Dodaj do ulubionych

Great schools.

27.07.09, 21:36
www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY
Ranking ci powie jakie wyniki z corocznych egzaminow maja uczniowie
w kazdej szkole.
Wg mnie sa dwa dobre gimnazja na Brooklynie:IS-187 i IS-239.
Niektorzy rodzice sa wniebowzieci,jesli dziecko zostanie przyjete do
IS-98.
Licza sie egzaminy z matematyki i angielskiego:
www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=t&city=Brooklyn&sortby=NYSA_MATH&tab=acad

i po dodaniu ich IS-187 ma 199 pkt %. IS-239 ma 191 pkt% a IS-98 ma
184 pkt%.

Mlodsza Kowalska chodzi do IS-201 ktora jest #11 i ma 173 pkt%.

Do wszystkich tych szkol trzeba zdawac egzaminy i nie jest wcale
latwo dostac sie do szkoly,gdzie chodzi Kowalska.

Z IS-187 i IS-239 okolo 50% uczniow zdaje do najlepszych liceow,a ze
szkoly IS-201 okolo 2%.

Starsza Kowalska chodzila do Junior High 259,ktora jest 28 na liscie
ze 145pkt% i nie dostala sie do Brooklyn Tech HS.(liceum)

Tu nie ma zadnego przypadku w tym,kto do jakiej szkoly chodzi,bo
zwykle egzaminy wstepne i ranking szkol dzialaja cuda.

Gdyby ten system oceny szkol wprowadzony wlasnie w Polsce byl taki
genialny,to dawno bylby wymyslony w Stanach,tak jak internet.
Obserwuj wątek
      • maksimum Re: Great schools. 27.07.09, 23:04
        hankam napisała:

        > Ale tak generalnie Brooklyn to nie jest najlepsze miejsce w Nowym
        > Jorku, nieprawdaż?

        Brooklyn ma ponad 2 mln ludzi,czyli jest wiekszy od Warszawy i jak
        uwazasz Warszawa jest monolitem,czy tez sa lepsze i gorsze miejsca
        do zamieszkania tam.
        Czy sa w Warszawie miejsca,w ktorych nie chcialabys byc widziana po
        polnocy na ulicy?
        Podobnie jest z Brooklynem.
        W dobrych dzielnicach sa dobre szkoly,a do gorszych dzielic w zyciu
        nie jezdzilem,tak samo jak wtedy gdy mieszkalem w Warszawie.
    • iwoniaw I co komu po "great schools" 27.07.09, 22:44
      skoro twierdzisz w wątku o polskich gimnazjach, że nie ma znaczenia, jacy są
      nauczyciele ani ile przekazują uczniom, jako że wyłącznie od uczniów wszystko
      zależy? I że w domu z internetu można się wszystkiego nauczyć?
      • maksimum Re: I co komu po "great schools" 27.07.09, 23:11
        Great schools sa skupiskiem Great uczniow,ktorzy chca sie czegos
        nauczyc i sa do tego bardzo zdolni.
        Wszyscy nauczyciele chca uczyc w Great Schools,wiec nie ma problemu
        z doborem kadry nauczycielskiej.
        A jak dzieciak czegos w szkole nie zalapie,to sie doucza w domu z
        internetu lub rodzice mu pomagaja.
        Testy szkolne musza byc podpisane przez rodzicow.

        Przy pomocy rankingu tworzy sie piramide dobrych szkol i dobrych
        uczniow.
      • maksimum Re: Great schools. 28.07.09, 21:59
        carmelaxxx napisała:

        > maximum o co ci chodzi z tym great schools?

        Chodzi mnie o jednolity ranking dla wszystkich szkol w kraju.
        Bardzo przejrzysty i zrozumialy dla wszystkich.
        Najlepsza szkola w miescie jest TYLKO jedna i tylko jedna jest na
        drugim miejscu itd.
        Te polsko-europejskie rankingi robia zamet w glowie ludziom i nie
        daja zadnej klarownej odpowiedzi.
        Jak masz ranking 10 najlepszych szkol w swoim miescie,to wpisujesz
        na liste swoich zyczen minimum 3 szkoly,a maksimum 10 szkol i w
        zaleznosci od ilosci punktow otrzymanych na egzaminie wstepnym
        dziecko jest przydzielane do szkoly swojego wyboru.

        Oczywiscie twoim pierwszym wyborem nie musi byc najlepsza szkola w
        miescie,bo moze byc trzecia czy piata.

        Jak dotychczas w Polsce w jednym miescie jest cala kupa
        szkol "prestizowych" i nikt za bardzo nie umie okreslic na czym tez
        prestiz polega.
        • joa66 Re: Great schools. 28.07.09, 22:12
          a jak myslisz dlaczego "najlepsza" szkoła ma tak niską ocenę
          rodziców (3 punkty na 5 możliwych)?

          www.greatschools.net/modperl/browse_school/ny/8405/
          • maksimum Re: Great schools. 29.07.09, 00:00
            joa66 napisała:

            > a jak myslisz dlaczego "najlepsza" szkoła ma tak niską ocenę
            > rodziców (3 punkty na 5 możliwych)?
            >
            > www.greatschools.net/modperl/browse_school/ny/8405/a

            1--to nie jest najlepsza szkola
            2-to jest "charter school"
            3-rodzice narzekaja na dyscypline,a nie na poziom nauczania.

            www.greatschools.net/school/parentReviews.page?id=8405&state=NY&sortBy=dd&pager.offset=20

            Poczytaj wypowiedzi rodzicow.Zaden rodzic nie narzeka na poziom
            nauczania,a ci co narzekaja,robia to z powodu ostrej dyscypliny w
            szkole.
            Nie ma czegos takiego,ze szkola ma b.dobre wyniki nauczania i zero
            dyscypliny.

            Z 22 opinii rodzicow:
            A-11 dalo 5 gwiazdek
            B-6 nie dalo zadnej gwiazdki,choc wypowiadaja sie o szkole b.dobrze.
            C-5 dalo 1 gwiazdke i to ze wzgledu na dyscypline.

            ad B) te 6 osob ktore nie daly zadnej gwiazdki,(choc gdyby wiedzialy
            jak je przydzielac daloby 5 gwiazdek) policzono jakby daly 0(zero)
            gwiazdek.
            No i jak sie zsumuje wyniki,to srednia wychodzi tak bardzo zanizona.
        • hankam Re: Great schools. 28.07.09, 22:23
          >
          > Jak dotychczas w Polsce w jednym miescie jest cala kupa
          > szkol "prestizowych" i nikt za bardzo nie umie okreslic na czym
          tez
          > prestiz polega.

          Czasami na tym, że trzeba wybulić kupę kasy, żeby dziecko do takiej
          szkoły chodziło.
          Czasami na tym, że szkoła jest na dobrym miejscu w rankingach ; )
          • maksimum Re: Great schools. 29.07.09, 00:04

            > > prestiz polega.
            >
            > Czasami na tym, że trzeba wybulić kupę kasy, żeby dziecko do
            takiej szkoły chodziło.
            > Czasami na tym, że szkoła jest na dobrym miejscu w rankingach ; )
            ---------
            Dlatego duzo lepszy od prestizu jest zwykly ranking,bo po co bulic
            kase na szkole,ktora jest nisko w rankingu.
            • maksimum Dlaczego matki Polki boja sie zwyklych rankingow? 29.07.09, 20:34
              No bo jak sie spotkaja z psiapsiolka i zaczna gadac o szkolach,to
              jak tu mozna powiedziec,ze niby taki zdolny dzieciak jakby sie na
              pierwszy rzut oka wydawalo,a jest dopiero w 11-tej szkole z rankingu.
              Najnormalniej w swiecie nie zdal do lepszej i musi byc w #11.
              A tak zastosuje sie "polskie rankingi" ktore na dora sprawe niczego
              nie pokaza,ale za to nazwa polowe szkol szkolami prestizowymi i
              starzy moga szpanowac przed psiapsiolkami.
              Tak to bywa z ludzmi,ktorzy prezentuja calkiem przecietny poziom,ale
              lubia przyszpanowac,ze ich dzieciaki sa najlepsze na swiecie i
              polskie szkolnictwo tez jest najlepsze na swiecie.
              A juz co najmniej lepsze od amerykanskiego,choc nie wiadomo dlaczego
              uczelnie amerykanskie sa najlepsze na swiecie,skoro chodza tam
              amerykanskie dzieci z amerykanskich szkol.
              A juz Brooklyn,to murzyni i ciemnota.
                • maksimum Re: Dlaczego matki Polki boja sie zwyklych rankin 29.07.09, 21:08
                  joa66 napisała:

                  > maksiuwink nie wiem jak u Ciebie w Ożarowie, ale w Warszawie do
                  liceum z pierwszego miejsca rankingu łatwiej się dostać niż z
                  >miejsc dalszychwink

                  Czy mozesz pokazac mnie ten ranking?


                  >-odpada Twój argument o dzieciach, które się nie dostały
                  > do dobrych szkół smile

                  Czy moglabys wytlumaczyc dlaczego latwiej sie dostac do najlepszej
                  niz gorszej w rankingu?
                  Czyzby zwykly strach przed odpowiedzialnoscia?
                    • maksimum Re: Dlaczego matki Polki boja sie zwyklych rankin 29.07.09, 23:05
                      Bo ten ranking praktycznie nic nie mowi:
                      www.egzaminy.edu.pl/content/view/669/31/
                      sa ponumerowane szkoly,ale mnie jest potrzebna PUNKTACJA,zebym
                      widzial roznice miedzy pierwsza szkola a druga i 10-ta.
                      Bo jesli roznica miedzy pierwsza i 10-ta jest nieznaczna,tzn ze
                      ranking nie spelnia swojej roli.
                        • maksimum Bardzo dobry ranking. 29.07.09, 23:54
                          No nareszcie!
                          Szczegolnie podoba mnie sie wskaznik rekrutacyjny:
                          www.perspektywy.pl/pdfy/rankingi/2009/licea_warszawskie/najlepszelicea_2009.pdf

                          To jest ranking z prawdziwego zdarzenia.
                          Dziekuje.
                          • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 00:19
                            W skali krajowej jest jednak slabo porownywalny,bo oparty tylko na
                            uczestnikach olimpiad.
                            www.perspektywy.pl/pdfy/rankingi/2009/ogolnopolski_ponadgimnazjalne/Ogolnopolski_Ranking_Szkol_Ponadgimnazjalnych_2009.pdf

                            Rankingi w USA sa oparte na testach stanowych z angielskiego i
                            matematyki.Te testy sa takie same w calym stanie,czyli daje obraz
                            wszyhstkich szkol np w stanie NY czy NJ.
                            Te testy stanowe sa podobne w roznych stanach i tym samym wyniki
                            bardzo porownywalne.
                            Np. ten ranking dotyczy "middle schools"(gimnazjow) w Brooklynie:
                            www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=t&city=Brooklyn&sortby=NYSA_MATH&tab=acad

                            ale mozesz sobie wybrac kazda inna dzielnice NYC lub wybierac w
                            promieniu 5,10 czy 15 mil od miejsca zamieszkania.

                            Wpisujesz swoj kod pocztowy i np: 15 mil od miejsca zamieszkania
                            najlepsze szkoly.
                            I wyskakuje ci to:
                            www.greatschools.net/cgi-bin/cs_compare/ny/?level=m&area=m&zip=11204&miles=15&lat=40.620190&lon=-
                            73.985703&sortby=NYSA_MATH&tab=acad

                            i okazuje sie ,ze sa 3 szkoly minimalnie lepsze od IS-187(gdzie
                            corka chodzi) bo maja po 100% z matematyki i angielskiego,ale sa one
                            zbyt daleko ode mnie,a corka do swojej szkoly chodzi pieszo 15
                            minut,a do innej rownie dobrej musialaby dojezdzac pociagiem okolo 1
                            godziny w jedna strone.
                              • joa66 Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 09:49
                                Ranking jest wynikiem "mierzenia" różnych aspektów nauczania. Jeden
                                opiera się na aspekcie a,b i c, inny b,d i e. Dlatego ŻADEN ranking
                                nie przekaże nam wszystkich informacji o szkołach. Pomijając juz
                                takie sprawy jak wybór języków obcych, atmosfera (np. tzw.
                                dyscyplina nie gwarantuje superwyników, a jej brak - porażki, bo
                                kazdy inaczej rozumie pojecie dyscypliny).

                                Dlatego matki Polki szukają różnych informacji o szkołach i nie
                                zadowalają się TYLKO rankingiem. Cóż może po prostu mamy większe
                                wymagania wink

                                A EWD jest jedną z wielu infomacji powszechnie dostepnych (od tego
                                roku). I każdy może sobie wybrać źródła informacji w zależności od
                                tego co dla niego jest najwazniejsze. Na szczęście nie musimy
                                polegać TYLKO na rankingach.
                                • azile.oli Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 10:39
                                  No właśnie, rankingi to nie wszystko. Jesteśmy z córką na etapie
                                  wyboru liceum i choć musieliby ją przyjąć do tej stojącej w rankingu
                                  najwyżej (laureatka), wcale się tam nie wybiera. Przede wszystkim
                                  kryterium wyboru był język (młodej zależy na rozszerzonym
                                  niemieckim), ale nie tylko, także atmosfera w szkole. I to, że ceni
                                  kreatywność, oferuje ciekawe profile, a przede wszystkim , to córka
                                  ją wybrała. I absolutnie mam w nosie, że ktoś ze zdziwieniem
                                  stwierdzi, że nie poszła do któregoś z ''elitarnych'' liceów.
                                  (Podobnie byłoby, gdybym miała się posługiwać numeracją rankingową).
                                  Chcę po prostu, aby córce w szkole było dobrze i aby mogła rozwijać
                                  tam swoje zainteresowania.
                                  Właściwie cieszę się, że nie musi uczestniczyć w żadnym wyścigu, że
                                  może swobodnie rozwijać talenty. No taką trochę specyficzną sytuację
                                  mamy, że nie musi, a robi - i to dużo ponad szkolne programy.
                                  Dlatego szczerze powiedziawszy rankingi tak naprawdę mnie nie
                                  interesują, zajrzałam tam już po wyborze szkoły (choć to jeszcze
                                  rok) i całkiem nieźle szkoła stoi, ale traktuję to jako ciekawostkę,
                                  bo szkołę poznałam niejako od środka.
                                  I jeszcze co do tego, że o poziomie szkoły decydują w pierwszym
                                  rzędzie uczniowie, a w drugim nauczyciele i najlepsi trafiają do
                                  najlepszych szkół. Zgadzam się z pierwszym podpunktem tej
                                  wypowiedzi, ale należy uważać, żeby rywalizacja nie stała się
                                  chorobliwa i punkty na semestr nie styały się tak ważne, że aż
                                  rodzice muszą je na forum analizować. Wogóle system testów uważam za
                                  zły, bo pomija bardzo ważną sferę werbalną. Znam osoby, znakomicie
                                  piszące testy, u których ta sfera nieco szwankuje, a jest ważna, nie
                                  tylko w szkole, ale i potem w pracy i w życiu.
                                  No i kwestia nauczycieli. Jak dyrektor ma odsiewać tych najlepszych.
                                  Bo kwalifikacje i skończone najlepsze uczelnie niczego nie
                                  gwarantują. Można mieć ogromną wiedzę i absolutnie nie umieć jej
                                  przekazać. Ja wiem, że zdolny uczeń może się nauczyć z książki. Ale
                                  tak naprawdę to teoria. Ten bardzo zdolny uczeń może nauczyć się z
                                  książki. Na dodatek musi być wszechstronnie uzdolniony. Takich
                                  naprawdę wszechstronnie uzdolnionych uczniów to ja w życiu spotkałam
                                  tylko kilku. W tym mam w domu jedną taką sztukę, a drugą uzdolnioną
                                  kierunkowo, która jest w stanie tę drugą część opanować w bardzo
                                  dobrym stopniu, ale wolałabym, aby czynił to pod kierunkiem
                                  nauczyciela w szkole, a nie korepetytora (i nie szkoda mi pieniędzy,
                                  ale czasu.)
                                  • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 17:06
                                    azile.oli napisała:

                                    > No właśnie, rankingi to nie wszystko. Jesteśmy z córką na etapie
                                    > wyboru liceum i choć musieliby ją przyjąć do tej stojącej w
                                    rankingu
                                    > najwyżej (laureatka), wcale się tam nie wybiera. Przede wszystkim
                                    > kryterium wyboru był język (młodej zależy na rozszerzonym
                                    > niemieckim),

                                    Tutaj sprawa wyglada tak,ze masz kilka jezykow do wyboru,z chinskim
                                    wlacznie i masz kilka poziomow tego jezyka do wyboru.
                                    Jesli jestes w czyms bardzo dobra,to nie musisz chodzic ze swoja
                                    klasa na ten przedmiot,bo mozesz chodzic z klasa o rok czy 2 lata
                                    wyzej.Tak robi wlasnie Starsza Kowalska,ktora nie dostala sie do tej
                                    dobrej szkoly co syn,ale w gorszej w ktorej jest,jest b.dobra i z
                                    kilku przedmiotow chodzi o rok czy 2 lata wyzej.
                                    Oczywiscie caly czas masz testy z tych przedmiotow i nauczyciel ci
                                    proponuje isc o szczebel wyzej.Rozwazasz w domu decyzje z rodzicami
                                    i robisz co dla ciebie najlepsze.
                                    Chcialem syna na chinski zapisac,ale okazalo sie,ze by tam byc
                                    przyjetym,trzeba juz troche po chinsku gadac,ze nie ma takiej
                                    klasy,gdzie zaczynaja od zera.

                                    > Chcę po prostu, aby córce w szkole było dobrze i aby mogła
                                    >rozwijać tam swoje zainteresowania.

                                    Rozwijac zainteresowanie bedzie w szkole,ktora jest wymagajaca.

                                    >. Znam osoby, znakomicie
                                    > piszące testy, u których ta sfera nieco szwankuje, a jest ważna,
                                    >nie tylko w szkole, ale i potem w pracy i w życiu.

                                    Ja tak mialem,a strona werbalna poprawila mnie sie po skonczeniu
                                    szkoly.

                                    > Takich naprawdę wszechstronnie uzdolnionych uczniów to ja w życiu
                                    spotkałam tylko kilku. W tym mam w domu jedną taką sztukę, a drugą
                                    uzdolnioną
                                    > kierunkowo, która jest w stanie tę drugą część opanować w bardzo
                                    > dobrym stopniu, ale wolałabym, aby czynił to pod kierunkiem
                                    > nauczyciela w szkole, a nie korepetytora (i nie szkoda mi
                                    >pieniędzy, ale czasu.)

                                    Wiec nie powinnas sie bac poslac dzieci do szkoly najwyzszej w
                                    rankingu.
                                    • azile.oli Re: Bardzo dobry ranking. 31.07.09, 09:20
                                      U nas też języki są na zasadzie grup zaawansowania i w różnych
                                      połączeniach, ale niewiele szkół oferuje rozszerzony inny język, niż
                                      angielski. I nie ma to nic wspólnego z poziomem zaawansowania.
                                      Rozszerzony , to znaczy, że jest go np 6 godzin, a tego drugiego 3.
                                      Natomiast większość szkół jakby z góry decyduje, że tym podstawowym
                                      językiem jest angielski.
                                      W liceum , wybranym przez moją córkę jest też francuski, włoski,
                                      hiszpański , rosyjski i łacina, ale szkoła oferuje ''równe''
                                      traktowanie języków angielskiego i niemieckiego (oba są w wersji
                                      rozszerzonej).
                                      Rozwijać zainteresowania można przede wszysatkim w szkole, która
                                      ucznia wspiera, a nie forsuje swój model, bo jest taka dobra i z
                                      tradycjami.
                                      Niestety, ponieważ pracuję z młodzieżą i studentami, widzę, że sfera
                                      werbalna nie zawsze prawidłowo się rozwija, nawet wśród uczniów,
                                      piszących testy na 100. I jest to alarmujące.
                                      Nie boimy się szkoły pierwszej w rankingu, tylko po prostu z wielu
                                      względów nam ona nie odpowiada. Dziwne rzeczy kryją się tam pod
                                      pojęciami ''prestiż'' i ''dyscyplina''.
                                      • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 31.07.09, 17:48
                                        azile.oli napisała:

                                        > Natomiast większość szkół jakby z góry decyduje, że tym
                                        >podstawowym językiem jest angielski.

                                        Bo angielski jest jezykiem swiatowym i powinien byc obowiazkowy w
                                        szkolach.
                                        Drugim jezykiem obcym w EU powinien byc niemiecki a reszta to
                                        fanaberie.

                                        > Nie boimy się szkoły pierwszej w rankingu, tylko po prostu z wielu
                                        > względów nam ona nie odpowiada.

                                        Czy trzeba zdawac egzamin do tych najlepszych szkol?
                                • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 16:52
                                  joa66 napisała:

                                  > dyscyplina nie gwarantuje superwyników, a jej brak - porażki, bo
                                  > kazdy inaczej rozumie pojecie dyscypliny).

                                  1-W szkole nie mozna palic,nawet jak masz 18 lat.
                                  2-Zlapia kogos na bojce,jest od razu zawieszony.
                                  3-Nawet za przezywanie zawieszaja.
                                  4-W szkole corki chlopak zle odezwal sie do nauczycielki i zostal
                                  zawieszony.Po 2 miesiecznym zawieszeniu znowu ja obrazil i wyrzucili
                                  go ze szkoly.I wszystko to dzieje sie na Brooklynie.

                                  Jak czytam,ze w polskich szkolach pyskowanie nauczycielowi czy
                                  zakladanie kosza na smieci na glowe sie zdarza,to jestem przerazony
                                  tym trzecim swiatem.Tutaj by ich wyrzucili ze szkoly nawet tuz przed
                                  matura.
                                  • carmelaxxx Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 17:30
                                    maksimum podobnie jest w angielskich szkolach ale ranking jest jesten w uk ,
                                    prowadzi go instytucja panstwowa ktora ocenia: poziom nauczania z poszczegolnych
                                    przedmiotow, dyscypline, poziom bezpieczenstwa, poziom zadowolenia ze szkoly
                                    dzieci , poziom zadowolenia ze szkoly rodzicow.
                                    Tak w ogole jak dziecko srednio madre to i szkola najlepsza nic nie da, i na
                                    odwrot , po szkole bez prestizu dziecko ktore ma cos w glowie i tak sobie da rade.
                                    • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 18:00
                                      carmelaxxx napisała:

                                      > Tak w ogole jak dziecko srednio madre to i szkola najlepsza nic
                                      >nie da,

                                      O tym wlasnie pisze od poczatku.Musi byc selekcja w postaci
                                      egzaminow tak do gimnazjow jak i liceow by dziecko srednio uzdolnione
                                      nie stresowalo sie z najzdolniejszymi uczniami w jednej klasie.


                                      > i na odwrot , po szkole bez prestizu dziecko ktore ma cos w glowie
                                      >i tak sobie da rade.

                                      Starsza Kowalska daje sobie rade w sredniej szkole,bo na niektore
                                      przedmioty chodzi z dzieciakami o rok czy 2 lata starszymi.
                                      Jest tez mozliwosc,ze moze skonczyc liceum o pol roku wczesniej niz
                                      reszta uczniow.
                                      • carmelaxxx Re: Bardzo dobry ranking. 30.07.09, 23:39
                                        Musi byc selekcja w postaci
                                        > egzaminow tak do gimnazjow jak i liceow by dziecko srednio uzdolnione
                                        > nie stresowalo sie z najzdolniejszymi uczniami w jednej klasie.
                                        >


                                        niekoniecznie, uwazam ze jesli do stolika z dziecmi zdolnijszymi posadzi sie
                                        jedno mniej zdolne to to mniej zdolne ma szanse na podniesienie poziomu nie
                                        obnizajac zarazem poziomu pozostalej czesci.

                                        • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 31.07.09, 05:03
                                          > niekoniecznie, uwazam ze jesli do stolika z dziecmi zdolnijszymi
                                          posadzi sie jedno mniej zdolne to to mniej zdolne ma szanse na
                                          >podniesienie poziomu nie obnizajac zarazem poziomu pozostalej
                                          >czesci.
                                          --------
                                          A na jakiej zasadzie znajdzie sie to mniej zdolne z najzdolniejszymi?
                                          Po znajomosci?
                                          Przeciez po to sa egzaminy wstepne by przez sito przechodzili
                                          najzdolniejsi.
                                          Krzywde dzieciakowi zrobisz,bo ono bardzo szybko zauwazy ,ze jest
                                          najslabsze niezaleznie od tego jak mocno sie przyklada.
                                          Odgorne wyrownywanie poziomow nigdy sie jeszcze nie sprawdzilo i
                                          szkoda czasu na takie eksperymenty.
                                          Zeby najlepiej wykazac swoje talenty dziecko musi byc miedzy sobie
                                          podobnymi.

                                          • joa66 Re: Bardzo dobry ranking. 31.07.09, 12:52
                                            Drogi maksiusmile Nikt nie uwierzy Tobie, ze we WSZYSTKICH szkolach
                                            amerykanskich panuje dyscyplinawink

                                            Tak samo jest w Polscesmile

                                            To znaczy u nas nie jest tak samo - u nas w zadnej szkole sie nie
                                            strzelawink. Ale to pewnie dlatego, ze zacofani jestesmywink


                                            p.s. przepraszam za brak polskich liter
                                            • joa66 dla maksia 31.07.09, 13:15
                                              www.nytimes.com/learning/general/specials/schoolviolence/index.html

                                              nces.ed.gov/pubsearch/pubsinfo.asp?pubid=2004314
                                              www.renewamerica.com/columns/kovach/061029

                                              i tak dalej
                                              • joa66 Re: dla maksia 31.07.09, 13:20
                                                i cytat z ostatniego linka:

                                                That is why American students, when compared on impartial tests,
                                                score highest in how they feel they are doing in math, but ten or
                                                twelve places down in the ranks of how they are actually doing.
                                            • maksimum Re: Bardzo dobry ranking. 31.07.09, 17:52
                                              joa66 napisała:

                                              > Drogi maksiusmile Nikt nie uwierzy Tobie, ze we WSZYSTKICH szkolach
                                              > amerykanskich panuje dyscyplinawink

                                              Ja wiem,bo wy jestescie niedowiarki.

                                              > Tak samo jest w Polscesmile

                                              Niestety w Polsce jest gorzej.

                                              > To znaczy u nas nie jest tak samo - u nas w zadnej szkole sie nie
                                              > strzelawink. Ale to pewnie dlatego, ze zacofani jestesmywink

                                              Mylisz latwy dostep do broni palnej w USA z przestepczoscia w
                                              szkolach.
                                              Te chore psychicznie malolaty,ktorym w zyciu nic nie
                                              wychodzilo,ukradli rodzinie bron i poszli do szkoly strzelac do
                                              lepszych od siebie.
                                              Takie rzeczy zdarzaja sie tez w Szwecji i Finlandii.
                                              • maksimum joa66 o wioskowych szkolach. 31.07.09, 18:11
                                                Zauwaz,ze te strzelaniny wszystkie mialy miejsce w wioskowych
                                                szkolach,a zadna w duzym miescie.
                                                I teraz pomysl jaka jest roznica miedzy edukacja we wioskowych
                                                szkolach a w szkolach w duzych miastach.
                                                Do tych wiejskich szkol chodza nieudaczniki,bo po podstawowce
                                                rozsadniejszych dzieci wysyla sie juz do lepszych szkol w miastach i
                                                tam tepakow z bronia nie ma.
                                                Ci psychiczni uczniowie chodza do swoich szkol strzelac do swoich
                                                kolegow i znajomych,a jak masz selekcje w gimnazjach i liceach,to
                                                nie ma mowy,zeby przyglup znalazl sie w dobrym gimnazjum czy liceum.
                                                Zeby ci troche wyprostowac obraz tych strzelanin,to nie jest tak,ze
                                                zdolne dzieci strzelaja do zdolnych dzieci.
                                                I zauwaz,ze w wiekszosci przypadkow ci pomylency na zakonczenie
                                                akcji popelniaja samobojstwo,czyli z glowka nigdy nie bylo u nich OK.

                                                PS.A po co dyscyplina potrzebna jest w dobrych szkolach?
                                                Zeby takich dewiantow wczesnie wyeliminowac.

                                                Nie powinno sie nigdy probowac za wszelka cene starac poprawiac oceny
                                                nieudacznikow i na sile trzymac ich z lepszymi od nich ,tylko od razu
                                                wysylac do szkol z dzieciakami na ich poziomie.
                                                • maksimum Re: joa66 o wioskowych szkolach. 31.07.09, 18:15
                                                  RED LAKE, MN 3.21.05
                                                  Jeff Weise, a high school student, went on a shooting rampage on the
                                                  Red Lake Indian Reservation in northern Minnesota, killing his
                                                  grandparents, five fellow students, a teacher and a security guard,
                                                  as well as himself.
                                                  -----------
                                                  Pamietam tego dewianta.
                                                  Chlopak byl dennie glupi,ale szkola na sile uparla sie by go
                                                  uczyc,no i skutki tego sa oplakane.
                                                  • maksimum W szkole mojej corki IS-187 31.07.09, 18:22
                                                    Za zle odnoszenie sie do nauczycielki juz na poczatku 6 klasy,czyli
                                                    chlopak mial 11 lat zostal zawieszony na 2 miesiace.
                                                    Po tym zawieszeniu wrocil do klasy i znowu zle sie odzywal do
                                                    nauczycielki i wyrzucili go ze szkoly.
                                                    I to jest normalne postepowanie w szkolach w NYC,a w tym wypadku na
                                                    Brooklynie.
                                                    Chlopak byl dobrym uczniem,ale po co go trzymac w szkole i czekac
                                                    kiedy zacznie sie bic lub z nozem przyjdzie.
                                                    Jak dzieciak sie zle zachowuje,to jest to rodzicow problem a nie
                                                    szkoly problem.
                                                    A prawdziwy problem zaczyna sie wtedy,kiedy taki dzieciak chodzi do
                                                    wioskowej szkoly a nastepna szkola jest 50 km dalej i co robic.
                                                    Wyrzucic go z jedynej szkoly w okolicy za bardzo nie mozna,bo
                                                    rodzice placa podatki na szkole,no wiec przymyka sie oczy na wyczyny
                                                    debila,a temu moze kiedys odbic albo i nie.
                                                  • maksimum Re: W szkole mojej corki IS-187 31.07.09, 22:13
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Niestety nie jestes jedynym zrodlem informacji o szkolach w USA.
                                                    > Potrafimy czytac, takze w jezykach obcychwink

                                                    Czytanie nawet w 6 jezykach jest nieprzydatne,jak sie nie umie
                                                    analizowac faktow i dlatego ja tu jestem do rozjasniania wam w
                                                    glowach w ramach offsetu za F-16.
                                                  • maksimum Re: W szkole mojej corki IS-187 31.07.09, 22:11
                                                    joa66 napisała:

                                                    > Kontynuuj, kontynuuj, czytamy z zapartym tchem wink

                                                    Zatkalo was,jak wam otworzylem oczy,ze te strzelaniny mialy miejsce
                                                    we wioskowych szkolach,a nie w NYC czy Bostonie.

                                                    Na wiochach amerykanskich jedyna rozrywka jest szkola i jak tam
                                                    niemocie nie idzie,to w kazdym domu jest karabin i trzeba sie wyzyc.

                                                    W miescie natomiast jest tysiace rzeczy do robienia i karabinow jest
                                                    mniej,wiec ludzie bardziej rozumni tutaj sa w znajdowaniu sobie
                                                    rozrywek.
                                                • azile.oli Re: joa66 o wioskowych szkolach. 31.07.09, 22:06
                                                  Oj, nie zgodzę się. Zdolności nie wykluczają zaburzeń psychicznych,
                                                  mało tego, czasem szczególnie uzdolnione dzieci lądują w
                                                  psychiatrykach. I bardzo często zachowują się dziwnie.
                                                  Oczywiście nie twierdzę, że to przyszli szkolni zabójcy, ale tak
                                                  naprawdę zdolności nie gwarantuja zdrowia psychicznego.
                                                  • maksimum Re: joa66 o wioskowych szkolach. 31.07.09, 22:21
                                                    azile.oli napisała:

                                                    > Oj, nie zgodzę się. Zdolności nie wykluczają zaburzeń psychicznych,

                                                    Mowimy o dwoch roznych rzeczach:
                                                    1-zaburzenia psychiczne
                                                    2-agresja w zaburzeniach psychicznych

                                                    Zdolnosci nie wykluczaja zaburzen psychicznych,ale ludzie zdolni sa
                                                    zdecydowanie mnie agresywni niz psychiczne przyglupy.
                                                    Przeciez Einstein tez mial zalamke,a jego syn w swirowie skonczyl i
                                                    zaden z nich nie zabijal.

                                                    > mało tego, czasem szczególnie uzdolnione dzieci lądują w
                                                    > psychiatrykach. I bardzo często zachowują się dziwnie.
                                                    > Oczywiście nie twierdzę, że to przyszli szkolni zabójcy, ale tak
                                                    > naprawdę zdolności nie gwarantuja zdrowia psychicznego.

                                                    Wiekszosc psychicznych moze lepiej lub gorzej funkcjonowac w
                                                    spoleczenstwie i nie przejawia agresji,ale sa przyglupy,ktorym w
                                                    wieku 15-17 lat klapka na oczy zapada i nic im do lba nie wchodzi
                                                    wiec trzeba skonczyc ze soba i przy okazji zrobic to tak,zeby
                                                    wszyscy o nich pamietali.
                                                  • joa66 Re: joa66 o wioskowych szkolach. 01.08.09, 15:11
                                                    oj nudne to sie juz robiwink

                                                    przemoc w szkolach NY/Brooklyn:

                                                    gothamist.com/2009/05/18/brooklyn_school_holds_urgent_meetin.php

                                                    www.nydailynews.com/news/politics/2009/02/09/2009-02-09_new_senator_kirstin_gillibrand_sees_pain.html
                                                  • maksimum Re: joa66 o wioskowych szkolach. 01.08.09, 20:40
                                                    To sie wlasnie dzieje w szkolach,gdzie uczeszczaja niekumaci.
                                                    www.nydailynews.com/news/politics/2009/02/09/2009-02-09_new_senator_kirstin_gillibrand_sees_pain.html

                                                    W szkolach gdzie chodza niekumaci,wiadomo ze trzeba czyms
                                                    zaimponowac,gdy nauka nie mozna,to moze gun'em.
                                                    Jedyna biala osoba na zdjeciu jest tam z wizyta.
                                                    Czyli kolejne potwierdzenie faktu,ze selekcja dziala.
                                                    Syn juz ma 11 lat chodzenia do szkoly za soba a corka 8 lat i ani
                                                    jedno ani razu nie bylo uderzone w szkole czy w drodze do szkoly.
                                                  • joa66 Re: joa66 o wioskowych szkolach. 04.08.09, 21:40
                                                    W szkołach dla kumatych co najwyżej bibliotekarz pomolestuje
                                                    dzieci , a i dziewczynki ładnie się bawiąsmile

                                                    nymag.com/news/features/15589/
                                                    gothamist.com/2009/06/11/stuyvesant_hs_librarian_charged_wit.php
                                                  • maksimum The Cuddle Puddle of Stuyvesant High School. 09.08.09, 22:59
                                                    Czytalem ten srt. jakis czas temu:
                                                    nymag.com/news/features/15589/
                                                    "Stuyvesant can hardly be considered a typical high school. It
                                                    attracts the brightest public-school students in New York, and that
                                                    may be an environment conducive to fewer sexual inhibitions. “In our
                                                    school,” Elle says, “people are getting a better education, so
                                                    they’re more open-minded.”
                                                    ----------
                                                    To jest bardzo dobra szkola i syn niemalze sie do niej dostal.
                                                    Corka chce tam isc i bedzie miala egzamin za rok z hakiem,bo
                                                    egzaminy sa w pazdzierniku 8 klasy a ona teraz idzie do 7 klasy.
                                                    Te 11% dziewczyn eksperymentujacych ze soba,to jest srednia krajowa
                                                    i ja sie nie dziwie,ze dziewczyny ze Stuyvesant sa na to podatne,bo
                                                    poziom nauczania jest tam bardzo wysoki i niewiele czasu zostaje na
                                                    zycie prywatne.A co robic w wolnych chwilach? Zadawac sie z
                                                    chlopakami ze slabych szkol,dlatego ze sa dobrze umiesnieni?
                                                    Ja sie nie dziwie,ze te dziewczyny sa bardziej wybiorcze.
      • carmelaxxx Re: Great schools. 03.08.09, 13:57
        maximum czy naprawde uwazasz ze w szkolach wiejskich sa tepaki? mozliwe ze w
        stanach tak jest ale na tym forum jest wiekszosc osob ktore maja dzieci w
        polskich szkolach wiec nadal nie rozumiem tego postu. Sa znaczace roznice w
        systemach ksztalcenia w Polsce a w USA. Sa tez inne kryteria oceniania i relacje
        na lini nauczyciel - uczen. Inne tez wymagania sie stawia dzieciakom.
        Mam wrazenie ze tym postem chcesz udowodnic jakas tam swoja wyzszosc nad innymi
        osobami ze twoje dziecko chodzi do szkoly takiej a takiej no i oczywiscie jest
        to "great school in USA".
        • maksimum Re: Great schools. 10.08.09, 03:39
          carmelaxxx napisała:

          > maximum czy naprawde uwazasz ze w szkolach wiejskich sa tepaki?

          W szkolach wiejskich jest mniejsza konkurencja i choc zdarzaja sie
          tam zdolne dzieci,to sa otoczone przecietniakami.
          W szkolach wiejskich i malomiasteczkowych sa co najwyzej dwie szkoly
          i zadnej selekcji,a w duzym miejscie kazda matka robi rozeznanie do
          ktorej szkoly poslac dziecko.

          > Mam wrazenie ze tym postem chcesz udowodnic jakas tam swoja
          wyzszosc nad innymi osobami ze twoje dziecko chodzi do szkoly
          >takiej a takiej no i oczywiscie jest to "great school in USA".
          -------
          W Polsce tez sa dobre szkoly,ale system amerykanski bardziej mnie
          pasuje niz nauczanie w Polsce.
          Ciesze sie,ze moje dzieci chodza do dobrych szkol i ze smutkiem
          musze stwierdzic,ze w tych najlepszych szkolach jest b.malo polskich
          dzieci.
          W szkolach corki i syna co najmniej polowa dzieci jest pochodzenia
          chinskiego,a w Polsce w dalszym ciagu traktuje sie Chinczykow jako
          trzeci swiat.
          Czas najwyzszy spojrzec trzezwo na swiat,dzieci polskie nie bryluja
          w szkolach amerykanskich.
          • dorek3 Re: Great schools. 10.08.09, 11:03
            Nie chce mi sie sprawdząc w żadnych statystykach ale nie sądzisz że to wynika iż udział chinczyków w społeczeństwie amerykańskim jest odpowiednio wiekszy niż polonii?
            • maksimum Re: Great schools. 10.08.09, 17:44
              dorek3 napisała:

              > Nie chce mi sie sprawdząc w żadnych statystykach ale nie sądzisz
              że to wynika iż udział chinczyków w społeczeństwie amerykańskim jest
              >odpowiednio wiekszy niż polonii?
              ----------
              Tak bylo w 1990:

              names.mongabay.com/ancestry/ancestry-population.html
              en.wikipedia.org/wiki/Ethnic_groups_in_the_United_States
              "A third significant minority is the Asian American population,
              comprising 13.1 million in 2006, or 4.4% of the U.S. population.[2]
              California is home to 4.5 million Asian Americans, whereas 512,000
              live in Hawaii, where they compose the plurality at 40% of the
              islands' people.[19] Asian Americans live across the country, and
              are also found in large numbers in New York City, Chicago, Boston,
              Houston,"
              -------------
              Chinczykow w Stanach jest duzo mniej niz Polakow i sa skoncentrowani
              w duzych miastach Kalifornii,ale sporo ich tez jest w NYC.

              www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY
              A tak wyglada etnicznie szkola mojej corki(IS-187):
              www.greatschools.net/cgi-bin/ny/other/1898#students
              53%-Chinczykow,37%-bialych,8%-latino,1%-czarnych i 1%-nieokreslonych.

              A teraz zobacz szkole syna,ktora jest najlepszym liceum na
              Brooklynie,Brooklyn Technical High School:
              www.greatschools.net/cgi-bin/ny/other/1944#students

              57%-skosnych,21%-bialych,14%-czarnych i 8%-latino

              Teraz rzuc okiem na Stuyvesant HS,ktora jest jedna z najlepszych
              szkol w calych Stanach:
              www.greatschools.net/cgi-bin/ny/other/2796#students62%-skosnych,32%-bialych.
              I identycznie to samo jest na najlepszych uczelniach amerykanskich.
              Chinczycy i biali,reszta sie nie liczy.
              Za kilka lat Chinczycy przejma biznesy i wladze w USA a czarny
              prezydent bedzie przykrym wspomnieniem.
            • anext Re: Great schools. 10.08.09, 19:15
              znaczenie ma rowniez jaka to polonia? nie we wszystkich polskich
              rodzinach zyjacych w usa, nauka, zdobywanie wiedzy i ksztalcenie
              dzieci jest priorytetem.
              • maksimum Re: Great schools. 10.08.09, 20:29
                Ja mysle,ze pod tym wzgledem w Stanach jest lepiej niz w Polsce,bo
                tu sie mozna dosc dobrze z jednej pensji utrzymac.
                Kowalscy pracuja dosc ciezko,ale na edukacje swoich dzieci wydaja
                sporo pieniedzy,nawiasem mowiac duzo wiecej niz ja,z tym ze ja sam
                dzieci douczam jak zachodzi taka potrzeba.
                Kowalskie caly rok na okraglo maja korepetycje z matmy po 60
                doll/godz i Starsza ma extra przygotowanie do SAT.
                I nie jest to tak,jak przedstawia to polska prasa,ze do Stanow
                przyjezdzaja z Polski same wsiowe matoly,bo jest tu duzo
                wyksztalconych ludzi na dobrych stanowiskach.
                • maksimum Re: Great schools. 11.08.09, 03:24
                  A tu troche n/t emigrantow:

                  gazetapraca.pl/gazetapraca/1,67738,6913706,Po_powrocie_jestesmy_odwazniejsi.html

                  " Na emigrację zdecydowały się przede wszystkim osoby młode (poniżej
                  40 lat), dobrze wykształcone - co trzecia jest po studiach."



                    • maksimum Re: Great schools. 11.08.09, 19:26
                      Artykul jest o emigracji,z tym ze emigranci europejscy chetniej
                      wracaja do Polski.

                      "Tylko z Dolnego Śląska w ciągu ostatnich pięciu lat wyjechało 300
                      tys. osób, najczęściej do Niemiec, Wielkiej Brytanii i Irlandii.
                      Pracę na Wyspach (Wielkiej Brytanii i Irlandii) wybrało aż 46 proc.
                      emigrantów z Małopolski, 8 proc. pojechało do USA."
                      ----------
                      8% wyjechalo do USA i nie slychac zeby wracali.
                      Ta emigracja na Wyspy jest w wiekszosci malo powazna i sporo ludzi
                      wraca,ale zeby wyjechac do USA,to trzeba zainwestowac glownie w
                      wyjazd a przede wszystkim w siebie.

                      • carmelaxxx Re: Great schools. 12.08.09, 20:42
                        maximum emigracja ktora wraca z wysp to zazwyczaj single, ludzie z rodzinami a
                        juz zwlaszcza ci ktorzy maja dzieci w szkolach nie wracaja z wielu powodow. Znam
                        wielu singli ktorzy wrocili za to jesli chodzi o rodziny to znam tylko dwie,
                        jedna bo i sie nie powiodlo a druga bo teskni za rodzina, obie rodziny mialy
                        male dzieci ktore jeszcze nie zaczely szkoly. Wiekszosc tekstow o powrocie z
                        emigracjii jest prtzereklamowana na potrzeby polityki i nijak sie ma do faktow.
                        • wieczna-gosia Re: Great schools. 12.08.09, 20:55
                          ja mysle ze racje ma Maks, ktory wyemigriwal do ju es ej a nie jak cieniasy do
                          ju kej i ma dziecko w bruklin tek. I ja go podziwiem i dlatego nie powiem mu ile
                          moje dziecko z nierankingowej szkoly dostalo z es ej ti.
                            • anext Re: Great schools. 12.08.09, 21:49
                              SAT to test, na podstawie jego wynikow mlodziez ameryk
                              dostaje/wybiera/jest wybierana na studia wyzsze
                              cos podobnego do polskiej matury krotko mowiac aczkolwiek jest wiele
                              roznic
                              wysoki wynik plus inne kwalifikacje sa raczej gwarancja swietnego
                              college, a juz marzeniem jest dostanie sie do ligi bluszczowej, do
                              ktorej nsleza harward, princeton, yale etc
                              • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 02:33
                                anext napisała:

                                > SAT to test, na podstawie jego wynikow mlodziez ameryk
                                > dostaje/wybiera/jest wybierana na studia wyzsze
                                > cos podobnego do polskiej matury krotko mowiac aczkolwiek jest
                                wiele roznic
                                > wysoki wynik plus inne kwalifikacje sa raczej gwarancja swietnego
                                > college, a juz marzeniem jest dostanie sie do ligi bluszczowej, do
                                > ktorej nsleza harward, princeton, yale etc

                                Trzeba miec w granicach 1400 pkt zeby sie dostac do najlepszych
                                uniwersytetow.Czyli Stuyvesant HS gwarantuje to spokojnie.
                                  • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 17:49
                                    wieczna-gosia napisała:

                                    > ale 1400 na 2400 czyli nieco ponad 50%- o matko.....

                                    Te 1408 w Stuyvesant to jest na 1600 mozliwych,a 2090 na 2400.

                                    "Before the 2005 revision of the SAT, Stuyvesant graduates had an
                                    average score of 1408 out of 1600 (685 verbal, 723 math).[14] As of
                                    2008, the average score is 2090 out of 2400.[4]"
                                        • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 21:22
                                          Srednia krajowa bylka 1000-1100 na 1600 mozliwych,ale ja znam kilka
                                          osob z taka srednia i krotko mowiac niczym nie blyszcza.
                                          Jesli twoja latorosl byla w normalnej szkole,to ma ponizej 1400(z
                                          1600).
                                          Stawiam wiec ze w granicach 1250 na 1600,skoro bylo takie dobre w
                                          tej przecietnej szkole.

                                          Przy okazji mam pytanie.Czy warto robic SAT juz w 10 klasie?
                                          • wieczna-gosia Re: Great schools. 13.08.09, 23:56
                                            a niby dlaczego ja mam to wiedziec? Nota bene moje dziecko nie zdawalo SAT w
                                            szkole- w Warszawie jest kilka miejsc gdzie SAT mozna zdawac smile a wiec jej
                                            szkola nie ma zbyt wiele do gadania wink w przyszlym roku ma mature nie bedzie sie
                                            z SATem bujala z ktorego zreszta raczej nie skorzysta bo jak na razie nie
                                            znalazla niczego czego by nie miala w Polsce lub w Europie. Ju es ej ja ciaggnie
                                            bo to daleko ale ciagnie ja tez Australia smile
                                            • maksimum Re: Great schools. 14.08.09, 02:32
                                              wieczna-gosia napisała:

                                              > znalazla niczego czego by nie miala w Polsce lub w Europie. Ju es
                                              >ej ja ciaggnie bo to daleko ale ciagnie ja tez Australia smile

                                              Straszna z niej romantyczka.
                                    • wieczna-gosia Re: Great schools. 13.08.09, 21:00
                                      ja wiem, ale napisales ze 1400 wystarcza zeby sie dostac plus dodatkowe zalety-
                                      to rozumiem ze jeszcze stary score kiedy max bylo 1600? bo juz sie przerazilam-
                                      80% brzmi lepiej smile
                                      • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 21:14
                                        wieczna-gosia napisała:

                                        > 80% brzmi lepiej smile

                                        Z gimnazjami i liceami jest podobnie,ze trzeba miec ponad 80% na
                                        testach wstepnych,zeby sie do dobrej szkoly zalapac.
                          • maksimum Re: Great schools.SAT dziecka wiecznej. 13.08.09, 02:17
                            wieczna-gosia napisała:

                            > moje dziecko z nierankingowej szkoly dostalo z es ej ti.

                            www.collegeboard.com/student/testing/sat/scores/understanding.html

                            W starszym wydaniu SAT mozna bylo otrzymac max 1600 pkt(800 z matmy
                            i 800 z angielskiego).
                            Teraz SAT skalda sie juz z 4 czesci a nie z 2 jak dawniej i trudniej
                            o lepszy wynik bo caly egzamin trwa okolo 4-5 godzin.

                            "Gates graduated from Lakeside School in 1973. He scored 1590 out of
                            1600 on the SAT[17] and subsequently enrolled at Harvard College in
                            the fall of 1973."

                            http://en.wikipedia.org/wiki/Bill_Gates

                            No wiec Bill Gates mial 1590 na 1600 mozliwych punktow,a Krzysiek z
                            parku,z ktorym gram w kosza mial 1100 i dostal sie do Brooklyn
                            College.Jak dla mnie to ten Krzysiek jest totalnie glupi,ale jego
                            wynik jest troche ponad srednia krajowa,ktora wynosi 1000 pkt.

                            "Before the 2005 revision of the SAT, Stuyvesant graduates had an
                            average score of 1408 out of 1600 (685 verbal, 723 math).[14] As of
                            2008, the average score is 2090 out of 2400.[4] Stuyvesant also was
                            the high school with the highest number of Advanced Placement exams
                            taken, and also the highest number of students reaching the mastery
                            level."

                            http://en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School

                            Przecietny wynik w Stuyvesant HS byl 1408 na 1600 mozliwych pkt.
                            a w 2008r byl 2090 na 2400 mozliwych pkt.

                            Ile wiec dostalo dziecko wiecznej z nierankingowej szkoly?
                            Jak sie chwali,to mysle,ze w granicach 1250.

                            Kto da wiecej?
                        • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 01:57
                          carmelaxxx napisała:

                          > maximum emigracja ktora wraca z wysp to zazwyczaj single, ludzie
                          z rodzinami a juz zwlaszcza ci ktorzy maja dzieci w szkolach nie
                          >wracaja z wielu powodow.

                          Czyzby szkolnictwo w UK bardziej im pasowalo niz w Polsce?

                          > Wiekszosc tekstow o powrocie z
                          > emigracjii jest prtzereklamowana na potrzeby polityki i nijak sie
                          >ma do faktow.

                          Ja zakladam dla uproszczenia,ze wracaja ci,ktorym sie nie powiodlo
                          na zachodzie.
                          Z moim kuzynem jest calkiem inaczej.Finansowo stoi bardzo dobrze,ale
                          w dalszym ciagu oglada polska tv na okraglo i marzy o powrocie do
                          Polski,bo Stany mu sie tylko z praca kojarza,a jego corka tez sie
                          lepiej w Polsce czuje niz w Stanach.
                          • carmelaxxx Re: Great schools. 13.08.09, 11:22
                            oniecznie szkolnictwo ale wiesz ze jak juz gdzies sie z dziecmi osiedlisz to nie
                            zmieniasz im co chwila srodowiska. Czesto polacy dosyc narzekaja na skzolnictwo
                            w UK , ja nie narzekam bo lekcje sa prowadzone ciekawie,duzo zadan grupowych a
                            nie teoria do wkucia, i co najuwaznijsze nikt dzieciom nie kaze byc orlem z
                            kazdego przedmiotu, jesli ktos sie interesuje jakims konkretnym dzialem
                            nauczyciele robia wszystko aby dziecko sie rozwijalo w tym kierunku.
                          • carmelaxxx Re: Great schools. 13.08.09, 11:26
                            > Ja zakladam dla uproszczenia,ze wracaja ci,ktorym sie nie powiodlo
                            > na zachodzie.
                            > Z moim kuzynem jest calkiem inaczej.Finansowo stoi bardzo dobrze,ale
                            > w dalszym ciagu oglada polska tv na okraglo i marzy o powrocie do
                            > Polski,bo Stany mu sie tylko z praca kojarza,a jego corka tez sie
                            > lepiej w Polsce czuje niz w Stanach.

                            Dokladnie tak jest. Niektorzy widza UK jako miejsce pracy i nie widza zadnych
                            pozytywow w mieszkaniu w UK mimo ze maja srodki na wygodne zycie. Tesknia za
                            rodzina i bliskimi. Inni to ci ktorzy wlasciwie gdzie by nie byli to sobie nie
                            poradza.
                          • wieczna-gosia Re: Great schools. 13.08.09, 13:48
                            niekoniecznie- jak rozmawiam z zasiedzialymi emigrantami, takimi co po 20 lat
                            siedza- szkolnictwo w UK nie pasuje im wyjatkowo- za to pasuje im wiele roznych
                            innych rzeczy. Dzieci maja znajomych, oni maja znajomych no i poza tym polskie
                            zarobki o cen maja sie duzo gorzej niz w UK.
                            • carmelaxxx Re: Great schools. 13.08.09, 14:08
                              cos mi wsyslo literki mialo byc wlasnie niekoniecznie. Ja rozwiazuje problem
                              po swojemu, korzystamy z edukacji takiej jaka jest a ze syn ambitny sam sie
                              garnie do douczenia sie w domu z niektorych przedmiotow z ktorych ma niedosyt.
                              • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 18:04
                                carmelaxxx napisała:

                                > korzystamy z edukacji takiej jaka jest a ze syn ambitny sam sie
                                > garnie do douczenia sie w domu z niektorych przedmiotow z ktorych
                                >ma niedosyt.
                                ------
                                Czyli brakuje Ci tego,co jest w NYC,selekcji i egzaminow do
                                wszystkich lepszych szkol.

                                W NYC jest tak,ze wielu rodzicow narzeka na poziom nauczania w
                                szkolach,ale ich dzieci niestety nie zdaja egzaminow do najlepszych
                                szkol.
                                To tak jakby chcieli swoje dzieci miec w najlepszych szkolach ale
                                bez egzaminow.
                                • wieczna-gosia Re: Great schools. 13.08.09, 21:03
                                  zadowolona jest tylko garsteczka w ktorej jest i maksio i cale szczescie bo
                                  inaczej by nam do Polski wrocil smile

                                  jestem bardzo zadowolona ze szkoly moich dzieci nierankingowej zreszta. Sama
                                  skonczylam najlepsza szkole w Warszawie i uwazam ze to byla jakas paranoja a nie
                                  szkola.
                                  • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 21:30
                                    wieczna-gosia napisała:

                                    > zadowolona jest tylko garsteczka w ktorej jest i maksio i cale
                                    >szczescie bo inaczej by nam do Polski wrocil smile

                                    Popatrz na sklad etniczny szkol.
                                    We wszystkich lepszych szkolach w NYC jest okolo 60% Chinczykow,a to
                                    znaczy spokoj i porzadek.Nikt nikogo nie przepycha,nie okrada i nie
                                    bije.Jesli ktos w takiej szkole rozrabia,to sa to Wlosi lub Ajrysze.

                                    > jestem bardzo zadowolona ze szkoly moich dzieci nierankingowej
                                    zreszta. Sama skonczylam najlepsza szkole w Warszawie i uwazam ze to
                                    >byla jakas paranoja a nie szkola.

                                    Ja chodzilem do sredniej szkoly w Warszawie i tez uwazam,ze to byla
                                    paranoja i selfdistroja.
                                    • hankam Re: Great schools. 13.08.09, 23:28
                                      Ja chodzilem do sredniej szkoly w Warszawie i tez uwazam,ze to byla
                                      > paranoja i selfdistroja.

                                      Ożarów jest ciągle małą mieściną pod Warszawą, coś ci się pomyliło.
                                      • wieczna-gosia Re: Great schools. 13.08.09, 23:59
                                        haknam bo nasze szkoly sa nierankingowane- w zwiazku z tym z definicji nie ma
                                        szkol lepszych i gorszych, sa szkoly polskie i to starcza za definicje i gdzie
                                        im tam do bruklin tek. W zwiazku z tym czy Warszawa czy Ozarow, jaka szkola w
                                        Warszawie- zauwazylas zreszta skoro sie dzieckiem chwale i w szkole w Polsce
                                        osiagnela jakis tam wynik to NO WAY zeby zlamala 70%, no nie?
                                      • maksimum Re: Great schools. 14.08.09, 02:28
                                        hankam napisała:

                                        > Ożarów jest ciągle małą mieściną pod Warszawą, coś ci się pomyliło.

                                        I za moich mlodych lat nie bylo tam szkoly sredniej,wiec jezdzilem
                                        do Warszawy do szkoly.
                                        Teraz jest bardzo dobre gimnazjum i b.wysoko notowane liceum w
                                        Ozarowie Maz.

                                        www.szkola-ozarow.pl/
                                        Przepraszam,byla ZSZ i Technikum,ale nie chcialem do nich chodzic:
                                        zs1ozarowmazowiecki.szkolnastrona.pl/o-szkole,m,mg,22.html
                                        A obecnie szkola Pallottiego jest b.wysoko w rankingach

                                        www.szkolnictwo.pl/liceum,og%C3%B3lnokszta%C5%82c%C4%85ce,O%C5%BCar%C3%B3w+Mazowiecki,PB5065,Gimnazjum+i+Liceum

                                        bo Ozarow od zawsze byl wylegarnia talentow na skale swiatowa.
                                          • maksimum Re: Great schools. 14.08.09, 20:32
                                            Rzeczywiscie te rankingi ogolnokrajowe wygladaja smiesznie bo
                                            opieraja sie na olimpijczykach,ale nie kazdy chce brac udzial w
                                            olimpiadzie,nawet jak jest bardzo dobry z przedmiotu.
                                            Ja wolalem w pilke grac.

                                            Ten ranking warszawski jestb.dobry i nie mow ze chodzilas do Staszica
                                            czy WladyslawaIV:
                                            www.perspektywy.pl/pdfy/rankingi/2009/licea_warszawskie/najlepszelicea_2009.pdf

                                            Moja znajoma chodzila do Hoffmanowej i na studia sie nie dostala.
                                            Moja szkola byla bardzo podrzedna i na studia spokojnie zdalem.
                                        • makurokurosek Re: Great schools. 14.08.09, 23:48
                                          Maksiu ja czegoś nie rozumiem, zarzucasz polskiemu szkolnictwu że nie ma
                                          segregacji, egzaminów, rankingów, a jednoczesne w celu pokazania jaka to szkołę
                                          skończyłeś zarzucasz nas polskimi rankingami szkół. Zresztą nie wiem co ma
                                          wspólnego obecny poziom tych szkół do poziomu za twoich czasów. w obecnej chwili
                                          SGH ma dość znaczną renomę, po twoich wypowiedziach można sadzić ze te 20 lat
                                          temu jego poziom sięgał poziomowi wyższej szkoły humoru.
                                          W brew temu co piszesz w polskich szkołach odkąd pamiętam był jakiś system
                                          segregacji, kiedyś do tego celu służyły egzaminy wstępne teraz testy końcowe i
                                          matura. Rejonizacja dotyczyła tylko i wyłącznie szkół podstawowych ale jak sam
                                          piszesz w NYC jest dokładnie to samo, wszak twoja utalentowane dzieci chodziły
                                          do całkiem przeciętnej podstawówki wręcz bym nazwała ja slamsową skoro razem z
                                          nimi chodziły osoby z nadzorem kuratorskim.
                                          Wynik 80% z testów nie jest wynikiem rewelacyjnym, jest całkowicie przeciętnym,
                                          porównajmy sobie ile punktów w Polsce musi zdobyć osoba starająca się na
                                          medycynę, farmację, informatykę czy inne dość oblegane kierunki. Wiem, że
                                          podajesz wynik testów SAT ale bądzmy szczerzy w Polsce jeżeli już to liczą się
                                          dobre studia, a nie to czy ktoś skończył najlepsze gimnazjum w mieście,
                                          oczywiście chyba że ktoś tak jak ty liczy ze córka szybko zaliczy wpadkę z
                                          bogatym chłoptasiem
                                          • maksimum Re: Great schools. 15.08.09, 05:38
                                            makurokurosek napisała:

                                            > Maksiu ja czegoś nie rozumiem, zarzucasz polskiemu szkolnictwu że
                                            >nie ma segregacji, egzaminów, rankingów,

                                            Oczywiscie,ze tak,bo te rankingi w skali krajowej daja b.dobre
                                            wyobrazenie do jakiej szkoly chcesz dziecko poslac.
                                            Jesli w Warszawie jest jakis ranking,to w zaden sposob jest on
                                            porownywalny z rankingiem szkol krakowskich.
                                            Chodzi mnie o to,ze w USA masz rokrocznie egzaminy stanowe i na ich
                                            podstawie mozesz porownac szkoly.
                                            Jesli w stanie NY jest 16 mln ludzi i iles tam szkol,to porownanie
                                            wszystkich szkol masz w internecie i nie musisz czaszkowac,ktora
                                            szkola jest lepsza,bo pokazuja ci to wyniki testow.
                                            Na polskich fora wiekszosc rozmow dotyczy tego,jaka szkola jest
                                            dobra i do jakiej wyslac dziecko,bo wiekszosc ludzi jest
                                            zdezorientowana co do poziomu szkol.
                                            W NYC sprawa wyglada tak.
                                            W szkole podstawowej dostajesz spis gimnazjow i sam decydujesz gdzie
                                            dzieciaka poslac.Nauczyciele oczywiscie sugeruja,ze dziecko dobrze
                                            sie uczy,wiec powinnas sprobowac wyslac go na egzamin do najlepszych
                                            szkol.
                                            W naszym dystrykcie szkolnym na 10 gimnazjow 5 jest dobrych i do
                                            nich trzeba zdawac egzaminy.
                                            Oczywiscie byloby nonsensem zdawac oddzielnie do 5 szkol
                                            egzaminy,wiec zdaje sie TYLKO jeden egzamin i TYLKO w jednej szkole
                                            i na podstawie wynikow z tego egzaminu jest sie przydzielanym do
                                            jednej z wybranych przez siebie szkol.
                                            Blisko mnie sa dwie dobre szkoly:
                                            1-to jest ta najlepsza na Brooklynie IS-187 gdzie chodzi corka
                                            2-to jest ta szkola,gdzie chodzi Mlodsza Kowalska.


                                            www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY
                                            Tych co sa 2,3 i 4 na liscie najlepszych na Brooklynie nie bralem
                                            pod uwage,bo sa za daleko ode mnie.

                                            No wiec wpisalem IS-187 i szkole Mlodszej Kowalskiej,ktora jest 11
                                            na liscie Brooklynskiej.

                                            Podobnie sprawa wyglada z liceami.Moj syn i Starsza Kowalska zdawali
                                            w Brooklyn Tech HS i zalenie od ilosci punktow byli przydzieleni do
                                            tej szkoly lub do Stuyvesant na Manhattanie.
                                            Nie ma czegos takiego,ze zdaje sie egzaminy w 2 lub 3 szkolach jak
                                            ja kiedys zdawalem czy jak teraz wiekszosc ludzi zdaje.

                                            > Zresztą nie wiem co ma wspólnego obecny poziom tych szkół do
                                            poziomu za twoich czasów. w obecnej chwili SGH ma dość znaczną
                                            renomę, po twoich wypowiedziach można sadzić ze te 20 lat
                                            > temu jego poziom sięgał poziomowi wyższej szkoły humoru.

                                            SGH(SGPiS) zawsze byl najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce i pod
                                            tym wzgledem NIC sie nie zmienilo.
                                            Moja zona konczyla ekonomie na UW i byl tam zawsze nizszy poziom niz
                                            na SGPiS.

                                            > Rejonizacja dotyczyła tylko i wyłącznie szkół podstawowych ale
                                            >jak sam piszesz w NYC jest dokładnie to samo,

                                            Nie dokladnie tak samo,bo w NYC mozesz poslac dziecko do innego
                                            rejonu,ale musisz je sam do szkoly dowozic,bo nie bedzie ci
                                            przyslugiwal autobus szkolny.

                                            > wszak twoja utalentowane dzieci chodziły
                                            > do całkiem przeciętnej podstawówki wręcz bym nazwała ja slamsową
                                            >skoro razem z nimi chodziły osoby z nadzorem kuratorskim.

                                            Ten chlopak (Wloch z wielodzietnej rodziny) nie mial nadzoru
                                            kuratorskiego,choc byl mocno porabany,to jednak do rekoczynow w
                                            szkole nigdy nie doszlo.
                                            Moje dzieci chodzily do dwoch roznych szkol podstawowych,bo corka
                                            byla objeta programem dla specjalnie uzdolnionych i ten program jest
                                            tylko w jednej szkole w dystrykcie.
                                            Szkola syna tez byla jedna z lepszych w dystrykcie.

                                            > Wynik 80% z testów nie jest wynikiem rewelacyjnym, jest całkowicie
                                            >przeciętnym,

                                            To jest wynik przecietny jesli chodzi o normalne testy szkolne,ale
                                            egzaminy do gimnazjow czy liceow nie maja nic wspolnego z testami
                                            szkolnymi i sa i niebo trudniejsze.
                                            Przeciez Starsza Kowalska,ktora w szkole zawsze oscylowala w
                                            granicach 100% z testow stanowych,tego testu do Brooklyn Tech nie
                                            napisala nawet na 75% i nie zostala przyjeta.

                                            > córka szybko zaliczy wpadkę z bogatym chłoptasiem

                                            Glodnemu zawsze chleb na mysli,a ja spokojnie ucze corke grac w
                                            tenisa,bo z nauka sama sobie bez problemow daje rade.
                                            • makurokurosek Re: Great schools. 15.08.09, 12:13
                                              > Chodzi mnie o to,ze w USA masz rokrocznie egzaminy stanowe i na ich
                                              > podstawie mozesz porownac szkoly.

                                              W Polsce od ładnych paru lat obowiązują testy kończące, jeden test dla całej
                                              polski, sprawdzany przez komisję z poza szkoły, nie ma więc żadnych egzaminów
                                              wewnętrznych,wyniki dają więc jasny obraz nauczania w całej Polsce. opisujesz
                                              sytuację z przed trzydziestu lat, a nie obecną sytuację szkolnictwa polskiego.

                                              "Na polskich fora wiekszosc rozmow dotyczy tego,jaka szkola jest
                                              > dobra i do jakiej wyslac dziecko,bo wiekszosc ludzi jest
                                              > zdezorientowana co do poziomu szkol."

                                              Jak to sie ma do faktu, że ty bez problemu znalazłeś ranking szkół.
                                              Co rocznie drukowane są rankingi szkół w Gazecie Wyborczej jak również bez
                                              problemu można je znaleźć na stronach internetowych. Szkoły średnie i gimnazja
                                              odpowiednio wcześnie ogłaszają minimalną ilość punktów jaką należy zdobyć z
                                              testów kończących.
                                              Piszesz więc coś o czym kompletnie nie masz pojęcia, w Polsce nie ma takiego
                                              ciśnienia na najlepsze gimnazjum dlatego ludzie nie ekscytują tymi testami tak
                                              bardzo jak ty, ekscytacja przychodzi w raz z maturą która jest furtką na dobre
                                              uczelnie.

                                              ">
                                              > SGH(SGPiS) zawsze byl najlepsza uczelnia ekonomiczna w Polsce i pod
                                              > tym wzgledem NIC sie nie zmienilo.
                                              > Moja zona konczyla ekonomie na UW i byl tam zawsze nizszy poziom niz
                                              > na SGPiS.
                                              > "

                                              Szkoły ekonomiczne porównujesz z uczelniami ekonomicznymi a nie uniwerkiem. Jak
                                              widać sam masz duży problem z odpowiednią selekcją i zrozumieniem rankingów.

                                              "> Nie dokladnie tak samo,bo w NYC mozesz poslac dziecko do innego
                                              > rejonu,ale musisz je sam do szkoly dowozic,bo nie bedzie ci
                                              > przyslugiwal autobus szkolny."

                                              W Polsce również, kiedyś rejonizacja była bardzo sztywną ramom teraz zwłaszcza
                                              jeżeli dziecko jest zdolne nie stanowi ona problemu.
                                              Czyżby twoje dzieci były mało zdolne czy ty zbyt leniwy i skąpy aby je zawozić
                                              do lepszej podstawówki ?

                                              "
                                              > Ten chlopak (Wloch z wielodzietnej rodziny) nie mial nadzoru
                                              > kuratorskiego,choc byl mocno porabany,to jednak do rekoczynow w
                                              > szkole nigdy nie doszlo."

                                              Jak sam pisałeś syn był prześladowany, nie musi dojść do rękoczynów aby szkoła
                                              taką sytuacją się zajęła. Sam pisałeś ze w podstawówce syna zdarzały się różne
                                              niemiłe sytuacja

                                              '> Moje dzieci chodzily do dwoch roznych szkol podstawowych,bo corka
                                              > byla objeta programem dla specjalnie uzdolnionych i ten program jest
                                              > tylko w jednej szkole w dystrykcie."

                                              Ciekawe pod jakim względem utalentowane skoro jak sam ją określiłeś kończyły ją
                                              tępaki i twoja córka jako jedna z nielicznych dostała się do dobrego gimnazjum.
                                              No chyba ze wybierała uczniów pod okiem " jak dobrze sie sprzedać"

                                              "> Glodnemu zawsze chleb na mysli,a ja spokojnie ucze corke grac w
                                              > tenisa,bo z nauka sama sobie bez problemow daje rade."

                                              To ty napisałeś że twoim priorytetem jest aby córka znalazła bogatego męża i
                                              kompletnie nie widzisz nic złego w ku...kim zachowaniu córki. zresztą pod
                                              względem ekonomiczny jest to bardzo dobry interes
                                              • maksimum Re: Great schools. 15.08.09, 21:43
                                                makurokurosek napisała:

                                                > W Polsce od ładnych paru lat obowiązują testy kończące, jeden test
                                                dla całej polski, sprawdzany przez komisję z poza szkoły, nie ma
                                                więc żadnych egzaminów wewnętrznych,wyniki dają więc jasny obraz
                                                >nauczania w całej Polsce.

                                                To moze napisz jeszcze,czy ten test oceniany przez komisje spoza
                                                szkoly jest robiony dla wszystkich klas w gimnazjum i liceum czy
                                                tylko dla klas ostatnich.

                                                > opisujesz sytuację z przed trzydziestu lat, a nie obecną sytuację
                                                >szkolnictwa polskiego.

                                                A ty nie potrafisz napisac sprzed i spoza,mimo ze mieszkasz w Polsce
                                                i rzekomo studia skonczylas.
                                                Za moich czasow ty bys matury nie zdala z polskiego.


                                                > w Polsce nie ma takiego ciśnienia na najlepsze gimnazjum dlatego
                                                ludzie nie ekscytują tymi testami tak bardzo jak ty, ekscytacja
                                                przychodzi w raz z maturą która jest furtką na dobre
                                                > uczelnie.

                                                Nie ma cisnienia na najlepsze gimnazja bo przychodzi ono wraz z
                                                odpowiednimi rankingami.Nie ma dobrych rankingow,nie ma sie wiec
                                                czym ekscytowac.

                                                > Jak sam pisałeś syn był prześladowany,

                                                Przesladowanie polegalo na przezywaniu,a gdy powiedzialem o tym
                                                nauczycielce,to sie skonczylo.

                                                > To ty napisałeś że twoim priorytetem jest aby córka znalazła
                                                >bogatego męża

                                                Nic takiego nie pisalem.Mnie wystarczy w zupelnosci,ze chlopak
                                                bedzie tak samo dobrze sytuowany jak moja corka.

                                                • makurokurosek Re: Great schools. 15.08.09, 23:25


                                                  ">
                                                  > To moze napisz jeszcze,czy ten test oceniany przez komisje spoza
                                                  > szkoly jest robiony dla wszystkich klas w gimnazjum i liceum czy
                                                  > tylko dla klas ostatnich.
                                                  > "

                                                  jak sama nazwa mówi jest to test na zakończenie szkoły. wystarczy trochę
                                                  pomyśleć, ale jak widać z tym u ciebie trudno.

                                                  "
                                                  > > To ty napisałeś że twoim priorytetem jest aby córka znalazła
                                                  > >bogatego męża
                                                  >
                                                  > Nic takiego nie pisalem.Mnie wystarczy w zupelnosci,ze chlopak
                                                  > bedzie tak samo dobrze sytuowany jak moja corka.
                                                  > "

                                                  Czyżbyś zaprzeczał swoim wypowiedziom więc przypomnę ją tobie

                                                  Re: Jak to kolezanki sa wazniejsze.
                                                  Autor: maksimum 15.07.09, 17:13

                                                  A co w tym zlego?
                                                  Niepotrzebnie rozgraniczasz te dwie rzeczy,bo trzeba miec i fiuta i
                                                  wypchany portfel by miec wziecie u tych najlepszych dziewczyn.
                                                  Calkiem inne kryteria maja male pekate dziewczyny ubrane na czarno i
                                                  z takim kolorem farbowanych wlosow.Z tym ze koncowki musza byc
                                                  niebieskie dla podreslenia braku wziecia. "

                                                  Nic dziwnego w tym ze masz takie ciśnienie na dobre gimnazjum i liceum wszak o
                                                  studiach twoje dzieci nie mają co marzyć, chyba że znajdą sponsora.


                                                  • maksimum Re: Great schools. 15.08.09, 23:31
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > jak sama nazwa mówi jest to test na zakończenie szkoły.

                                                    Tak tez myslalem,bo kto w Polsce wpadlby na pomysl by robic egzaminy
                                                    panstwowe dla kazdej klasy gimnazjalnej i licealnej?

                                                    Wtedy mogly z tego powstac calkiem dobry ranking,do ktorych Polacy
                                                    maja obrzydzenie.
                                                  • makurokurosek Re: Great schools. 16.08.09, 00:41
                                                    Jak dla mnie pomysł całkowicie poroniony.
                                                    Z tego co zrozumiałam do gimnazjum w USA brany jest pod uwagę test z ostatniej
                                                    klasy, a nie testy ze wszystkich poprzednich klas

                                                    Jak widać po USA oprócz sprawdzania wiedzy testy nie mają żadnej wartości
                                                    motywującej ani dla szkoły ani dla uczniów. gdyby tak nie było w każdej kolejnej
                                                    klasie każdy uczeń musiałby mieć o kilkanaście procent lepszy wynik niż zdobyty
                                                    na koniec klasy poprzedniej, każdy nauczyciel wypruwałby wręcz flaki aby pomóc
                                                    swoim uczniom w zdobyciu większej liczby punktów. Co natomiast mamy: nauczycieli
                                                    którzy niezależnie od swoich umiejętności sa nietykalni ( beznadziejna
                                                    nauczycielka matematyki twojej córki), którzy pędzą z materiałem nie mając czasu
                                                    na porządne jego wytłumaczenie i wyjaśnienie, w efekcie uczniowie muszą
                                                    godzinami ślęczeć w domu nad książkami aby w ogóle złapać o co biega ( znów
                                                    matematyka twojej córki i twoje wyjaśnienie dlaczego córka musi uczyć się
                                                    materiału z wyprzedzeniem), program który nie przygotowuje dobrze do zdania
                                                    testów końcowych.
                                                  • maksimum Re: Great schools. 16.08.09, 05:23
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Z tego co zrozumiałam do gimnazjum w USA brany jest pod uwagę test
                                                    >z ostatniej klasy, a nie testy ze wszystkich poprzednich klas

                                                    Roznie to bywa,bo gimnazja same ustalaja warunki przyjec i za czasow
                                                    syna bylo,ze egzaminy z 4-tej klasy decydowaly o przyjeciu,a juz za
                                                    czasow corki pod uwage byly brane egzaminy z 5-klasy,ktore stanowily
                                                    50% punktow mozliwych do zdobycia,oraz egzamin wstepny,ktory tez
                                                    dawal 50% punktow.
                                                    Do innych dobrych szkol na Brooklynie tylko egzamin wstepny sie
                                                    liczy,a testy szkolne nie sa brane pod uwage.
                                                    Do najlepszych liceow mozna sie dostac tylko na podstawie egzaminu
                                                    wstepnego.

                                                    > Jak widać po USA oprócz sprawdzania wiedzy testy nie mają żadnej
                                                    >wartości motywującej ani dla szkoły ani dla uczniów.

                                                    Od poczatku pisze,ze testy stanowe sluza do ustalania rankingow
                                                    szkol,zeby wszyscy uczniowie i nauczyciele wiedzieli gdzie sie
                                                    najlepiej uczyc i pracowac.

                                                    > matematyka twojej córki i twoje wyjaśnienie dlaczego córka musi
                                                    uczyć się materiału z wyprzedzeniem), program który nie
                                                    >przygotowuje dobrze do zdania testów końcowych.

                                                    Tutaj nie ma testow koncowych,bo testy stanowe sa corocznie i sluza
                                                    one tylko do porownania szkol.Najgorsze szkoly sa zamykane na
                                                    podstawie tych testow a ich dyrektorzy i nauczyciele ida na bruk.

                                                    Testy w gimnnazjach nie maja zadnego wplywu do dostania sie do
                                                    dobrego liceum,bo do tego sluza egzaminy wstepne.
                                                    Testy z liceow licza sie troche przy przyjeciu na studia,ale
                                                    najwazniejszy jest SAT,ktory zdaje sie w szkole sredniej ale nie
                                                    jest on organizowany przez szkole.
                                                  • makurokurosek Re: Great schools. 16.08.09, 09:37
                                                    > Tutaj nie ma testow koncowych,bo testy stanowe sa corocznie i sluza
                                                    > one tylko do porownania szkol.Najgorsze szkoly sa zamykane na
                                                    > podstawie tych testow a ich dyrektorzy i nauczyciele ida na bruk.
                                                    >
                                                    > Testy w gimnnazjach nie maja zadnego wplywu do dostania sie do
                                                    > dobrego liceum,bo do tego sluza egzaminy wstepne.
                                                    > Testy z liceow licza sie troche przy przyjeciu na studia,ale
                                                    > najwazniejszy jest SAT,ktory zdaje sie w szkole sredniej ale nie
                                                    > jest on organizowany przez szkole.


                                                    Czyli jak widać ten coroczny cyrk niczemu nie służy. Pomimo rankingów w dobrych
                                                    szkołach uczą beznadziejni nauczyciele, a uczniem dobrej szkoły może zostać
                                                    głupia i płytka osoba nie reprezentująca sobą nic więcej ponad to co można
                                                    zobaczyć na ulicach.
                                                  • maksimum Re: Great schools. 16.08.09, 20:08
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Czyli jak widać ten coroczny cyrk niczemu nie służy. Pomimo
                                                    >rankingów w dobrych szkołach

                                                    Widac,zal ci d... sciska,ze nigdy w takiej szkole nie bylas i twoje
                                                    dzieci tez nie maja zadnych szans na nie.
                                                  • makurokurosek Re: Great schools. 16.08.09, 20:34
                                                    Raczej cieszę się, że ja i mam nadzieję że również moje dzieci nie będą musiały
                                                    brać udziału w tym cyrku.
                                                    Testy których jedynym celem jest statystyka, są typowymi bezużytecznych
                                                    urzędników którym należy zapewnić jakąś pracę . Testy te nie wnoszą całkowicie
                                                    nic, oprócz wysokich kosztów ich przeprowadzenia.
                                                    Nie jest ważne jaką drogą dojdziesz do sukcesu, ważny jest efekt końcowy
                                                  • maksimum Re: Great schools. 16.08.09, 21:30
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > Nie jest ważne jaką drogą dojdziesz do sukcesu, ważny jest efekt
                                                    >końcowy

                                                    To jest myslenie na skroty,bo jednak zawsze w CV beda Cie pytac o
                                                    rozne rzeczy i lepiej byc dobrym przez cale zycie niz zablysnac
                                                    raz,bo wtedy nie wiadomo co po tobie oczekiwac.
                                                  • makurokurosek Re: Great schools. 16.08.09, 21:52
                                                    To raczej ty myślisz na skróty bo całkowicie nie zrozumiałeś myśli przewodniej.
                                                    To testy kończące tak naprawdę określają w jakim stopniu uczeń opanował materiał
                                                    i nie ma żadnego znaczenia czy opanowanie trygonometrii zajęło mu dwa razy
                                                    dłużej niż opanowanie algebry, ważne czy kończąc szkołę ma ten materiał opanowany.
                                                    Sam napisałeś, że znaczące szkoły wprowadzają egzaminy wstępne. Nie zastanowiłeś
                                                    się po co, skoro mają wyniki testów.
                                                    Odpowiedz jest prosta testy są niczym innym jak powieleniem oceny końcowej z
                                                    danego przedmiotu, nie określają w jakim stopniu uczeń opanował cały program
                                                    szkoły, sa po prostu bezużyteczne. Dlatego znaczące szkoły nie opierają się na
                                                    nich w trakcie rekrutacji. Opisana przez ciebie sytuacja niczym nie rożni się od
                                                    sytuacji w Polsce z przed kilkunastu ładnych lat gdzie rekrutacja do
                                                    przeciętnych szkół odbywała się na podstawie konkursu świadectw, a do szkól
                                                    renomowanych na podstawie egzaminów wstępnych. Przy czym była o wiele mniej
                                                    kosztowna.
                                                    Jeszcze raz napisze testy które tak zachwalasz nie mają żadnej wartości, w żaden
                                                    sposób nie wpływają na kształtowanie szkół i ich poziomu, są bezużyteczne i
                                                    bardzo kosztowne.
                                                    Na kształtowanie poziomu szkół mają wpływ egzaminy wstępne ( jak sam napisałeś
                                                    to one decydują o rekrutacji), jak również kadra pedagogiczna.
                                                  • maksimum Re: Great schools. 16.08.09, 22:35
                                                    makurokurosek napisała:

                                                    > i nie ma żadnego znaczenia czy opanowanie trygonometrii zajęło mu
                                                    dwa razy dłużej niż opanowanie algebry, ważne czy kończąc szkołę ma
                                                    >ten materiał opanowany

                                                    Liczy sie nie tylko dobrze zrobiona praca,ale rowniez
                                                    systematycznosc jej wykonywania,bo to swiadczy o charakterze
                                                    osobnika.
                                                    Ja rozumiem,ze mozna przez rok nic nie robic a pozniej material
                                                    opanowac w 2 miesiace,ale nie daje to gwarancji,ze przez nastepny
                                                    rok taki osobnik nie bedzie sie obijal.

                                                    > napisałeś, że znaczące szkoły wprowadzają egzaminy wstępne. Nie
                                                    >zastanowiłeś się po co, skoro mają wyniki testów.
                                                    > Odpowiedz jest prosta testy są niczym innym jak powieleniem oceny
                                                    >końcowej z danego przedmiotu,

                                                    Testy wstepne do gimnazjow i liceow sa duuuuuuuuuzo trudniejsze niz
                                                    egzaminy stanowe robione rokrocznie.
                                                    Czesto tez egzaminy do gimnazjow maja malo wspolnego z przerobionym
                                                    materialem,bo to sa glownie testy na inteligencje i tak bylo w
                                                    szkole corki.

                                                    > nie określają w jakim stopniu uczeń opanował cały program
                                                    > szkoły, sa po prostu bezużyteczne.

                                                    Testy wstepne sa ZUPELNIE inne od testow szkolnych.
                                                    Gdyby te testy byl choc troche do siebie podobne to obie Kowalskie
                                                    chodzilyby do najlepszych szkol,a niestety nie chodza.
                                                  • makurokurosek Re: Great schools. 17.08.09, 09:11
                                                    "> Liczy sie nie tylko dobrze zrobiona praca,ale rowniez
                                                    > systematycznosc jej wykonywania,bo to swiadczy o charakterze
                                                    > osobnika.
                                                    > Ja rozumiem,ze mozna przez rok nic nie robic a pozniej material
                                                    > opanowac w 2 miesiace,ale nie daje to gwarancji,ze przez nastepny
                                                    > rok taki osobnik nie bedzie sie obijal."

                                                    Do oceniania systematyczności ucznia służy ocena końcowa z przedmiotu.

                                                    "Testy wstepne do gimnazjow i liceow sa duuuuuuuuuzo trudniejsze niz
                                                    > egzaminy stanowe robione rokrocznie." "> Testy wstepne sa ZUPELNIE inne od
                                                    testow szkolnych.
                                                    > Gdyby te testy byl choc troche do siebie podobne to obie Kowalskie
                                                    > chodzilyby do najlepszych szkol,a niestety nie chodza."

                                                    Czyli coroczne testy stanowe nie mają żadnego celu, nie są w stanie ani określić
                                                    faktycznego staniu wiedzy i umiejętności ucznia ani jego systematyczności. Sa
                                                    bardzo kosztownym i kiepskiej jakości duplikatem ocen końcowych. Nie mają
                                                    żadnego wpływu na poziom szkoły, zmianę nauczania, zmianę nauczycieli, są niczym
                                                    innym jak bezsensownie wyrzuconymi w błoto pieniędzmi.

                                                  • wieczna-gosia Re: Great schools. 17.08.09, 09:52
                                                    jaka jest ich ranga widac z tego ze najlepsze szkoly robia wlasne, duzo
                                                    trudniejsze testy. Co to za problem zrobic ogolnokrajowy duuuzo trudniejszy
                                                    test, w ktorym najlepsze szkoly sobie zgarna gosci z 80% i wiecej a najgorsze z
                                                    20% dobrze?
                            • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 17:56
                              wieczna-gosia napisała:

                              > niekoniecznie- jak rozmawiam z zasiedzialymi emigrantami, takimi
                              >co po 20 lat siedza- szkolnictwo w UK nie pasuje im wyjatkowo-

                              Moglabys dokladniej napisac,co im nie pasuje w szkolnictwie UK?


                              • maksimum Re: Great schools. 13.08.09, 18:20
                                "For most of the 20th century, the student body at Stuyvesant was
                                heavily Jewish. A significant influx of Asian students began in the
                                1970s. For the 2008–2009 academic year, the student body was
                                approximately 67% Asian American and 27% Caucasian, 2% Blacks and 3%"
                                -------------

                                en.wikipedia.org/wiki/Stuyvesant_High_School

                                Jeszcze 30 lat temu uwazano Zydow za niezwykle madrych i
                                wyksztalconych i prosze popatrzec co sie stalo w ciagu kilku lat.
                                Chinczycy opanowali wszystkie najlepsze szkoly,a Zydzi praktycznie
                                znikneli z pola widzenia.
                                Zydow obecnie w NYC jest tyle samo co 30 lat temu a moze nawet i
                                wiecej,po prostu kolejny mit pekl pod wplywem silnej konkurencji ze
                                strony madrzejszych.

                                Ilu jest azjatow w NYC?

                                "As of the 2005-2007 American Community Survey conducted by the U.S.
                                Census Bureau, White Americans made up 44.1% of New York City's
                                population; of which 35.1% were non-Hispanic whites. Blacks or
                                African Americans made up 25.2% of New York City's population; of
                                which 23.7% were non-Hispanic blacks. American Indians made up 0.4%
                                of the city's population; of which 0.2% were non-Hispanic. Asian
                                Americans made up 11.6% of the city's population;"

                                http://en.wikipedia.org/wiki/New_York_City#Demographics

                                Sklad NYC:
                                1-bialych 44,1%
                                2-czarnych 25,2%
                                3-azjatow 11,6%

                                A w Stuyvesant jest:
                                1-azjatow 67%
                                2-bialych 27%
                                3-czarnych 2%
                                4-innych 3%
                              • carmelaxxx Re: Great schools. 13.08.09, 22:05
                                rzekomo niski poziom, tzn brak wiedzy encyklopedycznej do wkuwania. Ale nikt juz
                                nie wspomina jak dzieci ucza sie dzialac w zespole i innych umiejetnosci
                                nabywaja czyli cos czego wkuc sie nie da. Tego po prostu trzeba nauczyc sie w
                                praktyce. Zreszta ja sie zapisalam do szkoly i widze ze po prostu stawia sie
                                tutaj na pierszym miejscu wiedze praktyczna , zamiast siedzien nad teoria ,
                                przystepuje sie do dzialania.
                                • maksimum Re: Great schools. 14.08.09, 20:37
                                  Przygladajac sie temu rankingowi widac wyraznie,ze tylko pierwsze 4
                                  szkoly maja dobry wskaznik rekrutacyjny-powyzej 95% i tak jest np z
                                  Brooklyn Tech HS.
                                  www.perspektywy.pl/pdfy/rankingi/2009/licea_warszawskie/najlepszelicea_2009.pdf

                                  Tam gdzie ten wskaznik wynosi ponizej 90%,to sa po prostu slabe
                                  szkoly.
                                  • joa66 Dla tych którzy lubia rankingi 15.08.09, 07:58
                                    www.pisa.oecd.org/pages/0,3417,en_32252351_32235731_1_1_1_1_1,00.html

                                    Średnie wyniki uczniów (w punktach) z umiejętności rozumowania w
                                    naukach przyrodniczych na ogólnej skali umiejętności


                                    Kraj Średni wynik
                                    Finlandia 563
                                    Hongkong-Chiny 542
                                    Kanada 534
                                    Tajwan 532
                                    Estonia 531
                                    Japonia 531
                                    Nowa Zelandia 530
                                    Australia 527
                                    Holandia 525
                                    Liechtenstein 522
                                    Korea 522
                                    Słowenia 519
                                    Niemcy 516
                                    Wielka Brytania 515
                                    Czechy 513
                                    Szwajcaria 512
                                    Macao-Chiny 511
                                    Austria 511

                                    www.gimklobuck.icx.pl/pliki/Artyku%B3%20PISA.doc
                                    Belgia 510
                                    Irlandia 508
                                    Węgry 504
                                    Szwecja 503
                                    Polska 498
                                    Dania 496
                                    Francja 495
                                    Chorwacja 493
                                    Islandia 491
                                    Łotwa 490
                                    USA 489
                                    Słowacja 488
                                    Hiszpania 488
                                    Litwa 488
                                    Norwegia 487
                                    Luksemburg 486
                                    Rosja 479
                                    Włochy 475
                                    Portugalia 474
                                    Grecja 473
                                    Izrael 454
                                    Chile 438
                                    Serbia 436
                                    Bułgaria 434
                                    Urugwaj 428
                                    Turcja 424
                                    Jordania 422
                                    Tajlandia 421
                                    Rumunia 418
                                    Czarnogóra 412
                                    Meksyk 410
                                    Indonezja 393
                                    Argentyna 391
                                    Brazylia 390
                                    Kolumbia 388
                                    Tunezja 386
                                    Azerbejdżan 382
                                    Katar 349
                                    Kirgistan 322

                                    • maksimum Re: Dla tych którzy lubia rankingi 15.08.09, 21:30
                                      Rankingi miedzynarodowe do niczego nie sa przydatne,bo nie wiesz ilu
                                      uczniow z jakiego kraju wzielo w nich udzial.
                                      Zeby ranking odzwierciedlal rzeczywistosc 100% uczniow musi w nim
                                      wziac udzial.
                                      Ja nie wyobrazam sobie ,zeby w rankingu miedzynarodowym bralo 100%
                                      uczniow z USA czy z Chin.
                                      Domyslam sie,ze wybiera sie do udzialu w rankingu z 10 szkol ze
                                      stolicy kazdego kraju,a w Waszyngtonie szkonictwo jest na b.podlym
                                      poziomie,bo tam jest 90% czarnych.
                                      • joa66 Re: Dla tych którzy lubia rankingi 16.08.09, 08:19
                                        Oczywiście w USA wybrano szkoły najgorsze, a w innych państwach
                                        najlepsze, po to, żeby USA pogrążyć, a wiadomo, że tam edukacja na
                                        najwyższym poziomie jest wink

                                        Proponuję jeszcze zapoznac się z tabelką porównywującą wyniki
                                        nauczania w kontekście pieniezy wydawanych na jednego ucznia -
                                        strona 32 raportu, tabelka 7.3. ( w akrobacie str 40/56)
                                          • maksimum Re: Dla tych którzy lubia rankingi 16.08.09, 20:13
                                            joa66 napisała:

                                            > zapomniałam linka wkleićwink
                                            >
                                            > www.erc.ie/documents/tomorrows_world.pdf

                                            Dobrze ze wkleilas link,to teraz wszyscy wiemy,ze te badania sa
                                            przeprowadzane na przypadkowych szkolach i wyniki tez sa przypadkowe.

                                            Powinnas do tej pory wiedziec,ze w 2 mln Warszawie tych liceow
                                            ktorymi sie mozna pochwalic jest co najmniej 15,a w 8 mln NYC
                                            talenty zgrupowane sa w 5 najlepszych szkolach.
                                            Wniosek z tego dosc prosty,ze przecietna szkola wybrana randomly
                                            jest lepsza w Polsce czy EU,a najlepsze szkoly sa w USA.

                                            • joa66 Re: Dla tych którzy lubia rankingi 16.08.09, 21:03
                                              Przypadkowo wybrane szkoły sa lepsze w Polsce niż w USA pomimo tego,
                                              że w USA wydaje się na to więcej pieniędzy.

                                              Natomiast nigdzie nie udowodniono, że nnajlepsze szkoły w USA są
                                              faktycznie lepsze od tych z innych krajówsmile

                                              I mała uwaga - poziom wykształcenia społeczeństwa mierzy się właśnie
                                              w przypadkowych szkołach na poziomie obowiązkowym (czyli tak jak w
                                              PISA - uczniowie mają 15 lat), a nie kilkoma bardzo dobrymi
                                              uniwersytetami na 200 milionów ludzismile

                                              Przykro mi maksiu, nie załamuj się smile

                                              Pozdrawiamsmile
                                              • maksimum Re: Dla tych którzy lubia rankingi 16.08.09, 21:26
                                                joa66 napisała:

                                                > Przypadkowo wybrane szkoły sa lepsze w Polsce niż w USA pomimo
                                                >tego, że w USA wydaje się na to więcej pieniędzy.

                                                Bo dzieci utalentowane sa rozrzucone po srenich szkolach i nie moga
                                                konkurowac z najlepszymi.
                                                W NYC nauczyciel zarabia min 40 tys rocznie no i autobusy szkolne i
                                                inne wydatki robia z tego wielka sume.
                                                Na 1 ucznia wychodzi okolo 10 tys rocznie.

                                                > Natomiast nigdzie nie udowodniono, że nnajlepsze szkoły w USA są
                                                > faktycznie lepsze od tych z innych krajówsmile

                                                To widac po najlepszych uczelniach na swiecie:
                                                www.webometrics.info/top6000.asp


                                                > I mała uwaga - poziom wykształcenia społeczeństwa mierzy się
                                                właśnie
                                                > w przypadkowych szkołach na poziomie obowiązkowym (czyli tak jak w
                                                > PISA - uczniowie mają 15 lat), a nie kilkoma bardzo dobrymi
                                                > uniwersytetami na 200 milionów ludzismile

                                                Juz jest nas tu ponad 300mln i tych dobrych uniwersytetow jest
                                                jednak tyle,ze swiat sie zaczyna poza pierwsza 20-stka.

                                        • maksimum Re: Dla tych którzy lubia rankingi 16.08.09, 20:06
                                          joa66 napisała:

                                          > Oczywiście w USA wybrano szkoły najgorsze, a w innych państwach
                                          > najlepsze, po to, żeby USA pogrążyć, a wiadomo, że tam edukacja
                                          >na najwyższym poziomie jest wink

                                          Jesli najlepsze uczelnie na swiecie sa wlasnie w USA,to gdzie beda
                                          najlepsze licea na swiecie?

                                          Tu masz odpowiedz jak testy byly przeprowadzane:
                                          "In 2006, almost 400,000 students were assessed, spread across 57
                                          countries (or regions), including Ireland (Figure 1.1)."

                                          Jesli to bylo TYLKO 400tys uczniow z wszystkich krajow OECD,czyli
                                          byla to bardzo mala grupa i dlatego zupelnie nie reprezentatywna.

                                          No i dalej najciekawsza czesc tych testow.

                                          "Who Takes Part?
                                          In Ireland, 165 randomly selected schools were invited to take part
                                          in PISA 2006."

                                          Szkoly ktore biora udzial w tych testach wybiera sie na chybil
                                          trafil,czyli przypadkowo,a w USA ktore jest zdominowane przez
                                          rankingi wszyscy najlepsi uczniowie w NYC sa zgrupowani w 5 liceach.


                                          www.greatschools.net/city/Brooklyn/NY
                                          W ponad 2 mln Brooklynie masz 403 licea publiczne,a tylko jedne jest
                                          rzeczywiscie bardzoo bobre i tam chodza wszystkie talenty.
                                          Jesli ta szkola zostanie pominieta w testach PISA to beda testowani
                                          tylko sredniacy i slabi,a PISA powie ze taka jest srednia dla
                                          Brooklyna czy USA.
                                          W Polsce i Europie,gdzie rankingi nie maja takiego znaczenia,wiele
                                          szkol jest dobrych i wiele na srednim poziomie,ale nie ma jednej
                                          wybijajacej sie bardzo ponad reszte.

                                          Na brooklynie jest 519 Middle Schools(gimnazjow) ale tylko 5
                                          najlepszych jest warte rozwazania dla zdolnych dzieci jak moje.
                                          Akurat tak sie stalo,ze jedno i drugie bez problemow dostaly sie do
                                          tego najlepszego.

                                          Zeby porownywac szkoly w roznych krajach,to trzeba miec pojecie jak
                                          to zrobic,a nie porownywac szkol wybranych randomly,bo wtedy wynik
                                          bedzie bardzo przypadkowy.
                                          Ale kogo to ochodzi,przeciez to Unia i chodzi o wydanie pieniedzy,a
                                          nie zrobienie czegos sensownego.

                                          Podpowiem ci jak powinny byc porownywane szkoly w roznych
                                          krajach,zeby porownanie mialo sens.
                                          Mozna wybrac 10 najlepszych szkol z kazdego kraju i tam
                                          przeprowadzic te testy,bo wybieranie szkol randomly,nie gwarantuje
                                          ze beda one przecietne,bo moga byc powyzej lub ponizej przecietnej
                                          dla jakiegos kraju.
                                          • wieczna-gosia Re: Dla tych którzy lubia rankingi 17.08.09, 00:40
                                            joa66 zeby uproscic- ranking szkol w ktorym juesej nie jest na pierwszym miejscu
                                            jest:
                                            niemiarodajny
                                            przeprowadzony z pogwalceniem wszelkich zasad
                                            stronniczy
                                            sponsorowany przez zadupny uniwersytet w jakiejsc chinskiej pipidowie

                                            Rozumiesz?

                                            Swoka droga radoscia napelnia mnie fakt ze nie tylko Polacy i ich edukacja maja
                                            przerabane w maksiowym swiecie, ale spora czesc swiata takze a nawet mieszkancy
                                            juesej za wyjatkiej brooklin nju jork, gdzie mieszkaja same debesciaki ze swoimi
                                            debesciaczkami smile
                                            • joa66 Re: Dla tych którzy lubia rankingi 17.08.09, 10:01
                                              wink

                                              Wolę też nie zaczynać dyskusji na temat kryteriów wg których jest
                                              układany ranking najlepszych uniwersytetów na świecie..smile, bo to
                                              dopiero jest temat.

                                              Ale maksia nic nie przekonana. To trochę tak jak ktoś powiedział w
                                              jednym z cytowanych przeze mnie artykułów (o przemocy w szkołach w
                                              USA, molestowaniu seksualnym w najlepsiejszej szkole w NYC wink )

                                              Amerykanie biją innych w rankingach na najlepszą samoocenę
                                              (matematyka) natomiast spadają wiele pozycji niżej kiedy jest badana
                                              faktyczna wiedza matematyczna.

                                              I takie podejście nie dotyczy tylko matematyki.

                                    • maksimum Re: Dla tych którzy lubia rankingi 26.08.09, 17:41
                                      joa66 napisała:

                                      > www.pisa.oecd.org/pages/0,3417,en_32252351_32235731_1_1_1_1_1,00.html
                                      >
                                      > Średnie wyniki uczniów (w punktach) z umiejętności rozumowania w
                                      > naukach przyrodniczych na ogólnej skali umiejętności
                                      >
                                      >
                                      > Kraj Średni wynik
                                      > Finlandia 563
                                      > Hongkong-Chiny 542
                                      > Kanada 534

                                      Ten temat juz przerabialismy.
                                      W USA w 3% najlepszych szkol sa praktycznie wszyscy najlepsi
                                      uczniowie i jesli do rankingu zadna z tych szkol nie zostanie
                                      wybrana,to ranking nie oddaje rzeczywistosci.
                                      Szkoly do rankingu dobirane sa przypadkowo i to wypacza caly ranking.
                                      Gdybys wybrala po 10 najlepszych szkol z kazdego kraju ,wtedy
                                      moglabys mowic o rankingu odzwierciedlajacym rzeczywistosc.
                                      Najbardziej smieszy Kanada przed USA w rankingu,bo to wlasnie
                                      Kanadyjczycy przyjezdzaja na studia do USA a nie odwrotnie.
    • hankam Tak naprawdę to wszystko nie ma znaczenia 17.08.09, 11:50
      Tak naprawdę to wszystko nie ma znaczenia.
      Rankingi szkół i uniwersytetów.
      Nie ma czym się entuzjazmować i o co kruszyć kopii (chyba, że ktoś
      jest na tyle głupi, że chce sobie podreperować samopoczucie tym, że
      wyemigrował do ju es ej i wydaje mu się, że z tego powodu jest
      lepszy od innych. Bo nie ma innych osiągnięć.).
      Czy MIT jest lepsze od Oxfordu?
      A jakie to ma znaczenie?
      Może niektóre wydziały są lepsze na MIT, inne w Oxfordzie.
      Nie każdemu chce się studiować w Stanach i nie każdy ma na to
      środki.
      Jedna i druga uczelnia zbiera najlepszych z najlepszych.
      Najlepsi i tak się przebiją.
      Podobnie jest ze szkołami. Nie namawiałabym mojej córki na Reytana,
      czy które tam liceum jest w Warszawie najlepsze, bo nie chciałabym
      jej fundować codziennych dwugodzinnych podróży autobusami. Szkoda
      czasu. Lepiej w tym czasie poczytać albo pojeździć na rowerze.
      Wystarczy, że ja dwie godziny dziennie przeznaczam na dojazdy do
      pracy.
      Procent ludzi naprawdę zdolnych okresla krzywa Gaussa (dla Maksia -
      bell's curve) i oni się przebiją, nawet po średnim liceum. Czy
      uniwersytecie spoza pierwszej dziesiątki. Ważne, żeby mieć w sobie
      napęd do zdobywania wiedzy, a nie zwyciężania w rankingach. Nauka to
      nie wyścigi spoconych chłopców w krótkich majteczkach.



      • maksimum Re: Tak naprawdę to wszystko nie ma znaczenia 17.08.09, 18:03
        hankam napisała:

        > Czy MIT jest lepsze od Oxfordu?
        > A jakie to ma znaczenie?

        Dla tych ktorzy sa najlepsi ma znaczenie czy studiuje sie na 1-szym
        uniwersytecie czy tez poza pierwsza 20-stka.
        To tak jakby moj syn grajacy dla swojej szkoly w tenisa zaczal
        konkurowac z kims,kto gra dopiero tydzien w tenisa.

        > Jedna i druga uczelnia zbiera najlepszych z najlepszych.
        > Najlepsi i tak się przebiją.

        A latwiej jest sie przebijac z kumplami z wlasnej uczelni.

        > Podobnie jest ze szkołami. Nie namawiałabym mojej córki na
        Reytana,
        > czy które tam liceum jest w Warszawie najlepsze, bo nie chciałabym
        > jej fundować codziennych dwugodzinnych podróży autobusami.

        Syn dojezdza do swojego liceum w 40 minut a corka chodzi piechota 15
        minut do swojego gimnazjum i na dodatek sie spoznia.

        > Ważne, żeby mieć w sobie napęd do zdobywania wiedzy, a nie
        >zwyciężania w rankingach.

        Nie wszyscy to maja od najmlodszych lat i moj syn tego jeszcze nie
        mial i nie ma.Mam nadzieje,ze przyjdzie mu to na studiach lub po
        studiach,tak jak mnie.
        I takich ludzi,ktorzy nie maja zadnych problemow z nauka,ale i sami
        sie do niej nie rwa,trzeba popychac.
        Syn nie gralby w tenisa czy ping-ponga gdybym go nie popychal,ale
        teraz jest mi wdzieczny.
        Corka mimo ze jest bardzo zdolna przez cala podstawowke sie obijala
        i byla w klasie dla specjalnie uzdolnionych.
        Zaczela sie dopiero uczyc w pierwszej klasie gimnazjum.
        Takim dzieciom jak moje,a mysle ze wiekszosci potrzebna jest
        konkurencja by mogli sie dobrze odszukac w towarzystwie czy
        spleczenstwie.
        • makurokurosek Re: Tak naprawdę to wszystko nie ma znaczenia 17.08.09, 19:05
          > Dla tych ktorzy sa najlepsi ma znaczenie czy studiuje sie na 1-szym
          > uniwersytecie czy tez poza pierwsza 20-stka.
          > To tak jakby moj syn grajacy dla swojej szkoly w tenisa zaczal
          > konkurowac z kims,kto gra dopiero tydzien w tenisa

          Czy to, ze teraz zamiast grać w drużynie szkolnej zaczął grać w innej drużynie
          umniejszyłoby jego umiejętnością ? No w sumie może w przypadku twojego syna
          który gra w tenisa raczej z przymusu niż z chęci moze i spowodowałoby jego
          całkowite uwstecznienie

          '> Nie wszyscy to maja od najmlodszych lat i moj syn tego jeszcze nie
          > mial i nie ma.Mam nadzieje,ze przyjdzie mu to na studiach lub po
          > studiach,tak jak mnie.
          > I takich ludzi,ktorzy nie maja zadnych problemow z nauka,ale i sami
          > sie do niej nie rwa,trzeba popychac."

          Raczej w ten sposób spełnia się własne ambicje kosztem dziecka, nie pozwalając
          mu dorosnąć. Jeżeli twojemu synowi brakuje zapału to niezależnie od tego jak
          bardzo będziesz go pchał zawsze będzie przeciętniakiem, pozbawionym chęci i
          własnego zdania, osobą nadająca się tylko i wyłącznie do pracy odtwórczej. Nie
          zrobisz z wróbla orła, orłem trzeba się urodzić.