Gość: Myszka2001
IP: *.*
23.07.02, 16:06
Dziewczyny pomóżcie! Usypiamy naszą 10 miesięczną córeczkę na rękach...I to przed każdym spaniem - dziennym i wieczornym. Do tej pory robiliśmy to na zmianę, tzn zwykle ja - mama - przede wszystkim wieczorem, ale i tata i babcia czasami brali sprawy w swoje ręce. Wczoraj wieczorem mąż chciał pobyć trochę z Myszką i postanowił ją uśpić.I zaczęła się histeria, płacz okropny i szloch rozdzierający. Przyszłam, wzięłam na ręce i zapanował spokój. Dzisiaj wychodziłam do pracy, więc mąż tradycyjnie chciał uśpić w dzień i to samo...Musiałam wrócić i przytulić. Nie wim co jej się stało - tatusia kocha nad życie, spędzją razem mnóstwo czasu na dzikich zabawach...Może to dlatego, że ma infekcje, źle się czuje i dostaje sporo leków... Nie chcę sytuacji, że nie mogę się nigdzie ruszyć, bo nikt oprócz mnie nie będzie mógł uśpić dziecka... Napiszcie co robić i czy to samo przejdzie, czy musimy coś przedsięwziąć? Dzięki - Myszka