PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES?

IP: *.* 29.12.01, 12:26
Odkąd pamiętam , zawsze w moim domu rodzinnym był pies (albo i nawet trzy.):))Po ślubie nie zabrałam psa od rodziców, bo remont, bo przeprowadzka....Zresztą rodzice tak kochają Morisa i Agę, że żal byłoby mi zabierać jakiegoś psiaka..Później urodziła się Maty, więc o psie na chwilę zapomniałamsmile) Ale teraz, kiedy córka ma 20 miesięcy i wszystko się unormowało - muszę mieć psa! Bo zwariuję :crazy:Mój mąż skwapliwie na to przystaje. ;)Problem jest w tym, że nie wiem czy pogodzę studia (dzienne), dziecko i psa..Mąż pracuje..Pozostaje - "dochodząca babcia" :))Jak to wyglądało u Was - dziecko i pies? Teraz Maty pójdzie sama do swojego pokoju, a gdy będzie piesek, to chyba ani na chwilę nie będe ich mogła spuścić z oczu , co?
    • Gość edziecko: guest Re: PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES? IP: *.* 29.12.01, 14:19
      Ja mam dwoje dzieci i psa, nie nazekam,z poczatku bylo dziwnie bo piesio maly a moje diabelki go malo co na smierc nie zatulily.Teraz sie przyzwyczaily i jest wszystko w porzadku on sobie oni sobie nieraz sie bawia z nim ,ale na ogol jest ok.Przy kupnie psa dowiadywalam sie ,najlepiej szczeniaka,poniewaz wychowuje sie od samego poczatku z dziecmi w razie czego tak szybko nie ugryzie bo jest przyzwyczajony do tego dziwnego tulenia przez dzieci.Gorzej jest z doroslym psem nie wszystkie lubia byc ciagane i moga szybko ugryzc.Powodzenia przy wyborze psa ,ja mam malego mieszanca.
      • Gość edziecko: guest Re: PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES? IP: *.* 30.12.01, 17:00
        Witaj!ja mam dziewięciomiesięcznego owczarka niemieckiego i pięciomiesięczną córeczkę. Jak można wywnioskować pies był w domu pierwszy i jest to duży pies, jednak ja uważam że wszystko zależy od rasy, jak sama wiesz są te bardziej agresywne i te mniej. Wybierając psa powinnaś najpierw zacząć od wyboru rasy. Mój pies przytula się do mojego dziecka, liże po nóżkach, podgryza delikatnie rączki i nóżki. Moja mała bardzo długo płakała przy kąpieli i znaleźliśmy sposób - towarzyszy jej przy wannie pies. Mimo tego że jest młody nie muszę wchodzić z wózkiem do sklepu - wózka pilnuje pies. Odpowiednio karmiony i wychowany pies napewno nie będzie zagrożeniem dla dziecka a jego najlepszym towarzyszem zabaw. Powodzenia.Aneta napisała/ł:> Ja mam dwoje dzieci i psa, nie nazekam,z poczatku bylo dziwnie bo piesio maly a moje diabelki go malo co na smierc nie zatulily.Teraz sie przyzwyczaily i jest wszystko w porzadku on sobie oni sobie nieraz sie bawia z nim ,ale na ogol jest ok.Przy kupnie psa dowiadywalam sie ,najlepiej szczeniaka,poniewaz wychowuje sie od samego poczatku z dziecmi w razie czego tak szybko nie ugryzie bo jest przyzwyczajony do tego dziwnego tulenia przez dzieci.Gorzej jest z doroslym psem nie wszystkie lubia byc ciagane i moga szybko ugryzc.Powodzenia przy wyborze psa ,ja mam malego mieszanca.
    • Gość edziecko: guest Re: PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES? IP: *.* 31.12.01, 09:11
      Hej! Ja mam dwa psy (wyżłopodobne kundelki): 6,5 letnia suczkę i jej córkę 1,5 roku i roczne dziecko. Zuzia przytula się do nich, głaszcze je, usiłuje ciągnąć za wszystko - za język też, a one nie pozwalają się ciągnąć jedynie za uszy. Zuzka karmi je suchą karmą, którą całkiem niedawno sama przestała wcinać (ile się jej udało tego zjeść kiedy nie widziałam tego się nigdy nie dowiem, i dobrze bo chybabym umarła z nerwów i przerażenia jaka to ze mnie zła matka!). Pierwsze słowa po przebudzeniu to ham ham (zamiast hau hau). Uwielbia obserwować jak się bawią i czasami usiłuje je do zabawy sprowokować. Ogólnie jest fantastycznie! Polecam! Pozdr. :hello:
    • Gość edziecko: guest Re: PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES? IP: *.* 02.01.02, 13:49
      Cześć,ja mam w domu 2 psy i 2 koty. Wszystkie zwierzęta pojawiły się w domu przed urodzeniem się Diany (10,5 miesiąca). Są już w dość zaawansowanym wieku, najmłodszy zwierzak ma 8 lat. Obydwoje z mężem pracujemy, mąż do tego studiuje, a Mała zajmuje się babcia. Do tej pory nie mieśliśmy żadnych problemów, zwierzęta zaakceptowały dziecko bez problemów. Nawet teraz, gdy Mała potrafi je trochę męczyć, kończy się na ewentualnym warknięciu lub fuknięciu.jak widzę Dianę, która pełzne do zwierzaczka, gada sobie po swojemu i się cieszy, to aż serce się raduję. Żeby było ciekawiej, nie mówi jeszcze świadomie mama, tata, ale "kaka" tzn. kot/pies woła już chyba od miesiąca.Poza tym podobno dzieci lepiej się rozwijają mając kontakt ze zwierzętami, są bardziej otwarte.Jednak nie do końca jest tak sielsko i anielsko. Zwierzaki to duży obowiązek. Z psiakami trzeba wyjść na dwór czy ma się na to ochotę czy nie. Szczególnie uciążliwe jest to teraz - zima, wyjście na 10 min, a ubieranie 20 min., a do tego wózek i pies na smyczy, idący nie zawsze w tą stronę, w którą ja chcę iść. A jeśli Mała jest chora to już większy problem. Wychodzę wtedy z duszą na ramieniu jak ona zaśnie i modlę się, żeby się nie obudziła, gorzej jak nie chce zasnąć.Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze sierść wszędzie, szczekanie/miauczenie akurat jak usypiam Małą, domaganie się pieszczot w momencie ssania piersi (tu prym wiodą koty - bo ich ukochana Pani wreszcie usiadła), itp.Daleka jestem od namawianie Cię na psa lub odwodzenia od tego, zresztą miałaś już wcześniej więc wiesz, że to nie tylko przyjemności. Myślę, że powinnaś porozmawiać również z babcią, bo Wasza decyzja doda również jej obowiązków. Jeśli weźmiecie szczeniaka, to będzie musiała wychodzić z nim na dwór (smycz) + ruchliwie dziecko, albo sprzątać po nim w domu. Może nie być z tego do końca zadowolona.Ja kocham zwierzaki, uważam, że są wspaniałe i nie oddałabym ich za nic na świecie. U mnie w domu też zawsze był kot lub pies, a często jednocześnie jeszcze inny zwierzak, bo ja znosiłam wszystkie biedaczki potrzebujące pomocy. Ale jak bym teraz miała podjąć decyzję mieć czy nie to głęboko bym się nad tym zastanowiła. Na razie jednak mi to nie grozi.Musisz rozważyć wszystkie za i przeciw, wziąć pod uwagę co będzie dobre również dla psa. Na pewno podejmiesz właściwą decyzję.Daj znać co postanowiłaś.Pozdrawiam,Ludek
    • Gość edziecko: guest Re: PROSZĘ O RADĘ! - DZIECKO I PIES? IP: *.* 02.01.02, 13:51
      Cześć,ja mam w domu 2 psy i 2 koty. Wszystkie zwierzęta pojawiły się w domu przed urodzeniem się Diany (10,5 miesiąca). Są już w dość zaawansowanym wieku, najmłodszy zwierzak ma 8 lat. Obydwoje z mężem pracujemy, mąż do tego studiuje, a Mała zajmuje się babcia. Do tej pory nie mieśliśmy żadnych problemów, zwierzęta zaakceptowały dziecko bez problemów. Nawet teraz, gdy Mała potrafi je trochę męczyć, kończy się na ewentualnym warknięciu lub fuknięciu.jak widzę Dianę, która pełzne do zwierzaczka, gada sobie po swojemu i się cieszy, to aż serce się raduję. Żeby było ciekawiej, nie mówi jeszcze świadomie mama, tata, ale "kaka" tzn. kot/pies woła już chyba od miesiąca.Poza tym podobno dzieci lepiej się rozwijają mając kontakt ze zwierzętami, są bardziej otwarte.Jednak nie do końca jest tak sielsko i anielsko. Zwierzaki to duży obowiązek. Z psiakami trzeba wyjść na dwór czy ma się na to ochotę czy nie. Szczególnie uciążliwe jest to teraz - zima, wyjście na 10 min, a ubieranie 20 min., a do tego wózek i pies na smyczy, idący nie zawsze w tą stronę, w którą ja chcę iść. A jeśli Mała jest chora to już większy problem. Wychodzę wtedy z duszą na ramieniu jak ona zaśnie i modlę się, żeby się nie obudziła, gorzej jak nie chce zasnąć.Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze sierść wszędzie, szczekanie/miauczenie akurat jak usypiam Małą, domaganie się pieszczot w momencie ssania piersi (tu prym wiodą koty - bo ich ukochana Pani wreszcie usiadła), itp.Daleka jestem od namawianie Cię na psa lub odwodzenia od tego, zresztą miałaś już wcześniej więc wiesz, że to nie tylko przyjemności. Myślę, że powinnaś porozmawiać również z babcią, bo Wasza decyzja doda również jej obowiązków. Jeśli weźmiecie szczeniaka, to będzie musiała wychodzić z nim na dwór (smycz) + ruchliwie dziecko, albo sprzątać po nim w domu. Może nie być z tego do końca zadowolona.Ja kocham zwierzaki, uważam, że są wspaniałe i nie oddałabym ich za nic na świecie. U mnie w domu też zawsze był kot lub pies, a często jednocześnie jeszcze inny zwierzak, bo ja znosiłam wszystkie biedaczki potrzebujące pomocy. Ale jak bym teraz miała podjąć decyzję mieć czy nie to głęboko bym się nad tym zastanowiła. Na razie jednak mi to nie grozi.Musisz rozważyć wszystkie za i przeciw, wziąć pod uwagę co będzie dobre również dla psa. Na pewno podejmiesz właściwą decyzję.Daj znać co postanowiłaś.Pozdrawiam,Ludek
Pełna wersja