obudzialam sie przed siodma.Nie, nie przez dziecko.A wlasciwie przez dziecko,
tylko,ze nie moje.Dostalam smsa od kolezanki, ze wczoraj o 17stej urodzila
synka

odeslalam jej wiec smsa z gratulacjami, wtedy przebudzil sie Matek,
dostal flaszke i po 40 min walczenia ze snem zasnal ponownie.Ja juz nie moglam
i jakos tak zaczelam myslec o malym Kaceprku, o ktorym pisala Ezra.Az mnie
glowa rozbolala, wstawam wiec, zrobilam sobie kawe, wlaczylam kompa w celu
zrobienia przelewu dla Kacperka wlasnie.
No i w miedzyczasie zapraszam na kawe i co tam chcecie do tej kawy

ja nie
jem slodyczy, wiec nie mam czym poczestowac ale wirtualnie to hulaj dusza!

)
Milego dnia!!