wylogowany.pielegniarz
04.03.10, 11:16
Na FK w wątku o biografii Kapuścińskiego wypowiedziałeś się bardzo
kategorycznie odnośnie skojarzeń z IPNem. Nie o samą książkę mi chodzi, bo jak
rozumiem, nikt z nas tutaj jej jeszcze nie przeczytał, ale o samą ogólną
kategoryczną zasadę, którą tam przedstawiłeś.
Dlaczego poruszanie w biografii tematów, nazwijmy to IPNowskich, miałoby z
miejsca taką biografię dyskredytować. Nie chodzi oczywiście o biografie, które
miałyby się wokół tego tematu skupiać czy choćby nadmiernie je eksponować i
być orężem w walce z bohaterem książki, ale o takie, w których pokazuje się
całą złożoność ludzkiego życia, na które przecież także mogą się składać i
takie elementy. Twoim zdaniem można napisać naprawdę szczerą i uczciwą
biografię kogoś znaczącego, świadomie pomijając jakieś tematy jako
niewłaściwe? Czy może z założenia uczciwa biografia zakłada nieodnoszenie i
pomijanie tych elementów życia?