Gość: guest
IP: *.*
22.11.02, 10:44
Czy to normalne,żeby niespełna 10 mies. dziewczynka tak mocno wyrażała swoje niezadowolenie i złość. Kiedy tylko zrobię coś nie po myśli mojej córci (np: ją ubieram, przewijam, przestaję bujać na rękach, wyciągam z kąpieli itp...) wpada w szał. Aż trudno to opisać: cała się pręży, wykrzywia, czerwienieje na buzi, wierzga nóżkami tak jakby chciała tupać ze złości i oczywiscie krzyczy!!! Wygląda to strasznie i zaczynam się niepokoić. Nie wiem czy to już symptomy rozpieszczenia mojej małej królewny, czy charakter? A moze nadpobudliwość. Nawet nie wiecie jak ciężko z takim złośnikiem... Mam wrażenie że ja,mama , wkurzm ją na każdym prawie kroku.A przecież ona ma dopiero 10 miesięcy. Poradźcie coś.Ania.