu nie wiem, czemu tak podkreślasz fakt, ze zrezygnowałam z prowadzenia papierów i oddałam je Tobie jako godnej zaufania. No, było tak i dalej uważam, że jest. Co to ma do faktu, ze forum leży?
                  • pitahaya1 Re: A tu c.d. 29.05.15, 18:28
                    Miał poprawić. Dobrze napisałaś. Ten się nie myli, kto nic nie robi.

                    Może nie poprawił, ale odpisuję alin9, która z tegoż właśnie regulaminu kpi.
                    Głupio. Nie sądzisz?

                    Raz pisać, że super, brać udział w jego tworzeniu a kilka miesięcy późnej pisać coś takiego, jak dziś tutaj.
                    Bo to podobno "ktoś i gdzieś" ten "regulaminek" stworzył. A tymczasem wyłazi jak zdechła ryba z kosza, że nie cichcem tylko tu, na forum. I do tego z pomocą wiadomo, kogo, bo widać w wątku.

                    I nie robię z siebie ofiary. Po prostu nie lubię, gdy ktoś stara się poprawić sobie humor w jakiejś części moim kosztem.



                    • bj32 Re: A tu c.d. 29.05.15, 18:41
                      Pitahaya, ale czy Ty nie dostrzegasz jednej rzeczy?
                      Zobacz: widzisz, że Alin wtedy była na tak - teraz jest na nie. Tylko krowa nie zmienia poglądów.
                      Czujesz się urażona, jakby Alin zazwyczaj występowała na PE w celu poprawienia sobie humoru Twoim czy czyimkolwiek kosztem.
                      A kompletnie Ci nie wadzi, że taka, pożal się Zeus, manhatanka, czy diabli wiedzą skąd przybyła liquor czy jak jej tam - przylazły, żeby sobie pojeździć moim kosztem. Bo ośmieliłam się wypowiedzieć na temat tego, że chciałyście dobrze, a wyszło jak zwykle.
                      Nie trąci Ci to wybiórcze zauważanie hipokryzją?
                      Ja mówię wprost: odeszłam, bo przez takie manhatanki i inne... takie byłam zaszczuwana kilka lat - nie, żeby skutecznie, bo tego nie potrafią; ale znudziło mi się codzienne tłuczenie się z odpornymi na wiedzę trollami. Dobrowolnie zrezygnowałam z papierów, nie widziałam problemów w tym, żebyś je wzięła. I dalej uważam, że Ty jesteś osobą godna zaufania, chociaż tworzenie oddzielnego konta już niekoniecznie.
                      Ty zdumiewająco nie widzisz tego, ze na przykład Alin, Vi-san i inne dziewczyny nie atakują Ciebie, tylko stwierdzają, że forum leży - za to radośnie odbierasz to jako atak na siebie.
                      Ergo: ewidentne ataki na mnie grzecznie przemilczasz - na stwierdzenia, że forum, za które czujesz się widocznie odpowiedzialna (jednocześnie twierdząc, że wcale nie)leży reagujesz "a ty to nie masz racji, bo zobacz, bo pisałaś, bo zupa byłą za słona!".
                      Głupio, nie sądzisz?
                      Przywykaj. Ja z tym żyłam 6 lat, aż mi się ulało zwyczajnie. Jeśli masz zamiar się jakkolwiek dalej angażować w PE, to też za jakiś czas będziesz miała swoją manhatankę big_grin
                      • pitahaya1 Re: A tu c.d. 29.05.15, 23:25
                        bj32 napisała:

                        > Pitahaya, ale czy Ty nie dostrzegasz jednej rzeczy?
                        > Zobacz: widzisz, że Alin wtedy była na tak - teraz jest na nie. Tylko krowa nie
                        > zmienia poglądów.


                        Nie czujesz subtelnej różnicy między "sorry, wtedy myślałam, że będzie ok a jest kicha" od "ojp, kto takie idiotyzmy wysmarował?"
                        • bj32 Re: A tu c.d. 30.05.15, 08:14
                          Nie. Tak samo, jak Ty nie czujesz subtelnej różnicy między "forum zdycha", a "pitahaya zarżnęła forum".
                          Ja też pisałam w tamtym wątku, a nie zapamiętałam, że Penelopa spłodziła to arcydzieło życzliwości i ciepła big_grin Alin też mogła nie zapamiętać, że tam pisała pozytywnie. Ty też tego nie pamiętałaś, bo inaczej napisałabyś o tym dużo wcześniej. No i?
                  • pitahaya1 Jeszcze jedno. 29.05.15, 18:36
                    E? Dodaj do ulubionych
                    bj32 ☺ 08.10.14, 00:02 Skasujcie Odpowiedz cytując Odpowiedz
                    Nie zauważyłam, żeby mnie ktokolwiek wygryzał. Sama poniechałam i bardzo się cieszę, że dokumentami zajmie się znająca się na rzeczy i godna zaufania osoba, jaką jest Pitahaya.

                    Nie życzę sobie jątrzenia i wkręcania mnie w jakieś urojone konkurencje.


                    Ja również, bj32. Ja również sobie nie życzę jątrzenia i wkręcania mnie w cokolwiek.

                    Nie było potajemnych zlotów czarownic i pisania regulaminu pod osłoną nocy.
                    A jeśli ktoś koniecznie uważa, że pyskówka jest jedyną formą podniesienia popularności tego forum to już jedna jest. Może wystarczy i zapełni pustkę w eterze tym, które inaczej nie potrafią.

                    Będziemy się dalej wymieniały argumentami?
                    Czy też alin9 napisze, że to nie ona pisała? A może pisała, ale pod wpływem gorączki? A może myślała, że pisała, ale nie wysłała?

                    • bj32 Re: Jeszcze jedno. 29.05.15, 19:01
                      "Ja również, bj32. Ja również sobie nie życzę jątrzenia i wkręcania mnie w cokolwiek."
                      A o to musisz poprosić osoby, które sugerują, że ja byłam gorsza, a "teraz dziewczyny są lepsze".
                      Powtarzam: ja nie mówię o ludziach. Ja mówię o stanie forum.

                      Argumentami? Nie, Pitahaya, tu nie ma żadnych argumentów. Tu jest stwierdzenie, że forum leży - bo leży - Twoja, nie wiem czym wywołana, obrona i kilka trollic otwarcie mówiących, że jestem chamska, wredna, okropna,nadęta i tak dalej - czyli nic nowego.
                      Kto wszczyna pyskówki? Ja? Niby gdzie? Ja cały czas rozmawiam spokojnie. Ty też. I Alin. I Vi-san. I kilka innych osób. Przyjrzyj się dokładnie, gdzie kto szuka zwady. Tylko zdejmij najpierw czapeczkę ofiary, bo nikt Cię nie atakuje. Kogoś owszem, atakuje kilka osób. Ale nie Ciebie.
              • alin9 Re: Dla tych, które nie pamiętają... 30.05.15, 19:33
                Znasz słowo ironia Pitahaja1.Pamiętasz jak prosiłam o uwzględnienie opłat.Ale o co rachunki.To zamilkłam Tylko czytam.
            • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 18:00
              Wiesz co, alin9.
              Ten sztywny "regulaminek", jak się teraz o nim wyrażasz, nie powstawał po cichu. Wpisywałaś się podczas jego tworzenia.

              Więc o co chodzi?


              • alin9 Re: O jak tu miło! 30.05.15, 19:35
                O to,że napisałam propozycję.Nie będąc w świcie(słowa ligierka) zostało odrzucone.Może jakbym napisała ,że jest częściowo niefajny to byś Zmieniła?Odpowiedz proszę.
          • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 18:01
            O sarkazmie nie słyszałaś zapewne...
            "Przecież sama napisałam, ze czytam od dawna"
            Zdefiniuj "dawno" big_grin
            "jesteś chamska, egoistyczna i przekonana o tym, ze wszystko robisz lepiej od innych."
            A to zależy, jakie kto ma pojęcie o chamstwie. Co do egoizmu - nie wiem, o co Ci chodzi. Nigdy nie twierdziłam, że nie jestem egoistką bądź jestem altruistką. Oczywiście, ze pomagam z pobudek i dla korzyści własnej, a nie po to, żeby świat mnie wielbił. Za trudne, prawda?
            Oj, jestem głęboko poruszona tym, że ktokolwiek - a szczególnie ty - odebrał wątek jako chęć personalnego dokopania komukolwiek. Wiesz, nie ma znaczenia, co ja napiszę, bo zawsze się znajdzie jakaś niezadowolona niunia, która będzie obsesyjnie szukać, co autor miał na myśli. Ot, taka karma.
            Ja nie nazywam tumanami ludzi, tylko tumanów. Takie to proste.
            Nie jestem wspaniała i nic nie wiem o tym, żeby dotknięci czuli się *ludzie*. Człowieczeństwo nie wynika z anatomii, umiejętności klepania w klawiaturę czy pchania się z wrzaskiem przed kamery przy jednoczesnym brużdżeniu za plecami.
            I czym niby sobie kadzę? Stwierdzeniem, że forum leży, a wystarczy, żebym napisała cokolwiek i natychmiast zbiegają się podobni tobie czy manhatance pieniacze i miauczeli, że jestem okropna? Też mi powód do dumy, ze łażą za mnę indywidua wątpliwej konduity... Normalnie puchnę z dumy.
            • liqier Re: O jak tu miło! 29.05.15, 22:21
              Naprawdę żałosne. Nie przybyłam z kosmosu droga bj, Uczestniczę na wielu forach od lat, Wszędzie są kłótnie, ale najczęściej nikt nie uzurpuje sobie prawa do nieomylności i jedynie słusznej racji. Niestety, nie masz wpływu na to, co ludzie o tobie sądzą. Sama wystawiasz sobie świadectwo. Zwróciłam ci uwagę, że nazywasz ludzi tumanami. I wcale nie wnikam, czy racja co do sedna sprawy była po ich, czy twojej stronie, ale zwróciłam ci uwagę, że taki sposób bycia odstręcza od ciebie ludzi. A ty co? Nadal nazywasz ludzi tumanami. Bo tak. Bo ty możesz. Bo wtedy to jest prawda oczywista. Kiedy robią tak inni, to jest według ciebie złe. Tak, zgadzam się, że czasami ktoś przegina, ale myślę, ze to właśnie spuścizna po tobie i tobie podobnym. To wcześniej, lata wcześniej wprowadzono taki styl na tym forum. To twoje dzieło bj, i żebyś nie wiem jak kręciła, to ty spłodziłaś takiego potworka. Teraz oskarżasz innych i atakujesz w jakimś niewiadomym celu, bo angażować się nie chcesz. Piszesz na ogólnie dostępnym forum i masz fochy, że ktoś odzywa się na temat. Wijesz się jak żmijka. Nikt nie podważa twoich dokonań i dokonań wielu osób, które tutaj latami egzystowały, a również zniknęły. Patrząc na to, co robiło wiele podszywających się pod potrzebujących pewnie też dałabym sobie spokój. Ale jest dużo dziewczyn, które chcą tutaj działać. Mają prawo robić to po swojemu. To podłe, ze ty nadal uzurpujesz sobie prawo do decydowania co jest dobre, a co złe po tym, jak sama zrezygnowałaś. I nie piszesz z życzliwości. Masz bardzo brzydka manierę kpienia z innych ludzi. Przerzucać się z tobą w dyskusji? Bez sensu. Nawet pokazanie ci, że takie, czy inne twoje zachowanie jest odbierane jako atak, a takie czy inne traktowanie ludzi powoduje, ze wzbudzasz niechęć, nic ci nie daje. To ty zaatakowałaś działające tu kobiety chwaląc się, czy w jakimś innym tylko tobie znanym celu, jakie to ty miałaś osiągnięcia. To nie ciebie zaatakowano, tylko ty atakujesz. Przytaczanie przeze mnie dyskusji, w których brałaś udział, ma na celu tylko to, żeby wytknąć ci kłamstwo, gdy chwilę prędzej piszesz, ze ty nikogo nie wyzywasz, że ty nie zamykałaś wątków, że za twoich czasów nie było tu inwigilacji i pyskówek. Wszystko było. Czasem to drażniło, ale przyznać muszę, że osoby, których to dotyczyło najczęściej sobie na to zasłużyło. Ale już podłością jest to, że siebie za takie poczynania usprawiedliwiasz. I nie tylko siebie. Natomiast teraz kopiesz nowe dziewczyny, a w szczególności pitahaya1 (na marginesie działającą od dawna). I nie pisz proszę, żebym ci pokazała w którym miejscu, bo jesteś bardzo inteligentna i dobrze wiesz, ze nie trzeba niczego pisać wprost, żeby zabolało. Albo pomóż, albo daj dziewczynom wolną rękę. Nawet jak forum zdechnie, to jak znam życie, proszące znajdą sobie nowe miejsce. Jak to się mówi, prawdziwa bieda się wstydzi. Oprócz samotnych rodziców, którym ciężko coś zrobić, bo dzieci nie ma z kim zostawić, albo ciężkiej choroby utrudniającej pracę, najczęściej proszą młode, zdrowe osoby w związkach, ale nie chcą się rozstawać, bo się kochają. niech więc ktoś się zrzuci na tą miłość. Nie dziwię się więc, ze czasami nerwy puszczają i ludzie są ostrożni. Ale tego właśnie tobie nie powinno się tłumaczyć. Nie dziwię się więc ostrożności i przepytywania przez osoby, które z własnej kieszeni pomagają. Ty tez tak robiłaś. Po co więc dogadywanie, jak to fajnie było, kiedy ty tutaj byłaś? Było tak samo, a czasami gorzej. Nie dowartościowuj się kosztem innych.
              • bj32 Re: O jak tu miło! 29.05.15, 22:53
                Wiesz co, likier? W tym słowotoku, ktory wrzuciłaś widzę kilka problemów. Pierwszy to interpunkcja i wielkie litery. Drugi to kompletny brak logiki. Wymiotujesz nienawiścią do mnie, a przecież nawet nie wim, kim albo czym jesteś.
                Powtórzę więc: tumanów nazywam tumanami i nazywać będę. I możesz sobie swoją opinię wsadzić w buty, bo nie będę miła i sympatyczna wyłącznie dlatego, że jakiś likier sobie życzy mnie edukować w zakresie zachowania big_grin
                Problem kolejny to to, że ty się nie odzywasz na temat, bo temat brzmi "forum leży", a ty cały czas chrzanisz o mnie. I patrz: "nie będziesz ze mną dyskutować", a ględzisz. Tłumaczę jak zdrowemu psychicznie, że piszę o forum - nie, atakuję. I oskarżam. Spłodziłam potworka. Niby gdzie? Uzurpuję sobie. Mam manierę. Atakuję. Kobiety atakuję. A ty mi będziesz wytykać, bo masz misję. Usprawiedliwiam. Siebie. I nie tylko. Atakuję Pitahayę. A ona jest tu od dawna, o czym nie wiedziałam, chociaż współkoordynowałam z nią kilka czy kilkanaście akcji... Stwórco! Widzisz i nie grzmisz! Atakuję też inne nowe, które też są nowe, albo nie są nowe. A wiesz? Napisz mi wprost, żeby zabolało. Aż się skicham. I w dodatku zabraniam i odmawiam pomocy. A zazwyczaj proszą młodzi co się kochają i nie chcą rozstawać. I to stąd pytanie o alimenty. W dodatku ja nie wiem, kto zazwyczaj prosi, bo kompletnie nie mam doświadczenia. Blebleble.
                Czy jest na sali lekarz?
                Likier, ja mam pomysł. Idź poczytaj książkę - może być do polskiego. Na temat rozumienia widzianych treści nie będę nic pisać, bo to jak walenie łbem o ścianę.
                Ty się nie możesz nadziwić, że ja używam określenia "tuman". A czego użyć, jak powtarzasz enty raz "forum leży", a tuman dalej "ty atakujesz innych i mówisz, że za twoich czasów było fajnie". Tuman nigdy nie pojmie, że "forum jest martwe, a kiedyś żyło" nie oznacza "osoby, które są teraz - są głupie i na niczym się nie znają, a jak ja byłam, to było tu wspaniale i kwitła miłość, dobroć i sprawiedliwość i nie opuszczę cię aż do śmierci". Nie. Tuman będzie dalej twierdził, że napisane jest coś zupełnie innego, niż jest napisane i będzie się motał w kretynizmach, że każdy ma się prawo zdenerwować, a tylko bj, która jest wredna, głupia, złośliwa, ale przecież inteligenta i doświadczona, ale franca, ale powinna wiedzieć, no to właśnie ona nie.
                A teraz pozwól, że nie będę ci odpisywać więcej, bo to jak rozmowa z wiewiórką.
                • madziulec [...] 29.05.15, 23:22
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • zona_mi Re: a ja się dziwię... 30.05.15, 11:47
                    Przypominam, że w jednym wątku piszemy pod jednym nickiem.
                    • madziulec Zona_mi 30.05.15, 22:17
                      Mój post nijak nie łamał regulaminu.
                      Prosze o przywrócenie.

                      Nie atakowałam nikogo. Z góry dziękuję.
                      Pozdrawiam.
              • zuzann-a Re: O jak tu miło! 29.05.15, 23:44
                Likier 10/10.
                • kochmama Re: O jak tu miło! 30.05.15, 13:59
                  Czytam i czytam i nadziwić się nie mogę, zaznaczę od razu ze to tylko moje zdanie. Od zawsze Bj miała taki styl pisania, przeważnie pisała z ironią lub sarkazmem i nie zmieniła swojego stylu.Trzeba umieć czytać między wierszami. Zrozumiałam z tego że szanuje pomagające ale trzeba więcej wkładać od siebie żeby coś działało.Nadal uważam że to forum dzięki fantastycznym pomagajacym i moderatorom jest warte reinkarnacji smileByła konstruktywna dyskusja, można brać się do robotysmile
                  • alin9 Re: O jak tu miło! 30.05.15, 19:45
                    Pitahaya1 proponuję zamknąć dyskusję.Posłuchasz mnie?Brak konkretów.Tylko przerzucanie się poglądami.
                  • mamatin Re: O jak tu miło! 31.05.15, 02:34
                    Tak kochmama. Powtórzę to co już kiedyś pisałam. To nie jest zwykłe forum dyskusyjne. To jest coś więcej niż forum . Moderacja + sprawdzacz dokumentów (nie zazdroszczę tej fuchy) to za mało. Do funkcjonowania PE konieczny jest lider. Bj, mimo swoich rozlicznych drobnych wad i kilku zaledwie sporych zalet w tej roli była znakomita. I forum żyło. Kiedyś Bj pisała tylko "dostałam papiery" i to było hasło, że warto pomóc. Nie wiem dlaczego, ale miałam przekonanie, że się na tym zna, sprawdziła i jesli potwierdza sytuację to sprawa jest czysta i mozna zaufać. Teraz nie ma lidera i nikt nikomu nie ufa, nie jest lepiej.
                    Obecnie jest transparentnie, z ustaloną procedurą, szczegółowymi wymogami, wymienione z nazwy przysłane dokumenty, nie można się przyczepic. ALE forum zamiera, czyli taki "ład" nikomu nie służy. Jako, że w "pomaganie" wtopiłam sporo serca, troche czasu, i troche kasy chciałabym, aby to miejsce nadal istniało - patrząc z perspektywy 5 lat (są osoby z dłuższym stażem, dużo więcej pomagajace) - a nie było tylko wspomnieniem.
                    Regulamin. Stawiając w regulaminie dużo szczegółowych wymagań dajemy złudzenie,że jeśli zostaną one spełnione to pomoc się nalezy. Podczas gdy prosząca może spełnić je wszystkie i dostac guzik z pętelką. Nikt nic nie gwarantuje a wymaga. Obecny regulamin jest zbiorem pytań zebranych na podstawie kilku lat działania forum. Ok, ale te pytania padały zazwyczaj w wątkach, były adresowane do konkretnej osoby, dla potencjalnej potrzebujacej większość z nich może być irytująca. Dla kogoś, kto nie jest obcykany z internetem, z forum, piszącego z komórki może być to nie do przejścia. Albo się zniechęci, albo wysypie przy którymś tam pytaniu. W końcu się wkurzy, napyskuje i będzie go można z czystym sumieniem pogonić. Każda biedna rodzina marzyłaby o sąsiadce, która poprowadzi jej wątek na PE wzorcowo, tak jak zrobiła to ostatnio panna z_lasu. Niestety, mało kto ma tyle szczęścia. Regulamin trzeba zweryfikować, uprościć i skrócić.Korzystać z puli pytań, ale już w "rozmowie".
                    Kolejna sprawa to czas. Wszyscy mają go coraz mniej i to też może się przyczyniać do spadku kondycji forum, ale do zimy (kiedy to będzie napływ potrzebujących) trzeba sytuację troche ogarnąćsmile
                    Zaznaczam, że nie należe do żadnego TWA, nie znam żadnych historii wojennych na forum, nie wiem kto z kim i dlaczego, jestem bezpartyjna!

                    • bj32 Re: O jak tu miło! 31.05.15, 06:54
                      O właśnie o to mi chodziło, tylko ja nie umiem tak napisać.
                      I nie to, że ja się faktycznie poczuwam do roli lidera, bo i mnie się zdarzały wtopy, jak niesławna niezapominajka, której nie tylko miałam papiery, ale byłam u niej dwa czy trzy razy - i nie ja jedna, jak się później okazało. Bo była cwana nad wyraz.
                      Ale nie ma systemu idealnego, który w pełni zabezpieczy przed kombinatorami. A też i chyba idea PE nie była taka, żeby pomóc trzem potrzebującym, którzy spełnią wymogi...
                      Większość ze stałych użytkowniczek miała doświadczenie i wiedziałyśmy doskonale, że jeśli "potrzebująca" z wieloletniej traumy z przemocowcem wyleczyła się w 2 tygodnie patrząc na kwiatki i kurczaczki, to ściemnia. A nawet mniej wydumane historie, które komuś bez doświadczenia mogłyby się wydawać autentyczne - rozpoznawałyśmy. Tak samo dopiero w rozmowie wychodziło, czy ktoś *potrzebuje* pomocy, czy tylko jej *chce*. Bo dopiero po kilku postach i tych różnych pytaniach, zaczynających się od "czy zastanawiałaś się nad...", "czy mogłabyś..." - było wiadomo, czy potrzebująca sama dąży do poprawy, czy też tkwi sobie na pozycji "wy mi pomagajcie, a ja siądę i popatrzę".
                      Przy obecnym zestawie pytań można spłodzić jakąkolwiek historię, odpowiedzieć krótko, zwięźle i transparentnie i pomoc pójdzie, albo nie - w zależności od nastroju.
                      Dokładnie jest tak, jakby petent przyszedł do urzędu i wypełnił wniosek. A przecież dopiero jakieś poznanie historii tak po ludzku daje realną wiedzę i to dzięki niemu udało nam się iluś rodzinom pomóc nie tylko na zasadzie doraźnego wysłania gaci, ale je usamodzielnić.
                      Kochmama wyjechała. Ale takich dziewczyn było więcej. Pisały, dzwoniły, tworzyły się jakieś przyjaźnie.
                      A jakoś sobie nie wyobrażam, że piszę maila do mojej socjalnej "Dzień dobry, Pani Basiu. Jestem w parszywym nastroju, bo byłam u lekarza i...". Tak samo nie da się wysłać takiego maila do konta "dokumenty". I nie chodzi o to, że "Pitahaya zepsuła", tylko o to, że za takim kontem nie kryje się człowiek. Nawet złośliwy, który z góry zapowie "masz problem, to pisz, ale bzdetami mi tyłka nie zawracaj".

                      Swoją drogą ja tu w ogóle nie widzę jakichś zorganizowanych grup nacisku. Bo ani ja nie przewodzę żadnej, ani w ogóle nikt. Zresztą nie przypominam sobie, żeby tu kiedykolwiek coś takiego było. Nawet moja uporczywa opozycja nigdy nie była zrzeszona w regularny oddział big_grin
                    • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 31.05.15, 19:55
                      Dziewczyny, wiem o co Wam chodzi.
                      Prawda jednak jest taka, że sama forum nie pociągnę i bj32 o tym wie. Rozmawiałyśmy o tym.
                      Zresztą nigdy nie miałam zapędów, żeby pełnić rolę moderatora.
                      Jeśli uważacie, że trzeba zmienić to zmieniajcie. Nie ja rozkręcała to forum i nie chciałabym być hamulcem w jego odtwarzaniu.
                      A tak to teraz poniekąd widzę, bo dokumenty będę trzymała a "moderatorem" czy opiekunem nie chcę być.
                      Przekazałam dostęp do konta moderatorce (zona_mi). Wiem, że przekaże je osobie sprawdzonej.

                      Ja dziękuję za zaufanie i cierpliwość. Z forum nie uciekam, bo jednak nie z takiego powodu tu byłam.
                      • atena12345 pitahaya1 31.05.15, 20:57
                        Bardzo serdecznie Cie dziękuję za Twoją pracę i naszą współpracę smile
                        Dziękuję Ci, że tak długo chciało Ci się tu prowadzić tą jałową dyskusję.
                        Powodzenia smile
                        • pitahaya1 Re: pitahaya1 31.05.15, 21:04
                          Polecam się na przyszłośćsmile Tylko może w innych sytuacjach tym razemwink
                          Dziękuję z kolei za wspólne akcje i nie tylko.
                          • atena12345 Re: pitahaya1 01.06.15, 13:39
                            pitahaya1 napisał:

                            > Polecam się na przyszłośćsmile Tylko może w innych sytuacjach tym razemwink

                            No raczej ...
                        • bj32 Re: pitahaya1 31.05.15, 23:00
                          Ależ czemu jałową? Dowiedzieliśmy się kilku bezcennych rzeczy. Na przykład tej, że nie wystarczy ankieta, żeby forum sprawnie działało. I że bardzo łatwo krytykować działania takie czy inne, ale już jak przyjdzie do ruszenia paluszkiem - nie ma chętnych. Dowiedzieliśmy się też, że ci, którym się najmniej podoba i lubią spaprać - jak przyjdzie co do czego - znikają.
                          No i przecież mogłaś się włączyć - może rzuciłabyś jakiś konstruktywny pomysł. W końcu też jesteś od lat, brałaś udział w akcjach i tak dalej... Masz doświadczenie, więc w czym problem?
                      • mamatin Re: O jak tu miło! 02.06.15, 02:08
                        > Jeśli uważacie, że trzeba zmienić to zmieniajcie. Nie ja rozkręcała to forum i
                        > nie chciałabym być hamulcem w jego odtwarzaniu.

                        W tym wątku raczej wszyscy zauważyli potrzebę zmian (Ty chyba też) , ale nikt nie zgłaszał potrzeby zmian personalnych. (Chyba, że coś przeoczyłam, mimo 2 podejść nie udało mi sie wszystkiego przeczytać,). Raczej nikt nie zarzucił, że źle weryfikujesz papiery.

                        Na razie nie ma też potrzeby odtwarzania forum, bo cały czas działa, tylko kulawo.

                        > A tak to teraz poniekąd widzę, bo dokumenty będę trzymała a "moderatorem" czy o
                        > piekunem nie chcę być.
                        > Przekazałam dostęp do konta moderatorce (zona_mi). Wiem, że przekaże je osobie
                        > sprawdzonej.

                        Możesz mi przetłumaczyć? i do jakiego konta?

                        Co do regulaminu: większość znanych ników go widziała, współtworzyła i jakoś nikt nie protestował. To dlaczego ataki na regulamin bierzesz na siebie? Mnie sie podobał. Jest bardzo dobry - okazało się,że tylko dla pomocnychsmile
                        tak to to się pisało, bj też widziała i nie przestrzegała, że taki regulamin spowoduje to, to i tamto.
                        forum.gazeta.pl/forum/w,615,155021998,155021998,_INFO_.html
                        Ja naprawde uważam, że ten regulamin trzeba oczyścić troche, jakąś "inwokacje" zrobić, "sukcesy wymienić", funkcje, w regulaminie wypisac kluczowe rzeczy a potem w watkach dopytywac. To i tak wyjdzie na to samo - oby wydżwięk był bardziej optymistyczny.


                        • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 10:43
                          Przekazałam dane do konta zawierającego dokumenty potrzebujących.
                          Nie jestem już administratorką danych na koncie pomocne_dokumenty i na to konto nie mam wejścia.
                          Dostęp do konta ma teraz zona_mi. Potwierdziła możliwość wejścia i zmieniła hasło dostępu.



                          • mamatin Re: O jak tu miło! 02.06.15, 13:41
                            "A tak to teraz poniekąd widzę, bo dokumenty będę trzymała a "moderatorem" czy opiekunem nie chcę być."
                            Czyli nie sprawdzasz już dokumentów na skrzynce, to jak bedziesz trzymała? Może to przejęzyczenie.
                            Dziwne to wszystko. Może sie jakos samo poukłada. Ja powysyłam to co dawno obiecałam i mam odłożone do oddania. W tym tyg. moge coś pomoc, bo mam wolniejszy, z tym regulaminem czy cos. Dobry "sprawdzacz dokumentów" jest jednak podstawowa sprawą.
                            • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 17:54
                              Ten post napisałam przed tym, jak zrezygnowałam ze sprawdzania dokumentów. Dlatego może dziwnie brzmi, choć dla starych wyjadaczek pewnie wiele wyjaśnia.

                              Ze sprawdzaniem dokumentów nigdy nie miałam problemów. Po kilkunastu akcjach każdy ma pewne rzeczy w małym palcu.
                              Tylko, że samo sprawdzanie wielu osobom nie wystarczało.
                              Regulamin regulaminem, ten można było zmienić tak, by zachęcał do odezwania się większą ilość osób.
                              Ale jakiejś niewielkiej grupie osób przeszkadzała zmiana, czyli moja osoba. Nikt tego wprost nie napisze, ale wraz z moim przejęciem dokumentów zmienił się styl prowadzenia forum. Jednym to pasowało (wystarczyło tylko zmienić regulamin), innym nie. I nie, nie robię z siebie ofiary, ale jestem tu zbyt długo, żeby tych "między wierszami" aluzji nie wyczytać. To, że wcześniej było ok, że lepsze pyskówki i styl bj niż to co jest teraz.
                              Ponieważ jednak jestem przekonana, że te osoby nie zadowoliłyby się samą zmianą (tych osób jest niewiele, ale są) regulaminu, zrezygnowałam całkowicie z prowadzenia czegokolwiek.

                              I tak jak bj może napisać, że ktoś ją chciał obalić, tak ja mogę śmiało napisać, że nie tyle personalnie ktoś miał coś do mnie, co po prostu ludzie nie chcieli zmiany stylu prowadzenia forum. Te pyskóweczki, to deptanie po potrzebujących jakaś grupka osób po prostu lubiła. Niewielka, ale jednak. I z tego to forum słynęło.
                              Pyskóweczki się skończyły, forum zdechło. Częściowo z powodu regulaminu, częściowo z powodu tego co wyżej.
                              • pani.mysz Re: O jak tu miło! 02.06.15, 19:37
                                Naprawdę uważasz, że ktoś tu nie poprosił o pomoc dlatego, że akurat Ty sprawdzasz dokumenty?
                                Moim zdaniem nic takiego nie miało miejsca.
                                • mawitka Re: O jak tu miło! 02.06.15, 19:49
                                  oczywiście, że nikt nikt nie uwierzy, że forum zdechło bo Pithaya sprawdzała dokumenty oraz że zabrakło jedynej w swoim rodzaju liderki BJ. Na forum mniej się dzieje z wielu powodów, ale moim zdaniem ulepszony regulamin też nie z tym nic wspólnego. Tak jak pisała Penelopa te same pytania zadawane były wcześniej podczas rozmowy.
                                  Mnie nie podobają się pyskówki i popisywanie się elokwencją dlatego Payuta jako moderatorka bardzo mi odpowiadała. Szacun za profesjonalizm Payuta.
                                  Niemniej jednak też się wycofuję całkowicie z forum - ta walka o wpływy i wycieczki osobiste do osób, które odwaliły tu kawał dobrej roboty są mega żenujące i kompletnie nie pasują do forum pomocowego.
                                  Trzymajcie się a ja poszukam czegoś podobnego na FB.
                                  • pani.mysz Re: O jak tu miło! 02.06.15, 19:54
                                    "Na forum mniej się dzieje z wielu powodów"

                                    A możesz je podać?
                                    Próbuję zrozumieć o co chodzi, nie wiedząc nic o żadnych układach, grupach itd.
                                    Ale przecież jak ktoś tu trafia szukając pomocy to też nic o tym nie wie.
                                    Przeczytałam wątki z paru lat, mam wrażenie, że awantury bywały zawsze.
                                    I to ludzi nie odstraszało, przynajmniej nie na tyle by forum umarło.

                                    Więc co się stało teraz, że ludzie nie piszą?
                                    Jeśli przyczyna jest po stronie forum to jaka ona jest?

                                    Pytam, bo jak nie napisze ktoś tego wprost to nie da się temu zaradzić i przywrócić forum do życia.
                                    • mawitka Re: O jak tu miło! 02.06.15, 19:58
                                      ale ja nie mam pojęcia dlaczego mniej dzieje i też nie interesują mnie spiski, grupy itd. i dlatego uważam, że jakieś tajemnicze stwierdzenia 'ktoś zarżnął forum' i tym podobne są bzdurne.

                                      może przyczyna jest bardzo prozaiczna: powstało wiele podobnych i mniej restrykcyjnych forów, a tu zostały te same potrzebujące u których nic się nie zmienia od wielu lat i którym nikt juz pomagać nie chce.
                                    • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 20:17
                                      Postaram się więc odpowiedzieć, choć pewnie za chwilę pojawi się ktoś kto będzie miał odmienne zdaniewink.

                                      Tak jak i wcześniej, tak i teraz były pytania. Różnica jest taka, że teraz masz je od razu na talerzu, wtedy pojawiały się wraz z rozwojem wątku. Kto nie miał siły odpowiadać, odpadał od razu i dawał sobie spokój. Odpowiednikiem TERAZ jest to, że w ogóle wątku nie zacznie. Taka jest różnica. Kto miał siłę i był zdeterminowany, żeby jednak odpowiadać na różne pytania, te sensowne i te z nutką kpiny z sytuacji, w jakiejś się ktoś znalazł, pomoc dostawał.

                                      Teraz podobnie, tylko pytania masz od razu. Wtedy różnie bywało. Zdarzało się, że pytania pojawiały się po tym, jak już ludzie zdążyli wysłać stos paczek. A bywało, że pytania się pojawiały a paczki nie płynęły.
                                      Raz jakiś czas, gdy trafiało się na mało odporną jednostkę, pytań było mnóstwo, aż do trzeciego pokolenia wstecz.

                                      Pytasz o grupę. Otóż to forum oprócz potrzebujących składa się również z pomagających. Te dzielą się na te, które pomagają na podstawie "dokumenty są ok" czasem o coś dopytując, oraz na te, które, żeby wysłać paczkę z majtkami czy masłem, najpierw sobie poużywały. Im większe było przyzwolenie, tym dłuższy był wątek. Tak było i już. Taki specyficzny klimacik. I jednych to bawi a drugich nie. I jedni tego chcą a drudzy odeszli i mają w nosie osobiste przepychanki.

                                      Jak myślisz, dlaczego do tego forum przylgnęło określenie, że forum poniża ludzi? Ktoś to sobie z palca wyssał? To opinia krążąca poza tym forum.
                                      Owszem, teraz te pytania widać. Aż biją po oczach, dlatego tak łatwo je wypunktować negatywnie. Wcześniej były zadawane między wierszami. Nie bolały mniej niż zbite teraz w jeden szereg. Tylko wtedy człowiek miał zaufanie, że jeśli już tak pytają i pytają o kolejne rzeczy to na pewno w dobrym celu a niestety bywało i tak, że pytania służyły jedynie temu, żeby sobie ulżyć i poczuć się lepszym. Ale co jedna z drugą dostały po uszach to już ich.

                                      To taka walka na ringu. Czasem rzuca się ręcznik już po drugiej rundzie. A czasem gawiedź chce, żeby się krew nieco polała. Niektórzy z kolei wychodzą zaraz po tym, gdy się dowiedzieli, że walki będą do pierwszej krwi, bo to nie ich bajka.

                                      Poczytaj w tym wątku o tym, jak niektórym pasowały te "pyskóweczki". Te pyskóweczki nigdy nie dotyczyły tego, czy wysłać dwa czy trzy ręczniki.

                                      • pani.mysz Re: O jak tu miło! 02.06.15, 20:28
                                        Dziękuję za odpowiedź.
                                        Skoro jednak jest to kwestia tych pytań i sposobu ujęcia ich w regulaminie to może warto regulamin zmienić. A dopytywać potem tylko o to co będzie konieczne w danej sytuacji, bo nie ma na przykład sensu pytać samotnej matki czy wyjedzie za granicę do pracy skoro nie ma komu zostawić dzieci.
                                        Może wtedy nie będzie to tak odstraszać.

                                        Moim zdaniem warto przynajmniej spróbować, zobaczymy chociaż czy regulamin jest przyczyną zastoju na forum czy nie.
                                        Osobiście nie mogę się oprzeć wrażeniu, że niekoniecznie, bo większość osób zakładających wątek nie czyta pytań wcześniej.
                                        Ale może być też tak, że Ci porządni czytają i zwyczajnie rezygnują z założenia wątku.
                                        Sprawdźmy!

                                        Co do reszty czyli stylu forum.
                                        Wiem o czym piszesz, bo jak pisałam wcześniej, przeczytałam wiele wątków.
                                        Nie chcę tu żadnej awantury personalnej, ale faktem jest, że niektóre posty są dla mnie nie do przyjęcia. I chodzi mi o formę, nie o treść, bo często pytania lub dana opinia są uzasadnione, ale na obrażanie ludzi nie powinno się pozwalać.
                                        Dla mnie to kwestia zarówno piszących jak i moderacji.
                                        Nie może być tak by forum służyło podnoszeniu sobie ego kosztem ludzi zagubionych. Nawet, gdy osoby proszące o pomoc kłamią lub nie chcą iść do pracy. To należy im to napisać. Bez obrażania.
                                        Tak ja to widzę.
                                        • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 09:48
                                          pani.mysz napisał(a):


                                          > Co do reszty czyli stylu forum.
                                          > Wiem o czym piszesz, bo jak pisałam wcześniej, przeczytałam wiele wątków.
                                          > Nie chcę tu żadnej awantury personalnej, ale faktem jest, że niektóre posty są
                                          > dla mnie nie do przyjęcia. I chodzi mi o formę, nie o treść, bo często pytania
                                          > lub dana opinia są uzasadnione, ale na obrażanie ludzi nie powinno się pozwalać
                                          > .
                                          > Dla mnie to kwestia zarówno piszących jak i moderacji.
                                          > Nie może być tak by forum służyło podnoszeniu sobie ego kosztem ludzi zagubiony
                                          > ch. Nawet, gdy osoby proszące o pomoc kłamią lub nie chcą iść do pracy. To nale
                                          > ży im to napisać. Bez obrażania.
                                          > Tak ja to widzę.


                                          Mądrze mówisz.
                                          Po prostu pewien styl nieco wymknął się spod kontroli. I tak jak się teraz gładko pisze, że regulamin do bani, tak można również powiedzieć, że styl niektórych "rozmów" też od ideału był daleki. Tylko do tego trzeba dystansu a i tego zabrakło.

                                          Wiem, że pomogłyśmy tu wielu osobom. Raz się sparzyłyśmy, innym razem pomogłyśmy uczciwej osobie.
                                          Pamiętam jednak aż za bardzo słowa jednego pana, że prawdziwej biedy tu nie ma. I coś w tym jest.
                                          Nie zawsze jednak cel uświęca środki, po jakie sięgamy. Nie zawsze i warto o tym pamiętać.
                                          Niektórzy jednak o tym zapominają.
                                          • bj32 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 10:05
                                            "Nie zawsze jednak cel uświęca środki, po jakie sięgamy. Nie zawsze i warto o tym pamiętać.
                                            Niektórzy jednak o tym zapominają."
                                            Cieszę się, że się w tym punkcie zgadzamy. Eliminacja "niebiednych", czy takich, co mniej potrzebują, albo przecież mogliby samodzielnie przez zadawanie na wejście szczegółowych pytań o życiorys jest troszku przegięciem. W ten sposób można osiągnąć cel pozbycia się wszystkich, a nie tylko "mniej potrzebujących". Powiem więcej: cwaniak spełni wszystkie wymogi. Człowiek niezaradny niekoniecznie.
                                            • mamatin Re: O jak tu miło! 03.06.15, 12:57
                                              I przyszła madra_mysz i zawróciła wszystkich do samego początku - żeby mądrze pomagać.
                                              Nie dać się naciągać, nikogo nie krzywdzić złym słowem i nikomu nie zamykać drogi przez jego nieogarnięcie.
                                              Z kazdym z tych wpisów zgadzam się w 100%. Pozdrawiam wszystkie 3 Paniesmile
                                              • bj32 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 13:02
                                                I odpowiedziała jej dobrotliwa mamatin, która w przeciwieństwie do bj złośliwa nie jest...
                                                Ech.
                                                • mamatin Re: O jak tu miło! 03.06.15, 13:44
                                                  dobrotliwa mamatin, która w przeciwieństwie do bj złośliwa
                                                  > nie jest...

                                                  o Matko, chyba jeszcze nikt na świecie tak o mnie nie pomyślałsmile
                                                  • bj32 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 14:09
                                                    Że nie jesteś złośliwa? No, zazwyczaj jednak nie jesteś.
                                  • bj32 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 23:37
                                    Zeusie, widzisz i nie grzmisz.
                                    "nikt nie uwierzy, że forum zdechło bo Pithaya sprawdzała dokumenty oraz że zabrakło jedynej w swoim rodzaju liderki BJ"
                                    No i właśnie nie rozumiem, czemu Pitahaya się przy tym upiera. Czy ja piszę w suahili? Forum zdycha, bo to forum, a nie urząd, gdzie wystarczy złożyć wniosek i czekać na świadczenia zgodnie z ustawą. Rozmowy, porady. To było, a teraz nie ma. Trudno "oskarżać" o to Pitahayę, która nigdy w dyskusjach nie była szczególnie aktywna. Ale było ileś innych koleżanek, które aktywne były, parcie na zmiany miały... Gdzie są teraz?

                                    Ja pitolę... Walka o wpływy i wycieczki osobiste. No. To może się zastanów, kto walczył o wpływy. I kto cały czas uporczywie pisze "a bo bj to podła: była - było źe, poszła, jest jeszcze gorzej, wszystko przez nią".
                                    Kurde, wiem, czemu mi się ulało. Bo tu do krytyki i do szukania kozła ofiarnego każdy chętny, ale do roboty się wziąć to już nie.
                                    Lata całe ze Slonko, Sion, Pitahayą i innymi prowadziłyśmy akcje i było git. Z różnych przyczyn skład się zmienił i od razu poszło ogłoszenie "akcji nie będzie. Zdumiewające, nie? Też moja wina, prawda? Bo gdybym rok temu miała więcej czasu i poprowadziła wyprawki, to może forum dalej by działało - a może i nie - ale przynajmniej nie byłoby ogłoszenia gwiazd, że gasną.
                              • bj32 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 22:51
                                Ano właśnie, Pita. Osobom, które chciały rozwalić forum nie wystarczyła zmiana personelu. Chciały zniszczyć forum, bo ani przy pyskóweczkach, ani przy ich braku nie były tak popularne, jak chciały.
                                I to nie ma nic wspólnego personalnie z Tobą. I dobrze o tym wiesz. Bo owszem, przejęłaś dokumenty, ale nie prowadzenie forum. Forum nikt nie prowadzi. Forum zdycha. I nie dorabiaj teorii, że "między wierszami można wyczytać aluzje, że osoby, które lubiły pyskóweczki i styl bj, a najpewniej sama bj nie zadowolą się samą zmianą prowadzącego dokumenty". Bo owszem, robisz z siebie ofiarę. W dodatku moją.
                                Forum słynęło z pomocy, bo kiedy żyło - na innych portalach jeśli ktoś prosił o pomoc, dostawał info "Idź na PE, tylko licz się z tym, ze tam cie sprawdzą zanim dostaniesz pomoc".
                                I nie bredź, ze "bj może pisać, ze ktoś ją chciał obalić". Nie szło o obalanie mnie, bo do obalania trzeba konkurenta i następcy. A tymczasem osoby, które zrobiły podkop - ani nie konkurowały, ani się zająć nie chcą. Chodziło o rozwalenie forum. I tyle. I może w myśl zasady, że "ja nie dostałam pomocy, to nikt nie dostanie". A może z innych powodów. Nie wiem.
                                No, ale przecież najłatwiej znaleźć kozła ofiarnego, prawda? Bj szkodziła, kiedy była i szkodzi, kiedy jej nie ma. Jak się nie obróci - zadek ma z tyłu.
                                • pitahaya1 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 09:55
                                  Co ty masz z tym bredzeniem? Zawsze w ten sposób z ludźmi rozmawiasz? I nie mam syndromu ofiarywink Za to ty wykazujesz cechy projekcjibig_grin Wypisz, wymaluj. To bredzenie, robienie z siebie ofiary... Jak nicsmile
                        • bj32 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 11:16
                          No ja własnie o tym mówię...
                          A wątek widziałam. Ale czy czytałam go całego? Czy widziałam propozycję regulaminu? Nie wiem, nie pamiętam. Nie kojarzę. Może to być spowodowane dwoma rzeczami: mogłam po prostu nie czytać, bez względu na to, jak bardzo to zaskakujące. Mogłam nie chcieć się wypowiadać, tak samo, jak i nie wypowiadałam się pod samym regulaminem, chociaż mnie ogłuszył, jako gruba przesada w zakresie inwigilacji. I raczej nie czytałam, bo wtedy pamiętałabym, kto to spisał, zamiast głupio się upierać, ze nie wiem. Aż takiej demencji nie mam.
                          Gdyby przypadkiem padło pytanie "a czemu się nie ustosunkowałaś do regulaminu" - odpowiedź jest banalnie prosta: żeby nie wywoływać kolejnych awantur z serii "bo dalej bj się rządzi".
                          Ten wątek założyłam, bo jest mi smutno i przykro, ze coś, w co wszystkie zainwestowałyśmy ileś lat, pracy, serca, czasu - leży. A osoby, które najgłośniej wrzeszczały o zmianę formuły i prowadzącego - znikły. Z czego jest prosty wniosek: nie o zmiany im chodziło, a o spapranie czegoś, co jakoś tam i w sumie nie najgorzej - funkcjonowało.
                          Odrobić straty będzie trudno.
                          • mamatin Re: O jak tu miło! 02.06.15, 13:57
                            A osoby, które najgłośniej wrz
                            > eszczały o zmianę formuły i prowadzącego - znikły. Z czego jest prosty wniosek:
                            > nie o zmiany im chodziło, a o spapranie czegoś, co jakoś tam i w sumie nie naj
                            > gorzej - funkcjonowało.

                            No dobra. Powiedzmy, że ten wątek to udowodnił, że "jakieś osoby" chciały i się wypięły. I co z tego? Stan faktyczny jest jaki jest. Nic na siłe. Forum sobie funkcjonuje, pomocne są, potrzebujacych tyle, że jakoś nie trzeba sie nimi specjalnie opiekować, moderatorów dwóch, powycinaja co konieczne. I tyle.
                            • bj32 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 15:06
                              Racja. żal tylko, że kiedyś ruch był większy. Bo to nie tylko pomoc, ale i przyjaźnie różne z tego wynikały smile
                            • atena12345 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 18:09
                              mamatin napisała:

                              > Powiedzmy, że ten wątek to udowodnił, że "jakieś osoby" chciały i się
                              > wypięły.

                              Ten wątek zniechęcił do forum kolejnych kilka osób - w tym mnie.
                              Nikt się nie "wypiął", raczej niewielu ma ochotę szarpać się z autorką i jej grafomańskimi postami.
                              Możecie nazwać to jak chcecie, tworzyć nowe insynuacje i domysły skoro to takie wciągające dla niektórych.
                              Ja nie mam ochoty "czytać między wierszami" jak ktoś sugerował, ani interpretować tej wątpliwej jakości prozy. Nie mam ochoty zastanawiać się czy jestem "trollem" czy może "kupą", czy "chowam się za czyimiś plecami", albo "zarżnęłam forum"...
                              Tym bardziej nie dam się wciągnąć w kolejną "niekończącą się historię" autorstwa bj32.
                              Przyjaźnie, które miałam tu zawrzeć już zawarłam. Nowe zamierzam zawierać gdzie indziej.
                              Powodzenia smile
                              • bj32 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 00:09
                                Idę się chlastać. Atenka mnie skrytykowała. Znowu moja wina.
                                A zastanawiałaś się może, że jednym z gwoździ do trumny był anons o zakończeniu akcji> A nie moje "grafomańskie posty"?
                                Ale i to fakt, że sporo ludzi ubolewa nad tym, że potrafię się posługiwać polszczyzną...
                                Każdy powód jest dobry, żeby spaprać i sobie pójść. Prawda, Atenko? Uznać, ze jednak na przykład prowadzenie akcji przekracza nasze możliwości i poszukać sobie usprawiedliwienia z serii "odchodzę przez bj"suspicious
                    • mama_i_zona Re: O jak tu miło! 02.06.15, 04:18
                      Zgadzam się, BJ była tu niekwestionowanym liderem. Dodatkowo znalazła zawsze czas żeby sprawdzić, dopytać itp.
                      A jej sposób pisania, cóż ja go lubie, ale kazdy ma swój gust wink
                      • bj32 Re: O jak tu miło! 02.06.15, 11:18
                        Dzięki, ale nie przesadzajmy. Starałam się, ale sama bym się mogła w nos pocałować. Owszem, starałam się, żeby żaden wątek nie zostawał bez odpowiedzi, ale głównie to było wspólne i wszyscy działali.
                        Teraz wygląda jak ziemia niczyja... O_o
                        • liqier Re: O jak tu miło! 02.06.15, 21:49
                          Nie zgadzam się z tym, że ktoś ma "taki styl" i trudno. Jak się chce publicznie wypowiadać i jeszcze robić za autorytet, to czasami przydałoby się trochę wyczucia i empatii. Jak się chce po swojemu, to najlepiej w domu. Cały czas temat "dlaczego forum zdechło". Przejrzyjcie sobie moje panie ostatnie miesiące. Pomoc otrzymywały najczęściej, że się tak wyrażę "weteranki". Które moim zdaniem ciągnęły z was nieźle. Dzięki nim forum żyło. Nowe osoby przechodziły weryfikację dokładnie tak samo, jak teraz. Ponieważ forum jest już znane z poniżania (nie od trzech miesięcy przecież, więc dlaczego poczuwać mają się tylko obecne forumki, a te wcześniejsze to święte, na czele z bj i jej fajnym stylem), to i chętnych jest coraz mniej. Boją się, bo wiedzą co je czeka. I tu sedno sprawy: jeżeli boją się poniżania, to nad tym trzeba pracować. Jeżeli weryfikacji dokumentów, trudno. Bardzo podziwiam, ze komuś się chce poświęcać swój czas i energię na pomoc innym. Nie usprawiedliwia to jednak patrzenia z góry na innych. Bj, odpowiedź do ciebie. Jak już sprawdziłaś moją interpunkcję i literówki, to chciałabym zaznaczyć, że jestem człowiekiem, nie "czymś". Wyzywanie ludzi i nazywanie ich tumanami, bo mają inne poglądy niż ty, świadczy tylko o tobie i pokazuje, dlaczego ludzie boją się tego forum. Z moją opinią nie musisz się liczyć, mi nie zależy. Uświadom sobie jednak wreszcie ty i tobie podobne osoby. Jak się chce prowadzić takie forum, wyjątkowe w końcu, to nie pokazuje się na każdym kroku swojej wyższości i nie udowadnia innym jacy są głupi, niewykształceni, czy co tam jeszcze. Na tym polega kultura i po tym poznaje się prawdziwego człowieka z chęcią pomocy, a nie pajaca, który robi coś, żeby siebie dowartościować. Na tym forum byłoby dużo więcej potrzebujących i zgłosiłoby się dużo więcej pomagających, gdyby nie było usprawiedliwienia dla "takiego stylu". Ja podziękuję za dyskusję. Róbcie dziewczyny swoje, jesteście godne podziwu i nie dajcie sobie wmówić, że Wasza praca jest gorsza.
                          • bj32 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 00:22
                            "Jak się chce (...) robić za autorytet"
                            A chcesz?
                            Cała reszta to jakieś brednie. Weteranki, które weszły w czasach poniżania i forum żyło dzięki nim, mimo, że poniżająca sobie poszła, nowe, które nie przychodziły, bo znały forum z dawnych czasów, zbiór nonsensów.
                            Słuchaj, czepiłaś się tych tumanów, bo co? Poczuwasz się, bo nie ogarniasz, o co chodzi w tych wszystkich kwestiach, dla których tumanów nazywam tumanami? Straszne suspicious
                            W dodatku dalej nie ogarniasz, o mądra pani, że ludzie przestali pisać, kiedy mnie tu nie było, więc raczej nie mogli czuć się zagrożeni tym, że będę niekulturalna.

                            Pozostaje pytanie, jak nazwać kogoś, do czyjego łba nie dociera, że nigdzie nie pisałam o gorszych ludziach, gorszej pracy i tak dalej. Bo przecież nie głąbem, prawda?
                            • renata.36 Re: O jak tu miło! 03.06.15, 13:06
                              Tak sobie czytam...Moim zdaniem liqier ma pretekst żeby sobie poużywac na Blance.I choćby nie wiem jak obiektywnie chciała podejśc do tematu, to jednak jest tu w jednym celu.Dokopać BJ. Nie rozumiem w ogóle takich stwierdzeń jak "świta BJ" itp.Ani sie osobiście nie znamy, ani nie mamy z tego profitów, ani nikt nam medalu nie da.Jaki byłby cel kadzenia sobie.Nie ukrywam,że Blanke lubie i doceniam ale nie przyszłoby mi do głowy zeby napisać,że jest milutka, grzeczniutka i w ogóle cacy.No bo nie jest.Taka jej "uroda".Co nie znaczy,że mi sie zawsze podoba i sie z nią zgadzam.
                              Wierz mi liqier, Ruda nie musi sie tu dowartościowywać.
    • sylka22 Re: O jak tu miło! 07.06.15, 18:03
      nic się nie działo na forum, cisza i spokój...i proszę..jak się rozmowa i aktywność obudziła smile

      ja forum czytuję...z sentymentu, dawno nie pisałam tu nic ale rozstać się z forum na amen nie umiem tongue_out
      trochę się na pomaganie obraziłam po akcji z najsłynniejszą surogatką gdzie zaangażowałam się bardziej niż w spędzanie czasu z własnym dzieckiem, potem dobił mnie pan Edzio...ale do akcji wyprawkowej chętnie się dołączę jeśli będziecie potrzebować pomocy
      • arwena_11 Re: O jak tu miło! 07.06.15, 21:30
        no dawno cię nie byłosmile ja też już z doskoku, ale ciężko odejść na zawsze. Może jednak coś się uda odratować jak wrócą dawne bywalczyniesmile
        a tak poza tym witamsmile
      • bj32 Re: O jak tu miło! 07.06.15, 23:32
        Dzięki smile
        Z najsłynniejszą surogatką rzadko mam kontakt. Troszku się zmieniła. Na lepsze, nie w rogatą ropuchę.
        Na Edzia trafiłam akurat jak zaczęłam adminować.
        Będę o Tobie pamiętać. Chyba w lipcu będziemy robić akcję smile
        • sylka22 Re: O jak tu miło! 09.06.15, 13:33
          To jak coś będzie się działo to walcie dziewczyny do mnie na gazetowy smile...siedzę teraz chwilowo w domu wiec czasu mam troszkę więcej niż pracując smile

          co do surogatki...hmm..miło jest usłyszeć że w obecnych czasach ludzie potrafią jednak zmienić się na lepsze smile
    • ryczy41 Urazone ego? 14.06.15, 13:39
      Twoja krytyka bj jest bardzo nie na miejscu i to z kilku powodow, poniewaz sama wielokrotnie naruszalas zasady "dobrego zachowania" jako jeszcze!! moderator "Pomocnych" łącznie z tym, że przypominam sobie jak nabijalas sie sama z proszacych o pomoc. I to nie raz i nie tylko na tym forum. Chocby z dodatkowego nicka nabijajac sie kilka lat temu z forumki na forum o depresji, bo jak wiele z nas - masz kilka kont, co sie przypadkowo tam rypło smile

      No i jeszcze sprawa wpisow na fejsie, ktorej ukrecilas glowe, kasujac watek, bo byl rzekomo "niezgodny z tematyka forum", a chodzilo dziewczyny o to, ze admin w osobie bj nabija z listow, na swojej stronie facebook z ustawieniami publiczne, nawiazujac do FORUM POMOCNE!!! ktore dostaje na adres pomocnych!! W zupelnie innym miejscu pisze o tym, co tu na forum.. tak, tak dokladnie bylo! Nie po imieniu i nazwisku, ale chcialybyscie wyslac list do Blanki, a potem zobaczyc, jak drze z niego łacha na fejsie? Ta historia sporo o tym jak piszesz o proszacych o pomoc wielu nam powiedziala. I ty tu stawiasz obecnej administracji zarzuty braku szacunku do osob, ktore sie dzisiaj o pomoc zglaszaja..?? smile

      Oj, bawilas sie tym swoim poczuciem wladzy i bezkarnosci nie raz.

      Druga sprawa, to fakt, ze np. ja naprawde nie mialam i nie mam portfela bez dna i kolejny walek "z potrzebujacymi" spowodowal, ze powiedzialam w 2011 roku "dosc". Po kilku latach przygladania sie tez poprzedniemu forum i w koncu mozliwosci, by pomoc, co robilam aktywnie przez 2 lata, takze z akcji pomocnych. Jesli ktos prosi o pomoc, jesli mam siegnac po wlasne, ciezko zarobione pieniadze, mam prawo uzyskac pewne odpowiedzi - o to musi zadbac administracja forum. I to traktowanie "lekko" sygnałow, informacji nt. proszacych o pomoc osob prowadzilo do konkretnych wtop - ja sama regularnie pomagalam 2m osobom i obie okazaly sie oszustkami. A najlepsze jest to, ze na temat "tipsowej niepelnosprawnej" byly tu podejmowane dyskusje i siostrom, ktore to napisaly niemal "pourywalas glowy", ze klamia, ze to nie prawda.. I ku przestrodze wlasnej naiwnosci mam zarchiwizowanego gdzies tego maila, ktorego potem dostalam, ze jednak mialy racje, ale juz przyznac sie na forum i przeprosic publicznie tych osob nie potrafilas! Tak, dobrze wiesz o czym pisze..

      I mam takie dziwne wrazenie, ze nie tyle boli cie mniejszy ruch na forum, co zupelnie inna kwestia. Ze ktos sie odwazyl zakwestionowac twoja osobe. A dla mnie ta osoba jest od dlugiego czasu juz skompromitowana. Uwazam, ze dobrze sie stalo, ze tego forum nie moderujesz. To wlasnie JAK je moderowalas spowodowalo, ze ja juz nie mam zaufania do proszacych o pomoc i jesli to osoba, ktorej nie znam - nie pomoge.. I formułe tego forum sama zdyskredytowalas, a nie obecna moderacja.

      Ja bywam tu bardzo rzadko, stad tak pozno pisze. Ale pamiętam jak znikały kolejne pomocne i choc zagladam z sympatii i widze kilka znajomych nickow, nie mam juz sily na ryzyko, ktore tutaj podejmowalam.

      Ale chce to napisac wprost - nie podoba mi sie, ze atakujesz dziewczyny, ktore zajely sie porzadkowaniem forum. Piszesz jakbys ty byla ta sprawiedliwa i jakby tak bylo rewelacyjnie pod twoja opieka. Zastanawialas sie czasem, czy ten ruch nie jest mniejszy przez to, ze wlasnie takie oszustki z tipsami, ktore nie maja sily pracowac i rzekomo wali sie na nie caly swiat (tiaaa...) widza, ze jednak nie bedzie tu juz tak latwo? Jesli ktos CHCE pomagac, wystarczy sie rozejrzec wokol, naprawde potrzebujacych w najblizszym otoczeniu zwykle jest calkiem sporo.. sa lokalne grupy na fejsie pt. oddam za darmo, ALE TUTAJ jesli ktos przychodzi, powinien byc sprawdzony - pomoc nie idzie z twojej kieszeni bj, wiec szanuj pomocne, bo one w koncu jedna po drugiej traca zaufanie - widzialam to i sama to przeszlam.
      Wiem, ze nie ma 100% pewnosci, ze sie takie cwane sztuki odsieje, ale jasne zasady, nawet ostre zasady! to byc moze nie jest taka zla metoda..

      Jesli ja pracujac na pieniadze, ktorymi potem pomagam, musze rano wstac, czy mi sie podoba, czy nie, pracowac tak, a nie inaczej, choc wolalabym robic cos innego, to dlaczego nagle osoba, ktore oczekuje pieniedzy ode mnie ma mieć latwiej i nie odpowiedziec na kilka pytan..? Mam dawac kase na piekne oczy? juz to przerobilam - tu, na forum i dziekuje za ta nauke.. Co to za absurdalny argument??? bo to niekomfortowe? zartujesz chyba..

      Bj, zamiast jak to zwykle masz w zwyczaju popisywac sie erystycznymi sprawnosciami w skladaniu literek, zastanów sie, czy kieruje toba prawdziwa troska/jesli pomagasz gdzies indziej to w czym sprawa? po co ci jeszcze te pomocne, kieruj ruch na to swoje nowe forum! kilka nickow masz, pisz z nich i tutaj smile A moze chodzi prozaicznie - o urazone ego?

      I pisanie, ze sie miał zaufanie wysylajac maila do Blanki.. no wlasnie jedna wyslala i przeczytala go potem na fejsie smile Taka to bj tajemnica korespondencji byla..

      • bj32 Re: Urazone ego? 14.06.15, 18:15
        Brednie.
        Mail nie miał nic wspólnego z forum, za to był prośbą o kasę na koszulki sportowe dla głodujących dzieci. I owszem - to, że się nie dało zidentyfikować proszącej jest szalenie istotne.
        Niezapominajka... Nie ja jedna za nią ręczyłam i przeprosiłam.
        Reszta to bicie piany i marudzenie, że piszę coś, czego nie napisałam.

        A o coś konkretnie masz żal?
        • liqier Re: Urazone ego? 15.06.15, 10:48
          Wchodzę sobie po dwóch tygodniach i widzę, ze nic się nie zmieniło. Ryczy41 podpisuję się pod tym, co napisałaś obiema rękami. Zwróciłam uwagę, że nie o troskę o forum tutaj chodzi, ale o urażone ego bj, która zamiast pomóc dziewczynom ( choć wcale nie wiem, czy tego chcą) chełpi się, jakoby bez niej to forum tutaj umierało. No i okazało się że jestem wichrzycielką, która chce jedynie dokopać biednej, jedynej sprawiedliwej bj. A prawda jest taka, że to forum ma tak złą opinię i umiera od tak dawna, że brak słów. Już nie chciałam pisać o naciągaczkach, które to forum podtrzymywały, bo nie chciałam urazić tych osób, które uczciwie prosiły o pomoc. Nie będę opisywała o które tematy chodzi, bo kto nie zna tego forum nie musi wiedzieć, kto zna wie bardzo dobrze. Nigdy nie rozumiałam, dlaczego jedne osoby są od razy kompromitowane, a innym śle się paczki, choć ewidentnie są naciągaczkami. Ale za to jak ładnie dziękują, jak pięknie piszą o bj! Bj odeszła a z nią naciągaczki. Mała strata. Można sobie na mnie poużywać, bj może sobie stosować swoje sztuczki, że niby ona ma prawo obrażać, a jej świta przyklaskiwać do woli. Mnie to ani ziębi ani parzy. Jak widać bardzo ją to boli, że nie każdy uważa ja za cudowną, a wady tego co działo się na tym forum widzi wiele osób. Jeżeli ktoś jest tak pyszny, że ma się za jedyny autorytet, któremu wolno wszystko, łącznie z obrażaniem , bo w końcu jak obraża bj, to oj tam, oj tam., to nic mu już nie pomoże .Nnie lubię bj nie dlatego, że coś mi zrobiła. Nie lubię jej za stosunek do ludzi. I wiesz co bj? Możesz sobie pisać do woli, możesz zaklinać rzeczywistość i uważać, że masz prawo obrażać ludzi, ale prawda jest inna. Nie masz prawa. Ani jako osoba zupełnie prywatna ani tym bardziej, jako pretendentka do pomocy. Ludzi się szanuje, a jak oszukują to się im nie pomaga. I to nie jest twoje forum, a dziewczyny to nie twoje pracownice, żebyś je strofowała, jak pańszczyźnianych chłopców. Ale z tobą nie ma dyskusji. Tak próżni ludzie, jak ty, nie pomagają, oni się napawają swoją dobrocią, wspaniałością i czym tam jeszcze chcesz. Zaraz mi się przypomina nowelka "Dobra Pani". I na marginesie, jak się nie ma argumentów, to się pisze coś w stylu "brednie". I jeszcze "o co dokładnie masz pretensje". Może jakiś problem ze zrozumieniem tekstu?
          • bj32 Re: Urazone ego? 15.06.15, 14:01
            Problem. Bo piszesz od rzeczy.
            Jesteś klasycznym przypadkiem internetowego psychologa. Zaraz się okaże, że moja frustracja wynika z braku męża big_grin

            Urżnęłaś się? Gdzie ja piszę, ze dziewczyny to moje pracownice i w ogóle wskazuję, że ktokolwiek jest zły?
            A to kolejny problem ze zrozumieniem tekstu. Tyle, że nie mój.
            Ale dalsza rozmowa z Tobą jest pozbawiona sensu, bo Ty nie masz problemu z ego - Ty po prostu wiesz lepiej big_grin
            • liqier Re: Urazone ego? 15.06.15, 15:02
              Krzycz jeszcze głośniej, nie zaklniesz rzeczywistości. Masz przerośnięte ego dobra pani. Obrażanie innych to twój styl i podoba się jedynie tobie i tobie podobnym. Ale niestety, nie zamkniesz wszystkim buzi. Nie jestem twoją proszącą, żebyś mogła sobie używać. Wypadłaś, bo widać ludzie mieli cię dość. Ale jak widać, nic do ciebie nie dociera. A teraz używaj sobie dalej, tylko na tyle cię stać i tylko tyle potrafisz.
              • bj32 Re: Urazone ego? 15.06.15, 15:14
                Trudno się nie zgodzić. Jesteś przenikliwa i zdemaskowałaś mnie.
                Mam przerośnięte ego.
                Zaklinam rzeczywistość.
                Odeszłam sama.
                Teraz pomagam gdzie indziej i tak, jak wolę.
                Nie jesteś moją proszącą. W ogóle nie jesteś nikim szczególnym. Jesteś zwyczajna niunią z kosmosu, która odreagowuje swoje frustracje, dokonując gruntownej psychoanalizy bytów internetowych smile
                Pewnie. Nie zamknę wszystkim buzi, ale to ja krzyczę.
                Jesteś po prostu znakomita! Gratuluję.
        • ryczy41 Re: Urazone ego? 15.06.15, 18:14
          O tej proszacej napisalas publicznie na fejsie przez - uwaga drogie kolezanki z forum "glupia ci..." i podalas calkiem sporo informacji, ktorych po prostu nie powinnas. I chodzi tu o to, ze jak publicznie jako admin piszesz, ze utrzymujesz w swojej pracy tajemnice korespondencju, to chocby skaly sr.. ly, a psy szczekaly twoim obowiazkiem jest to robic. I na szczescie sporo osob sobie udostepnialo twoj wpis i mit Blanki Rudej wielkiej uczciwej, pomagajacej padl wsrod wielu, bo sobie kolezanki uswiadomily jedna sprawe (a wiem to tez od dawnych forumek z PE) - ze nie mozna wierzyc w twoja dyskrecje to raz, jak na fejsie tak jedziesz po piszacej do ciebie, to kto wie, co robisz po kielichu u cioci na imieninach ze sprawami, ktore jako admin powinnas zachowac dla siebie. Dwa, ze upajasz sie wladza nad innymi, slabszymi od ciebie ludzmi, bo sie potem z tej "cipy" pokretnie tlumaczylas, jak i tu kilka razy, ze przeciez taka glupota az sie sama prosi o twoje chamstwo.

          Cafe pod szczurem to kolejna historia i tez wiesz, o czym pisze.

          Co do niezapominajki, to ci umknelo zupelnie co napisalam - tak przeprosilas, ze przez ciebie do niej szla ciezka kasa, ale NIGDY nie przeprosilas tych siostr, ktore pisaly na forum, ze wiele wskazuje, ze to oszustka, ktore zama obrzucalas tu blotem, a na watpliwosci innych forumek zawsze byla odpowiedz - ja recze.

          Wcale nie bylas lepsza niz te adminki tu dzisiaj. Kto wie, moze nawet sa naprawde dyskretne w przeciwienstwie do ciebie, a to juz bardzo duzo.A przylazenie tu, pokretna argumentacja, ze niby ci zalezy, stad ktrytyka, a tak naprawde posycanie nagonki na nie.. no coz. Nie moglas do nich z troski napisac najpierw na priva.. big_grin Chyba zartujesz... big_grin
          • bj32 Re: Urazone ego? 15.06.15, 18:32
            Nie nazywam się Ruda.
            Nie napisała do mnie rodzina. Napisała głupia ci..., która z niewiadomych powodów uznała się za upoważnioną do proszenia mnie o pieniądze.
            Wyszły jakieś dane? Nie? Oj.
            Wyszły jakieś informacje z przesyłanych do mnie papierów? Nie? Oj.
            Jeśli napiszę "Głupi Jasio przysłał mi maila o treści..." - też będziesz mieć problem? Nie? Oj.
            A co ma do tego uczciwość? Nieuczciwa się zrobiłam w momencie ogłoszenia, że "głodująca rodzina zbiera na koszulki piłkarskie? Nie? Co za ból!
            A te koleżanki to niech się ujawnią i powiedzą, jakie też tajemnice ode mnie wyszły smile
            Owszem, pisałaś o tym, jak skomentowałam tarję pod innym nickiem. A pamiętasz, że tarja wyłudzała na chorobę psychiczną, której nie miała? Może i miała jakąś, ale nie depresję i stany lękowe.
            Aaaa... Czyli Ty jesteś Kokaczka pod nowym nickiem? Albo jej siostra? I za co mam przepraszać? Za donos do MOPS i US na niezapominajkę, że handluje na allegro? Donos, który pisała jedna z pań z jednorazowego maila, podpisała moim nazwiskiem i w dodatku strzeliła byka w imieniu? Wybacz, mogę przepraszać ludzi, a nie szpicli.

            A coś Ty się tych adminek czepiła? Piszę, że są do bani, czy jak? Jedna i druga przytomne inaczej: adminki i adminki.
            No to powtarzam:
            forum zdechło. Forum. Nie adminki.
            • ryczy41 Re: Urazone ego? 15.06.15, 19:31
              pudło z Kokaczka smile

              Moglas do dziewczyn napisac na priva? moglas, ale pojechalas od zdychajacego forum i triumfujacego tonu, ze za twoich czasow tak nie bylo, ze o! tu byl spisek, na biedna bj, tu byla zmowa! i przewrot!!! i co? umiera zycie na Ziemi, trupem zalatuje... Ogarnij sie dziewczyno. Bo to, czym tu zalatuje to zenada i zalosna twoja manipulacja.

              Potem piszesz do dziewczyn - penelopy, pitahaja, ze nie o nie ci chodzilo. big_grin To czemu, pytam sie, CZEMU tej troski najpierw do nich po starej znajomosci na priva nie zwerbalizowalas, nie dalas sie wytlumaczyc? Tylko od pierwszego strzalu zale na publiku.. Znacie sie przeciez od lat, dziewczyny sporo tu dobrego zrobily, trzeba bylo je uszanowac - chocby dla tej wspolnej pracy, ale nie, dojechalas kolezanki.. i mysle, ze kilka nie tylko zniesmaczylas, ale na dobre zniechecilas do pracy tutaj. Gratuluje, dobra robota bj, ale rozkrecilas akcje! Jak za starych dobrych czasow, nie? - poprawil ci sie humorek? Nie pomyslalas, ze poczuja sie wywolane do tablicy - pytanie retoryczne, bo DOBRZE o tym wiedzialas..! big_grin

              A co do tego, czy sie ich czepiasz, przypominam ci twoje wlasne slowa - napisalas je juz w pierwszym poscie - cytat "Widzę, że koleżanki, które postanowiły zadbać o forum lepiej, niż było zadbane uprzednio - niemal definitywnie je zarżnęły"
              Chyba, ze znowu powiesz, ze to nie o adminki ci chodzilo. Ja piernicze.. ale to trzeba miec rozdwojenie jazni, zeby najpierw cos takiego napisac, a potem mowic, ze nie. Jak innym zarzucasz, ze anonimowo ci dupe obrobili i musialas zrezygnowac, sama nagle stosujesz ta sama metode.

              Podsumowujac i konczac ta pusta rozmowe, watek ci sie urywa, faktow nie zmienisz, a sa one takie

              1. nie jestes osoba godna zaufania, nie jestes osoba, ktorej mozna wyslac dokumenty, bo sie nie wykrecisz z tego, ze tajemnice korespondencji zlamalas. Ja bym tez moga bez nazwiska napisac o mojej sasiadce tak, ze nikt z osiedla nie mialby problemu z identyfikacja postaci. Tez nie zdradzilabym danych osobowych.
              Admin, ktos, kto takie dokumenty otrzymuje to osoba zaufania publicznego i po prostu zachowalas sie nieetycznie. Funkcja, ktora kiedys przyjelas sama, nikt cie nie zmuszal, wiec powinnas byc konsekwentna. Smieszne jest to, jak sie wijesz szukajac usprawiedliwienia. I to nie pierwszy raz, ale mozesz krzyczec najglosniej jak umiesz, sklecac barwne porownania i gimnastykowac sprawnymi i wypracowanymi na czczych dyskusjach epitetami - ja osobiscie mam to gleboko, smieje sie nad twoimi wpisami i przede wszystkim - i tak nie zmienisz tego faktu, ze zachowalas sie wielokrotnie w sposob maly i budzacy powazne zastrzezenia.

              2. co do tarji, ktora tak, okazala sie oszustka - jezdzenie z drugiego nicku po forumce w cafe pod szczurem i nabijanie sie wykorzystujac wiadomosci z PE tez bylo zenujace - zwlaszcza ze sprawa sie rypla, bo ci sie zapomnialo nicka przelogowac, zwlaszcza ze bylas tu adminem.. Jesli innym zarzucasz jakies nieczyste zachowania (jak padaly tu insynuacje o grupiel, ktora cie podkopala), pamietaj, ze sama tez niezle sobie uzywalas.

              3. ostatnie - to jak potraktowalas dziewczyny, ktore tu od lat pracowaly (cytat powyzej) z czego sie wykrecic nie mozesz, to, ze pitahaya zrezygnowala, jest tylko i wylacznie twoja sprawka, a nie przejezyczeniem i nieporozumieniem. Wyjasnilam powyzej.

              Nie bede ciagnac dyskusji z toba, bo mi sie po prostu juz nie chce i nie jestes tego warta. To mozw tak na zakonczenie.




              • bj32 Re: Urazone ego? 15.06.15, 20:32
                Że nie jesteś Kokaczką to wiem. Ma tak charakterystyczny styl pisania, że tylko idiota by go nie rozpoznał.
                Mogłam napisać do kogo na priva i po co? Do Zony i Payuty? Do Pitahai? Do innych, które tu są? I co? Naszeptać im na privie "FORUM ZDYCHA!!!". I co by to miało dać? Skoro każda z nich może odpisać "A co mnie to?". Dlaczego w ogóle komukolwiek miałam cokolwiek werbalizować na priv?
                Nie podważam niczyjego dobrego robienia. Stwierdzam "forum zdechło". Nie dociera? Jakoś mnie to nie dziwi.
                Nie, nie pomyślałam, że ktokolwiek poczuje się wywołany do tablicy, skoro faktyczni sprawcy rozkładu forum dawno sobie stąd poszli. I większość innych osób też. Szczerze mówiąc nie spodziewałam się w ogóle żadnej reakcji i jestem zdumiona, ile nagle się pojawiło osób, które albo nigdy tu nie pisały, ale w ogóle mają świeże nicki. Ale ten akurat fakt jest mi znany z wcześniejszych lat: trolle zawsze się zlatują jak muchy do łajna smile
                Aaaa... Cytat. No właśnie tyczy koleżanek, których nie ma. Ale Ty wiesz lepiej - kolejna psycholog big_grin
                Nie, moja droga. Rozdwojenie to trzeba mieć, żeby pisać pod cudzym nazwiskiem donosy big_grin Całkiem serio - trzeba mieć coś z garnkiem. Albo żeby rozwalać forum bez powodu - a to właśnie zostało zrobione - a później się wynieść.
                Podsumowując - wątek już jakiś czas temu zdechł i chyba masz problem, skoro go ożywiłaś smile
                Niemniej:
                1. Złamałam tajemnicę korespondencji przesłanej mi w celu weryfikacji? Chyba ściemniasz.
                Pojęcie etyki jest względne. Moim zdaniem nieetycznie jest pisać do obcych osób na priv "głodująca rodzina chce pieniądze na koszulki, przyślij". Mało, że nieetyczne, to w dodatku obrzydliwe. Gdyby chcieli pomocy - OK. Ale nie koszulek.
                A jakie masz jeszcze zastrzeżenia, oprócz tego mocno nagiętego? I niezapominajki, naturalnie smile I tarji, która też była mocno etyczna suspicious
                2. A. No. Nieźle sobie raz usiłowałam użyć i wtopiłam. Szpieg z Krainy Deszczowców ze mnie i mistrzyni knowań big_grin big_grin
                3. Dalej do Twojego wielkiego mózgu nie dociera, że nic nie zrobiłam dziewczynom? I pewnie nie dotrze...

                I tak może na zakończenie:
                Jeśli uważasz mnie za niegodną Twojego boskiego towarzystwa, to po kiego grzyba w ogóle zaczynałaś? Ja już zdążyłam zapomnieć o tym wątku, bo mam ważniejsze sprawy na głowie niż wątek o zdychającym forum, a Ty dalej bijesz pianę. I pewnie bić będziesz. Byłoby za prosto, gdybyś się wyniosła tam, skąd wylazłaś.
                • ryczy41 Re: Urazone ego? 16.06.15, 10:10
                  big_grin

                  szczekac mozesz ile wleziesz, dziewczyny sa sprawne informatycznie na tyle, ze w kazdej chwili moga sobie same zrobic przeglad twojej internetowej dzialanosci - co niektore tu zrobily wykazujac, ze chamstwo jest twoim drugim imieniem. A przede wszystkim uswiadomia sobie do czego sie posuwasz i chocbys nie wiem jak tu probowala sie wybielic, fakty sa takie, a nie inne. Takiego admina to forum na pewno nie potrzebuje

                  I pytanie takie, skoro przeszkadza ci, ze ja wylazlam skad wylazlam i mam sobie pojsc -ojojoj! to moze zrozumiesz to, co tu sporo osob juz ci napisalo, po co TY, jak wlasnie - ten trup z szafy przylazisz, piszesz, ze bez ciebie swiat zastyga w bezruchu, jedziesz po adminkach, ale i tak robic nie bedziesz bo masz inne sprawy na glowie big_grin czyli jak zwykle - poszczekac, jak mala wredna psinka i schowac sie do budy. Nie, nikt cie nie bedzie prosil o powrot, bo i ciebie i takiego stylu "aministrowania" tu nie trzeba.

                  I tak, przylazlas tu tylko po to, by nabruzdzic, a nie zrobic cokolwiek konstruktywnego, sama zrownalas sie do tych "macacych, Morji etc," o ktorych tyle sie tu napyszczylas.

                  Prosba do adminek jest taka - skasowac CALY watek zrobic DOKLADNIE to samo, co robila bj przez lata w poczuciu pelnej bezkarnosci - watek juz jest nie na temat, bj doprowadzila jedynie do odejscia adminki, kolejne poobrazala i to absolutnie nie zasluguje na to, zeby wisialo na PE..

                  Pamietam taka dyskusje wlasnie o tym, co bj zrobila tej proszacej "o koszulki" cytat z fejsa Blanki - "glupiej cipie" (jakbyscie glupie nie byly forumki, chcialybyscie cos takiego o sobie przeczytac na publiku fejsa, gdzie Blanka ma setki znajomych..? tylko po to, zeby bylo smiesznie, a ona taka biedna, borykajaca sie z ludzka glupota..?) - jak sie pojawil temat naduzycia tajemnicy korespondencji admina, wywalila watek pod petekstem, ze forum nie dotyczy ten temat - WTF? a podejmowal on BARDZO wazny temat, CZY admin ma prawo tak sie zachowac. Nie ma. Koniec kropka.

                  Zdyskredytowalas sie bj, tak, powinnas na priva dziewczynom ze zwyklej grzecznosci napisac, ze podejmiesz temat na forum, ze tez ich bedzie dotyczyl. Ale pojechalas z grubej rury i walilas na slepo w dziewczyny, ktore tu od lat dzialaja.

                  I bedzie naprawde "prosto" jak w koncu zamiast opowiadac farmazony, jak to jestes bardzo zajeta/a jednak czasu mialas w cholere, zeby tu wystukac KILKADZIESIAT odpowiedzi w watku/no to caly etat chyba.. zastanowisz sie nad pewnym drobnym faktem - w internecie wiele twoich wybrykow zostanie na wieki wiekow amen. I jak sie bierzesz za dzialanosc polityczna, jak sie bierzesz za dzialalnosc na forum spolecznym, trzeba pamietac, ze pewne standardy obowiazuja. I ze latwo znalezc ile razy sobie w tym wzgledzie pofolgowalas.

                  Co zreszta dedykuje dziewczynom, kore maja watpliwosci..

      • alin9 Re: Urazone ego? 15.06.15, 20:38
        Ryczy41 mnie nie interesowało i nie interesuje kto jest adminem.Na wiele pytań w tym wątku nie dostałam odpowiedzi,bądź były stosowane wygodne uniki.


        Jesli ja pracujac na pieniadze, ktorymi potem pomagam, musze rano wstac, czy mi sie podoba, czy nie, pracowac tak, a nie inaczej, choc wolalabym robic cos innego, to dlaczego nagle osoba, ktore oczekuje pieniedzy ode mnie ma mieć latwiej i nie odpowiedziec na kilka pytan..? Mam dawac kase na piekne oczy?


        Ja też pracuję.Na niektóre pytania nie odpowiedziałabym ,nawet gryząc tynki.W tej ironicznej akceptacji pitahaya zarzuciła mi tworzenie.Moje propozycje zostały skwitowane w cytowanym wątku jako fantazja,która mnie poniosła(kwestia opłat typu przedszkole.bilet,paliwo na dojazdy do pracy itp.=rachunki).Była obszerna korespondencja na priva o zbyt bogatych,czyli mających 100 złotych więcej niż przewiduje kryterium Mops.Czysto teoretycznie osobie korzystającej z Mopsu śle się paczki od razu,bo jest wiarygodna.Taka przekraczająca ciut możliwość korzystania z w/w instytucji już nie.Jest spowiedź bo kręci.Mnóstwo podpowiedzi pt"dobre rady dla bezrobotnych".Dlaczego?Opłaty stałe nierzadko osoby z grupy pierwszej maja mniejsze.Nie pracują ,więc i koszty dojazdu zerowe.Stąd moje "ironizowanie wg niektórych.
        • alin9 Re: Urazone ego? 15.06.15, 20:53
          Gdzie mamba,według której odleciałamsmile?
          • pitahaya1 Re: Urazone ego? 15.06.15, 21:36
            Trzeba być nieźle ograniczonym, żeby nie zrozumieć, że w życiu różnie bywa i czasem forum jest na samym końcu listy spraw, na które ma się czas i siłę.
            Zazdroszczę, że u ciebie bycie na forum i gotowość do wpisów zawsze stoi na pierwszym miejscu. Widać, że innych problemów nie masz. I nie przyjmujesz, że ktoś może mieć inaczej. W przeciwnym razie takich dyrdymałów byś nie pisała.
            • bj32 Re: Urazone ego? 15.06.15, 21:55
              Pitahaya, zdradzę Ci tajemnicę: ani likier, ani ryczy, ani atena, ani żadna inna obrończyni bliżej nieokreślonych dziewczyn, które podobno atakuję - nie zwróci Ci uwagi, że "obrażasz ludzi, nazywając ich ograniczonymi". Mnie za taki tekst by ukamienowały, gdyby tylko było to możliwe.
              To jest właśnie chyba ta słynna moralność... Podwójna.
              I nie - nie chodzi o to, że w jakiś sposób Cię atakuję. Tylko pokazuję na tym prostym przykładzie, dlaczego mam przepraszać kokaczkę, być odpowiedzialna za niezapominajkę, tłumaczyć się z publikowania treści maila pokazującego ludzką bezczelność - a Ty tego nie będziesz musiała robić. Bo zwyczajnie ja się świetnie nadaję na tarczą strzelniczą i mam trzymać mordę w kubeł, bo z założenia jestem podła i obrażam, a Ty (w tym tu przykładzie) jesteś ciemiężona przeze mnie i przez Alin, która, łeb daję, ma ze mną jakieś konszachty, albo ją czyś szantażuję big_grin
              • ryczy41 Re: Urazone ego? 16.06.15, 10:20
                Jest mega różnica pomiedzy "bycie ograniczonym", a pisanie o kimś idiotka, a zwlaszcza "głupia cipia".

                Ale jak zwykle nie widzisz roznicy. I nie jestem twoim psychologiem/jak sugerowalas w komentarzach powyzej, ale dochodze do wniosku, ze nie tylko "cafe pod szczurem" by ci sie przydala..

                PS mam w archiwum maila od jednej z dziewczyn dot. sprawy niezapominajki, ktory jasno mowi, ze NIE UDALO SIE ZIDENTYFIKOWAC na 100% autora donosu. Dobrze o tym wiesz. Wiec nie klam tutaj, ze to byla ktoras z tych dziewczyn, bo to tyle samo znaczy, co kiedys, ze "za niezapominajke recze". Mogla to rownie dobrze zrobic sama niezapominajka, by uwiarygodnic jak jest biedna, bo wszystko co mowila bylo klamstwem. I nie szukaj pretekstu, ze nie mialas za co ich przepraszac.. Dziewczyny odsylam do watkow z 2010 roku i pocztku 2011.
                • bj32 Re: Urazone ego? 16.06.15, 12:24
                  O. Widzę, ze dalej rozmowę ze mną uważasz za poniżej Twojej godności big_grin

                  Fajnie, że masz w archiwum maila sprzed lat. I ani trochę mi nie żal, że nie wiesz, jakie informacje i skąd zyskałam w międzyczasie big_grin

                  Pewnie. Nie ma różnicy między "ograniczony", a "idiota".
                  Obawiam się, że nie mam, ani nie potrzebuję symulować schizofrenii, depresji i stanów lękowych, pani doktor.
            • alin9 Re: Urazone ego? 16.06.15, 16:34
              mamba30 07.10.14, 16:13
              Ale w ogóle o co kaman? Że niby potrzebujące mają może słać paragony jakieś, co by potwierdzic czy na bilety wydały czy może na paliwo? Litości... ani nikt nie będzie zbierał takich rzeczy i przetrzymywał, ani nikt nie będzie takich rzeczy sprawdzał. Chyba ktoś tu z lekka odleciał...

              To są tacy.Nie Obrażaj mamby.
              • alin9 Re: Urazone ego? 16.06.15, 16:42
                Czyż to nie jest według słów Pitahaya1 rodzaj ograniczenia?Sory ale jesteście z mamba jednego pokroju.Czytaj dopuszczalne bo nie skrytykowane- ograniczona patologia.
                • pitahaya1 Re: Urazone ego? 16.06.15, 17:36
                  To może prościej, bo poszłam być może na skróty.

                  Zadałaś pytanie:
                  Gdzie mamba,według której odleciałamsmile?

                  Gdzie jest mamba? W domu, w pracy, pracuje, choruje, nie może odpisać. Niesamowite, prawda? Bo przecież, jeśli człowiek daje radę nogami przebierać, to na forum powinien być od rana i najlepiej do wieczora. A już na pewno odpisywać na bieżąco. Więc powtórzę: trzeba być ograniczonym, żeby nie być w stanie zrozumieć, że brak jakiejś osoby jest podyktowany wyłącznie jej lenistwem i omijaniem niewygodnego tematu.

                  Potrafisz zrozumieć, że może być inny powód czyjejś nieobecności? Potrafisz? Jeśli tak to znaczy, że twój sposób myślenia NIE jest ograniczony. Czy też nie potrafisz tego zrozumieć, że można mieć inne sprawy, które powodują, że na forum nie masz czasu?

                  Tego dotyczyło ograniczenie w myśleniu. Niczego więcej.
                  • bj32 Re: Urazone ego? 16.06.15, 18:07
                    Pitahaya, zdumiewasz mnie. Zachowujesz się, jakby ktokolwiek od Ciebie oczekiwał informacji, czy mamba ma biegunkę, czy zwyczajnie wypełniła misję i sobie poszła.
                    I masz rację: nikt nie ma obowiązku być dostępny non stop.
                    I jeśli sobie życzysz - możesz mnie oskarżyć o to, ze to ja tak nauczyłam ludzi, bo w miarę możliwości na bieżąco odpowiadałam na maile, a jak mi się zdarzyło wyjechać na wakacje poza zasięg netu - miewałam po kilka telefonów dziennie "gdzie jesteś, bo na forum dzieje się to i tamto".
                    No, z tym, że ja byłam adminem i brałam w łeb za to, że mnie nie ma, a jak byłam - za to, że "cały dzień siedzę". To dopiero jest rozkosz...
                    Ty tylko sprawdzałaś dokumenty. Za co czujesz się odpowiedzialna? Za to, ze forum leży? Co jest pracą zbiorową zresztą. Za to, ze mamba poszła poodpoczywać, chorować, pracować, jeść, robić na szydełku czy tam co? Dlaczego? Wszyscy wiedzą, że mamba się wyniosła 9 - 10 miesięcy temu, po ostatnich wyprawkach. Na maile też przestała odpisywać. I nie ona jedna.
                    Po licho ją tłumaczysz? Siostra Twoja, czy co?
                    • pitahaya1 Re: Urazone ego? 16.06.15, 18:30
                      No dobra, dobra, już idę.
                    • justyna198515 Re: Urazone ego? 29.07.15, 17:05
                      "Wszyscy wiedzą, że mamba się wyniosła 9 - 10 miesięcy temu, po ostatnich wyprawkach. Na maile też przestała odpisywać. I nie ona jedna. " miała prawo. I jako, że mało jestem upoważniona dlaczego odeszła nie będę odpisywać bo i tak mamba wyjdzie na tą co uciekła. Czy ten wątek powstał po to, żeby Bj32 mogła usłyszeć jak jej brakuje? Bo sensu innego nie widzę.
                      • bj32 Re: Urazone ego? 29.07.15, 18:12
                        A ja nie widzę sensu wywlekania wątku sprzed prawie dwóch miesięcy, który zdążył już umrzeć śmiercią naturalną... Czyżby został wywleczony, żeby zauważyć, że bj znowu się czepia? No to OK: czepia się. W czerwcu. Jest koniec lipca.

                        Pozdrawiam gorąco, jak gorąco jest ostatnimi czasy.
                        • justyna198515 Re: Urazone ego? 31.07.15, 13:17
                          Został wywleczony bez złośliwości- nie było mnie tu od maja i weszłam wczoraj. Nie dopisuje historii.
                          • justyna198515 Re: Urazone ego? 31.07.15, 13:18
                            Znaczy się nie dopisuj miało byćsmile
                            • bj32 Re: Urazone ego? 31.07.15, 13:42
                              A. Czyli jak Ty dorabiasz teorię do przyczyn powstania wątku i w dodatku bez spojrzenia na datę - jest OK. Jak ja dorabiam analogiczną do Twojej wypowiedzi - jest nie OK? Moralność Kalego zawsze budziła mój zachwyt. A już moralność Kalego prezentowana przez ludzi, z którymi nie miałam zadrażnień - napawa mnie wybitną rozkoszą.

                              Justyna: jak może mnie brakować w trumnie? Tak samo brakuje tu mnie, jak Ciebie czy mamby. Serio. Forum jest martwe, koniec, kropka.
                              A ja też nie mam tu po co wracać, bo w tej chwili zajmuję się zasadniczo czymś zupełnie innym, niż tłumaczenie ludziom, ze posiadanie ośmiorga dzieci to głupi pomysł, a założenie sprawy o alimenty nie boli.
                              Tu się już wypaliłam i nawet nie chcę być jakaś szczególnie aktywna. Zwłaszcza, że nie ma dla kogo, bo odeszli zarówno rozsądni, jak i głupcy, zawistnicy i pieniacze.
                              • lizka76 Re: Urazone ego? 31.07.15, 22:55
                                bj32 napisała:

                                >
                                >
                                > Justyna: jak może mnie brakować w trumnie? Tak samo brakuje tu mnie, jak Ciebie
                                > czy mamby. Serio. Forum jest martwe, koniec, kropka.
                                > A ja też nie mam tu po co wracać, bo w tej chwili zajmuję się zasadniczo czymś
                                > zupełnie innym, niż tłumaczenie ludziom, ze posiadanie ośmiorga dzieci to głupi
                                > pomysł, a założenie sprawy o alimenty nie boli.
                                > Tu się już wypaliłam i nawet nie chcę być jakaś szczególnie aktywna. Zwłaszcza,
                                > że nie ma dla kogo, bo odeszli zarówno rozsądni, jak i głupcy, zawistnicy i pi
                                > eniacze.
                                BJ Lubię to smile
                  • alin9 Re: Urazone ego? 19.06.15, 17:07
                    Potrafisz analogicznie zrozumieć,że Odmówiłyście brania udziału w akcji wyprawki osobom serio potrzebującym,spełniającym kryteria.Czy jesteś aż tak ograniczona?


                    Trzeba być nieźle ograniczonym, żeby nie zrozumieć, że w życiu różnie bywa i czasem forum jest na samym końcu listy spraw, na które ma się czas i siłę.

                    I te osoby z tego samego końca listy chciały pomocy.I kto tu jest bardziej ograniczony?
    • mmb Re: O jak tu miło! 16.06.15, 10:44
      Jako osoba która pomaga tu tylko z doskoku podzielę się paroma swoimi przemyśleniami o forum:
      - twój (bj32) styl mówienia jest dla mnie często zbyt obrazowy. W czasach gdy zajmowałaś się forum parę razy czułam że posuwasz się w swoich określeniach za daleko - rozumiem jednak że byłaś przemęczona i spoczywała na Tobie wielka odpowiedzialność co wiele może tłumaczyć
      + obecne forum jest martwe (masz 100%rację)
      + nie ma akcji typu gwiazdka, dzień dziecka
      + nie ma nowych zgłaszających się o pomoc a jak się pojawią dzieją się rzeczy dziwne:
      + ty gdy sprawdzałaś czyjeś dokumenty dawałaś informację mam to, to i to + ewnt. info co się nie zgadza
      ostatnio była sytuacja, gdy zgłosiła się osoba po pomoc; najpierw pojawił się komunikat wystawiony z czerwonego konta administracji "wstrzymajcie się z pomocą". Potem również z konta administracyjnego pojawił się komunikat "dajcie mi jeszcze trochę czasu". Na koniec informacja co udało się ustalić wraz z komunikatem "nie wiem co z tym fantem zrobić" ta sama osoba wstawiła bez flagi administracyjnej (login czarny).
      Uważam że Twój system przekazywania informacji: informacje administracji zawsze z flagą/kolorem informującym że jest to komunikat oficjalny był lepszy.
      Nie rozumiem również dlaczego obecna administracja wysyła komunikaty w stylu "wstrzymajcie się z pomocą" wolałam, gdy komunikat mówił "sytuacja jest nie jasna ale to są WASZE pieniądze/ciuszki/jedzenie i to WY decydujecie co z nimi zrobicie".
      Tyle jeśli chodzi o moje 3 grosze w sprawie tego forum.
      Powiem jeszcze tak parę lat temu dawałam linki do tego forum z informacją że można tu uzyskać pomoc.
      Pod koniec Twoich(bj32) "rządów" przestałam to robić, bo było zbyt dużo pyskówek również z Twoim udziałem.
      Obecnie zastanawiam się nad usunięciem forum z listy moich ulubionych adresów..
      Pozdrawiam
      Marta
      • bj32 Re: O jak tu miło! 16.06.15, 11:10
        Wiesz co? I ja to świetnie rozumiem. Mam bardzo nieprzyjemny styl pisania, szczególnie, jak jestem zmęczona.
        A byłam. I dalej jestem.
        I serio - bardzo mi miło, że są ludzie, którzy są w stanie to zrozumieć, zamiast wyłącznie mnie oskarżać, że zastrzeliłam JFK...

        Dla wyjaśnienia jakże istotnej uwagi: kolor czerwony zarezerwowany jest dla administracji i do akcji na post startowy wyłącznie z życzliwości zawodowych był użyczany, żeby na innych forach wątek nie zaginął, jeśli nie był na szpilce.
        Nawet nie wiedziałam, ze aktualnie służy do komunikowania spraw niezwiązanych z moderacją, co jest niezgodne z zasadami.

        Akcje są. Pomimo ogłoszenia rok temu, że "nie będzie" - Gwiazdka była. Dnia Dziecka od lat nie robimy, bo zwyczajnie ogarnięcie trzech akcji w roku jest dla koordynacji męczące, dla darczyńców kosztowne, a na DD można dziecko zabrać na lody - jest świętem nieco innego kalibru, niż Gwiazdka i zdecydowanie mniejszą potrzebą niż zeszyty.

        Dziękuję Ci za te uwagi smile
        • mmb Re: O jak tu miło! 16.06.15, 12:39
          O ile dobrze pamiętam uzywałaś koloru zielonego do oznaczenia oficjalnych postów.
          Obecnie widziałam posty z czerwonym loginem.
          Dla mnie nie ważne jest jak to jest oznaczane byle zawsze tak samo. Rownie dobrze w treści, tytule postu może być komunikat "ogloszenie oficjalne". Ważne by było i by zawsze było wiadomo kiedy post zawiera "prywatny" wpis a kiedy jest oficjalnym komunikatem dot. otrzymanych dokumentów.
          • bj32 Re: O jak tu miło! 16.06.15, 12:48
            Zielony był chyba dla znajomych czy "obserwowanych" i się ustawiało samodzielnie. Czerwony to z założenia kolor administracji i używałam go wyłącznie do komunikatów jako admin. Tak to jest ustalone odgórnie i przełożeni słusznie się pieklą, kiedy admin używa koloru do prywatnych rozmów. Dlatego i ja trzymałam się tych zasad.

            To też jest jedna z rzeczy, których tu wiele osób nie potrafiło zrozumieć: na czarno jestem zwykłą forumowiczką, a pomocy jako takiej nie uskutecznia administracja. Robiłyśmy to tutaj - wszystkie - jako grupa prywatnych osób smile
            • tarika Re: O jak tu miło! 05.07.15, 11:44
              O, cenzura, prawda w oczy kole, bo ani wyzwisk ani kłamstw, tylko czysta prawda.
    • tarika [...] 05.07.15, 11:15
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lizka76 Re: O jak tu miło! 30.07.15, 19:42
      Cześć. Długo tu nie wchodziłam, w sumie minęło 3 lata. Tak sobie siedząc w domku pomyślałam sobie o bj i o tym forum. Jestem zaskoczona tym co tu się dzieje, czyli wielkim Nic. Kiedyś tu wrzało, wiele osób otrzymało tu pomoc, w tym i ja, a także otrzymałam największego kopa w swoim życiu i to od BJ, Słonko i kilku innych dziewczyn, za co jestem ogromnie wdzięczna, bo to mnie zmobilizowało. Nie mieszkam w Polsce, pracuję i w końcu odżyłam, ja i cała moja rodzina. Zawsze strach brał górę, ale nadszedł moment, właśnie po tak zwanym kopie Kochane od Was, że wzieliśmy sprawy w swoje ręce i teraz jest super ! Dzięki wam wielkie. Bj to fantastyczna osoba i ogromnie się cieszę, że stanęła na mojej drodze. Szkoda, że nie udziela się już tutaj, bo to była baba z jajami (bez obrazy BJ). Potrafiła wysłuchać, pomóc, ale potrafiła też porządnie dokopać, a czasem osobom proszącym jest to naprawdę potrzebne. Pozdrawiam wszystkich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka