edycia274
17.04.06, 21:52
ziewczyny nie daje juz sobie rady z Niki, w domu chodzi po parapetach,
wyjmuje wszystko z lodówki, robi non stop bałagan, jak cos zabraniam histeria
na cały blok. dziś na spacerze uciekała mi, że szok, nie nadążałam za nią
biegać wleciała mi do klatki zturlała sie po wjezdzie na wózki.
za moment zaczęła pchać Swój wózek wywaliła się - podbiła oko, uderzyła
wnoc - krew leciała ciurkiem, zabrałam wózek płacz.
Nie umie chodzic ładnie non stop ucieka, nie reaguje jak ja wołam...musiałaby
być non stop w wózu, nie wiem juz jak ja mam z nią postępować poradzcie mi
coś mam wraznie iż jestem już bezradna bez wpływu na Nią.adhd wykluczono.
Niki w czerwcu będzie mieć 2 lata