Dodaj do ulubionych

A czy ja Wam w ogóle mówiłam...

04.01.06, 23:45
... że jestm trochę chora, w związku z tym Matylda na dwa dni została
wywieziona do babci?

A więc:

- dziś ucięłam sobie jak gdyby nigdy nic dwie drzemki,
- przeczytałam jednym ciągiem całą "Politykę",
- obejrzałam chyba cały internet,
- snuję się po mieszkaniu bez celu,
- jakoś mi dziwnie.

Jutro złożę Wam relację jak spałam i o której wstałam. I co robiłam pijąc
poranną kawę (machałam nogą?, czytałam poranne gazety? piłowałąm paznokcie? -
zobaczymy, zobaczymy).
Obserwuj wątek
    • mooh Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 04.01.06, 23:47
      Oj, nie przeysporzyłaś sobie tym wątkiem przyjaciółek, nie, nie, nie!
    • xemm1 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 04.01.06, 23:49
      Pamiętam, że jak mnie dopadło choróbsko, a byłam u moich rodziców, to w ramach
      kwarantanny spałam w innym pokoju, a Malunio spał z babcią, no i to były chyba
      2 noce w ciągu 14 miesięcy, o których moge powiedzieć, że pospałam...wink))
      Zdrowiej Kangurku.... no i żeby Ci się w głowie ni poprzewracało od nadmiaru
      free time wink
      • kangur4 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 04.01.06, 23:51
        Wiesz, szczerze powiedziawszy to troszkę symuluję. Gardło mnie boli, głowa w
        imadle, ale nic poza tym. Da się zyć.
        • xemm1 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 04.01.06, 23:56
          Uważaj żeby tego Matylda nie przeczytała, bo zemsta będzie słodka, znaczy się
          bezsenna wink)
          Ho ho ho ja tu widzę, ze wielkimi krokami zbliżacie się do imprezki - roczek
          już niedługo...
    • mama_olka Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 04.01.06, 23:57
      Kangur, jak tam przygotowania do Pierwszej Rocznicy?
      Co planujesz? Skąd można wziąść jadalny dla roczniaka tort?
      Tylko mi nie mów, że to też babcia wink
      • izka_74 Do mamy_olka 05.01.06, 09:28
        A może spróbujesz sama coś tortowego stworzyć? smile Podsyłam Ci linki, wg
        których tort upiekła myszka. Wyszedł jej super a podobno nigdy wcześniej
        niczego takiego nie robiła smile

        Tutaj są linki z różnymi torcikami:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=32010491&a=32016252
        A tutaj korespondencja z myszką co do szczegółów jej tortu:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32911&w=32554479&a=32554479
      • kangur4 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 13:00
        Oczywiście, że babcia zrobi tort. Przejrzałaś mnie.
        Nie ukrywam, że mam bardzo komfortową sytuację - teściowa nie pracuje, ma
        mnóstwo czasu i zapału. Oszalała na punkci wnuczki, a mi to nie przeszkadza
        (no, może czasem). Oczywiście na początku naszego małżeństwa byłam trochę
        zaskoczona jej gotowością do niesienia pomocy, odbierałam to jako wtrącanie się
        w nie swoje sprawy, ale z czasem zmądrzałam - jej to sprawia autentyczną
        przyjemność, a ja mam naprawdę wygodnie. Wiąże się to z pewnymi zabawnymi
        sytuacjami, np. teściowa jest przekonana do dziś (a jesteśmy 6 i poł roku po
        ślubie), że nie potrafię gotować. Nie wyprowadzam jej z błędu.
        Zresztą w sprawie Matyldy teściowa zachowuje się bardzo mądrze - pyta mnie o
        wszystkie szczegóły związane z pielęgnacją i z żywieniem (tak jak by sama nie
        wychowała dwójki swoich dzieci - dwa dorodne chłopy wyrosły). Wczoraj na
        przykład z detalami tłumaczyłam jej przez telefon jak się robi zupkę dla
        niemowlęcia. Przecież ona nagotowała się tych zupek przez parę ładnych lat!
        Udawałyśmy obie, że to ja jestem ekspert, a ona tylko pokornie wykonuje moje
        polecenia. Niegłupia jest ta moja tesciowa, oj niegłupia.
        • xemm1 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 13:04
          Najważniejsze, ze obie strony zadowolone wink
          Czy dzisiaj cd. słodkiego leniuchowania?? wrrrr...
      • kangur4 Kinderbal 05.01.06, 16:02
        A jak u Was wygląda sprawa urodzin? Robicie party, bankiet, lunch czy brunch?
        (to tak a propos artykułu z ostatniej Polityki - och, jak ja dobrze znam te
        klimaciki...)Czy może tak po naszemu - podwieczorek z tortem?
        A goście zaproszeni? Liczycie na przybycie "znanych z tego, że są znani"? (w
        dalszym ciągu nie mogę się powstrzymać, ten artykuł mnie rozwalił - wybacz).

        My zastanowialismy sie nad kinderbalem z przyjaciółmi, ale ostatecznie stanęło
        na urodzinach w gronie familijnym - babcie, dziadkowie, wujkowie i ciocia.
        • mama_olka Re: Kinderbal 05.01.06, 16:20
          U nas urodziny w gronie familijnym. Chetnie poprzestalibysmy na podwieczorku z
          tortem ale raczej bedzie brunch (bo to niedzielawink Menu nie mam, tortu nie mam
          (Iza jest bardzo mila, ale ja jestem kulinarnym gamoniem sad, posprzatane nie
          mam (oprocz podlogi, odkurzanej kilka razy dziennie) a na week-end wyjezdzamywink
          Trudno, bedzie co ma byc! Za propozycje nieskomplikowanego acz efektownego menu
          bede dozgonnie wdziecznawink
          A ostatniej Polityki jeszcze nie czytalam. Ty to jednak masz dobrze, Kangur!
    • izka_74 Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 09:14
      Przyłączam się do życzeń zdrrowia nieco zzieleniała z zazdrości smile Chociaż
      wczoraj byłam w kinie, więc mam nieco większą tolerancję na zadowolenie innych
      WYSPANYCH mam wink
      • pampeliszka Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 09:37
        Spryciara z Ciebie, Kangur. Jak ja byłam chora to się meczyłam z Malgosia
        straszliwie.A ona złapała ode mnie katar, niestety. Ale do babci ma za daleko, a
        nawet gdyby blisko było, to ani z jedna, ani z druga bym jej nie zostawiła...Juz
        predzej z moja siostra.
    • kubona Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 15:05
      tyo masz bardzo dobrze skoro nA TROCHE CHORA
      • kubona Re: A czy ja Wam w ogóle mówiłam... 05.01.06, 15:06
        I ZA SZYBKO MI SIE WYSLALO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka