Dodaj do ulubionych

szczebelki czy opuszczany bok?

18.04.06, 11:29
termin tuz tuz a ja stanelam przed wyborem lozeczka co ze swojego
doswiadczenia mi poradzicie? kolor i model juz mam oczywiscie :p

opuszczany bok podobno dobry na poczatek ale pozniej to chyba ciezko takiego
malca na raczki i wtachywac "od gory"?
Obserwuj wątek
    • mama_dominika Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 11:39
      Ja bym była za szczebelkami - jak przyjdzie czas, wyjmiesz np. jeden i dzidzia
      jak będzie chciała to sobie wyjdzie i wejdze, a śpiąc w nocy nie wypadnie. Jak
      podrośnie - wyciągniesz pozostałe 3 szczebelki. Opuszczanego boku nie miałam ale
      kiedyś widziałam taki stary typ takiego łóżeczka i nie powiedziałabym, że to
      praktyczne, chyba, że od tego czasu coś się zmieniło.
    • aneta76 Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 13:07
      A jak wyglada opuszczany bok?
      Ja mialam wyciagane szczebelki - bardzo praktyczne, ale nie moge powiedziec co lepsze bo nie znam drugiego rozwiazania....
    • kika_78 Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 13:36
      Wydaje mi się, że szczebelki są bardziej praktyczne. Jak dziecko jest malutkie
      to i tak materac jest dosyć wysoko i nie trzeba się tak bardzo schylać a jak
      maluch podrośnie to nie będziesz musiała targać go za każdym razem jak będzie
      chciał wyjść. My mamy szczebelki.

      Karolina
    • abosa Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 13:42
      mam opuszczany, a właściwie otwierany (łamany) bok, jestem bardzo zadowolona z
      tego rozwiązaniaDno łóżeczka jest na jednym poziomie;
      łóżeczko było robione przez mojego tatę i bardzo zależało mi na takim
      rozwiązaniu, nie ma problemu z włożeniem śpiącej dwulatki, sama z łóżeczka nie
      wychodzi, co wg. mnie tez jest zaletą;
      • justakoko Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 13:49
        zgadzam sie z abosa - sama mam wyjmowane szczebelki a jeszcze ich nie wyjełam
        choc synek ma 2,5 roku. po prostu mam spokuj jak go poloze i nie wychodzi z
        łózka jak ma na to ochotę tylko jak ja mu pozwolę - wielka zaleta smile
        a teraz przy drugim dziecku mocno zastanawiam się na opuszczanym bokiem i nie
        wiem czy się nie skuszę...
        mamy które mają łóżko z opuszczanym bokiem - napiszcie wady i zalety.
    • benitaa2 Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 13:48
      Zdecydowanie opuszczany bok. Dla starszego synka miałam łóżeczko z wyjmowanymi
      szczebelkami i jak synek miał rok to tatuś mu pokazał,że szczebelki się wyjmują
      i zaczęły się nocne wędrów.
      Dla mlodszego mieliśmy najpierw kołyskę,a jak skończył pół roku dostal łóżeczko
      z opuszczanym bokiem.Synek zasypiał przy piersi i dzię temu,że bok był
      opuszczony łatwo było mi go odkładac do łóżeczka.Teraz ma dwa latka, bok
      zdjeliśmy całkiem i z łóżeczka zrobił sie tapczanik.
      • justakoko Re: szczebedo benitaa2 18.04.06, 13:51
        mozna wiedziec jakiej firmy jest to łóżeczko?
        sprawa z tapczanikiem super - bardzo mi sie pomysł podoba.
    • polly6 łóżeczko turystyczne 18.04.06, 15:23
      gorąco polecam łóżeczko turystyczne! Sama miałam od narodzin córki szczebelkowe
      ale ona szybko nauczyła się z niego wychodzić. Potem kupiliśmy turystyczne i to
      był strzał 10! Wszędzie można je zabrać, ma otwierany na suwak bok, który można
      odsunąć tylko z zewnątrz, dziecko tego samo nie otworzy. Poza tym wiele
      łózeczek tego typu ma podwieszkę dla noworodka, którą można ściagnąć i schowac
      do szafy, gdy dziecko samo siedzi. Mama nie musi się schylać do samego dołu,
      wiec jest to wygoda. Materac jest "chudy" i dlatego dzidzia może z łózeczka
      korzystać dłużej, gdyż nie wspina się po ściankach. Łóżeczko jest lekkie i
      niektóe modele mają kołka co umożliwia "transport" dziecka np. do kuchni, gdy
      ty gotujesz obiad a dzidzia może cię obserwować. Gorąco polecam.
      • lila1974 polly6 18.04.06, 15:28
        Proszę usuń reklamę z sygnaturki.
    • benitaa2 Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 15:44
      Mamy łóżeczko firmy PALI.
      www.pali.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=16&Itemid=45
      Podobne do tego tylko niebieskie i z szufladą na pościel.Mały dostał je w
      prezencie i jak teraz na stronie Pali zobaczyłam ceny to trochę odstraszają...
      Aha do łóżeczka jest świetny materacyk-gruby,na sprężynach,ma uchwyt do
      przenoszenia(dla mnie to ważne bo w zime "wymrażam"materacyk) i z boku taki
      mały przycisk -pozytywkę.
    • edytkus Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 15:47
      Ja mialam lozeczko 3w1 z opuszczana barierka i regulowana wysokoscia materaca. Przy niemowleciu
      opuszczana barierka jest bdb rozwiazaniem, gdy mala miala poltora roku zdjelismy caly bok (zamiast
      wstawilam siatke zabezpieczajaca przed wypadnieciem w czasie snu) i lozeczko zmienilo sie w lozko.
      A na trzecie urodziny mala dostala juz wlasne "dorosle" lozko i spi spokojnie bez zadnych
      zabezpieczen.
    • maadzik3 Re: szczebelki czy opuszczany bok? 18.04.06, 16:21
      Troche zalezy od Twojego wzrostu. Jesli jestes niska - polecam opuszczany bok.
      Gdy dziecko zacznie siadac i wstawac i do konca opuscisz materacyk to trudno Ci
      bedzie (lub w ogole sie nie da) odlozyc spiacego dziecka do lozeczka, a i nie
      spiacego nie polozysz tylko wlozysz i bedziesz przekonywac zeby sie polozylosmile))
      Magda
    • cyborgus Re: szczebelki czy opuszczany bok? 19.04.06, 07:20
      jesli zdecydujesz sie na opuszczany bok - sprawdz jak cicho mechanizm chodzi.
      Ja mam opuszczany, ale uzywam tylko do zmiany przescieradel, bo gdy po
      opuszczeniu probuje bok podniesc do normalnego poziomu, to robi wtedy glosny
      trzask - czyli jesli probujesz wlasnie wlozyc do lozeczka spiacego niemowlaka,
      moze go obudzic. jak coreczka byla mniejsza to czasem ja to wybudzilo, a czasem
      tylko otworzyla oczka na chwile i spala dalej. teraz zasypia sama w lozeczku,
      wiec juz nie ma problemusmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka