minstrelboy
29.05.07, 19:53
Mam ten problem od kilku lat, takie pytanie...
Na studiach miałem kilku wspaniałych kumpli, wspólne akcje w akademikach,
nerwy podczas sesji itd, ale po studiach się rozjechaliśmy, a ja nawet
wyprowadziłem się z rodzinnego miasta i mieszkam z żoną w jej malutkiej
rodzinnej miejscowości. dosłownie 4 tysiące ludzi tu zyje.
No i cierpię na totalny brak przyjaciół ( smsy, maile, okazjonalne spotkania
nie załatwiają sprawy ), pracuję w szkole, wśród ludzi zonatych, dzieciatych
itd.
Watpię, by ktoś znalazł czas i miejsce na nowe przyjaźnie, raczej to klimat
koleżenstwa... więc dół.
Jak myślicie?
Da się znaleźć przyjaciół w takiej sytuacji?
pzdr