Czesc mamusie,w szczególności te, które są na etapie uczenia dzieci zgłaszania swoich potrzeb. Zastosowaliśmy się do porad niektórych z Was i naszych znajomych i postanowiliśmy po prostu w domu zdjąć Kubie (21 miesięcy) pieluchę.No i fajnie - Kuba szczęśliwy,bo bez pieluchy wygodnie, my też

, że w końcu się wzięliśmy za pożegnanie z pieluchą. Spodziewaliśmy się, że mokre majteczki będą mu przeszkadzały - otóż tak było, ale za pierwszym razem. Potem już mu przestały przeszkadzać. Obsikane nóżki wyschły, kałużę starliśmy a mokre majtki były na pupie i nie wzbudzały w Kubusiu żadnych negatywnych odczuć. Założyliśmy więc spodenki do kolan, bo stwierdziliśmy że majtki może mają za małą powierzchnię przylegania

,ale teraz właśnie Kuba gania w tych mokrych majtkach, mokrych spodenkach do kolan i... bardzo mu chyba dobrze. To dopiero drugi dzień "odstawiania" od pieluch, może wszystko przed nami... Napiszcie jak było u Was, może macie jeszcze lepsze sposoby.Co do nocnika, to na razie Kuba nie bardzo chce go używać, pomimo, że wie, że siusiu powinno się znaleźć w nocniku.I co z takim bąblem zrobić

.Pozdrawiam i liczę na rady, Lidziak.