agra1
14.08.08, 21:51
Jeszcze nic nie powiedział bo dopiero zaczyna sie przymierzać do gadania (20
miesięcy).
Ale zrobił: Zamknął nas oboje z M na balkonie. I zagwozdka, jak tu wrócić. Z
balkonu da sie zleźć, (wysoki parter), ale drzwi zamknięte na zamek...
no to lecą instrukcje:
przynieś stołek z łazienki.
wejdź na stołek
złap klamkę (pokazuję)
przekręć (jw).
zejdź ze stołka
=> owszem, zlazł. Trzymając się klamki, którą przy okazji zamknął...
no to od początku.
wejdź a stołek... itd.
W końcu otworzył. Ale unieszkodliwianie starszyzny zaczyna zdecydowanie za
wcześnie. Ciekawe, co będzie dalej...