Dodaj do ulubionych

Piotrek...

14.08.08, 21:51
Jeszcze nic nie powiedział bo dopiero zaczyna sie przymierzać do gadania (20
miesięcy).

Ale zrobił: Zamknął nas oboje z M na balkonie. I zagwozdka, jak tu wrócić. Z
balkonu da sie zleźć, (wysoki parter), ale drzwi zamknięte na zamek...
no to lecą instrukcje:
przynieś stołek z łazienki.
wejdź na stołek
złap klamkę (pokazuję)
przekręć (jw).
zejdź ze stołka
=> owszem, zlazł. Trzymając się klamki, którą przy okazji zamknął...
no to od początku.
wejdź a stołek... itd.

W końcu otworzył. Ale unieszkodliwianie starszyzny zaczyna zdecydowanie za
wcześnie. Ciekawe, co będzie dalej...
Obserwuj wątek
    • mathiola Re: Piotrek... 14.08.08, 23:25
      moje dzieci w tym samym wieku zrobiły to samo ze swoją babcią a moją
      mamą. Tylko nie umiały otworzyć wink) To był marzec, 3 stopnie ciepła,
      babcia boso i z krótkim rękawem. Czekała na ratunek z zewnątrz.
      Dzięki mojej intuicji i szóstemu zmysłowi doczekała się całkiem
      szybko - po jakiejś pół godzinie (nie podobało mi się, że nie
      odbiera tel. i zadzwoniłam do taty...) smile
    • agra1 Re: Piotrek... 25.01.09, 11:45
      Dialog poranny. Małżon z potomkiem.
      - Nie wyspałem sie, ciasno dziś było w łóżku. Piotrek, nie wiesz, kto sie tak
      rozpychał?
      - Gusia - odpowiedział synek, który w środku nocy wpakował sie nam do łóżka.
      (Agra zwana Grusią to nasza psica).

      Zwierzaki są po to, żeby mieć winnego pod ręką...
      • katenowak Re: Piotrek... 25.01.09, 18:08
        no a jak Ty kochana myślałaś
        ciesz się że na Ciebie nie padło
        smile)
        • agra1 Re: Piotrek... 28.01.09, 21:26
          mnie nie obwiniali. Mnie po prostu spychali z łóżka. Obudziłam się już na
          drewnianej ramie, obok materaca...
    • agra1 Re: Piotrek... 20.02.09, 11:29
      nie nasz dzieć,m znajaoy Też Piotrek, dwa lata, przyszedł do niego roczny
      Oskar, któremu idą zęby i strasznie się ślini. OSkar zaczyna się bawić konikiem
      na biegunach Piotrka.
      P - Oskaru, nie pluj mojemu koniu na głowę
    • agra1 Re: Piotrek... 07.03.09, 21:59
      Podglądamy zwierzaki przez internet. Mamy taką stronę, gdzie są kamery w lesie
      ustawione. Ostatnio jedną przestawili, tak, że jest wycelowana prosto w gniazdo
      orła bielika. Młody bardzo się cieszy i stale powtarza - osioł, osioł!

      Tak przerobić dumne ptaszysko....
    • agra1 Re: Piotrek... 21.03.09, 20:48
      numer podobny do pierwszego w wątku.
      Siedzieliśmy w łązience. Małż w wannie, ja przycupnęłam na sedesie, zęby z nim
      pogadać - on jak myśli to lubi chodzić, a to wybitnie utrudnia konwersację. Tu
      mi przynajmniej nie uciekał. Piotrek sie bawił na podłodze. W pewny momencie
      wyciągnął klucz od łazienki z szuflady i zaczął zamykać zamek. Myśle sobie - ok,
      jesteśmy wszyscy w środku, klucz też, co sie może stać. Otóż może. Sznowny synek
      zamknął drzwi na zamek i ... wyrzucił klucz na zewnątrz przez kratkę
      wentylacyjną w drzwiach.....

      Na szczęście przy pomocy którejś z jego zabawek kąpielowych udalo sie go
      przeciągnąć pod drzwiami....
    • agra1 Re: Piotrek... 12.04.09, 22:13
      wieczorem, kolacja wczesna (tak ok. 18). Mąż pada na nos, zaczyna przebąkiwać
      coś o słabej kawie. A na to Piotruś - Kawa nie!
      Skąd on wie, zę kawy na noc sie nie powinno pić? U nas w ogóle kawa słabo
      schodzi, prawie nie pijemy, więc nie miał okazjisię tego dowiedzieć. Zagadka...
    • agra1 Re: Piotrek... 15.06.09, 10:51


      Wychodzimy na spacerek. przy wejściu do klatki schodowej spotykamy sąsiada,
      miłego starszego pana. Witamy się, pan też, również z Piotrusiem. Piotrek nic.
      Przypominamy mu, że należy się przywitać. Chwila skupionego milczenia i Piotrek
      wypala:

      - Boli mnie siusiak!

      Zatkało nas....
    • entelepentele Re: Piotrek... 27.06.09, 20:30
      do tego stopnia?
    • agra1 Re: Piotrek... 29.06.09, 20:38
      kolejna wypowiedź potomka :
      Próbuję go namówić, żęby przyszedł do mnie na kolana, to go ubiorę. Mały drań
      zwiewa mi po łóżku zarykując sie ze śmiechu, wlazł na parapet. W końcu
      zagroziłam, zę jeśli nie przyjdzie natychmiast, to na śniadanie dostanie zwykły
      chleb z piekarni, a nie pieczony przeze mnie. Na co mały zlazł z parapetu,
      popatrzył na mnie i stwierdził :
      - Mama, to nie fair!
    • agra1 Re: Piotrek... 07.11.09, 18:35
      Piotrek popatrzył dziś rano na mnie z roześmianą mordką i stwierdził:

      - Mama, masz łasuchy!

      Zdębiałam z lekka, zastanawiając sie usilnie, co on może miec na myśli. A mały
      doprecyzował, pokazując paluchem na mój biust:

      - o, tu masz łasuchy.

      W sumie słusznie, łasuchowanie w swoim czasie odchodzilo na całego. Tylko skąd
      on wziął to określenie?????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka