IP: *.* 22.05.02, 09:44
dzien dobry wszystkim,nie wiem czy ten temat byl juz przerabiany na lamach forum. ciekawi mnie jak nazywacie wasze dzieciatka, jakich zdrobnien uzywacie? klasycznych, typu: kruszynka, sloneczko ect. czy tez rewolucyjnych, slow, ktorych nie znajduje sie w slownikach a ktore istnieja w waszym slownictwie rodzinnym.ja nazwalam moja mala Matylde: klufta. dlaczego? bo kiedy mila zaledwie kilka tygodni przypominala wlasnie taka " rzecz".klufta i jej mama
Obserwuj wątek
    • Gość: lisa Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 12:41
      witaj,ja moją małą nazywam pisklaczek (chociaż coraZ RZADZIEJ) bo gdy się urodziła właśnie wyglądała jak taki mały ptaszek z usteczkami w dziubekPozdrawiam
    • Gość: Marta_23 Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 12:50
      Cześć,Ja na mojego Mateuszka mówię bardzo różnie. Najczęściej USIO lub USIEK (to niby skróty od imienia). Jak tylko się urodził wpadła mi jakimś cudem do głowy PUSTÓŁKA (taki ptaszek) i dość długo mówiłam do niego "moja pustółeczko".PozdrawiamMarta
    • Gość: Rokitka Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 13:49
      Hm... My nazywaliśmy (nazywamy) Emilkę:- Poke, Pokuś (od z czasów noworodkowych, gdy płakała i jej rozdziawony pyszczek wyglądał jak u pokemona)- Mlekuś, Mleko (od ulubionej potrawy)- Kopytko, Kopytkowiec- Pieluszkowiec- Smerf- KochulPóki co więcej sobie nie przypominam :crazy:Pozdrawiam,Ania z Emilką (7.5 miesięca)
      • Gość: Rokitka Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 13:51
        A... Był jeszcze Rosomak (to od ilości pochłanianego pokarmu)Pozdr.Ania z Emilką
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 14:13
      Ja na swojego Szymka mówię PUPULINEK. To proste zdrobnienie od pupki, którą można zjeść nawet teraz, gdy ma 2,5 roku ;)
      • Gość: kalinka Re: klufta IP: *.* 31.05.02, 12:59
        na początku nazywałam córeczkę krasnalem.potem: Tusia-siusia (od kiedy nie nosi pieluch już tak do niej nie mówię)teraz: kochanie, słoneczko, dziabągu, królewnoIza
    • Gość: tygrys Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 14:17
      Mój Michaś miał już tyle przezwisk i zdrobnień, że sama niektóre zapomniałam, ale te najfajniejsze i ostatnie to:- Gijo - od pierwszego "słowa", które wypowiedział (a ja sobie zrobiłam z tego nick na czacie :) )- Gigum - to też od jakiegoś "słówka",- Myszeczka,- Misiaczek,- Michałcio Żabka - sama nie wiem, skąd mi się to wzięło...,- Pysiaczek - bo ma taką słodką buźkę :) :) :)i wiele, wiele innych...PozdrawiamKasia B.
    • Gość: Carmela Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 14:51
      a myj synek byl i nadal jest nazywany groszkiem ale to jescze za czasow jak byl w brzuszku i na usg byl wlasnie takim sobie groszkkiem no i teraz tak na niego mowia nawet babcie ciocie i wujkowie, chyba bedzie to juz jego ksywka ;)
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 14:53
      drogie mamy, Dziekujemy za listy. Jak widac, mamom wyobrazni nie brakuje. Moja mala nazywam prawie kazdego dnia inaczej i s w sumie tylko klufta sie utrzymala. Swoja droga, odkrylam , ze istnieje w Norwegii miasto ktore sie tak nazywa. Ktoregos dnia trzeba bedzie pojechac tam na wakacje!Matylda ma jeszcze inne, francuskie zdrobnienia( maz jest Francuzem) typu: poussinette( slowo nie istniejace, zenska forma kurczaczek)i ulubione Mathildus gravus( od fr; grave) Te z was, ktore znaja francuski, skojarza ;-))oprocz tych ktore opisalam maz moj nadaje Matyldzie dziwne zdrobnienia.Polega to na tym , ze lapie polskie slowa, ktorych brzmienie mu sie podoba i obsypuje nimi nasza corke np. malutek.Ale najlepszy jest jednak gnoj. tak drogie panie, gnoj. I ja sie na to zgadzam ale tylko w domu, we Francji. Dla mojega meza, to szczyt zdrobnienia i slodkosci i milosci jaka ma dla naszej maciupinki.strasznie mi sie podobaja zdrobnienia : rosomak( juz widze malego glodomorka)pupulinek( mam taka sama slabosc...)kochul ...ja chyba sie rozplacze, super, no nie?calusy wszystkimAska nazywana pszczolk z klufta
    • Gość: mada_w Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 14:58
      Jak Mikołajek był malutki to był naszym Okruszkiem.Potem i teraz różnie go nazywamy:Mikuszka, Mikorasją (to moja siostra wymyśliła i mój trzymiesięczny wówczas synek bardzo się śmiał jak to słyszał)był też Żbiczkiemostatnio lubi jak mówię do niego Mikulina albo po prostu Synku.Pozdrawiam,Magda mama Mikołajka
      • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 15:30
        Kiedy Basia miała ze dwa tygodnie, przyszła rodzina na oględziny, a ja tak sie zestresowałam, że nie mogła sobie przypomnieć pełnego imienia mojej córeczki i mówiłam do niej "Kaczeńku" (zabijcie mnie, nie mam pojecia, skąd takie słowo bez znaczenia!). Teraz nazywam ją Basikiem, co bardzo podoba się zwłaszcza mojej teściowej...
    • Gość: AgnieszkaP. Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 15:24
      Mój Kubuś słyszy oczywiście wszelkiego rodzaju stwory które pochodzą od jego imienia ( czyli Kubek, Kubasek, Kubalek, Kubalinek ), a oprócz tego Kargul ( tak nazwany przez mojego męża parę dni po urodzeniu ) do tego doszedł też Kargulek po czym nasza 7 letnia córa Karolina została Karguliną. :)A oprócz tego klasyka Buczek-Zuczek, Kizia-Mizia itd.Agnieszka :hello:
    • Gość: Vialle Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 16:45
      mo synek jeszcze w brzuszku byl nazywany Fasolka (zanim wiedzielismy ze to "on") - dokladnie wygladal jak fasolka. Potem jak sie urodzil to byl Zolwikiem (jak ziewal wygladal dokladnie jak zolwik ten z krolika Bugsa), a potem kiedys nazwalam go Ptysiem i tak juz zostalo az do teraz (ma rok). Poza tym modyfikujemy Ptysia i jest Tysiek lub Tysiunio. Mowimy na niego Pysiaczek (juz bylo w ktoryms poscie!) czasem zdrabniamy imie, albo po prostu synku albo syneczku. A!!! Jeszcze Bączek. ... tak naprawde to w chwilach uniesien (czyli milion razy dziennie) mowimy roznie, ale najczesciej chyba Ptysio.
    • Gość: Przygoda. Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 18:51
      Bartek odkąd pamiętam nazywany był przez nas Ptysiem, i tak jest do dziś (4,5 roku) oprócz różnych zdrobnień imienia: Bartol, Bartolino, Madzia to po prostu Margolcia, Margola, Madziula, albo Kluseczka.
    • Gość: agnes Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 19:35
      Cześć.Na mojego Bartusia mówiliśmy przez pewien czas "Irokez", bo miał (ma do tej pory) taki pasek gęstszych włosów na czubku głowy, a poza tym raczej łysy. Poza tym wydaje bojowe okrzyki indiańskie, więc pasuje.Pozdrawiam.jaga
    • Gość: Arwen Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 20:30
      My "ochrzcilismy " synka Pypeczkiem (jak się uderzy to nadal nim jest), jak podrósł został Dziczkiem, a teraz jest Kubasińskim. Pozdrowienia:hello: Arwen z Kubš
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 20:32
      Kasia zaraz po porodzie zostałą nazwana Pszczółką (bo ją tak zawijali w szpitalu w rożek) a Gabrysia - Łyskiem (jak się rodziła to lekarz powiedział "Widzę już łysinkę").Pozdrawiam :hello:
    • Gość: Zuzanna Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 20:57
      Dzień dobrysmileNasz Michałek to inaczej:Misioludek CyckojadekFasola - zamiennie ze szparagiem (od zapachu szyjkismile )GlubcioInspektorekMichelin - fałdki ma jak ludzik od opon :)ŻabaKotletaBambaryłkaLudekPozdrawiam - Zuzia i Misio :)Ps. Ciekawa jestem kiedy przyzwyczaję sie i zaczne do niego mówic Michał!A podobno należy mówić do newet bardzo małych dzieci po imieniu :hap:
    • Gość: AnetaLelonek Re: klufta IP: *.* 22.05.02, 22:20
      Ja swego synka Kacperka nazywam "Mysiu", "Kapelinko" a mój maż wołą na Niego "Łysy" lub "Pokemon"papa
    • Gość: flaska Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 00:12
      u na są wszelkie misiaczki , pupusie , zabusie , pysie wspomniane już wyżej ;poza tym : kumorek, pyptuś przeróbki imion np: izabula, kubaliński ,tytuły : szefowa , magister , kierowniczka...( np . przy pełnym pampersie - magister sruła..), doktoreka poza tym w zależności od tego co aktualnie się dzieje - to co przychodzi do głowy : klocuszek , autecko ...i tysiące innych ciekawe skąd wiedzą jak mają na imię ?????ewa
    • Gość: teresato Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 07:23
      Pierwszy raz mój synek Kubuś został nazwany przez tatusia ROBACZKIEM gdy byłam w ciąży. Na poczatku nazywałam go KRUPINEK- był taki maleńki.Oczywiście z powodu imienia nazywany jest KUBEK, KUBECZEK, KUBASIŃSKI. A oprócz tego SSACZYSKO, SSAKUŚ.PozdrawiamMisiek
    • Gość: Gabii Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 08:08
      HIHI Fajnie poczytac :lol: Ja swojego Wiktorka nazywałam od urodzenia sucharkiem. Był przenoszony 2 tygodnie i jak sie urodzil to byl bardzo suchy- tak suchy, ze skórę mogłam zrywać z niego płatami, az mial ranki. Po jakimś miesiący z sucharka zmienił się na precelka i tak zostało do dziś.Pozdrawiam serdecznie - Gabi z Wiktorkiem- Precelkiem :lol:
    • Gość: Brenda Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 08:10
      Dorzucę swoje 3 grosze. Mój synek to:Ancymon Prutawka (ancymon od charakterku, prutawka - wiadomo od czego :)))Guli Guli (od dzwięku wydawanego przez ulubioną zabawkę - kaczorka)Łysa PaŁka (prawie brak owłosienia na główce)Zięby Wa (pieszczotliwe zdrobnienie od Zęby Dwa) no i cały zestwa króliczków, robaczków, :hello: Brenda
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 08:19
      tu mama klufty, wszystkie wasze imiona sa takie kochane....moja klufta jest jeszce nazywana: kiniak, kinius, kiniulek, minutka( Boze, skad to sie wzielo?)albo buzinette czy madameale oprocz tego nazywam ja po imieniu, dla rozwoju jej tozsamosci. to wazne.pozdrawiamy
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 08:23
      Ja i mąż na maszą córeczkę mówimy "fcynka" - od dziewczynka. Sformuowanie wymyślił mąż: kiedy miał dwa, trzy latka mówił o sobie: "Jetem opcik" :-)Kiedy Marysia piszczy nazywamy ją "pisklakiem", a w przypływie rodzicielskiej miłości jest dla nas "niunią złotą" :-)Ania - mama prawie półrocznej Marysi
      • Gość: ewkka Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 08:46
        Gdy Basieńka miała miesiąc była brzoskwinką lub kaczuszką - miała żółtaczkę fizjologiczną. Teraz jest basiuleńką, Basikiem, kropką, sajdaczkiem(tak mówi o niej dziadek), perełką, słoneczkiem, myszką, serduszkim, szczęściem.
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 13:15
      Cześć!Dołączę do grona, my na 2,5 letniego Kubę mówimy:Guziczek - od Kuby Guzika (i po urodzeniu jego nosek wyglądał jak guziczek),Groszek - od wyglądu dziecięcych paluszków u stóp jak się na nie popatrzy od spodu,Paścielaczek - nie wiem dlaczego,Kangurek - bo uwielbia skakać,Buba - bo tak wymawia swoje imięa poza tymnajbardziej mu się podobają zdrobnienia imienia takie jak:Kubiś i Jakubek (nie wiem czemu to go bardzo śmieszy)PozdrowionkaJakubek i jego mama
      • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 25.05.02, 09:50
        CześćMojego maluszka nazywamy w zależności od jego nastroju czasami jest:Kruszyną, Bączkiem,Krecikiem,Artim(od imienia Artur),Pupusiem,Cycusiem ale najbardziej lubimy Serducho!!Pa! rena
    • Gość: Gosia1 Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 18:19
      Mój Krzysiu jak jeszcze był w brzuchu został "ochrzczony" mianem Dzidek, bo nie znaliśmy płci. A potem ja nadałam Mu przydomek - Misiowate-Kociate-Łaciate-Psiate........i możecie mnie torturować, utopić, zabić, no nie wiem co jeszcze, za nic nie wiem czemu........:lol: Jest to jedna nazwa, wypowiadana na jednym wdechu. Psiaaaaate na końcu miało bardzo wydłużone aaaaaa........a Misiu uwielbiał jak tak do Niego wołałam. Jestem chora na punkcie swojego synka, do tej pory - a ma On już 7 lat!!! - jak widzę Jego gołą dupkę, to w duchu piszczę. Jest okrągła jak jabłuszko i naprawdę trudno nie dojść i nie ugryźć. Ale już mi nie wolno, jest za duży i sama o tym wiem. Natomiast boczki czyli schabiki gryzę! :lol: I to jak!!! Są przeapetyczne!!! Ale nikomu ich nie oddam...........no może do jakiegoś czasu...........choć nie za wcześnie........ale wtedy to już będą schaby!!! :lol:Pozdrawiam wszystkie szalone mamy - Gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka