16.02.06, 09:17
Witajcie,
właśnie u mej coreczko stwierdzono AZS - w 5 tygodniu
po zastosowaniu maści wszelkie zmiany ustapiły...
mieliście podobny problem?
z sieci wiem, że jest to b. powazna choroba - ale myśle, że moze ustąpi
- co o tym sadzicie?
- prosze o podzielenie sie uwagami
Ewa
Obserwuj wątek
    • mooh Re: AZS 16.02.06, 09:19
      To nie tyle poważna, co kłopotliwa choroba. Czy przechodzi, nie wiem, ale z
      alergiami u dzieci wszystko jest możliwe. Z reguły dzieci z nich wyrastają.
      • kasztanowa15 Re: AZS 16.02.06, 09:21
        Ok, dzięki - ale czy znasz dzieci które mialy tę straszną chorobę?
        jak przebiegała? jestem bardzo przygnębiona i przejęta sad
        Ewa
        • mooh Re: AZS 16.02.06, 09:26
          Znam dorosłą osobę z azs, ale u dorosłego to trochę inna historia, więc bardzo
          Ci nie pomogę. Sama też jestem alergiczką i mam tendencje do azs. Wiem, że to
          potrafi narobić kłopotów, ale te wszystkie dolegliwości to jedynie pewna
          niedogdność. AZS nie jest GROŹNĄ chorobą.
          • oluszek29 Re: AZS 16.02.06, 09:51
            Witaj,
            nasza córeńka też miała stwierdzone Atopowe Zapalenie Skóry. Miała wtedy 2 m-
            ce. Stan jej skóry był wręcz tragiczny. Na początek zmiany w mojej diecie
            (karmiłam piersią). Jadłam wtedy jedynie: Nutramigen (mleko w proszku dla
            pouczulanych dzieci), ryż, indyk, pieczywo. I tak przez ok. 6 m-cy. Aż sama się
            dziwię, że tyle wytrzymałam :-0 Praktycznie po kilku dniach stan skóry
            zdecydowanie się poprawił. Oczywiście w grę wchodzi również odpowiednia
            pielegnacja: do kąpieli woda z butli, Balneum Hermal + (żeby skóra nie
            swędziała), a po kapieli kremu. Próbowalismy wielu róznych, najlepsza była
            Topialisa. Najwazniejsze jednak, że dziewczynka teraz je już praktycznie
            wszystko (została jedynie alergia na białko krowie)- ma 17 m-cy.
            Głowa do góry, będzie dobrze. Poszukaj na innym forum, napewno znajdziesz
            jeszcze inne info o AZS.
            Pozdr
            • kasztanowa15 Re: AZS 16.02.06, 09:55
              Droga (i) oluszku
              wielkie dzieki za info;
              cóz u naszej córeczki tez stwierdzono w 2-gim mieiącu
              po zostosowaniu diety przez moją zonę stan poprawił sie o 180 stopni
              krostki zniknęlu (choć pod swiatło sa jeszcze widoczne) i szorksta skóra
              ustapiła (ale jeszcze na łokciach jest widoczna) minęły już 4 dni wzglednego
              spokoju .... - ale pewnie czeka nas nawrót choroby ...
              tego sie obawiamy....
              co robić?
              dziękje za informacje....
              pełna leku - Ewa...
              myslisz ze to może być u nas łagodniejsza wersja AZS skoro objawy ustapiły
              po zastosowaniu diety?
    • anetka75 jest forum o alergiach 16.02.06, 11:01
      jeśli nie znasz linku to podaję:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=578
      jest tam troszkę informacji o AZS. Mam nadzieję, że będzie Ci pomocne to forum
      Pozdrawiam
    • myszka785 historia mojej Amelki... 16.02.06, 17:35
      u mojej Amelci płaty suchej skóry pojawiły się kiedy miała 3 miesiące... jestem
      w Irlandii Północnej, lekarz i pielęgniarka stwierdzili, że to egzema czyli azs!
      odstawiłam najprawdopodobniejszy alergen czyli mleko na prawie 2 miesiące (z
      mojej diety bo karmiłam piersią) ale nie pomogło...
      pomagłało to, że ubranka Amelki prałam tylko w płatkach mydlanych + dodatkowe
      pułkanie... oprócz tego dostałam maść sterydową (hydrokortyzon %), która bardzo
      pomogła, ale bałam się jej przez dłużej niż tydzień używać bo słyszłam, że
      sterydy mogą narobić dużo szkody...
      za dużo czytałam na ten temat na necie i na różnych forach, byłam przerażona i
      miałam najczarniejsze wizje (czyli, że jak azs to i astma itd)...
      pewnego dnia dowiedziałam się, że niektórzy rodzice kąpią dzieci w płatkach
      owsianych (zalewasz płatki wrzątkiem i po ostygnięciu dodajesz do kąpieli
      dziecku), woda robi się taka kleista... ja po wyciągnięciu Amelki na ręcznik na
      wilgotne ciałko wcierałam krem OILATUM i bardzo pomogło! pomogło też słonko
      latem, i w wieku 7 miesięcy Amelka nie miała już ani śladu suchej łuszczącej
      się skórki!
      teraz Amelcia ma przeszło 15 miesięcy, je wszystko, nawet krowie mleko (w
      małych ilościach) i nic jej nie uczula...
      lepiej nie kąpać dzieka codziennie, bo częste kąpiele wysuszają skórkę (ja
      robię to 1-2 razy w tygodniu), oczywiście nie mówię o zaprzestaniu mycia, bo to
      inna sprawa...
      stron na ten temat jest wiele, ale na jednej z nich (niestety nie pamiętam
      której) przeczytałam, że jest też azs-niemowlęce, które przechodzi po paru
      miesiącach i myślę, że takie właśnie Amelka miała...
      życzę, żeby dziecko było zdrowe, i żeby kłopoty ze skórką szybko minęły...
      mam nadzieję, że trochę pomogłam?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka