kangur4
07.02.06, 15:45
Czy Wasze dzieci też traktują Was jak mebel albo stały element krajobrazu?
Kiedy przychodzi tata, M wyłazi ze skóry ze szczęscia, pierwsze co mówi,
kiedy się budzi, vide mój post o umiejętnościach lingwistycznych dzieci,
to "tata!" lub "tata?".
Nawet jak jest u babci i przyjeżdżamy do niej to leci najpierw do taty.
Ja wiem, że to wynika z tego, że taty czasem nie ma, a ja jestem zawsze, ale
marzy mi się, żeby zareagowała na mnie z takim entuzjazmem jak na tatę.
Ech...
Pozostaje jechac na tydzień do SPA. Wtedy może zatęskni za mamą.