Witam
Mój synek ostatnio ćwiczy na mnie swoje paluszki. Szczypie, ciągnie za skórę.
Przeważnie robi to będąc na moich rękach, pijąc mleko i usypiając. Zasłaniam
sie jak go usypiam kołderką lub wkładam sweter

) ale szuka kawałka ciała
(nawet przez półsen) i znów podszczypuje.Nie mam pojęcia czy z tym walczyć
czy przeczekać i jakie są tego przyczyny. Wiem tylko że już mam dość
siniaków

)od szczypania i gryzienia. Gryzie jak sie złości, gdy wbrew jego
woli biorę go na ręce lub wyciągam z kąpieli. Ma już 14 m-cy. Czy ktoś miał
podobne doświadczenia? czy dziecko z tego wyrasta?