Dodaj do ulubionych

Gniewna jestem.

28.04.06, 15:42
Malgol spal dzis tylko godzinke, marudny jest przez to chorowanie jak diabli.
Powtorna proba usypiania zakonczyla sie fiaskiem i wrzaskiem. A moj maz, ktory
juz dawno powinien byc w domu, wysyla mi takiego oto sms: "czesc, kochanie,
siedzimy sobie na piwku z dziewczynami z pracy, chcecie dołączyc?". Chyba mnie
za chwile pokreci ze zlosci. Jakby nie wiedzial, ze Malgol jest chory i ze jak
jest chory to i marudny bardzo i ze wyjscie na piwko z jego strony jest co
najmniej nieprzyzwoite.
Nic to, jutro porzyjedzie moja przyjaciolka, pojdziemy se na piwko same, a on
niech siedzi z tą mała mękołą.
Obserwuj wątek
    • kubona Re: Gniewna jestem. 28.04.06, 15:49
      kochana Pam, Kuba sypia w dzień po 40 minut, rzadko kiedy dłużej. i łączę się z
      tobą w gniewie, nie moge na razie wyjśc z domu bo muszę zapakowac aparati
      czekać na Ups, a Kuba nie pozwala ani na chwilę od siebie odejść....... alakier
      do paznokci sam nie rpzjdzie, zakupy też jakoś nie chcą.
    • mooh Re: Gniewna jestem. 28.04.06, 15:49
      Pewnie, ze wiedział. Ale przynajmniej jest kryty: przysłał sms? Przysłał.
      Proponował, żebyś dołączyła? Proponował. A że to niewykonalne, to już nie jego
      wina. Mój zaproponował, zebyśmy w przyszły piątek przejechali się do Warszawy.
      On ma tam jakąś sprawę służbową, a ja tak na doczepkę, jak to dawniej bywała.
      Tylko, że Klucha znowu ciągnie cyca, a z butli ani rusz. Przecież nie będę
      ciągała dziecika 4 godziny samochodem w tę i z powrotem żeby sie tylko tak
      przejechać. Ci mężczyźni ...
      • pampeliszka Re: Gniewna jestem. 28.04.06, 16:04
        Malo tego. Wreszcie wrocil i twierdzi, ze on nie wiedzial, ze dzis nie mozemy
        wyjsc z domu...Chyba sie bedziemy dzisiaj kłócic.
        • wiolkak Re: Gniewna jestem. 28.04.06, 17:04
          widzę, że wszędzie atomowy dzieńsmile
          Kaśka od rana zebrała już takie joby, że tylko czekałam na policję! utrudniała
          od wczorajszego wieczora, dzisiaj po dobiciu mnie już swoim humorem, a raczej
          jego brakiem, zostawiłam ją w końcu w łóżeczku, wyła 2 godziny, ale nie zasnęła
          (wstała o 6 rano, nieprzytomna i z podbitym okiem?)
          Piotrek pierwszą porcję zgarnął rano, przed wyjściem do pracy (w końcu córka
          umożliwiła mi pożegnanie z tatką), drugą zaraz po przyjściu, a chmura nadal
          wisi, nie zmieniwszy koloru z czarnego na choćby ciut jaśniejszy!!!! psia krew,
          cholera jasna!!!!!!!!!!
          narazie się dekują na dole, tchórze!
    • be-ko Re: Gniewna jestem. 28.04.06, 16:58
      Troszkę go usprawiedliwię, bo wiem jacy potrafią byc mężowie - autentycznie
      zapominalscy (oczywiście w pewnych tylko kwestiach wink)

      A swoja drogą - jeśli chcesz się odegrać, to nie "jutro przyjedzie moja
      przyjacióloka i pójdziemy se na piwko" tylko powinno być, dla
      sprawiedliwości "jutro przyjdzie mój przyjaciel...itd" wink
      • ezrapound Pam, 28.04.06, 17:15
        dawaj znać na bierząco co słychać na froncie.
        Chętnie się z Tobą w gniewie połączę - królewna dzisiaj poraz pierwszy
        zaliczyła solidną stłuczkę - przewróciła się z pozycji stojącej po drodze
        nabijając sobie guza drewnianą gałką od szuflady. Był ryk i przerażenie, ale
        chyba nic jej nie jest (bo ryk trwał w sumie około 1 minuty). Potem znowu
        domagała się, żeby ją stawiać do pionu.
        • wiolkak Re: Pam, 28.04.06, 17:16
          przynajmniej wiesz o co sie walnęła, ja jak zobaczyłam zapuchniętą Kaśke rano
          to nie wiedziałam co robic!
        • kangur4 U nas tez wypadek był dzisiaj 28.04.06, 17:49
          Matylda też miała dziś wypadek: wywaliła się w piaskownicy i walnęła twarzą w
          okalający piaskownicę płotek. Krew się lała strumieniami (usta i okolice są
          mocno ukrwione), ale ponieważ była z tatą (ja załatwiałam Bardzo Ważne Sprawy
          Urzędowe), na pomoc rzuciły się wszystkie okoliczne mamusie wink. Mąż dostał od
          nich kilo chusteczek oraz merytoryczne i emocjonalne wsparcie (ciekawe, czy ja
          tez bym takową pomoc dostała?).
          M ma spuchniętą górną wargę, ale chyba niespecjalnie jej to przeszkadza - w
          jedzeniu na pewno nie (wróciły stare dobre czasy wink). Dziś daruję jej mycie
          zębów a jutro pewnie nie bedzie śladu.
          • wiolkak Re: U nas tez wypadek był dzisiaj 28.04.06, 17:51
            to ja daruję Kaśce malowanie oczuwink
            • duramgama Re: U nas tez wypadek był dzisiaj 28.04.06, 18:46
              Co za katastroficzny wątek... Ojej!Ojej!- zakrzyknąć by się chciało.

              Pam, z mężęm się nie kłóć, bo i po co..? Polepszy się, spotulnieje, na piwo
              następnym razem nie pójdzie jak mu wygarniesz..?
              Rób po prostu swoje - czyli szykuj się na własne balety, celem odbicia sobie
              wszystkich samotnych wieczorów (tudzież wieczorów spędzonych z chorym,
              marudzącym do niemożliwości dziecięciem). Masz argumenty przetargowe i już!
              Niech sobie siedzą w kieszeni i czekają na odpowiedni momentsmile

              A co do wypadków dziecięcych... brrr.. Ciarki chodzą mi po plecach.
              Jak przeczytałam o Matyldzie to od razu zobaczyłam pamiętną akcję Srajdzinki,
              kiedy to na prostej drodze w domu u dziadków wywinęła orła i przygryzła sobie
              wargę (na szczęście nie na wylot). Krwi kałuża, piżamka jak po masakrze i ja
              trzymająca dziecko nad umywalką, próbując zajrzeć jej w rozkrzyczaną paszczę,
              żeby sprawdzić jakie upadek poczynił szkody w uzębieniu (na szczęście żadnych).
              O-krop-ne!

              A Kaśka, cóż... Jak się ma taką Mamusię "złe oko" to się próbuje tryknąć w nocy
              barankawink
              • pampeliszka Re: U nas tez wypadek był dzisiaj 28.04.06, 19:07
                Juz sie pogodzilismy, nam to zawsze szybko idzie, bo szkoda czasu na złą
                atmosfere. Zawsze sobie wygarniemy o co idzie i sie potem przeprosimy i juz. A
                na piwo pojde, hura, hura.
                • duramgama Re: U nas tez wypadek był dzisiaj 28.04.06, 19:20
                  No. Tak trzymaćsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka