Dodaj do ulubionych

Pytanie technicze

31.01.06, 19:06
Czy któraś z Was robiła może po szczepieniu okład z sody? Na Niemowlaku
piszą, że to podobno pomaga. Wierzyć, nie wierzyć?
Obserwuj wątek
    • mmala6 Re: Pytanie technicze 31.01.06, 19:23
      Jak na Niemowlaku pisza, to na pewno wierzyc!wink

      Nie wiem, nie wypowiadam sie, nie slyszalam, nie robilam.
    • guruburu Re: Pytanie technicze 31.01.06, 19:27
      Owszem, robiłam, po drugim szczepieniu bo po pierwszym Żabie uda spuchły jak
      balony a ja oczywiscie nie byłam przygotowana, bo nie kupiłam sody...
      Ale ja o tym przeczytałam nie na niemowlaku tylko w tej amerykańskiej książce o
      pierwszym roku życia dziecka. Czy działa? Cholera tam wie. Jak po drugim
      szczepieniu wieczorem mała zaczęła wyć to już nie czekałam, jak za pierwszym
      razem 1,5 godziny z podaniem jej paracetamolu ('bo nie miala goraczki' - ale
      glupia bylam), tylko od razu dostała czopek no a przy okazji zrobilam te
      oklady, bo co najmniej jedno udo było już lekko spuchniete. Także podsumowując -
      nie jestem pewna, czy to 'działa' czy raczej paracetamol, ale wierz mi, nie
      chciało mi się 'sprawdzać' wink
      • kubona Re: Pytanie technicze 31.01.06, 19:44
        wierzyć działa, nam zaleciła pielegniark aszczepiąc Kubusia. łyżeczka sody na
        pół szklanki chłodnej wody, zmieniać jak wyschnie, nawet co godzinę. nałożony w
        miarę szybko zmniejsza obrzęk i co ważniejsze ból.
        • mooh Dzięki 31.01.06, 20:08
          W czwartek szczepię Zosię i już mi skóra cierpnie na karku na samą myśl. Zawsze
          po trzech, czterech godzinach jest ryk. Ostatnio profilaktycznie dałam czopka
          zaraz po powrocie, ale i tak był cyrk. Coś ją bardzo musi boleć. Noga? Głowa?
          Zrobię ten okład. Może będzie trochę lepiej.
          • duramgama Re: Dzięki 31.01.06, 20:12
            Ja też zawsze idę na szczepienie Srajdzinki z drżącym sercem. Chętnie
            podłożyłabym rękę/nogę za nią...

            Na szczęście u nas nigdy nie było żadnych powikłań i dziewczyna zapominała o
            igle po kilku minutach.
            Biedna Zosia, trzymamy kciuki. Okład możesz zrobić, nam również pielęgniarka
            polecała taki sposób na zmniejszenie ewentualnego obrzęku po szczepieniu.
    • z1mka Re: Pytanie technicze 31.01.06, 20:25
      ja o sodzie nie słyszałam stosujemy kwaśną wodę w żelu, nie wysycha, nie trzeba
      namaczać co chwilę i zmieniać, łapki nie boląsmile
      • mooh Re: Pytanie technicze 31.01.06, 20:32
        A co to jest kwaśna woda? To się gdzieś kupuje? Jakoś to się nazywa?
      • kangur4 Re: Pytanie technicze 31.01.06, 20:42
        Łomatko, my dzisiaj byłyśmy na szczepieniu.
        Matylda zachowywała się jak rasowa histeryczka.

        I co śmieszniejsze, gorzej zachowywała się na zwykłym badaniu (osłuchanie,
        zajrzenie do ucha, paszczy, zważenie) niż na szczepieniu właściwym.
        Doktor najpierw ogrzał stetoskop, potem chciał dać się jej pobawić, żeby się
        oswoiła, a ona... odepchnęła jego rękę z ogromną złością i rozbeczała się
        okrutnie. Nie poznałam mojej córki, bo zawsze byłam pewna, że nawet rozżarzony
        węgiel by wzięła do łapy z ciekawości (i włożyła do ust, a jakże).

        Potem w czasie wkłucia ryczała też, ale dostała nalepkę "dzielny pacjent
        Centrum Medycznego" i... zamilkła, jak nożem uciął. Ach, ta koncentracja
        komara. I bardzo dobrze!

        A sodę w razie czego spróbuję, w końcu zaleca się ją na wszelkie obrzęki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka