Dodaj do ulubionych

prośba o pomoc

21.10.10, 13:11
Dzień dobry,

Mam pytanie do eksperta i mam.
Jestem mama 11 msc dziewczynki. Urodzona zostala w terminie rozwija się mysle ok. Od miesiaca pieknie raczkuje.
Jakiś prawie miesiac temu przyplatało nam sie pieluszkowe zapalenie skóry w okolicach pachwin i warg sromowych ( zaczeło się niewinnie myśle ze pogorszyło się po wizycie na basenie z którego zaraz zrezygnowalismy). Leczylismy sie długo:najpierw domowe sposoby bo krochmal nadmanganian sudokrem linomag potem byal wizyta u pediatry i tam dostalismy triderm i krem przeciwbakteryjny. Niby pomoglo ale na krótko. Pani doktor kazala zmienić na gencjane która pmogła. Podleczyłam małą i mam nadzieje że nie wroci juz ten problem.
Dodam ze mała ma zdiagnozowane AZS z uwagi na to by kupki nie podrażniały skórki uczymy sie korzystania z nocnika (idzie jako tako bardziej to ja ja obserwuje i wysadzam). A badane moczu było nie ma żadnego zakarzenia przynajmniej nie było.

Ale teraz do sedna. Przy tym zapaleniu pokawiło się cos takiego. Mała zaciska nózki preży się postękuje. Zdarza się to w czasie zabawy w krzesełku do karmienia i w foteliku samochodowym. Nie wiem czym to jest spowodowane. Może ją tam swędzi, boli, piecze a jak tu sie podrapać czy jakos inaczej zaradzić.
Proszę więc o rade albo może mamy maja jakies spostrzezenia co to może być.
Dodam ze lekarz postawił przyuszczenie onanizmu. I tu sie martwie czy aby to moze być to? A może po prostu córce jeszcze coś dolega.
Prosze o wskazowki
Obserwuj wątek
    • pysia.78 Re: prośba o pomoc 22.10.10, 04:28
      A czy te problemy nie zaczely sie od kiedy zaczela sie przygoda z nocnikiem?Moze dziecko jeszcze nie gotowe i mu sie to zle kojarzy.Kiedys bylo tak a dzieckiem mojej znajomej.
      • anttk30 Re: prośba o pomoc 22.10.10, 09:29
        Poszukałam jak to było i zaczęło się to wcześniej niż przygoda nocnikowa.
        Wogóle to jak tam mała obserwije to widze że ściska te nózki gdy np złosci się bardzo albo wystraczy się czegoś lub widzi kogoś i jest podekscytowana. Jęśli chodzi o to nasze krzesełko do karmienia to jak karmie ją gdzy siedzi na moich kolanach to tego nie robi. Wczoraj jak jadła obiad to siedziała w krzeselku jadła raz łyżeczką (znaczy ja karmiłam) a reszta paluszkami to wogole zapomniała o całej sprawie. Moze to ma teraz taki okres ze nie umie sobie poradzić z jakimis emocjami.
        Skóra po tym pieluszkowym zapaleniu nei jest jeszcze normalna jest stale lekko zaczerwieniona. Tak sobie mysle ze to badanie moczu tez mogło byc nie takie bo było robione jak smarowalismy ją różnymi lekami a one pewnie zaburzają wynik.
        • e-kasia27 Re: prośba o pomoc 04.11.10, 00:37
          Jeśli skóra jest czerwona, to musi swędzieć, albo piec, albo jedno i drugie.
          Dziecko radzi sobie, jak umie. Jak Ciebie będzie swędziało, a nie będziesz miała się jak podrapać, to też będziesz zaciskała nogi.

          Wyklucz z diety alergeny(poszukaj ich), to wszystko wróci do normy.
          Zapalenie pieluszkowe, to w 99% wynik alergii - na to nie pomogą, żadne maści, ani kremy, ciągle będzie wracać, jeśli nie wykluczysz alergenów.
          • anttk30 Re: prośba o pomoc 04.11.10, 11:14
            Skórka juz nie jest czerwona ale nie jest tez dokońca taka jak powinna byc. Mała czasem zaciska nózki czasem nie. Było juz tak że cały tydzień był ok a potem mamy spinanie i powtroke z rozrywki przez 4 dni i od wczoraj jest znowu ok. Byłysmy u pediatry robimy badania na pasożyty i inne robale powtarzamy badanie moczu i zobaczymy co dalej. Przypuszczenie pediatry że może małą bolec brzuszek.
            Dodam tez ze ida i idą zebule. Mamy na razie dwa a pediatra dopatrzyl sie ze idą górne dwójki. Moze to wszystko na raz tak działa że jak boli to sie mała cała napina.

            Co do uczulenia i alergenów.
            Mamy AZS więc o alergenach wiemy duzo i jak kazda mama dziecka z AZS nie duzo. Temat rzeka i każde maleństwo i jego rodzice radza sobie jak moga. My od wrzesnia cofnelismy diete mała jadła na obied 3 rzeczy i pare owoców i mleko bebilin pepti bo mamy i skaze białkową. Bylismy tez u alergologa i tam usłyszałam ze mimo pielegnacji do której lekarz nie miał zastrzezeń moze sie tak stac ze przyplata się to nieszczeście. I ze mozemy zaczać powoli wrocić do rozszeżania diety bo reszta skóry odpukać jest w dobrym stanie.

            jest jedna rzecz na ktora zwrociłam uwage lekarzowi mala ma ciagle odczyn moczu zasadowy a z tego co wiem to jest to dobre środkowisko do rozmanazania bakteri. Przyznano mi racje ale na razie mamy zrobic badania i obserwowac dziecko. Co też czynimy.

            Co do alergenów to u nas jest to na przykald marchewka i surowe jablko dziwne bo od tego zaczyna sie rozszerzac diete niemowlat.

            Dziekuje za rade mam nadzieje ze szkodzące pokarmowe rzeczy mam pod kontrolą.
            Czasem sie zastanawiam czy mała nie jest z tych dzieci co to mają taką skórke że uczula ich poprostu to z czego zrobiony jest pampers czy inne tego typu pieluszka.
            • e-kasia27 Re: prośba o pomoc 04.11.10, 15:25
              anttk30 napisała:


              >
              > Co do alergenów to u nas jest to na przykald marchewka i surowe jablko dziwne b
              > o od tego zaczyna sie rozszerzac diete niemowlat.


              To wcale nie jest dziwne, to najczęściej uczulające produkty i moim zdaniem w ogóle powinny być zakazane w diecie niemowląt. Ich alergiczność wynika z faktu, że uczulają z powodu reakcji krzyżowych na pyłki brzozy, a na pyłki brzozy jest uczulony prawie każdy polak, bo u nas brzóz wszędzie pełno, więc dzieci rodzą się już z takim uczuleniem.
              Weź pod uwagę też to, że jeśli dziecko jest uczulone na marchew i jabłka(nie dawaj też gotowanych), to jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że jest tez uczulone na wszystkie rośliny pokrewne tym dwóm, czyli wszystkie różowate(gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie, truskawki, maliny, morele, brzoskwinie.....) i baldaszkowe(seler, pietruszka, koper, pasternak, kminek.....).


              Jak dajesz dziecku coś nowego, to zwróć uwagę na kupkę i odbyt po zrobieniu kupki, która zawiera ten nowy produkt( w praktyce są to dwie, trzy kolejne kupki po karmieniu), jeśli odbyt będzie zaczerwieniony, to znaczy, że dane jedzenie uczula.
              >

              > Czasem sie zastanawiam czy mała nie jest z tych dzieci co to mają taką skórke ż
              > e uczula ich poprostu to z czego zrobiony jest pampers czy inne tego typu pielu
              > szka.

              Pieluchy też mogą uczulać., ale wtedy zmiany powinny też być na pośladkach i brzuszku.
              • anttk30 Re: prośba o pomoc 05.11.10, 12:26
                Mała nie je jablek i marchewki. Ustaliłysmy z alergologiem ze po roku można sprobować wprowadzić to co wiem ze jej szkodzi jak i po roku robimy próbe mleczną tzn. na próbe dalejmy jogurt i zobaczymy co będzie.

                Co alergii to mnie juz przestało to dziwic ale dziwi pediatrów. Wiem że mała może mieć reakcje uczuleniowa na wszystko.
                Co do produktów które wymieniłaś to akurat nie ma zlej reakcji na gruszki, morele i brzoskwinie innych nie próbowałam wprowadzac o truskawkach wogóle nie myslałam bo wiem ze one są w grupie tyhc co mogą łatwo zaszkodzic.
                Z warzyw tych co zostały przytoczone tez nic nie je.
                Przez długi czas jadła tylko dynia, ziemnaki i indyk. Od jakiegos czasu próbujemy i udało się ze szpinakiem, kalafiorem sucharkami. Wprowadzam jeden pokarm na tydzień najpierw w ilosci mikro :) a potem zwiekszamy i tak idziemy powoli sobie czego czepia się jeden z piediatrów ze za monotonne jedzenie. Olewam to bo jak mała wysyp na tłowi i raczkach to umywał rece. trzymam sie zaleceń alergologa i jakos idziemy powoli do przodu.

                Kupki oglądam wącham i wogóle no ale cóż tak trzeba. Po szpinaku byly zielonkawe troche.
                Odbyt też nie ma zaczerwien więc na razie jakoś idzie.

                Pierwsza próbka badania kału wyszła ujemna.
                Czasem sie zastanawiam czy to nie jest to spinanie sie nozek na tle nerwowym.

                Pojawiło się z tym przekletym pieluszkowym zapaleniem skóry i nie chce sobie pójść.
                Ale chyba czasem tak jest że jak pod górke to ze wszystkim.

                Bo tak to dziecko jest pogodne zywe ciekawskie czasem ma okres że bawi sie i nagle coś sie jej przypomni i pędzi sie przytulać. Takie moje male słoneczko.
                • e-kasia27 Re: prośba o pomoc 05.11.10, 13:30
                  Jeśli szpinak przeszedł, to buraki tez powinny, bo to ta sama rodzina botaniczna;
                  jak kalafior, to i brokuł powinien się nadać;
                  a jak dynia dobra, to wszystkie dyniowate też pewnie będą dobre(cukinia, kabaczek,ogórek, arbuz, melon); na melona zwróć szczególną uwagę, bo zawiera dużo pleśni i może uczulać z powodu pleśni, jeśli dziecko na pleśń reaguje.
                  Poza tym na ogół dobre dla alergików są bataty.
                  Z owocami z rodziny różowatych czasem bywa tak, że reakcje są tylko po surowych owocach, a po gotowanych nie, to zależy na które białka jest się uczulonym.

                  Życzę cierpliwości w poszukiwaniach. Nie trzeba się spieszyć, lepiej powoli a dokładnie wszystko sprawdzić, niż wprowadzić dużo i szybko, a potem się głowić, co wyrzucić, jak dziecko wysypie.
                  • anttk30 Re: prośba o pomoc 05.11.10, 14:13
                    Z tym jedzeniem to jest tak, ze po wysypie we wrzesniu cofnęłam się z dietą.
                    Teraz wprowadzamy powoli to co nie jadła i to co już jadła.
                    Bo wysyp był jak bylismy na wakacjach wiec hmm nie wiadomo czy od jedzenia czy od innych rzeczy.
                    Wiem ze nie słuzy jej przegrzanie zaraz sie drapie i nadmiar emocji bo tez sie drapie.
                    A w ogóle ostanio mąz w czasie kąpieli pokazał mi miejsce że sie zaczerwieniło a co zrobiła mała dawaj sie drapać i tak co kąpiel przez pare dni zawsze szukała na ciele czegoś co wyglada inaczej.
                    Powiedzmy ze do AZS się juz przyzwyczaiłam do wiecznego smarowania pielegnowania wachania kupek, tego ze nie je tak jak inne dzieci itp tylko to spinanie nóżek.
                    Oby to bylo od tego pieluszkowego zapalenia i jak już skórka sie odbuduje to mineło.
                    • gaga0011 Re: prośba o pomoc 07.11.10, 17:28
                      Przyczyną AZS jest problem z jelitami lub szeroko pojętym ukł.pokarmowym a z tego wynika tzw "alergia". Problemem może być ich niedojrzałość lub grzybica przewodu pokarmowego. Dopóki skupisz się na zabawie w eliminowanie pokarmu i jego wprowadzaniu to tak długo owa alergia się utrzyma i problemy z nią związane, pół biedy jeżeli są to objawy tylko skórne. A to że ci się dziecię kręci to ewidentny objaw swędzenia a nie onanizmu być może grzybica lub lamblie(bardzo ciężko wykryć w badaniu). Jeżeli już jesteś u alergologa to znak, że masz zwykłego pediatrę, który przepisuje tylko leki a nie leczy. I sprawdź czy nie nasilały się objawy typu katar, infekcja, wysypka lub naprawdę inne w odległości ok 3-4 tygodni od szczepień. Bo tak naprawdę alergia jest przeciwwskazaniem do szczepień bo zdrowe dziecko to jest zdrowe w całości a nie tylko baz kataru.Alergia to istotny znak, ze ukł odpornościowy ma z czymś problem. To tak w skrócie.
                      • anttk30 Re: prośba o pomoc 08.11.10, 13:04
                        AZS i rozszerzanie diety.
                        Niestety tak to jest po malutku rozszerzamy to co je innego wyjścia nie ma jak tylko tak jak to piszesz sie bawić. Na raz nie da się wszystkiego.
                        Dermatolog i alergolog powiedział nam ze dzieci z AZS maja własnie wieksza tendencje do problemów skórnych w intymnych miejscach. Co też mamy ale odpukac skórka wyglada super co nie znaczy ze małej tam nie swędzi.

                        Co do lekarzy to rózni sa jak kazdy człowiek. Na razie nasz pediatra ( w końcu jest bo albo on choruje albo jego dzieci) wysłał nas na badania kału - i nic nie wychodzi.
                        Za to wychodzą nam zęby i jest jakas taka prawidlowośc też że jak idzie ząb mała popłakuje w nocy i w dzien jest niespokojna i bardziej sie pręży tymi nozkami. Usiłuje też wstawać i jak nie wychodzi to sie wkurza i tez sie tak spina. Coś mi mówi że swedzenie swędzeniem a okazywanie buntu i nie zadowolenia to druga sprawa.

                        Co do szczepien to odpukać były i jakos przeszło choc im starsza tym gorzej i po ostatnim goraczkowała w nocy ale w dzień już było ok.
                        Na razie pomaga troche to ze jak widze ze mała sie spina to biore ja na rece chpdzimy po domu bawimy sie potem odkladam na jej mate i tam sie bawimy i czasem sie uda i przestaja a czasem nie. Jak wkładam do krzesełka w którym je i widze ze jest cała spieta zabieram ja na kolana swoje i tam sie rozluźnia i je. Nie jest to rozwiazanie ale ciezko sie patrzy jak dziecko sie całe napina pręży i wygląda jakby mu cos dolegało.
                        Na razie jestem w domu więc obserwuje i probuje róznych rozwiązań gorzej jak wróce do pracy. Mam nadzieje że opiekunka da sobie rade.
                        • anttk30 Re: prośba o pomoc 20.12.10, 19:51
                          Dawno mnie tu nie było.
                          I jest teraz tak. Mała na ogoł się nie spina. Od jakiegoś czasu tylko wtedy jak jest bardzo głodna i nie chce tego zasygnalizować a normalnie ladnie mowi am albo mniam i pokazuje gdzie i jak i pędzi do krzesełka. Jak jest coś nie po jej myśli to też sie spina.
                          Mysle ze w nszym przypadku był i jest to problem z komunikacją. Dziecko nie potrafi powiedziec co chce a my nie zawsze potrafimy wpaść na to co ona chce.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka