Dodaj do ulubionych

miałyście kiedyś taki problem??

21.02.06, 10:37
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32870&w=37144977
albo czy przyszloby Wam do głowy?
Obserwuj wątek
    • mooh Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 11:30
      Mi przyszło. Skończyło się na tym, że Klusia nie ma chrzestnych, do chrztu
      podawali ją rodzice.
      • z1mka Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 11:32
        a czemu? Dwie ciotki biły się o kumowanie?

        Nie to, że się naśmiewam, ale naprawdę nigdy o tym nie myślałam, czy mogą być
        dwie mamy czy 2 tatów i czemu akutat tak? To już bym wolała jedną mamę lub
        jednego tatę
        • mmala6 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 11:36
          moze nie ma kandydata na ojca chrzestengo tak jak mywink dlatego Matek jeszcze
          nie ochrzczonywink
          • be-ko Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 11:41
            Wszyscy przegrali przetargi na bycie chrzestymi, co? wink

            Oj, dziewczyny z nudów czasem wymyslaja sobie problemy... I że tego na
            Niemowlaku nie znalazłaś! No,no,no!
            • mmala6 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 11:47
              u nas mial byc moj brat ale nie dosc ze nie ma bierzmowania to sobie wyjechal do
              Londynu!Potem mial byc moj kuzyn ale odbilo mu i sie obrazil na cala rodzine,
              wiec nie bede go nawet pytac.Wszyscy najblizsi koledzy mojego meza porozjezdzali
              sie po swiecie i nie utrzymuja kontaktu.Maz rodziny nie ma zadnej, w sensie
              kuzynow.Wiec nie wiem...moze listonosza poprosimy?wink
              • z1mek Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:04
                Xionc ma taki kajet w którym wpisuje sobie dane dotyczące chrztu i tam wyraźnie
                ma opisane rubryki: Ojciec chrzestny, Matka chrzestna... No i co, biedak ma
                kreślić po tych rubryczkach?
                Wydaje mi się, że Wielebny będzie miał coś przeciw takiemu "niestandardowi".
                • mooh Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:17
                  Tak na poważnie. My dość serio traktujemy sakramenty. Chrzest to chrzest, a nie
                  rodzinna imreza z mszą w tle. Najbliźsi przyjaciele są niewierzący.
                  Przedstawicielki starszego pokolenia były chętne, ale z kolei my nie byliśmy
                  zwolennikami takiego rozwiązania (z różnych względów, których nie ma sensu
                  prztaczać). Ksiądz sam właściwie podsunął, ze chrzest bez chrzestnych też jest
                  ważny. I na tym stanęło.
                • enja11 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:18
                  No, myśmy coś takiego rozważali - dwie mamy chrzestne, ale w końcu mamy
                  tradycyjnie. Problem był w tym, że i ja i mąż mamy siostry - a kandydata na
                  ojca chrzestnego było brak. W końncu jednak się znalazł, a siostry podległy
                  losowaniuwink
                  • aga21c Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:25
                    Ale to wogóle jest akceptowalne przez kościół? Dwie mamy chrzestne? Przecież
                    mają być rodzice. Może za daleko idę ale, gdyby mogły być dwie mamy to tak
                    jakgyby kościół zaakceptował związki homo. W sumie to byłaby niezła wiadomość
                    dla nich.
                    • mooh Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:28
                      Masz rację. Kościół nie akceptuje takich rozwiązań. Jeden chrzestny lub jedna
                      chrzestna ok, ale jeśli dwoje, to para musi być mieszana.
                      • aga21c Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:35
                        Swoją droga to chyba wszędzie jest więcej kandydatek do bycia matką chrzestna
                        niż ojcem (jaki ten los przekorny wink ).
                      • kura17 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:50
                        mooh napisała:

                        > Masz rację. Kościół nie akceptuje takich rozwiązań. Jeden chrzestny lub jedna
                        > chrzestna ok, ale jeśli dwoje, to para musi być mieszana.

                        Mooh, nie masz racji! kosciol jak najbardziej akceptuje takie rozwiazanie! para
                        NIE musi byc mieszana. kurczak ma dwie mamy chrzestne!!! i w dodatku jedna z
                        nich jest protestantka

                        ``````````````````
                        kurczak: 03.03.05
                        • mooh Kura 21.02.06, 13:08
                          Skoro jest protestantką a chrzest odbył się według katolickiego prawa
                          kanonicznego, to była ona świadkiem chrztu, a nie matką chrzestną.
                          • kura17 Re: Kura 21.02.06, 13:11
                            tak bylo. ale jak pytalam, cyz moga byc dwie matki chrzestne, przed
                            poinformowaniem, ze jedna bylaby protestantka, to odpowiedz byla "TAK"

                            ``````````````````
                            kurczak: 03.03.05
                          • mooh Re: Kura 21.02.06, 13:13
                            Nie doczytałam kolejnego postu. Ale sedno pozostaje bez zmian. Kościół nie
                            akceptuje osób tej samej płci jako rodziców chrzestnych. Z tym, że w Waszym
                            przypadku istotniejsze było to, że jedna z pań nie była katoliczką. To ją z
                            roli matki chrzestnej wykluczało od samego początku. Ale świadkiem mogła być.
                            • kura17 Re: Kura 21.02.06, 13:16
                              Mooh, chyba jednak sie mylisz. nam wyraznie powiedziano, ze moga byc 2 mamy
                              chrzestne ZANIM wiedziano, ze jedna nie jest katoliczka!

                              a tutaj jest link do prawa kanonicznego. nic tam nie ma, ze musi byc "para mieszana"

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32870&w=37144977&a=37201599
                              ``````````````````
                              kurczak: 03.03.05
                            • mooh Re: Kura 21.02.06, 13:17
                              Nie jest to zgodne z prawem kanonicznym. Kan. 873 - Należy wybrać jednego tylko
                              chrzestnego lub chrzestną, albo dwoje chrzestnych.
                              Dwoje chrzestnych to nie są dwie chrzestne lub dwóch chrzestnych. Myślę jednak,
                              ze proboszczowie miewają bardziej lub mniej restrykcyjny stosunek do tych
                              przepisów.
                              • kura17 Re: Kura 21.02.06, 13:21
                                ja to interpretowalam tak, ze musi byc przynajmniej jeden chrzestny lub
                                chrzestna, albo moze byc dwoch...

                                ... a apropos interpretacji przez proboszczow - w tym samym linku jest napisane,
                                ze rodzicami chrzestnymi nie moga byc rodzice dziecka... a przeciez u Was tak
                                bylo???

                                ``````````````````
                                kurczak: 03.03.05
                                • mooh Re: Kura 21.02.06, 13:23
                                  Nie występowaliśmy w roli rodziców chrzestnych. Wypowiadaliśmy tylko te
                                  formuły, które dotyczyły rodziców.
                                  • kura17 aha :) 21.02.06, 13:32

    • kura17 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:53
      tak, nam przyszlo do glowy. zupelnie powaznie. oboje z mezem mamy po jednej
      siostrze i brak innego rodzenstwa. oboje bardzo chcielismy, by siostry byly
      chrzestnymi kurczaka. nie chcielismy wybierac i losowac... i wystarczylo sie
      zapytac w kosciele... oczywiscie "rodzice chrzestni" to tradycja jeno,
      chrzesnymi moze byc dowolna "para" smile i tak oto nasz kurczak mam 2 mamy chrzestne.
      a dla dodania pikanterii, moj maz i jego rodzina sa protestantami i jedna mama
      chrzesta jest wlasnie protestantka. to sie oficjalnie nazywa "swiadek chrztu",
      ale w czasie uroczystosci obie osoby traktowane sa dokladnie tak samo (tylko
      osoba nie-katolik nie moze przyjac komuni swietej). nasze siostry na zmiane
      czynily "honory" w czasie chrztu.

      ``````````````````
      kurczak: 03.03.05
      • mmala6 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 12:58
        Kuro, ale chrzcilas w PL czy w DE?
        • kura17 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 13:02
          chrzcilismy w de, ale w polskim kosciele katolickim.
          a tak w ogole, to co to ma za znaczenie? przeciez reguly sie nie zmieniaja w
          zaleznosci od panstwa? owszem, moze byc problem w zaakceptowaniu regul, ale nie
          w samych regulach (taka przynajmniej mam nadzieje wink

          ``````````````````
          kurczak: 03.03.05
        • wiolkak Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 13:02
          fajniesmile
          • kura17 Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 13:04
            wiem, ze fajnie smile

            a w ogole "mam talent" do nietypowych rozwiazan koscielnych...
            np bylam swiadkiem do bierzmowania mojego kuzyna, choc *zwyczajowo* dziewczyny
            maja kobiety, a chlopcy mezczyzn smile bylam jedyna kobieta w calym rzedzie, ksiadz
            sie na mnie patrzyl groznie, ale nic zrobic nie mogl smile

            albo, na przyklad, slubu udzielala nam... kobieta smile tzn jednego ze slubow, bo
            mysmy mieli trzy! cywilny, koscielny protestancki (tutaj wlasnie byla pastorowa)
            i koscielny katolicki. i wszystkie legalne wink
            ... jak sie przyjdzie rozwiesc, to beda jaja...

            ``````````````````
            kurczak: 03.03.05
            • wiolkak Re: miałyście kiedyś taki problem?? 21.02.06, 13:06
              faktycznie, lepiej się nie rozstawac bo rozstroju nerwowego mozna dostac
      • kpaxstar Re: miałyście kiedyś taki problem?? 22.02.06, 21:29
        a mnie to nie przyszło nawet do głowy, ale mojej koleżance i owszem. O ile wiem
        Jej Dziecie ma mieć 2 mamy chrzestne, a co lepsze chrzestnymi mamami mają być
        babciesmile Ależ to zawiłe...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka