Dodaj do ulubionych

płacz przy zasypianiu

IP: *.* 27.06.02, 19:10
Witajcie!Moja 3-miesięczna Julka przed każdym zaśnięciem urządza koncert - wygląda to tak jakby potrzebowała tego wrzasku żeby się zmęczyć, bo dopiero taka spłakana, wykończona piętnastominutowym krzykiem zasypia i śpi bardzo spokojnie... I nie jest to płacz spowodowany kolkami, bo brzuszek ma miękki i płacze inaczej niż przy kolkach. Czy któraś z Was też przez to przechodziła? Bo strasznie mnie martwi ta jej histeria...:(pozdrawiam wszystkie emamy - aga
Obserwuj wątek
    • Gość: agnes Re: płacz przy zasypianiu IP: *.* 27.06.02, 19:26
      Witaj!Nie martw się tym płaczem, po prostu Twoje Maleństwo odkryło pewną prawidłowość - dzieciątko płacze, to przychodzi mama. W ten właśnie sposób mali terroryści uczą się manipulować swoimi rodzicami :-)Moim zdaniem powinnaś co jakiś czas Małą przytulić, pogłaskać, po prostu dać jej znać, że jesteś, że nie zostawiłaś jej samej, ale też nie czekać aż zaśnie przy Tobie. Po pewnym czasie, jak córeczka zauważy, że krzyki nie przynoszą rezultatu, tzn. że nie bierzesz jej na ręce i tam nie zasypia, to przestanie płakać i nauczy się bez protestów zasypiać sama.Musisz uwierzyć, że nie dzieje się jej krzywda.Pozdrawiam.jaga
    • Gość: guest Re: płacz przy zasypianiu IP: *.* 27.06.02, 20:19
      czesca napisz jak wygladaja jej chwile przed zasniecie..moze ona poprostu potrzebuje wiecej twojej obecnosci i uwagi?czy karmisz ja piersia? napisz ,to moze wymyslimy o co chodzismile)pozdrawiam
      • Gość: guest Re: płacz przy zasypianiu IP: *.* 28.06.02, 08:00
        hej!Dzięki za odpowiedz. Już piszę: karmię Julkę piersią, śpi w naszym łóżku, przytulam ją bardzo często, noszę kiedy wydaje mi się że tego potrzebuje - kiedy ją boli brzuszek, kiedy jest smutna (zauważyłam, że ona bardzo reaguje na zmiany pogody), dużo z nią rozmawiam. Właściwie spędzam z nią cały czas, kiedy nie śpi. Generalnie śpi dużo, ma 2-3 godzinne okresy czuwania i znowu pada. Kiedy widzę, że jest zmęczona, przewijam ją, kładę się razem z nią na łóżku i przystawiam do piersi. Julka się najada - i zaczyna się wrzask... Tak jakby ona nienawidziła samego momentu zasypiania :( Najgorsze jest to, że często ten płacz prowadzi do kolki, brzuszek robi się twardy i wtedy jeszcze trudniej ją uspokoić...Tak to mniej więcej wygląda. Pediatra mówi, że dzieci czasem muszą sobie popłakać. A mi jest jej po prostu żal i chciałabym jej jakoś pomóc...Pozdrawiam Was gorąco - Aga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka