Dodaj do ulubionych

Mama-mebel

07.02.06, 15:45
Czy Wasze dzieci też traktują Was jak mebel albo stały element krajobrazu?
Kiedy przychodzi tata, M wyłazi ze skóry ze szczęscia, pierwsze co mówi,
kiedy się budzi, vide mój post o umiejętnościach lingwistycznych dzieci,
to "tata!" lub "tata?".
Nawet jak jest u babci i przyjeżdżamy do niej to leci najpierw do taty.
Ja wiem, że to wynika z tego, że taty czasem nie ma, a ja jestem zawsze, ale
marzy mi się, żeby zareagowała na mnie z takim entuzjazmem jak na tatę.
Ech...
Pozostaje jechac na tydzień do SPA. Wtedy może zatęskni za mamą.
Obserwuj wątek
    • el_sylwana Re: Mama-mebel 07.02.06, 15:46
      ja czesto robie za materac albo poduszke
      • el_sylwana Re: Mama-mebel 07.02.06, 16:02
        a co do reakcji na mame to mama jak narazie jest nr 1
    • wenus.z.willendorfu Re: Mama-mebel 07.02.06, 16:00
      Mama jest zdecydowanie stałym elementem wystroju wnętrza, więc nie wzbudza
      takich emocji. Nawet tak stałym, że kracając sobie drogę można po niej
      przejść wink
    • xemm1 Re: Mama-mebel 07.02.06, 16:01
      Czytajac tytuł, raczej myślałam o tym jak to nasze dzieci traktują nas w
      charakterze mebla, o którego można się oprzeć, złapać ...etc wink
      Szymciowi, w czasach kiedy był na etapie chodzenia po całym domu trzymając się
      wszelkich mebli, ścian i drzwi, w jednym miejscu naszego mieszkania brakowało
      pewnego stałego elementu, wtedy krzyczał na mnie, ja podchodziłam, on z
      uśmiechem łapał się za moją nogę, po czym spokojnie mógł już dojść do sofy....
      i dalej jak po nitce... wink)
      A poza tym też jestem stałym elementem krajobrazu naszego dziecka, w sobotę jak
      wróciliśmy z nart, to w czyje ramiona wpadł nasz syn.... no przecież nie w moje
      buuuu...
      Jak był młodszy bez problemu pokazywał tatusia, lampę, kwaiatek... nad mamą
      musiał się długo zastanowić wink)
      Mój mąż mnie pociesza, że w sytuacjach kiedy mnie nie ma w domu, a on wariuje z
      Maluniem, nasze dziecko chodzi po domu ze spuszczoną głową i mówi: ma-ma, ma-
      ma...
      Ja mu nie wierzę wink)
    • pampeliszka Re: Mama-mebel 07.02.06, 16:45
      U mnie wciaz jeszcze jestem całym swiatem. Podporka tez, zwlaszcza do wstawania
      dobrą, ale beze mnie w okolicy swiat sie wali i natychmiast trzeba sprawdzic
      gdzie poszłam i po co, nawet jesli akurat sie pojawił tatus.
      • mmala6 Re: Mama-mebel 07.02.06, 17:25
        tak, tak, tak.Mama jest jak powietrze, jest, byla i bedzie i nie ma co nad tym
        rozczulac.Tato jest jak slonce, swieci od czasu do czasu a ile radosci.
        Dzieki Bogu, Matek sie do mnie USMIECHA chociaz jak go odbieramy od dziadka, bo
        pedzi do tatusia.
        Juz dawno mowilam, ze nie ma sprawiedliowosci na tym swiecie, to mi nie
        wierzylyscie...
        • wiolkak Re: Mama-mebel 07.02.06, 17:33
          kto Ci nie wierzy, ja zawsze pwtarzam, że nie dość że nie ma to i nigdy nie
          będzie!
          a póki co to ja jestem jej numerek jeden, ale pewnie dlatego że ja mam
          wspomaganie w postaci cyca, a to lepsze niż narkotyk, przynajmniej teraz
          • ezrapound Re: Mama-mebel 07.02.06, 17:38
            A moje dziecko, które od ucha do ucha rozpromienia się na widok babci, na mój
            widok (kiedy wracam z pracy) zazwyczaj zaczyna zawodzić. Jakby chciała mi
            powiedzieć: "no gdzie ty sie u diabła szlajałaś tyle czasu?!!!"
            • kubona Re: Mama-mebel 07.02.06, 18:40
              ja jestem traktowana jak najwazniejsza osoba na świecie tylko w nocy gdy
              dziecko jest głodne, chce spać i takie tam, na przykład brzuch boli, albo ząb
              wychodzi.....
              w dzień natomiast mama po prostu jest. natomiast babcia lub tata to są fajni,
              ciekawsi niz mama, dużo fajniej się z nimi bawić, a babcia rewelacyjnie nosi
              na rękach. coś mnie szarpie w środku zwłaszcza jak widzę moje dzieko tęsknie
              wyciągające rączki do babci - a jest u mnie na kolanachsad ale tłumaczę sobie że
              to przejdzie.....bo przejdzie prawda???????????????????????????
              • monya33 Re: Mama-mebel 07.02.06, 19:08
                Oj, a ja dlugo czekalam,az synulek zakocha sie w tatusiu, ale to moja milosc
                byla zaborcza...za to kiedy wreszcie zaczal znikac z tata na cala sobote to
                bylam gotowa im nieba uchylic, zeby sobie tylko poszli. Teraz tylko czekam, az
                milosc mlodszej latorosli sie odwroci w strone tatusiasmilejak na razie moim
                atrybutem sa cyce pelne zyciodajnego napoju-natomiast synulek zawsze leci do
                babci, bo jak mama mowi nie to babcie zawsze sie da przekrecic. Niestety
                konflikt pokolen juz widac.
                • kubona Re: Mama-mebel 07.02.06, 19:16
                  u mnie właśnie w tej chwili kuba siedzi u babci na kolanach i wali łyżka w
                  talerz - ze mną nigdy by tego nie robił..............
    • monya33 Re: Mama-mebel 07.02.06, 19:22
      tak Kubona, bo babcia to jest osmy cud swiata, a mama jest poprostu zawsze...smile
      • kubona Re: Mama-mebel 07.02.06, 22:53
        to niech ten ósmy cud świata zostanie z nim na tydzień sama, i zrobiw tym
        czasie wszytsko co jest do zrobienia....ciekawe cy wtedy pozwoli siadac na
        komodzie, walić łyzką w talerzyk i niszzyc moje ukochane drewniane koty.....
    • z1mka Re: Mama-mebel 08.02.06, 08:59
      Dla mnie najgorszy cios to taki, ze Gienka zaczyna coś z sensem gaworzyć i od
      wczoraj pierwszym jakoś brzmiącym gaworkiem jest..................
      TIATA sad(((((((((((((((((
      • wenus.z.willendorfu Re: Mama-mebel 08.02.06, 10:38
        He, he, Zimka- pierwszym swiadomym słowem Frutki było: ha hau, potem tatuś (nie
        tata!), później długo, długo nic i dopiero mama....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka