Znalazłam fajny, prosty przepis na płatki owsiane.
Nie jestem tylko pewna czy wystarczająco długo je gotowałam.
Wrzuciłam na wrzącą wodę garść rodzynek, jedną pokrojoną suszoną morelę i dwie
duże łyżki drobnych płatków owsianych. Gotowałam wszystko 5 minut cały czas
mieszając, potem odstawiłm na kolejne 5 min. do napęcznienia. Potem doprawiłam
cynamonem, dodałam brzoskwinie ze słoiczka. Srajdzinka zajadała z wielkim
smakiem, wyczyściła bez trudu całą miseczkę

. Doprawdy danie wyszło pyszne,
bo sama nie mogłam się powstrzymać, żeby jej nie podjadać

No własnie, tylko czy wystarczająco długo gotowałam te płatki? Wyszły dość
miękkie, ale mam wątpliwości czy nie powinnam była całości bardziej
rozgotować? Ja Wy przyrządzacie płatki owsiane? Podzielicie się swoimi
przepisami. Skoro Srajdzince zasmakowały, może przyrzadzę jej w innej
konfiguracji...
I jeszcze jedno pytanie natury kulinarnej. Do czego mogę dodawać ziarno
słonecznika?