Dodaj do ulubionych

poród w USA

IP: *.* 25.07.02, 19:40
Proszę o informacje na temat porodów w USA. Bardzo zależy mi na kontaktach z rodzicami, którzy zostali nimi za oceanem. Dziewczyny, czy nie miałyście problemów z ubezpieczeniem? A jeżeli bez ubezpieczenia - w jaki sposób rodziłyście?
Obserwuj wątek
    • Gość: ma Re: poród w USA IP: *.* 26.07.02, 04:52
      Witaj,Ja 4 miesiace temu urodziłam tutaj w stanach synka. Nie mam pojęcia jak to jest w kwesti ubezpieczeń, bo ja ne byłam ubezpieczona, a cały koszt porodu pokrył mi program rzadowy. Bo cena takiego porodu to lepiej nie myśleć. Ale wszystko zależy od tego na jakim statusie jesteś i w jakim mieście. Ale sam poród i opieka to naprawde rewelacja, przynajmniej jak dla mnie. Jakbys chciała jeszcze coś wiedzieć to możesz prywatnie pisać. Życze poodzenia.
      • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 26.07.02, 14:59
        Bardzo dziekuje za te informacje, czy moglabym powymieniac z Toba poglady poza forum? Jezeli tak, prosze o adresKatarzyna
        • Gość: guest porod w USA IP: *.* 26.07.02, 17:41
          Witam.Rodzilam w New Yorku okolo 1.5 roku temu.Bylam bardzoooooo zadowolona z warunkow jakie tam panowaly,a do tego wspaniala opieka.Caly koszt porodu i ciazy pokrylo panstwo,poprostu zalatwilam sobie darmowe ubezpieczenie ,ktore mozna zalatwic omijajac pare waznych szczegolow dotyczacych Twego statusu.Jesli masz pytania to pisz na priva-viola2@go2.pl.VIOLA
          • Gość: Katarynka Re: porod w USA IP: *.* 26.07.02, 20:21
            Ja 4 miesiace temu urodzilam synka w San Francisco. Ubezpieczenie mam od meza z pracy -Aetna. Z porodu i opieki bylam bardzo zadowolona, rodzilam jak chcialam czyli naturalnie, a balam sie, ze mi beda wciskac znieczulenie na sile...:-) Opieka po porodzie tez bardzo dobra ogolnie, choc mialam swoje ulubione pielegniarki. Podobalo mi sie tez to, ze na miejscu byla konsultantka laktacyjna na zawolanie.Krotko mowiac porod w usa polecam.
            • Gość: sylviad Re: porod w USA IP: *.* 27.07.02, 03:25
              Ja bede rodzila w Chicago(termin na 20 pazdziernika).Ubezpieczenie:KIdCare ,opieka medyczna przez cala ciaze i okres pologu(1 mc), lekarstwa,witaminy,badania(nawet dentysta i okulista),i wiele,wiele innych swiadczen-za wszystko placi miasto,czy panstwo?Sama nie wiem.Wszystko tu jednak z tego co wiem wyglada duzo lepiej niz w Polsce.To moje pierwsze dzidzi(28 tydzien).Pozdrawiam.Sylvia i malenki mezczyzna w brzuszku!!!
              • Gość: KP Re: porod w USA IP: *.* 27.07.02, 21:17
                Cześć!Właśnie przeczytałam Twój post i nadzieja wstapiła w moje serce. Obecnie mieszkam w USA (przynajmniej przez kilka miesięcy), staram się o dzidziusia i interesuje mnie ubezpieczenie. Niestety, kiedy ostatnio rozmawiałam z polską lekarką na Florydzie, nic nie potrafiła mi powiedzieć na ten temat. Czy mogłabyś udzielić mi informacji o ubezp. (mój mąż pracuje w polskiej firmie mającej siedzibę na Florydzie; firma nie zapewnia mi ubezpieczenia; nie mieszkamy tu na stałe), opiecelekarskiej itd. Bardzo proszę. Muszę załatwić jakieś ubezpieczenie, bo słyszałam, że wizyta u specjalisty (np. ginekolog, dentysta) to wydatek rzędu 200 $. ObłędZ góry dziękujęZosiczek
              • Gość: kasiam Re: porod w USA IP: *.* 28.07.02, 21:53
                Rozmarzyłam się. Byłam w Chicago przez 9m-cy, a wynika z listu, że tam właśnie mieszkasz. Chicago jak dla mnie było super, choć tam nie rodziłam, a już w Polsce. Bo w USA była czas temu.... Ale tzrymam za Ciebie kciuki, życzę powodzenia i pozdrawiam Chicago!Kasia
    • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 01:48
      Porod na koszt panstwa, na koszt rzadu?! Interesujace... A skad te pieniadze pochodza? Przeciez w USA (czy w jakimkolwiek innym kraju) pieniadze z nieba nie leca! One pochodza od takich podatnikow jak ja, moja rodzina, pracodawca!!!! Kazdego tygodnia z naszych wyplat sa odciagane setki dolarow, ktore (wykonajmy prosta matematyke) po dodaniu,caly rok, osiagaja sumy tysiecy dolarow. Wiec prosze sie nie chwalic jak przyjemnie bylo rodzic na cudzy koszt, miedzy innymi moj. A propo e-mail"a Pani Zosi. Jezeli nie ma Pani ubezpieczenia to moim zdaniem nie powinna Pani miec dziecka, bo je Pani na nie nie stac. Dziecko to wydatek. Czyzbym rowniez i Pani dziecko miala "sponsorowac" ja i ta czesc amerykanskiego spoleczenstwa, ktora placi podatki? A czy tak w ogole to wiedza "panie damy" dla kogo przysluguje Medicaid? Jest to program medyczny dla UBOGICH. Wiec moze zamiast robic dzieci powinny sie nie ktore z szanownych dam wziac do pracy i zaczac placic podatki!!!!!! Nic dziwnego, ze Amerykanie maja pretensje do imigrantow, ktorych czesc nie placi podatkow a korzysta z rzadowej pomocy. Decydujac sie na dziecko trzeba sie zastanowic czy jest na nie stac, a nie okradac ludzi takich jak ja!!!!!!!!!!!A poza tym jezeli jest "panie damy" stac na miesieczna oplate za internet i wypisywanie denerwujacych faktow to powinno byc panie stac na oplate ubezpieczenia.
      • Gość: KP Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 03:30
        Droga Paniusiu!Zanim zacznie Pani kogoś krytykować, może powinna Pani poznać fakty, albo nauczyć się czytać.Nie napisałam, że zamierzam korzystać z "darmowego" ubezpieczenia. Napisałam, że potrzebuję informacji o ubezpieczeniach, tzn., że mogę je sobie wykupić.Chyba wyraziłam się jasno??????????????????????????????????Zosia
        • Gość: KP Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 13:49
          Poprzednia odpowiedź skierowana jest do Magdaleny
      • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 03:35
        Droga Magdaleno!Powiedz, czy piszesz takie listy do instytucji rzadowych, ktore wykorzystuja Twoje pieniadze np. na produkcje broni? Chyba powinnas, skoro tak Cie to interesuje. Ja osobiscie wole, zeby moje pieniadze oplacily opieke lekarska dla matki - emigrantki i jej dziecka. Na szczescie mam ubezpieczenie, i nie musialas placic za porody moich dzieci...
        • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 22:02
          <Ja osobiscie wole, zeby moje pieniadze oplacily opieke lekarska dla matki - emigrantki i jej dziecka>Swietnie sie sklada, podaj adres to wysle ci rachunki. Zapewniam ze suma juz dawno nie liczy sie w setkach!
        • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 00:41
          Moja wypowiedz byla skierowana do osob, ktore ubezpieczenia nie posiadaja. Widze, ze musisz wcisnac swoje piec groszy.
          • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 04:04
            Moje drogie !Nie klocmy sie chociaz na forum dziecka. Nie jest na to ani miejsce ani pora. JA niedawno rodzilam dzidzie kolo chicago.TEz mialam problemy z ubezpieczeniem bo moj maz "sam siebie zatrudnia", a ja nie pracuje na panstwowej posadzie. Kiedy zobaczylam ile wyniesie nas opieka lekarska + szpital opadly mi rece. Szczesliwie znalazlam cos w rodxzaju ubezpieczenia tzw. program znizkowy. Dzieki niemu zaoszczedzilam na wszystkim ok $1500. Nie musisz sie martwic ze juz jestes w ciazy. Przyjma cie i tak. Przypominam ze w normalnych planach ubezpieczeniowych tzw macierzynskie musisz oplacac ok roku przed planowana ciaza. Paranoja ale tak jest. Przyznam sie ze przez sekunde myslalam o ubieganie sie o darmowy pobyt w szpitalu. Dla wiadomosci tej pani ktora tak strasznie tu krzyczala ze ludzie nie placa podatkow. Moja droga! podatki place i ja i moj maz ktory jest amerykaninem ale wydatek rzedu $2500 (tylko za sam pobyt w szpitalu) uwazamy za dosyc drogi. Dzieki temu planowi udalo mi sie oszczedzic $500 na szpitalu natomiast na ginekologu 1000. CAly pozostaly wydatek siegnal jednak ok $4000. Sporo. Mialam SZCZESCIE ze mnie na to bylo stac. Nie wszyscy sa jednak w takiej sytuacji. List pani Przepraszam nie pamietam imienia Magdalena?? strasznie mna wzburzyl. CZy jest pani tak stasznie bez serca? CZy powiedzenie POlak Polakowi wilkiem musie znalezc swoje odzwierciedlenie w rzeczywistosci? Nie napisze nic wiecej poza tym ze jest mi wstyd za pania. No ale nie o tym chce pisac. TAk wiec jezeli cie interesuje ten plan (ponadto obejmuje on opieke noworodka w szpitalu, opieke pediatry itd) ) napisz do mnie i ja zaraz podam ci co i jak ewagrant@hotmail.com
            • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 04:38
              Po pierwsze to moj porod (sam porod!) ma kosztowac $14 tys. a nie ubiegam sie o jakies ulgi bo mysle ze to nie fair - jakos to splacimy. Po drugie, moim zdaniem, kazdy ma prawo do wlasnej opinii czy podoba sie ona komus czy nie i to nie powod aby sobie nawzajem ublizac.
      • Gość: Carmela Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 08:23
        hyhyhyhyhyhy a co ma internet do ubezpieczenia??? haha niezle, juz raz byla taka odpowiedz a w przyblizeniu "masz internet to czemu prosisz o pomoc" co za basurd!!!!!
      • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 13:33
        Acha, prawda w oczy kole? Dlaczego 1/3 mojej pensji ma isc na takie swiadczenia? Nie wazne na co rzad wydaje, wazne ze z moich podatkow! Wolalabym mniej placic za studia mego syna niz lozyc na utrzymanie nielegalnych imigrantow i ich dzieci!!! Moze wszystko powinno byc za darmo? A potem co, zmienimy nazwe z USA na Polska? Calkowicie popieram wypowiedz Magdaleny: przestance zyc na cudzy rachunek!
        • Gość: KP Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 13:48
          Słuchaj, jestem w stanie zrozumieć rozżalenie Twoje i Magdaleny, ale przesadziłyście. Dlaczego z góry zakładacie, że osoby pytające o ubezpieczenie w USA, to nielegalne emigrantki, które żerują na pieniądzach Twoich i innych podatników. Kto powiedział, że np. ja potrzebuję Waszych pieniędzy??????? Radzę się najpierw zastanowić przed wydaniem niesprawiedliwych sądów. Nikt nie lubi być traktowany jak złodziej, Wy właśnie sugerujecie, że dziewczyny, które proszą o pomoc są złodziejkami!!! Nie chcę waszych pieniędzy, chcę kupić ubezpieczenie. Stać mnie na to!! Zdziwione?????
      • Gość: AM Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 20:46
        Przeczytalam ten watek, bo niewykluczone, iz niedlugo sama zawitam do USA, a planuje miec wiecej dzieci. Nie wim niestety jak wyglada sprawa podatkow w Stanach, wiem natomiast, ze w kazdym panstwie podatki ida na cele, ktorych nie popieramy - zastanawiam sie na przyklad dlaczego polowa z moich zarobionych pieniedzy, zamiast pracowac na moja emeryture lata tzw. dziure w budzecie. Niestety nie mam na to wplywu, tak jak nie wplyne na rzesze ludzi nieuczciwie pobierajacych zasilek dla bezrobotnych, swiadczenia socjalne, chorobowe itp. Gdybym mogla to sama nie placilaym podatkow, ale to niemozliwe.amo
      • Gość: Mira Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 09:56
        Nie mam pojęcia jak można wypisywać takie posty... Owszem można się oburzać i nie zgadzać się, że pieniądze z podatków idą na rzeczy, które niekoniecznie nam się podobają, ale post i styl wypowiedzi Pani Magdaleny trąci arogancją i agresją. Odkąd zaprzestała pisania na tym forum pewna mącicielka, nie spotkałam się z wypowiedzią w takim tonie. To po prostu nie jest w stylu piszących tu eMam... Można przecież swoje zdanie wyrazić w grzeczniejszy sposób, a nie obruszać się i używać zworotów "panie damy".Takie jest moje zdanie . Bez względu na to czy zgadzam się aby z "moich" podatków komuś opłacało pąństwo opiekę medyczną.Mira.
      • Gość: sawlb Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 10:00
        .:ouch:.:ouch:.:ouch:Easy,easy..OK, zatajanie faktow dot.statusu spolecznego dla zdobycia bezplatnego ubezpieczenia...to tez mi sie nie podoba,ale coz, kwestia sumienia.Nie rozumiem natomiast Magdalenoczemu atakujesz Zosie,ktora pyta o sposob zorganizowania ubezpieczenia wogole (czyli wykupienia go). Nie mieszkam w USA,ale cos mi sie zdaje,ze tez bym sie pogubila w tych wszystkich systemach, co dane ubezpieczenie pokrywa a czego nie. Na forum amerykanskim czesto tocza sie na ten temat dyskusje i wiele osob potrzebuje rady dot wyboru ubezpieczenia medycznego.Po co zaraz najezdzac na ludzi,ktorzy zadaja cywilizowane pytanie?
      • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 11:05
        Szanowna Magdo. Miałam wątpliwą przyjemność przebywać przez pewien okres w Stanach. Na szczęście nie musiałam żerować na Twoich podatkach, bo żadna choroba mnie nie dotknęła. Trapi mnie jedno pytanie - czy Ty masz dziecko? Sposób w jaki się wypowiadasz przypomina mi wypowiedż jakiegoś cyborga bez serca i uczuć. Czy dla Ciebie nie jest ważne, żeby te maleństwa urodziły się w godnych człowieka warunkach, dostały czyste ubranka, odżywki a ich mama była chociaż przez tę chwilę najszczęśliwszą kobietą na ziemi? Ja teraz mieszkam w Polsce i też płacę podatki (jak każdy). Jeśli choć część z tego co daję fiskusowi ma uszczęśliwić człowieka to bardzo proszę. Niech mały Rumun, Wietnamczyk czy ktokolwiek inny przyjdzie na świat jak człowiek a nie jak pies gdzieś w brudzie i smrodzie. A Ty emigrując do Stanów powinnaś wiedzieć jakie tam są przepisy. I jeśli jakiś kraj przyjmuje Cię z mnie lub bardziej otwartymi ramionami to nie krytykuj jego ustroju, dobrze!!!!! Jakby nie było będziesz dla nich tylko "polaczkiem".Wstrząsnął mną Twój post do głębi. Nie masz sumienia dziewczyno...Brenda
        • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 01:05
          Brenda,Nie chodzi mi o to zeby dzieci rodzily sie w ubostwie, brudzie i ogolnie w niehumanitarnych warunkach, ale o to zeby ich rodzice najpierw zaplanowali te dzieci i bylo ich stac je utrzymac. Przeciez zyjemy w czasach kiedy ciaze mozna zaplanowac. Porod to dopiero poczatek wydatkow. "Cyborg bez serca i uczuc?" Juz wczesniej ktos skrytykowal mnie za ocenianie innych bez poznania faktow. A przeciez jak wiele z was robi dokladnie to samo i nie zauwazylam zeby ktos je krytykowal? Nic o mnie nie wiecie, jak np. tego ze w przyszlosci sama zapewne zaloze rodzine. Ale ja w przeciwienstwie do wielu osob (nie mam na mysli nikogo konkretnego, bo jak same piszecie nie znam faktow) najpierw upewnie sie, ze mnie stac na wychowanie dzieci. Ale minie jeszcze kilka lat zanim do tego dojdzie, a tymczasem uzyskam tytul magistra. Przeciez szkoda bylo by mi zmarnowac dotychczas uzyskana edukacje. W koncu skonczylam studia jako jedna z 5-ciu najlepszych (i to nie z grupy 20 studentow, jak to zapewne niektorym z was przyjdzie do glowy zeby mi "przyciac.") i to na wlasny rachunek, bo panstwo nie dolozylo ani grosza do mojej edukacji. A wowczas nie bede tylko "Polaczkiem", ktorym i tak nie jestem. Jestem Polka i jestem z tego dumna. I w przyszlosci moje dzieci, pomimo ze tylko w polowie beda Polakami rowniez beda z tego faktu dumne. Ciekawe ile z waszych dzieci plynnie porozumiewa sie jezykiem polskim? Ale przeciez jest o wiele latwiej skrytykowac kogos innego...
    • Gość: kasiam Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 22:04
      Trzymam kciuki za Twój poród i tyle. I życzę powodzenia, wierzę że znajdziesz odpowiednią opiekę medyczną, nieważne z czyjego ubezpieczenia. Przesledzilam caly watek i jednak potwierdza sie, że najmniej mozna liczyc na Polakow na obczyznie. Dwie panie zamiast porady zaatakowaly nie wczytujac sie w zadane pytanie. "...z moich podatków..." Gdyby Ameryka skladala sie tylko z takich ludzi nie widzialabym tam tylu usmiechnietych ludzi. I nie byloby jej tam po co odwiedzac. Cale szczescie, ze jest inaczej. Na pewno kros Ci udzieli fachowej porady. PowodzeniaKasia
      • Gość: Carmela Re: poród w USA IP: *.* 28.07.02, 22:42
        oh popieram, fakt polacy na obczyznie sa wilkami dla siebie, nie pomagaja za bardzo tym w gorszej sytuacji. Polskie podatki tez zcasem ida na opieke medyczna dla osob nieubezpieczonych spoza granic naszego panstwa. Wydaje mi sie to normalnie i prawidlowe ze w momencie zagrozenia zycia i zdrowia pomoc jest a raczej powinbna byc udzielana bezwzglednie na sytuacje pacjenta, wole aby za moje pieniadze uratowano komus zycie niz widziec polityka obzerajacego sie w sejmowej kawiarni.
        • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 05:59
          Nie wszyscy Polacy w USA sa tacy pazerni i aroganccy.Kiedys znajoma Meksykanka zapytala nas,dlaczego Wy Polacy jestescie dla siebie wzajemnie tacy zli i nie pomagacie sobie wzajemnie.No dlaczego?Ubezpieczenie rzadowe przysluguje wszystkim,ktorzy udokumentuja,ze zarabiaja na czlonka rodziny mniej niz 400 dolarow.A za te pieniadze mozna przezyc i wcale nie byc UBOGIM.Jezeli ktoras z Was ma dziecko w planie to najlepiej zadzwonic do polskiego lekarza i zapytac jakie on preferuje ubezpieczenie,przy okazji poda namiary.Tutaj jest cos takiego,ze ubezpieczenie trzeba zaczac placic na pare miesiecy przed zajsciem w ciaze.A tak na marginesie do PAN SZCZEKACZEK,ja i moj maz jestesmy nielegalnymi chamskimi Polakami i mimo tego placimy rok rocznie podatki.Moze zanim zaczniecie znowu wykrzykiwac na rodakow zastanowicie sie,co?
          • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 12:22
            Nie sadzilam, ze rozpetam taka burze. Chcialabym rodzic w Stanach (na Florydzie), ale nie za wszelka cene. Dowiedzialam sie po prostu, ze ubezpieczalnie czesto zastrzegaja sobie, zeby kobieta przez kilka miesiecy nie zachodzila w ciaze. Uslyszalam rowniez, ze z ubezpieczenia meza nie mam szans na pokrycie porodu. A dama Magdalena niech sie nie martwi, jej ciezko wypracowane podatki nie pojda na moj porod, tylko np. na utrzymanie wiezniow, moze to ja podniesie na duchu. Nie bedzie musiala posrednio placic za jeszcze jednego "nicponia" polskiego pochodzenia. A tak swoja droga, to wydaje mi sie, ze ta paniusia nalezy do ludzi, ktorzy po miesiacy pobytu za granica juz nie pamietaja swojej mowy ojczystej. I dobrze, ze jest taki kraj jak USA, ktory przyjmuje tego typu ludzi, oczyszczajac z nich inne miejsca na Ziemi.
            • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 22:10
              Katarzyna napisała/ł:> A tak swoja droga, to wydaje mi sie, ze ta paniusia nalezy do ludzi, ktorzy po miesiacy pobytu za granica juz nie pamietaja swojej mowy ojczystej.<Wcale bym sie nie zdiziwila gdyby moj polski byl lepszy od twego angielskiego. Tak sie sklada ze w mojej rodzinie polskie tradycje sa praktykowane od kilku pokolen pomimo ze zadne z nas nawet sie w Polsce nie urodzilo. Zycze tego samego twojej rodzinie, bo zuwazylam ze wielu 100%-owych Polakow nie potrafi sie porozumiec ze swoimi dziecmi.
            • Gość: guest Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 00:33
              Katarzyna napisała/ł:> A tak swoja droga, to wydaje mi sie, ze ta paniusia nalezy do ludzi, ktorzy po miesiacy pobytu za granica juz nie pamietaja swojej mowy ojczystej.>Interesujace... Skad to wywnioskowalas?! W jakim jezyku przeczytalas moj post?
    • Gość: E.T. Re: poród w USA IP: *.* 29.07.02, 22:37
      Viola napisala<Caly koszt porodu i ciazy pokrylo panstwo,poprostu zalatwilam sobie darmowe ubezpieczenie ,ktore mozna zalatwic omijajac pare waznych szczegolow dotyczacych Twego statusu.>Wyglada na to ze oszustwo to powod do dumy. Sa osoby ktore faktycznie sa w potrzebie, ale te nie musza klamac. Prawda jest taka ze wielu osobom zapomogi nie przysluguja. Ja sama mam kuzynke ktora oopowiada jak rodzila na koszt panstwa kilka razy, a jest wlascicielem firmy transportowej. Dlaczego ja mam placic a ktos inny nie? Jakis czas temu na zupelnie innym forum natknelam sie na wypowiedz rozanielonej licealistki, ktora do Chicago sciagnela jakas polonijna organizacja: "Jakiz lepszy prezent na urodziny moge dac dzidziusiowi niz amerykanskie obywatelstwo?" i przyznam ze strasznie mnie to zdenerwowalo. Dlaczego ta organizacja nie zajmie sie pomaganiem tym , ktorzy juz tu sa (w gazetach wciaz sie czyta o polskich bezdomnych) zamiast sciagania nowych "problemow?" A potem co. ta dziewczyna pojdzie na welfare?A propo Zosi, chyba za bardzo wzielas wypowiedz Magdaleny do siebie, jej chodzilo raczej o tych, ktorzy chca korzystac z przywilejow bez niedawania niczego w zamian. Przyznam ze gdybym nie byla teraz w ciazy to pewnie nic by mnie cala dyskusja nie obchodzila. Ale chociaz mam ubezpieczenie to gromadka z rachunkami za opieke lekarska zwieksza sie coraz bardziej i ogarnia mnie zal ze jedni sie obijaja a mimo to maja bezplatne uslugi. No ale przeciez nie zmusze meza zeby zmienil prace na gorsza albo poszedl na bezrobocie.I jeszcze jedno, tylko od Polakow slysze okreslenia "brudne czarnuchy nic nie robia i zyja z zasilkow", a potem dokladnie te same osoby "kombinuja" jak tu osiagnac cos bez ponoszenia kosztow.Edyta
    • Gość: Janek Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 05:30
      Przepraszam za określenie ale BABY OPAMIĘTAJCIE SIĘ! Po co ciągnąć ten wątek i złościć się na siebie nawzajem. Niech każdy ma swoje zdanie, wypowie je w miarę starając się nie urazić innych i żyjmy długo i szczęśliwie (jeśli to jeszcze możliwe na tym świecie). Korci mnie, żeby wiele wypowiedzi skomentować, ale nie chcę "rozwijać" i ciągnąć tej niezdrowej dyskusji. Bo to jest niezdrowe!A osobom, które chcą się czegoś na temat hamerykańskiego systemu ubezpieczeń zdrowotnych dowiedzieć, polecam obejrzenie filmu "John Q" z Denzelem Washingtonem. Kawałek naprawdę dobrego kina!Serdecznie pozdrawiam i jeszcze raz apelujęNIE CIĄGNIJCIE TEJ NIEZDROWEJ DYSKUSJI PPRROOSSZZĘĘ!!!!!
    • Gość: eBeata Re: poród w USA IP: *.* 30.07.02, 08:34
      Popieram Janka. Rozwinęła się "nieładna", nic nie dająca dyskusja.
    • Gość: Kasia_M Re: wątek zamknięty IP: *.* 30.07.02, 08:55
      zamykam ten wątek bo to już mało kulturalne i mało sympatyczne czytać taki postKasia_M admin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka