Dodaj do ulubionych

widoczne żeberka

IP: *.* 21.03.02, 22:58
Witam wszystkich ,Byłam tydzien temu u lekarza z moją małą . Po zbadaniu lekarz stwierdził ,że zaznaczają się jej żeberka .Dał nam skierowanie na badania , jutro idę do niego z wynikami ale aż drżę co mi powie . Przestrzegałam podawania witamony D3 , którą zresztą dostawała w silniejszej dawce gdyż brała Vigantol . Lekarz powiedział , ze bardzo szybko się rozwija , a może za szybko? Gdy się urodziła miala 50 cm i ważyła 2700 a teraz waży 1200 i ma 78 cm a ma dopiero 11 miesięcy na siatce centylowej wzrostu jest bodajże tuż pod 97 centylami . Apetyt ma , ale najlepiej cały czas jadłaby cycusia .Boję się ,ze może to być krzywica .czy są tu mamy które miały podobny problem?Opowiedzcie o tym.PozdrawiamEwa
Obserwuj wątek
    • Gość: joannaz Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 08:27
      Ewaw - mam podobny problem a właściwie pół problemu- bo Zosia ma widoczne tylko jedno żeberko po lewej stronie. W tej chwili ma 13, 5 m 12 kg wagi i 79 cm i 10 zebów. Podaje jej 2 krople D3. Lekarka powiedziała, że żądnych objawów krzywicy u dziecka nie ma. A wystające żeberko zostanie "naciągnięte" przez mięśnie. Uspokoiła mnie tym, ale może jednak powinnam zrobic badania. Prosze napisz jakie to badania i co powiedziła Ci lekarz. Pozdrawiam Joanna z Zosią
    • Gość: Misiek Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 08:31
      Mój Wojtek ma wystające dolne żeberka. Nie wiem, czy Twoja córka ma podobnie, ale tak zrozumiałam. U nas problem tkwił nie w braku witaminy D3 (tej miał dużo, bo dostawał krople i bardzo dużo przebywał na powietrzu). Wojtek po prostu bardzo wcześnie zaczął siadać i miękkie jeszcze kości były wypychane przez brzuszek, co teraz jest niestety widoczne. Zaczął siedzieć jak miał pół roku i my dumni i bladzi pozwalaliśmy mu na to (zresztą nie mogliśmy przywiązać go przecież do podłoża ;) ). Teraz te żeberka wystają i nie wygląda to najestetyczniej. Jedna pani doktor powiedziała nam, że jak zmężnieje, nabierze mięśni - to trochę te żebra się schowają (jej starszy syn ma to samo) oraz poradziła, aby nauczyć dziecko pływać i pilnować, żeby wyrósł na wysportowanego faceta. Pozdrawaiam optymistycznieDorka
      • Gość: KK Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 10:43
        My też mamy wystające żeberka. Karolina dostaje codziennie vigantol po dwie kropelki, ciemiączko jej ładnie zarasta - nawet pani doktor kazała zmiejszyć ilośc kropelek ( było trzy co drugi dzień) i uspokoiłaś mnie tym, że to może być od wczesnego siadania.A pani doktor mówi, że powinno się jeszcze wyrownać.Pozdrawiam
    • Gość: Honda Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 11:58
      Bartek też ma wystające żeberka. Skonsultowałam to z dwoma lekarzami i oboje stwierdzili, że nie ma czym się martwić. Żeberka same się z czasem schowają pod mięśniami. Młody dostaje 3 krople vit D3 i torebkę Vibovitu Bobaseliza
    • Gość: guest Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 12:22
      To ja swoje trzy grosze dołożę, jako matka "dorosłego" dwuipółlatkasmile. Konrad miał takie wystające żebra, że mnie prawie w przychodni zeżarli... Podczas wizyty u nieco spokojniejszego lekarza kazano rozebrać sie rodzicom-pan doktor po obejrzeniu mojego męża dostał czkawki ze śmiechu! Młody ma konstrukcję po tatusiu, tylko nikt na to nie wpadł. Obejrzyjcie dokładnie swoje drugie połówki i siebie. Z resztą, na pocieszenie usłyszałam, że to z czasem się schowa. I faktycznie "się schowało".PozdrawiamKinga
      • Gość: guest Re: widoczne żeberka IP: *.* 22.03.02, 20:20
        HAWojtek jest "doroślejszy", w grudniu skończył 3 latka a żeberka nadal widać (może dlatego, że jest bardzo chudy: przy wzroście 100cm waży zaledwie 14 kilo)
    • Gość: guest Re: byłam u lekarza IP: *.* 22.03.02, 17:01
      Szkoda że nie mam kałasznikowa , wiedziałabym jak go dzisiaj mogę użyć . Poszłam do lekarza i co się okazało ,ze te ..... w labolatorium zrobiły nie te badania , które były na skierowaniu. Myślałam ,ze się rozpłacze jedna zwalała winę na drugą a ja dalej nie wiem co jej jest . W poniedziałek mam przyjść na kolejne pobranie krwi i znowu będą kłóć moje maleństwo a co gorsze naszego lekarza niebędzie przez 2 tygodnie , chyba jutro pojadę do kliniki .Joannaz pytałaś o badania a więc: magnez , potas ,fosfor i ALP ( specjalnie pytałam go co to jest ale z tego wszystkiego zapomniałam - sorry) no i morfologię .Może uznacie mnie za panikarę ale nie mogę swojego dziecka brać za ogół . U niektórych dzieci nie jest to groźne ale u niektórych może być a ja wolę sprawdzić . Nie darowałabym sobie gdyby się okazało to poważną dolegliwością a ja to zbagatelizowałam.Ale jest mi trochę lżej wiedząc ,że wasze dzieci z tego wyrastają .No i cóż dalej drżę.PozdrawiamEwa
      • Gość: guest Re: byłam u lekarza IP: *.* 22.03.02, 20:23
        Dziewczyno - dobrze, że poszłaś. Twoim obowiązkiem jest sprawdzić, czy Twojemu dziecku nie brakuje witaminy d3 (bo o to głównie chodzi). A jeśli chodzi o ALP, to córce mojej siostry tez mieszali przy tym badaniu - tak jakby same nie wiedziały co mają zrobić, jak i dlaczego :gun:
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka