Dodaj do ulubionych

Ratunku! Mały nerwus!

IP: *.* 22.11.02, 10:44
Czy to normalne,żeby niespełna 10 mies. dziewczynka tak mocno wyrażała swoje niezadowolenie i złość. Kiedy tylko zrobię coś nie po myśli mojej córci (np: ją ubieram, przewijam, przestaję bujać na rękach, wyciągam z kąpieli itp...) wpada w szał. Aż trudno to opisać: cała się pręży, wykrzywia, czerwienieje na buzi, wierzga nóżkami tak jakby chciała tupać ze złości i oczywiscie krzyczy!!! Wygląda to strasznie i zaczynam się niepokoić. Nie wiem czy to już symptomy rozpieszczenia mojej małej królewny, czy charakter? A moze nadpobudliwość. Nawet nie wiecie jak ciężko z takim złośnikiem... Mam wrażenie że ja,mama , wkurzm ją na każdym prawie kroku.A przecież ona ma dopiero 10 miesięcy. Poradźcie coś.Ania.
Obserwuj wątek
    • Gość: kadyga Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 22.11.02, 10:49
      Jeju mam podobnie. Nasz Franek jest starszy ma 14 miesięcy. Z niecierpliwością czekam na posty od doświadczonych w tym temaciesmilePozdrawiamKatarzyna mama Franka
      • Gość: guest Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 22.11.02, 13:02
        Moja mała reaguje podobnie ( ma 19 miesięcy). Doszło nawet do tego, że podczas płaczu zanosiła się i przestawała oddychać na kilka sekund. Byłam przerażona i powiedziałam o tym lekarzowi. Lekarz poradził aby w takich sytuacjach zachować zimną krew i nie ustępować, ponieważ dziecko zacznie nas w ten sposób szantażować.Na początku było mi trudno, ale teraz już chyba się do tego przyzwyczaiłam. Kiedy więc moje dzieciątko nie chce wyjść z wanny, chociaż siedzi już długo i woda jest zimna, to ja poprostu ją wyciągam i cały czas z nią rozmawiam, przytulam, chociaż ona mnie odpycha. Po jakiś czasie się uspokaja. Nie wiem czy mała jest rozpieszczona, wydaje mi się, że jest wrażliwa i dlatego tak reaguje. Podobno to mija. Kiedy? Nie wiem. Zauważyłam natomiast, że Kasia coraz rzadziej tak się zachowuje. Może zauważyła, że nic w ten sposób nie osiągnie. Serdecznie pozdrawiamPyza
    • Gość: guest Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 22.11.02, 17:11
      Zosia ma 7 miesięcy i od jej narodzin borykam się z tym samym problemem. Jest bardzo niecierpliwa i jeżeli tylko coś jest nie po jej myśli wpada w histerię. Objawy są podobne do tych, które opisujesz. Zosia ma jednak tak mocny głos,że jej ryku i wrzasku nikt nie jest w stanie wytrzymać (łącznie ze mną). Doszło do tego,że wertuję księgarnie w poszukiwanium pozycji jak radzić sobie z trudnym dzieckiem. Kiedy chodzę na spacery to gdzieś w głębi duszy zazdroszczę matkom "spokojnych" dzieci, które siedzą sobie cichutko w wózeczku i oglądają świat, bo Zosia oczywiście nienawidzi wózka. Rodzice wspierają mnie mówiąc,że wyjątkowe dzieci ciężko się wychowuje, ale tak naprawdę to na dzień dzisiejszy jest to wątpliwa pociecha. Cieszę się, że napisałś na forum, bo przez cały czas miałam wrażenie, że tylo moje dziecko jest takie "choleryczne" . Jak będziesz miała jakiś złoty środek to napisz. I może odezwij się jeszcze.PozdrawiamAgnieszka
      • Gość: guest Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 22.11.02, 17:36
        Jejku jak przyjemnie przeczytać, że nie tylko ja mam takie problemy.Mój synek (11 miesięcy) zachowuje się identycznie.Na spacery wychodzimy w porze spania, bo normalnie jest ryk, że on chce wyjść z wózka a,że chodzi za dwie rączki to dla mnie to była istna udręka-prowadzić wózek i jego,albo go nieść.Najgorzej jest kiedy mu się czegoś zabrania,lub coś zabiera..ja w takiej sytuacji mówię do niego spokojnie,uśmiecham się a jak nie skutkuję próbuję zająć czymś innym.Przede wszystkim nie ustępuję.PozdrawiamRoksana
    • Gość: kadyga Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 23.11.02, 11:28
      Cześć to znowu ja, mama Franka, z drugiego postu. Chciałam tylko napisać, że znalazłam jedną dość ciekawą książkę pt.: "Jak mówić dziecku NIE" autorstwa Asha Phillips. Być może nie znajdziemy tam odpowiedzi na wszystkie pytania, ale sądzę, po pobieżnej póki co lekturze, że daje pewne wskazówki do postępowania z takimi dziećmi jak nasze.... najkochańszymi, a jakże, jedynie troszkę trudniejszymiwinkPrzytoczę Wam fragment:"Na ogół dorośli są mądrzejsi i mają więcej doświadczenia niż dzieci, toteż dzieci wzorują się na rodzicach, zwłaszcza gdy chcą zrozumieć otaczający ich świat.(...)Widzimy często jak rodzice przedstawiają swoich przyjaciół, prosząc(dziecko) żeby się uśmiechnęło do cioci, przyniosło zabawkę, czy obejrzało piękną książeczkę.... dziecko jest chwalone, kiedy osiagnie coś, z czego rodzice są dumni, i karcone, kiedy zrobi coś, co im się nie podoba.Dzięki tym wszystkim zabawom i rozmowom dziecko znajduje poczucie sensu świata i orientuje się, co może, a czego nie wolno. Jeśli reakcje na jego zachowanie są konsekwentne, otrzymuje bardziej solidne i jasne widzenie świata, dostaje rzetelne informacje na temat tego co wolno, a czego nie wolno, co jest bezpieczne, co zaś nie, co budzi lęk, a co nie budzi. Nie ma dorosłych czy rodziców całkowicie konsekwentnych, ale dziecko na podstwie ich reakcji tworzy sobie pewien ogólny obraz świata."PozdrawiamKatarzyna mama FrankaPS Kobitki, jeśli wpadła Wam w rękę jakaś dobra lektura w interesującym nas tu temacie to proszę podzielcie się tytułami.:)
      • Gość: guest Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 23.11.02, 16:28
        Moja mala tez byla nerwowa,nie chciala siedziec w wozku,uciekala z niego wiec kupilismy taki z ktorego wyjsc nie moze i teraz juz spokojnie siedzi.Plakala tez w foteliku samochodowym ale to przez to ze siedzialam blisko,a ona "czula" cyca:foubig_grinlatego ucieklam do przodu i niunia jest spokojna bo wie ze mama nie przyjdzie.Zloscila sie tez na kazdym kroku jak cos nie szlo po jej mysli,przebieranie a zwlaszcza zmiana pieluszki to byl horror.:ODzis ma 18 miesiecy i zlosc jej powoli przechodzi bo podobnie jak dziewczyny nauczylam sie nie ustepowac we wszystkimi mala dostrzega co jej wolno a co nie pozatym jest kochana:love:pozdrawiam i zycze cierpliwosci do malych nerwuskow:hello:
        • Gość: IlonaD Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 23.11.02, 16:51
          Cześc dziewczyny!Właśnie wczoraj siedziałam na forum Wychowanie i tam poruszyłam ten temat."Roczny rozbójnik.Do Joannybo"Jestem mamą rocznego rozbójnika,problemy mam identyczne,jakWy.Zaczęło się to niedawno,więc nie mam na ten temat jeszcze wyrobionego zdania,ale po tamtym forum coś niecoś mi się powoli rozjaśnia.Oj,moje drogie czeka nas ciężka i długa praca,pozostaje jedynie wymieniać doświadczenia i wspierać się wzajemnie.Zgadzam się zjedną z emam,że trzeba zachować zimną krew inie dać się szantażować dziecku.Łączę się z Wami w nieszczęściu Ilona.p.s.Mojemu Stefankowi idzie właśnie 6 ząbków na raz,więcpocieszam się,że jak się już wyrżną to może będzie lepiej.Może i waszym pociechom idą ząbki?
          • Gość: guest Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 23.11.02, 18:20
            Witam "szantażowane" emamuśki! Tak mi sie ciekawie składa że odchowałem, dosłownie, dwóch synów. Teraz mam długo oczekiwaną i upragnioną córeczkę. Chłopcy liczą sobie teraz 18 i 14 lat. Córeczka ma teraz 17 miesięcy. Zauważyłem że dzieci próbują na różne sposoby podporządkować sobie rodziców i innych dorosłych ze swego otoczenia. Tylko konsekwentne postępowanie, umiejętne ustępowanie i gdy dziecko już nieco więcej rozumie, spokojne tłumaczenie może dać pozytywne efekty. Jeśli natomiast zabraknie konsekwencji w postępowaniu, lub co gorsza "dziki" upór na zasadzie, ja jestem starszy i masz mnie słuchać, niestety bardzo szybko przynosi podobny upór ze strony dzieci. Dzieci na zasadzie prób i błędów bardzo szyko wyciągają właściwe dla siebie wnioski - będę płakać to otrzymam to czego chcę. Muszę Was pocieszyć miłe mamusie że jest to uprawa ugoru rozłożona na najbliższe 4 - 6 lat i jeśli uda Wam się ta trudna sztuka, czeka Was potem następne 7 do 10 lat pilnowania tej pięknej "uprawy" czyli dzieci przed chwastami życia. No i jeśli to się jeszcze uda no to mamy jeszcze tylko "trudny" okres dojrzewania. Potem następuje już tylko miłe zbieranie plonu, jakim jest duma że mamy wspaniałe, kochane i kochające nas dzieci. Życzę Wam mądrej "uprawy" i pociechy z dzieci, jak ja mam ze starszych synów.FRANC
            • Gość: IlonaD Re: Ratunku! Mały nerwus! IP: *.* 23.11.02, 18:26
              Bardzo,bardzo dziękujemy zapocieszenie"tylko kilkanaście lat..."To naprawdę optymistyczne,pozdrawiam Ilona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka