• Gość: AM Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 18:19
      Aj aj aj, inwencja rodzicow nie zna granic..Moj Kuba jest nazywany w zaleznosci od nastroju ropbaczek, zabcia, ptaszek i inne bardziej lub mniej mile zwierzaczki. Poza tym w gre wchodza ciala niebieskie typu sloneczko, gwiazdeczka. Moim ulubionym jest chyba po prosu SYNEK. A wlasciwie od poczatku jest nazywany Tweety (od tego zabojczego zoltego ptaszka z bajki), bo jest do niego niezwykle podobny.amo
    • Gość: Gabula Re: klufta IP: *.* 23.05.02, 21:40
      Na naszego Synka wołam m.in.: Pierniczku, Słoneczniku, Perełkowcu, Miśkowaty, Minieczku, Zbóju, Szymurka, Szymoczku ... i bardzo się cieszę, gdy przychodzi mi do głowy jakieś nowe "imionko" dla Niego.
    • Gość: AneczkaG Re: klufta IP: *.* 24.05.02, 19:57
      - Tusiaczek (od Marty), - Persiczka (od Pampersiczki)- Lendwiczka (od pysznych polędwiczek - wiadomo gdzie się znajdują...)- Tupka (od najsłodszych stópek)- Fyroczek - inwencja babci,- Łobutuś (od łobuza Martusi)i mnóstwo innych.AneczkaPS. Marta właśnie kilka dni temu oświadczyła, że jest Marta Guzy i tak się należy do niej zwracać
      • Gość: Hermiona Re: klufta IP: *.* 24.05.02, 20:12
        Ola (była jako dzidziuś większy lub mniejszy):GąsiulkąMyszakiemBalbinkąPupulajdąJędruś:Andrzej Gąsienica - Preibisz (kiedy poruszał sie jak żołnierz na poligonie, czyli czołgając się)Duduś (pomysł siostry)PafnucynekPysio- PaprysioGęgalskiMorelkowiec (od morelkowej pupci)Gołopupiec (wiadomo od czego)SiuślakA w zależności od nastroju on sam nazywa się albo ślimaczkiem (mówiącym ślim-ślim!), albo żółwikiem (żółw-żółw), ewentualnie cielątkiem, kaczątkiem albo kotkiem. I jest bardzo w tym konsekwentny - jeśli przypadkiem zawołam go czule "mój kotku", to z oburzeniem poprawia mnie "dziś jestem małym wężem! sssss!!!!":hello: Monika
    • Gość: Miśk@ Re: klufta IP: *.* 24.05.02, 22:43
      Przezwisko dla córki wymyśliła zaprzyjaźniona sąiadka,zaś sama Ola wymyśliła przezwisko dla brataWięc jest Olka-Manolka i Jasio-PajasioZupełnie nie wiem skąd sie to wzięło :)
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 25.05.02, 12:05
      Zuzia: :-)FruziaFuniółkaPusiółkaEbziu- Bebziu
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 25.05.02, 14:26
      gruba Berta (wbrew pozorom to pieszczotliwa nazwa)zulazuleczkazulczysława
    • Gość: Siunia Re: klufta IP: *.* 26.05.02, 00:26
      he, he :) fajny temacik :) :) :)Moja Wika jak sie urodziła to natychmiast ( czyli dopiero po kilku dobach jak sie zobaczyłyśmy) została nazwana Bjabączkiem. Dlaczego? Nie wiem, alke jakoś mi tak wyglądała.Natomiast mój mąż kiedyś nazwał ją Pikutkiem z Pikutkowa. I sam nie wie dlaczego. I tak zostało - PIKUTEK.Nawet moja Mama, mój brat i znajomi, którzy często nas odwiedzaja mówia PIKUTEK. Prze ta ksywke nasza Wika nie bardzo chciała reagowac na swoje imie. Ewenementem jest teściowa, bo nawet nie uzywa zdrobnienia - ja wołam do niej WIKA, ale jak o niej mówię, to PIKUTEK - mówi do niej pełnym imieniem, jak na chcrzcie dostała, czyli WIKTORIA.No to jeszcze się poskarżę przy okazji - moja teściowa nie bardzo lubi dzieci, a jak już to woli chłopców. Do synka szwagra mówi MATEUSZEK, a naszej małej imienia nigdy nie wypowiada miękko czy zdrobniale, tylko tak sztywno WIKTORIA :( I niech sie wypcha, mam zamiar mieć drugiego PIKUTECZKA, i zrobie jej na złość ;)hi, hi, i też będzie dziewczynka :)- Siunia, mama Pikutka z Pikutkowa :)
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 26.05.02, 01:06
      Tak sobie "dryfuję" po forum...Mam dziś święto i wykorzystuję to na "maxa"...Będzie ranek, to pewnie "zweryfikuję" moje zapędy... ;) , ale póki co...Mikołaj od zwsze był Kubą...okruszkiem i królikiem...Sami nie wiemy dlaczego...?Jakub, Kuba... to imię miał mieć Maciej, mój mąż...ale nie jest to jego imię...Mikołaj też nazywany jest Kubą...I jest to tak naturalne, jak Miki...On nawet się już temu nie dziwi...nie będę wyjaśniała... Tak po prostu, jest Mikołaj i jest Kuba, równocześnie (w pewnych chwilach)...A WIktor ...to Wiktoryna...miał być dziewczynką..."USG się kłania"...Cudo...chłopczyk, jak malowany :) "plastuś-bastuś"...Okrąglutki, słodki jak... Filip...Heh...I co ze mnie za matka, która nie tak dobiera imiona...Pozdrawiam Ola...zwana ...;)))? Pozdrówka...
    • Gość: joannaz Re: klufta IP: *.* 27.05.02, 07:30
      Moja Zosia od urodzenia do czasu pojawienia się pierwszego ząbka nazywana była "Żółwikiem" jej bezzębny uśmiech przypominał uśmiech żółwia ;)Z powodu ilości wysysanego mleka nazywana była też "mlecznym wampirem". W celu okreslenia humorku Zosi używaliśmy dwóch określeń: "Zosik w sosik" lub Zosik nie w sosik".Teraz prawie 16 miesięczna Zosia jest najczęściej Panią Zofią lub Zofiryną (to okreslemnie tatusia).Pozdrawiam wszystkie słodkie dzieciaczki i ich mamusieJoannaz
      • Gość: Małgola Re: klufta IP: *.* 27.05.02, 11:53
        Mój Kubuś nazywany jest przeze mmnie Tutek lub Tutuś ale zabijcie mnie nie mogę sobie skojarzyć dlaczego i od kiedy tak do niego mówię. Chyba samo przyszło i zostało. Często mówię też do niego Kubek, babcia natomiast ma zarezerwowane dla niego pseudo Kubucha i Kubuszek. Tylko ona ma prawo tak do niego mówić. Pozdrawiam, Gosia.
        • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 27.05.02, 12:26
          Pierwsze słowo, które wypowiedziała moja córcia (15 m-cy)brzmiało "bzik" od tego momentu jest nazywana Bzikiem, Bzinią. W/w są najcześciej używane, ale oczywiście mnóstwo innych między innymi: Funia, Fundel, Majtucha, Wrzaskunka.Pozdrawiam,AnAn
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 27.05.02, 20:37
      oprócz myszek, żabek i kochanych słoneczek moja dziewczynka ma też kilka bardziej oryginalnych przezwisk:Kobita,Kobicia,Kobićka - autorstwa 2.5 letniego kuzyna Tusiatrojga imion: Misia Pysia Czerwonisia (ja ma na sobie czerwoną sukienkę) lubMisia Pysia Kolorysia (jak ma cokolwiek w innym kolorze) - pomysł tatusia, który chyba poza czerwonym kolorem innych nie zna ;-)Był jeszcze Mleczkojad, Michatek, Kokosia i parenaście innych rzadko używanych więc niestety wyleciały z pamięci.Pozdrawiamy Jana i Misia (Alicja)
    • Gość: Lusia Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 08:04
      Mojego małego nazywaliśmy król Maciuś bo nie rozstawał się z kocykiem przewieszonym przez ramię i butlą w buzi. Wyglądało to tak jakby ciągnął tren za sobą. Był taki zabawny a teraz mój Maciuś (prawdziwe imię Oskar)idzie już do szkoły. :bic:
      • Gość: patgol Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 10:01
        Mojego Stasia nazywamy często Pypuś. A wzięło się to stąd, że po zdjęciu skarpeteczek miał pypu czyli różne paproszki między paluszkami. Pochodzenie powiedzonka może niezbyt smakowite, ale brzmienie śliczne :-))Ostatnio coraz częściej mówimy też na Niego Stasiątko.Pozdrawiamy wszystkie E-mamy!
    • Gość: Iza2 Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 11:55
      Cześć!Mojego Damianka często nazywam moim Kinziorkiem (skąd się to wzięło nie pytajcie bo nie wiem :-)), Paskudą lub Paskudnikiem (ale z ogromną dozą czułości), Pysiunią lub Pyśkiem i oczywiście wszystkie te:rybki, myszki, misie i inne zwierzaki!Iza
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 14:54
      Ja kiedy Patryk się urodził, jeszcze nie wiedziłam do końca jak mu dać na imię i był przez jakiś czas "Małym kosmonautą" (tak właśnie wyglądał w czapeczce).Później został "SSAKIEM", bo cały czas spedzał przy cycuszku (a to bolało). Teraz na niego mówimy Pati, Patryś, kotku, rybko, itp.
    • Gość: Basia72 Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 21:56
      Naszą Kingę przezywamy Kindereska ,Kiepszczak (to pomysł tatusia) Bułeczka, Tinia, Kuleczka, Ropuszka, Romek, Kajtek i jeszcze tysąc innych, których nie jestem w stanie wszystkich zapamiętac :lol:
    • Gość: konstancja23 Re: klufta IP: *.* 28.05.02, 22:29
      :hello:Muszę "odfiltrować" sobie ten temat w swojej skrzynce i przeczytać w całości.Na moją Julkę mówię różnie, m.in.:słodzizna, kocimiętka, okruszek, dzidzia, dzidka, dżida, ptaszyna, ptyś-patyś, kociątko, dzidziula i na razie więcej nie pamiętam@gata
    • Gość: Honda Re: klufta IP: *.* 29.05.02, 07:52
      cześća oto nasze zrobnienia dla Bartka:1) Kaczorek (tak wyglądał jak się urodził)2) Bączek3) Pączek4) Pyś5) Słonkoi.... mały terrorystapozdrawiam,Eliza
      • Gość: Cicha Re: klufta IP: *.* 31.05.02, 13:26
        A propos terrorysty... Po 11-września (który bardzo przeżyłam, bo mąż był zagranicą) nazywałam mojego 4-miesięcznego Aleksandra Mudżahedinem...Poza tym był Kubuniem-Puchatuniem (z racji podobieństwa) a teraz jest Dzidziulem lub Alumem (nazwała go tak 1-5 roczna kuzynka).Dorota
        • Gość: Myszka2001 Re: klufta IP: *.* 31.05.02, 13:47
          Nasza Mała jest Myszką.Była nią już od początku ciąży.Jeśli synek to Myszek, a jeśli ona - Myszka.Jest córeczka.
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 31.05.02, 14:19
      Lista ksywek Weroniki:Mysza, Murzynek, Japończyk, Delfinek, Jaszczura, Glizda, Gorylek, Nicpon, Chuligan, Zaba, Robal, Pieszczoszek, Skarbek, Szkrabek, Zolwik, Dzidziul, Misiek, Skaner, Gacoper, Telonczyk, Krolik i ostatnimi czasy Łos i Łosieciesmile)
    • Gość: Diana-c Re: klufta IP: *.* 02.06.02, 14:34
      Nasza Martynka (4 m-ce)zaraz po urodzeniu została przez tatę nazwana Zocha Pampersiara - bo leżała w inkubatorze w samym pampersie, który jej sięgał po pachy.Ogolnie znana jest jako Maliniak i wszystkie formy tej ksywki są dopuszczalne: Maliniaczek, Maliniara.Jak śpi to jest Talib - ponieważ śpi z pieluchą przy buźce.Ja jeszcze na nią mówiłam Kjujewna Śpioszka i Kjujewna Śmieszka.Ponieważ załapała trochę słonka została nazwana Marchewą.W brzuchu były kolejno Skarbek, Piorun Kuleczka, Brzdyl.Jednak Maliniak to tak do niej przylgnęło, że chyba będzie na nas zła jak dorośnie.PozdrawiamDiana mama Maliniaka :hello:P.S.Jeszcze jest Żyguś i Śmierdzielpierwsze ponieważ ulewanie to u nas poważny problem a drugie wynika z pierwszego
    • Gość: addria Re: klufta IP: *.* 02.06.02, 17:47
      Najpierw był Aniołek, bo czulismy jakby sfrunął nam z nieba, taki śliczny, maleńki aniołeczek :love:A teraz różnie, nasze wspólne to min.:SkarbSyneczekKochaniePerełkaUzywane przeze mnie:GrzybekSklibek (nie wiem czemu :happy: KoteczekSzczęście, itd.Zaś przez męża:MaluchKacorekSin, itd.Nie pamiętam nawet wszystkiego... tyle tego jest :-) :-) :-)
    • Gość: sylklu Buciki - jakie i od kiedy? IP: *.* 03.06.02, 16:07
      Witam! Przegladalam posty, ale nie znalazlam tego tematu. Od kiedy zakladac buciki? I jak je dopasowac? Dlugoscia odpowiadalyby mojemu Lukaszowi 18, ale na szerokosc pasuja dopiero 20. Ale taki numer jest zdecydowanie za duzy - nozka Malego przesuwa sie do przodu i tylu, boje sie, ze zrobilby sobie w nich krzywde. Co z tym zrobic?
    • Gość: Selina Re: klufta IP: *.* 04.06.02, 14:07
      Moja Magdalenka to: MADŹKA, MADZIORKA-od imienia; :love: MÓJ SZCZYPIOREK-od "postury". :crazy:s.
    • Gość: guest Re: klufta IP: *.* 09.06.02, 17:05
      hej dziewczyny !a nasz Bartek to małe źdźiorbo, źdźiorbek, szangala, cicioczektak jakos wyszłopozdrawiam -lea
    • Gość: Lucyna Re: klufta IP: *.* 10.06.02, 16:51
      Oj! Duzo tego: zabcia, misiu, misiek, wrobelek, rybka (czsami nawet zlota), skowronek (tak do mnie mowil dziadek, pieknie prawda?), pisiaczek, kropeczka, kotus, pimpek,kubus (tak do niego powiedzialam zaraz po urodzeniu), pszczolka, itp. uff... A to wszystko dla Mikolaja, ktory dzis konczy 14 miesiecy i do ktorego rownie czesto zwracamy sie po imieniu lub per synu - to b. dorosle ;-)PozdrawiamLucyna
    • Gość: DagaGa Re: klufta IP: *.* 10.06.02, 20:03
      :hello:Naszego Mateusza każdy nazywa po swojemu ,żeby tylko nie zwariował jak podrośnienie ;)BĄBELINO,MŁODY- to tatuśŚMIEJĄCY-to teściowaMATEO-to dziadekDZIUBDZIULEK I MOJE KOCHANIE-to ja

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka