Witam. Mam pytanie,jak to u Was jest ze spaniem w dzien Waszych dwulatkow.
Moja coreczka od paru dni nie chce spac w dzien. Spala zawsze ok 13,
godzinke, czasem troche dluzej.A teraz normalnie cos jej sie przestawialo.
Mowi,ze chce spac,idzie do swojego pokoju i niby chce spac,a nie moze zasnac
i po jakims czasie idzie sie bawic. Pozniej oczywiscie jest nieznosna

Nie
wiem czy to przejsciowe, czy moze juz nie bedzie spala w dzien. Jak to jest u
Was drogie mamy?? Od kiedy dzieciaczki nie potrzebuja drzemki w ciagu dnia??
pozdrawiam i z gory dziekuje za odpowiedz!