Można sobie wejść i... już. Nic się nie dzieje...
Widzę, że koleżanki, które postanowiły zadbać o forum lepiej, niż było zadbane uprzednio - niemal definitywnie je zarżnęły
Zakładam, że bywalcy teraz są zadowoleni z braku jakiejkolwiek aktywności i w ogóle nowej formuły
Mojry... Jeszcze 2 - 3 lata temu to forum żyło. Nawet jak były co kilkanaście tygodni zadymy, nawet jak od czasu do czasu wyszła chryja, a moja niezmierzona podłość dawała się wszystkim we znaki - żyło. Były dyskusje, ludzi mogli liczyć na pomoc i poradę.
A teraz ruch jak w kostnicy.
I nawet nie można tego zwalić na mnie, bo się nie odzywam...
Dziękuję. Dziękuję szczególnie tym koleżankom, które 6 lat naszej wspólnej pracy zrujnowały tak ładnie i sprytnie
Uprzejmie informuję, że akcja Wyprawki odbędzie się normalnie, a gdyby ktoś miał pytania z pogranicza prawa i administracji - mój mil jest znany. Rzadko tu ostatnio zaglądam, bo cmentarze wolę jednak w realu - są przyjemniejsze.